Poszukałe na forum i znalazłem. To jest oczywiście cytat:
O ładowaniu akumulatorów połączonych szeregowo zapodam taką przypowieść:
Auto ciężarowe, 24V, akumulatory w szeregu, do tego "bliżej masy" (określę go jako "dolny") przypięte jest radio 12V. Jak wygląda ładowanie? Ponieważ akumulatory są w szeregu, to przez każdy z nich płynie taki sam prąd ładowania, mnożony razy "godzina" daje nam konkretne, władowane do każdego akumulatora "Ah".
Przykład: prąd ładowania 20A przez godzinę daje nam "władowane" w każdy akumulator 20Ah.
Pójdźmy dalej: kierowca korzysta na postoju z radia, i powiedzmy wyczerpie z dolnego akumulatora 10Ah. Następnie uruchamia silnik. I co dalej? Prąd ładowania płynie przez oba akumulatory. Górny jest naładowany w 100% i więcej energii już nie przyjmie, właśnie tej która potrzebna jest akumulatorowi dolnemu. Niestety, jak przez górny nie popłynie, to do dolnego nie dotrze. Efekt? Po kilku miesiącach akumulator dolny ulegnie całkowitemu zasiarczeniu i uniemożliwi uruchomienie silnika. Tego rodzaju podłączenie radia daje pełne prawo do cofnięcia gwarancji na akumulator w nowym pojeździe. I to nie jest teoria, tylko praktyka dnia codziennego w każdym ASO (poparta zresztą naukowo-teoretycznie)