Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Tektronix
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mostek prostowniczy na mosfetach?

27 Sty 2006 22:25 15208 54
  • Poziom 28  
    Mam pytanie,czy można zrobić mostek prostowniczy na mosfetach,jeżeli tak to proszę o podpowiedzi jak to zrobić
    Pozdrawiam
  • Tektronix
  • Poziom 40  
    a po co? i do czego?
    Bardzo zadko sie takie rzeczy robi, najczesciej w wysokosprawnych przetwornicach np do zasilania procesorow.
  • Poziom 28  
    Ktoś potrzebuje zamiast diod w mostku,mosfety mają duży prąd
  • Tektronix
  • Poziom 10  
    A diody na duży prąd są baardzo drogie :(
    Fajny by był taki układ i chyba nawet zbytnio by sie nie grzał :D :D
  • Poziom 40  
    dioda o pradzie 10A bedzie sie dokladnei tak samo grzala jak dioda o pradzie 50A wiec nie wiem w czym rzecz. Pozatym diody mioga pracowac przy duzych napieciach a mosfety juz nie.

    Nic nie napisales do czego to ma byc? Na jakie napiecia i jakie prady? Moze sam jescze nie wiesz co tak naprawde chcesz?
  • Specjalista elektronik
    irek2, chodzi o to, że MOSFET-y niskonapięciowe miewają oporności np. 3 miliomy, więc przy 100A
    traci się na nich tylko 0.3V, a na diodzie, nawet Schottky, ze dwa razy więcej. Przy mniejszym prądzie
    różnica robi się większa. Ale oczywiście to jest przydatne przy niskich napięciach. Powiedzmy,
    że chciałbym wyprostować prąd, jaki daje lutownica transformatorowa. 100A 0.8V ;)
  • Poziom 28  
    irek2 napisał:
    dioda o pradzie 10A bedzie sie dokladnei tak samo grzala jak dioda o pradzie 50A wiec nie wiem w czym rzecz. Pozatym diody mioga pracowac przy duzych napieciach a mosfety juz nie.

    Nic nie napisales do czego to ma byc? Na jakie napiecia i jakie prady? Moze sam jescze nie wiesz co tak naprawde chcesz?


    Witam dioda 10A i 50A przy prądzie np 10A będą się jednakowo grzały?
    Pytałem czy można użyć mosfetów zamiast diod,inaczej mówiąc czy mosfety można użyć prostowania prądu
    Prąd np 50A lub większy i napięcie do 30V[/img]
  • Poziom 27  
    Nieprawda że dioda o prądzie złącza 50A będzie sie tak samo grzała jak dioda o pradzie złącza 10A.
    Diody moją określone moce stary złączy do odpowiednich mocy <I*U=P>

    Dioda 10A jak dobrze pamiętam to przy tym pradzie wydziela około 26Wmocy traconej, zaś dioda 50A <nie wiem konretnie> przy pradzie 10A będzie wydzielała około 6Wmocy traconej ale przy 50A będzie to około 70W zależnie od napięcia...
    Nie wiem czy tak jest dokładnie, ale takie nasówają mi się wnioski o wydajności i zapasie pradowym prostownika...
    Wracając do MosFetów to jest tak samo jak z diodami 10A i 50A, także gdyby taki układ był by lepszy to wolałbym zastosować taki właśnie mostek prostowniczy, bo i łatwy montaż na radiatorze, właśnie nie są potrzebne specjalistyczne radiatory no i wyprowadzenia tranzystorów są w jednej lini także gdyby sie postarać to nawet by to ładnie i estetycznie wyglądało, a jakiś niewtajemniczony na głupiego by szukał mostka prostowniczego hehe :D :P
  • Poziom 42  
    Zamiast kombinować z MOSFETami zrób mostek na diodach Schottky i będzie też ładnie i w linii na radiatorze. Koszt mniejszy, nie wymaga skomplikowanego sterowania i po prostu działa.
    Schottky 10A/100V (MBR10100) bywają na Alledrogo.
  • Poziom 28  
    -RoMan- napisał:
    Zamiast kombinować z MOSFETami zrób mostek na diodach Schottky i będzie też ładnie i w linii na radiatorze. Koszt mniejszy, nie wymaga skomplikowanego sterowania i po prostu działa.
    Schottky 10A/100V (MBR10100) bywają na Alledrogo.


