Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz Codegen - po braku pradu totalny zgon

25 Sty 2006 18:28 1436 10
  • Poziom 24  
    Witajcie.
    Pewnego dnia jak pracowalem na kompie zabrakło prądu....Od tego czasu komputer sie wcale nie uruchamiał....Po wsadzeniu nowego zasilacza komputerek normalnie chodzi....
    Natomiast zasilacz który posiadam Codegen model 300x nie daje sie nawet wlączyć na sucho (tzn złączyć zielony z masą), brak rowniez napięcia na kabelku stand-by.......
    Co by tu zrobić???
    POZDRAWIAM
  • Poziom 29  
    Witam
    sprawdź diody te zamocowane na radiatorze :)
    ja tez miałem taki przypadek kilka razy w tym samym zasilaczu.
    pozdrawiam Marek
  • Poziom 24  
    klosek87 napisał:
    Co by tu zrobić???

    wyrzucić zasilacz do kosza, mówie poważnie ten zasilacz to śmieć i nie warto nim sobie głowy zawracać
  • Poziom 24  
    Niestety ale diody które sa przymocowane do radiatora sa sprawne....
  • Poziom 43  
    Ciesz się że ten grat umierając nie zabrał Ci płyty, napędów, pamięci czy kart i otwórz śmietnik albo daj złomiarzom w dobre ręce.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic431970.html
    Jak również post Kolegi tzoka o "wyrobach zasilaczopodobnych" który najlepiej oddaje stan rzeczy.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic431970.html
  • Poziom 28  
    Podzielam zdanie Hyde911. Ciesz sie, ze nic ci sie nie spalilo "przy okazji".
    Te zasilacze sa robione tylko po to aby sprzedac i naprawde nie warto zawracac sobie nimi glowy bo szkoda komputera.
    A jesli chcesz go naprawic - twoja sprawa. Z tego co piszesz nie dziala przetwornica standby. Sprawdz bezpiecznik w zasilaczu, rezystor udarowy na wejsciu, diody prostownika. Dalej juz sama przetw. st-by. Sklada sie ona z malego transformatorka, jednego tranzystora w obudowie TO220 i (czasami) jednego w obudowie TO92 - tak jest zazwyczaj. Co sprawdzic - rezystor w emiterze tranzystora kluczujacego (kilka ohm), rezystor polaryzujacy (kilkaset kohm). Wymienic wszystkie kondensatory w obwodzie pierwotnym i wtornym tej przetworniczki (ze 3-4 sztuki) oraz diode zenera - jesli taka jest. Po odpaleniu napiecie zasilajace uklad TL494 (a raczej jego chinskiego braciszka o nieznanych blizej oznaczeniach) nie powinno byc wieksze niz 24-27V (miedzy 7 a 12 pinem).
    Wydaje mi sie, ze zamknalem wszystkie problemy z przetwornica st-by. Ostrzegam - mozesz naprawic dla satysfakcji do kompa juz bym nie wkladal tego zasilacza, zreszta nie wlozyl bym go nawet gdyby byl nowy.
  • Poziom 21  
    Nie jestem specjalistą ale z własnego podwórka chcę wypowiedzieć się na ten temat.
    Co jakiś czas na forum pojawiają się informacje o problemach z zasilaczami.
    Czytając wypowiedzi kolegów można dojść do wniosku,że najgorsze zasilacze to Codegen.
    Może to racja ale z zasilaczem jest tak, jeżeli jest odpowiednio dobrany do komputera ,to będzie działał bez awarii(oczywiście oprócz nieszczęśliwych wypadków) przez długie lata.

    Zasada jest taka o czym każdy wie,że zazwyczaj w początkowym okresie eksploatacji komputera zamontowane są "oryginalne "urządzenia i wszystko jest OK.

    W miarę eksploatacji występują różne pomysły użytkownika dotyczące poprawienia wydajności komputera.
    I tak: OC,dokładanie różnych nowych kart ,obciążanie portów różnymi urządzeniami,co w konsekwencji doprowadza do wzrostu obciążenia zasilacza i w efekcie do awarii.

    Myślę ,że wielu użytkownikom jest obca tak prosta konserwacja urządzeń ,jak chociażby zwykłe odkurzanie podzespołów. Takie zabiegi z pewnością przedłużyłyby żywotność urządzeń(umożliwiłyby wzrokową ocenę podzespołów).
    Moja wypowiedź może nie jest fachowa, ale skierowana jest do tzw zwykłych użytkowników komputerów.

    Z własnego doświadczenia zasilacz codegen 200W(nie pamiętam jaki model) pracuje bezawaryjnie od 1999r. Komputer pracuje prawie pod max obciążeniem zasilacza przez kilkanaście godzin dziennie, zdarzały się niespodziewane przerwy w dostawach energii elektrycznej i jak dotychczas nie spowodowały niespodzianek.
  • Poziom 28  
    codegeny sa tak samo kiepskie jak i inne produkcji chinskiej, z tym ze jest na nich nalepka z nazwa pozwalajaca je identyfikowac i jakos sie o nich wypowiadac.
    Wiekszosc "codegenow" faktycznie chodzi jakis czas ale efekty ich stosowania pomimo dotychczasowej bezproblemowej dlugoletniej eksploatacji, czasami sa oplakane.
    Jak komus na kompie nie zalezy to moze je sobie stosowac. Dla mnie absolutne miinimum to dlawik na wejsciu 220V i transoptor w przetwornicy st-by. Codegeny tego nie maja. Moc 300W codegena w praktyce nie przekracza 60-80W.
  • Poziom 12  
    Przemyslaw napisał:
    Dla mnie absolutne miinimum to dlawik na wejsciu 220V i transoptor w przetwornicy st-by. Codegeny tego nie maja. Moc 300W codegena w praktyce nie przekracza 60-80W.

