Witam,
Pomagam znajomemu zbudowac maszyne warsztatowa. Jako iz do tej pory zajmowalem sie tylko* uP i napieciami max 220V mam pewien problem.
Ogolnie uklad mikroporoceosorowy steruje grzalkami (220V poprzez triaki), silnikiem pompy 220V(triak), elektrozaworami (12/24V) i falownikiem (360V).
Teraz doszedl problem iz urzadzenie ze wzgledow bezpieczenstwa potrzebuje wylacznik awaryjny. Po wcisnieciu go nalezy odlaczyc napiecie od wysztskich obwodow 220V, zachamowac silnik i odlaczyc 3 fazy od falownika. I wlasnie tutaj pojawia sie problem jak odlaczyc falownik 3 fazowy ?? Potrzebowalbym najlepiej jakis gotowy modul (najlepiej nie za drogi
) sterowany napieciem 12 lub 24V, za pomoca ktorego moglbym zalaczac / odlaczac zasilanie falownika. Falownik obsluguje silnik 7,5KW.
Szukalem cos na necie ale nie za bardzo wiem co sie powinno stosowac w takim rozwiazaniu a chcialbym zeby to bylo zrobione sensownie i wcale nie mam ochoty uczyc sie na wlasnych bledach
Pozdr
Jadzwin
Pomagam znajomemu zbudowac maszyne warsztatowa. Jako iz do tej pory zajmowalem sie tylko* uP i napieciami max 220V mam pewien problem.
Ogolnie uklad mikroporoceosorowy steruje grzalkami (220V poprzez triaki), silnikiem pompy 220V(triak), elektrozaworami (12/24V) i falownikiem (360V).
Teraz doszedl problem iz urzadzenie ze wzgledow bezpieczenstwa potrzebuje wylacznik awaryjny. Po wcisnieciu go nalezy odlaczyc napiecie od wysztskich obwodow 220V, zachamowac silnik i odlaczyc 3 fazy od falownika. I wlasnie tutaj pojawia sie problem jak odlaczyc falownik 3 fazowy ?? Potrzebowalbym najlepiej jakis gotowy modul (najlepiej nie za drogi
Szukalem cos na necie ale nie za bardzo wiem co sie powinno stosowac w takim rozwiazaniu a chcialbym zeby to bylo zrobione sensownie i wcale nie mam ochoty uczyc sie na wlasnych bledach
Pozdr
Jadzwin