    Witam

    Chyba tak zrobię ,temat uważam za zamknięty[/i]
  • Specjalista elektronik
    Koszty są raczej porównywalne - diody na duże prądy są bardzo drogie.
    Można by rozważyć układ dwie diody + dwa MOSFET-y, wtedy prosty
    układ sterowania może wystarczyć. Tylko uwaga: MOSFET ma w środku
    diodę Schottky, i trzeba go używać tak, żeby ta dioda nie przeszkadzała.
  • Poziom 42  
    Porównywalne? Owszem - koszt diody do kosztu MOSFETa jest porównywalny. Ale sterowanie MOSFETa, który na dokładkę pracuje inwersyjnie wcale banalne nie jest.
    Co do diody - to nie do końca jest typowa Schottky - to jest dioda pasożytnicza, powstająca automagicznie w procesie 'budowania' tranzystora.
  • Poziom 40  
    w zasadzie jest to dioda zenera :)

    A dioda 10A czy 50A ma bardzo podobne napiecie przewodzenia wiec przy tym samym pradzie obie diody beda oddawac taka sama moc.
    Niestety pocztkujacy maja z tym najiweksze problemy i musia ze jak dadza diode na wiekszy prad to im sie nie spali mimo ze nie ma radiatora. Bzdura!
  • Specjalista elektronik
    Tak dokładniej napięcia - gdyby przyjąć, że dioda na 50A do 5 diód na 1A połączonych równolegle
    - powinny się różnić o jakieś 50mV; dla Schottky to może być paręnaście procent, no ale to mało...

    -RoMan-: mam wrażenie, że dioda w MOSFET-ach jest raczej robiona celowo - jako zabezpieczenie.
    W każdym razie jej parametry są podawane w katalogach. I pamiętam, że tyrystory BTP128, BTP129
    też miały diodę, dodawaną jak najbardziej celowo, bo była potrzebna w układzie, do którego je robiono.

    Sterowanie MOSFET-ów, kiedy w mostku są dwa, a reszta mostka jest na diodach, można uprościć -
    jedyne, co jest potrzebne, to żeby włączony był tylko ten MOSFET, który jest do tego bardziej odpowiedni.
    Jak się nie włączy - nie ma tragedii, wbudowana dioda przewodzi (z nieco większym spadkiem napięcia),
    jak się włączy (ale tylko jeden), kiedy nic nie powinno przewodzić - też nie problem, diody nie puszczą prądu.

    To wszystko oczywiście dla prostego mostka z jednego uzwojenia, nie dla mostka dającego napięcie dodatnie
    i ujemne z uzwojenia z odczepem na środku - wtedy diody by już nie chroniły przed popłynięciem prądu
    kiedy go nie trzeba, trzeba by było włączać MOSFET-y w odpowiedniej chwili, i układ się komplikuje.
  • Poziom 39  
    Kolega RoMan ma rację - w mosfetach jest to dioda pasożytnicza i jak na złość o dosyć kiepskich parametrach...
  • Poziom 42  
    We współczesnych konstrukcjach już nie jest tak xle - udało się znacznie poprawić parametry dynamiczne tych diod. Ale napięcie przewodzenia raczej Schottky nadal nie przypomina ;-)
  • Poziom 28  
    Witam
    Widzę że ten temat dalej jest aktualny,więc może zamieści ktoś jakiś praktyczny układ?
    Pozdrawiam
  • Poziom 42  
    Nie sądzę, żeby się znalazł praktyczny układ prostownika na MOSFETach w zastosowaniu, o którym myslisz. Bo to naprawdę nie ma najmniejszego sensu i uzasadnienia.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Edek rozpoczął temat najprawdopodobniej przeze mnie.
    Więc napiszę o co mnie się rozchodzi. Mamy sobie mały wiatraczek (mikroelektrownia wiatrowa) (ok. 200W) w którym z generatora wylata kilkanaście A, które poprzez diody ładują akumulator. I teraz wiadomo – spadek napięcia na diodach*prąd=moc tracona niepotrzebnie a stanowiąca poważny procent tych 200W (a wiadomo tutaj każdy wat się liczy). Wydaje mi się (z akcentem na wydaje) że kiedyś niezbyt skomplikowany schemacik prostownika na mosfetach widziałem, stąd to pytanie. Oczywiście trzeba się zastanowić czy układ sterowania nie zeżre więcej mocy niż diody, ale z drugiej strony taki prostownik mógłby być zabezpieczeniem akumulatora (ograniczenie prądowe). Dla dodatkowej komplikacji dodam że generator jest trójfazowy.
    Pytaniem najważniejszym jest czy to ma wogle sens :D?
    Inne propozycje też mile widziane. (i dzięki za zainteresowanie tematem)
  • Specjalista elektronik
    forestx, a możesz napisać, co wychodzi z generatora? trzy niezależne uzwojenia, trójkąt, gwiazda...?
    I na ile istotne są koszty, oraz złożoność układu - chodzi o wybór: komplikacja sterowania, czy kanał P?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Cały temat (dla baaardzo cierpliwych) jest tu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic277125-0-asc-900.html
    Natomiast generator to PMG np stąd (pdf): http://www.scoraigwind.com/pmgbooklet/itpmg.pdf (w wątku) są adresy kilkunastu takich konstrukcji). Generator to w skrócie trzy "stałe" cewki wokół których krążą cztery magnesy. Podpięcie trójkąt-gwiazda wymaga 6 diód (1,5 mostka :D). Co do kosztów hmm gdyby sie zmieścic w stówce, to mozna się do tego przymierzyć.
  • Poziom 42  
    Myślę, że w takim zastosowaniu zdecydowanie najprościej i najtaniej będzie zastosować jednak diody Schottky.