    Może nie wszystkie ale mają dławik podobnie jak transoptor.

    A tak ogolnie temat zasilaczy jest mi znany dość dobrze gdyż prawie osiem lat pracuje w serwisie firmy komputerowej. Przez moje ręce przeszło kilkaset komputerów ze spalonymi zasilaczami, wśród których największą bodaj grupę stanowił Codegen. Nie może być być inaczej skoro pewnie z połowa sprzedawanych na rynku zasilaczy to Codegen. Jakiś procent musi się przecież zepsuć. Absolutnie nie zgodzę się że zasilacze Codegen to tacy kilerzy. Moje doświadczenia wskazują, że na 100 uszkodzonych Codegenów może z pięć poczyniło jakieś dodatkowe zniszczenia poza swoją śmiercią. Zdecydowana większość umiera samotnie a ich wskrzeszenie jest z reguły bardzo proste - wymiana diody na wyjściu.
    Co innego np. LC235W. Tutaj szczęściem było jeśli coś ocalało po awarii zasilacza. Z nowszymi modelami jest już dużo lepiej. Jakoś tak się porobiło, że sporej grupie osób nie wiadomo dlaczego kiepski zasilacz kojarzy sie z Codegenem (pewnie nawet nie wszyscy sprawdzają naklejkę na zasilaczu - "spalił się - wiadomo Codegen").
    Na koniec taka mała uwaga. Denerwuje mnie gdy czytam post gdzie jest pytanie o naprawę jakiegoś zasilacza i większość odpowiedzi jest typu "wyrzuć to", "szajs" itd. Niektórzy chyba nabijają sobie punkty takimi odpowiedziami i zapychają serwer zawartością, która nic konkretnego nie wnosi do dyskusji.
  • Poziom 28  
    Stachu, jesli faktycznie tyle ich przerzuciles, to trudno sie Tobie sprzeciwiac. Masz racje, ze codegenem nazywa sie caly ten chinski szajs - tak juz przylgnelo bo tak jak pisalem wczesniej tylko ta nazwe ludzie pamietaja - tez to zauwazylem. Ale rozbierajac kiedys jakiegos "firmowego" codegena ( ja tego w sumie malo zrobilem), nie widzialem tam zadnego transoptora - duzo elementow poprostu brakowalo, zasilacz zrobiony tak, zeby aby dzialal. To mnie przerazilo. Obserwujac ogolnie "postep" taniej elektroniki nawet sie nie spodziewam, ze w nowszych konstrukcjach jest lepiej.
    Posty typu - wyrzuc to bo to szajs - moze nie sa nawet na temat, ale ludzie staraja sie ochronic autora przed niepotrzebnym nieszczesciem. Jak widac kazdy ma jakies doswiadczenia. Zasilacz nowy nie jest drogi. Troche drozszy zasilacz lepszy. Niech autor wie chociaz z czym ma do czynienia. Nie znajac sie za bardzo mozna zasilacz naprawic i cieszyc sie, ze dziala (niewazne czy jest wszystko w porzadku), potem wkladamy do jednostki i wlasciwie zapominamy o sprawie. Potem mamy loterie - albo sie uda ocalic kompa albo nie. Zauwazylem, ze najgorsze w skutkach sa usterki tej malej przetworniczki st-by spowodowane z reguly wysychaniem kondensatorow i rozjezdzaniem sie napiecia wyjsciowego. Istnienie transoptora z reguly zmniejsza ryzyko takiej sytuacji. Usterki diody na wyjsciu rzeczywiscie nie sa takie grozne ale w poscie zdecydowanie chodzi o st-by.
    Odpisuję, co ma autor zrobic, zeby to ruszylo - mozesz dodac cos od siebie - w sumie sam tez chcialbym go naprawic chociaz dla satysfakcji.
    Ale mocno bym sie zastanowil czy wlozyc go spowrotem do komputera - moze do jakiegos starego celka - tak ale do sprzetu na ktory zbiera sie miesiacami, albo nie ma sie kasy na lepszy - napewno nie.
    Wg mnie zasilacz jest najwazniejsza czescia komputera a wiele ludzi mysli, ze to tylko pomijalna puszka w obudowie, ktora skoro jest to musi byc dobra.

    Generalnie temat jest juz wielokrotnie przerzucony wiec nie ma chyba sensu go walkowac, spróbujmy facetowi pomoc . Moze autor wypowie sie jak sprawy stoja? Naprawiles juz? Jak wyglada Twoj codegen w srodku - jest transoptor czy nie? Jakies pomiary, etc??
  • Poziom 24  
    Cóż...myśle ze faktycznie wywale go na śmietnik.....PO tym co piszą pozostali...
    DZIĘKUJE za rady i pozdrawiam