mam mały problem, wyglada to tak przed chwilka odkrecilem prawa klape przy drzwiach i wyciagnalem siłownik. składa się on z dwu części, przy czym moge se podnosić i opuszczać nie mam wogole zadnego oporu (jedna czesc w druga) czy to jest problem czy tak ma byc?
i kolejna rzecz coś chyba skchrzaniłem bo:
dzyndzel ten od otwierania drzwi przy szybie co sie ciagnie go do gory jest ciagle opadniety i nie moge go podniesc bo sam opada :-/ ale za to drzwi sie oteriaja i zamykaja bez problemu (na kluczyk).
tam gdzie laczy mi sie silownik z dzyndzlem jest taki plastkim czerwony ale nie wiem jak zalozyc to zeby dzialalo. prosze o pomoc
i kolejna rzecz coś chyba skchrzaniłem bo:
dzyndzel ten od otwierania drzwi przy szybie co sie ciagnie go do gory jest ciagle opadniety i nie moge go podniesc bo sam opada :-/ ale za to drzwi sie oteriaja i zamykaja bez problemu (na kluczyk).
tam gdzie laczy mi sie silownik z dzyndzlem jest taki plastkim czerwony ale nie wiem jak zalozyc to zeby dzialalo. prosze o pomoc