    Sterowanie MOSFETów musi odbywać się dość ściśle synchronicznie. O ile w przypadku przetwornicy nie stanowi to problemu (dodatkowe uzwojenie w najgorszym przypadku), to w przypadku alternatora jest tylko kłopot. Na dokładkę koncentrujesz się na diodach a w ogóle nie zastanawiasz się nad odzyskaniem energii przy niskich obrotach i panowaniem nad mocy przy obrotach wyższych. W rezultacie odbijesz się o problem braku energii przy słabym wietrze bo w przypadku nadmiaru mozna sobie jeszcze poradzić, po prostu odłączając alternator od akumulatora.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Cytat:
    nie zastanawiasz się nad odzyskaniem energii przy niskich obrotach i panowaniem nad mocy przy obrotach wyższych.
    drogi Romanie - zastanawiam się. Ale to nie ten temat. Problemem może okazać się komplikacja układu, a całość powinna być raczej prosta "gniotsa nie łamiotsa"(mam tu na myśli długą pracę w trudnych warunkach).

    Po całej nocy spędzonej na szukaniu prostownika w mojej pustej głowie powstało takie coś. Z założenia zasilamy to z zewnątrz (zasilanie operacyjnego wyższe od napięcia zmiennego).Być może z niewyspania wmówiłem sobie ze będzie to zachowywać się jak dioda, więc proszę się nie śmiać i wytłumaczyć mi dlaczego to nie zadziała.
  • Specjalista elektronik
    Z grubsza prawidłowo - tylko jeszcze kwestia wytworzenia napięcia do zasilania,
    zabezpieczeń - wzmacniacze operacyjne mają jakieś ograniczenia napięć, MOSFET-ty też.
    Ale jakby to miało działać jako prostownik przy 2V~, to można według tego schematu.
    Może tylko z jedną poprawką - MOSFET-ty w prostowniku powinny być sterowane
    włącz-wyłącz, więc przydałoby się zrobić jakąś histerezę w tym wzmacniaczu.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Z tego co pamiętam IRF mają 100V, 30A i ze 100W
    Napięcie Uo to kilkadziesiąt woltów, ale Rw generatora jest „spora” (to nie tylko rezystancja miedzi), więc sądzę że mosfety wytrzymają (na razie pomijam moc maksymalną) i problemów ze sterowaniem z operacyjnego nie będzie.(zasilany ±18V z „innego żródła”)

    Napięcie na akumulatorze to mniej-więcej nasz max (zabezpieczenie aby się nie przejadł).
    Pytanie: Czy układ rezystor-zenerka ogranicza napięcie maksymalne, czyli zabezpiecza akumulator?
    Czy tą „diodę” można połączyć w mostek?
  • Specjalista elektronik
    Ten układ już będzie miał problemy. Po pierwsze, kiedy z trafa jest maksymalne napięcie ujemne,
    to dioda powoduje, że bramka może dostać kilkanaście woltów (albo i mniej - zależy, co wyjdzie
    ze wzmacniacza operacyjnego, pewnie będzie -0.6V, bo zenerka będzie przewodzić), a źródło
    kilkadziesiąt - i napięcie bramka-źródło będzie za duże, przebije się izolacja bramki.

    Po drugie, MOSFET włącza się bardzo miękko - między początkiem przewodzenia, a pełnym
    przewodzeniem jest wolt, albo więcej, więc regulacja napięcia na wyjściu nie wyjdzie.

    Po trzecie, napięcia na wejściach wzmacniacza operacyjnego mogą okazać się za wysokie.

    Po czwarte, wzmacniacz operacyjny powinien dać na wyjściu napięcie wystarczające do
    włączenia MOSFET-a, a będzie to - licząc od minusa akumulatora - napięcie akumulatora
    plus napięcie pełnego włączenia MOSFET-a (około 8V) - razem 21.5, a on ma tylko 18...

    Po piąte, z regulacji i tak byłyby nici, bo przewodziłaby dioda MOSFET-a.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Dzięki _jta_ za cierpliwość.
    Ale forest uparty jest (głównie przez IQ=85):
    Wywalamy regulację (zenerkę i R - to były tylko opcja) i znika nam problem 1,2,5.
    Spinamy to w mostek (myślę że da się) wtedy maksymalne „wsteczne”, to napięcie akumulatora – znika problem nr 3
    Co do 4 to hmm – ile kosztuje wysokonapięciowy operacyjny? (tu mam jeszcze parę pomysłów tylko przemyśleć je muszę :D)

    Dodano po 15 [minuty]:

    Np uzyć IRF540 (kanał indukowany) a oparacyjny zasilić 0V i +30V?