Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pomiar wilgotności gleby w ogódku - podlewanie roślin

28 Sty 2006 18:08 17857 14
  • Poziom 24  
    Zapraszam do dyskusji na temat zautomatyzowania podlewania roślin
    na działce. Gotowe rozwiązania sa drogie. Może ktoś już ma swoje doświadczenia i pomysł na wykonanie automatyki we własnym zakresie.
    Uważam ze samo właczenie wody i natrysk to najmniejszy problem.
    Jak natomiast stwierdzić kiedy podlewać i jaka iloscią wody. Czyli jak wiarygodnie zmierzyc wilgotnośc gleby albo inaczej mówiąc zapotrzebowanie roślin na wodę. Moja potrzeba polega na automatycznym pilnowaniu małego ogródka na dziace od weekend'u do weekend'u a często i dłużej. Zakładamy ze jest woda i prąd oraz chęci do zrobienia czujników i automatyki.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 29  
    Włużdwie elektrody węglowe (np.z starych baterii) i masz czujnik wilgotności.
    Obejdzie się bez proca ale z nim można duuuużo lepszy systemik zrobić.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 32  
    kilka lat temu udalo mi sie opracowac "produkcje" czujnikow wg schematu w zalaczniku, elektrody byly fragmentem plytki drukowanej lewa i prawa strona laminatuj i poniklowane , calosc mogla czuwac ok 6-9 miesiecy na 2 X1,5V sr44 (tego oznaczenia nie jestem pewien inne to gp76a) jak piszczalo wystarczylo podlac kwiatka i przestawalo.
    co do elektrod jesli nie nastepuje na nich zmienna polaryzacja to dosc szybko sie rozpuszczaja.
  • Poziom 29  
    Zamiast buzera przekaźnik i pompka od spryskiwaczy.
    I mamy automat :)
  • Poziom 39  
    Cytat:
    Zamiast buzera przekaźnik i pompka od spryskiwaczy.
    I mamy automat

    nie do końca tak ponieważ na wyjściu masz sygnał z generatora 2 modulowany generatorem 1 , ponad to bezpośrednio nie wysterujesz z wyjścia bramki przekażnika , oczywiście wszystko da się zmodyfikować , zaletą ukadu jest "zasilanie" elektrod pomiarowych napięciem zmiennym dzięki czemu zmniejszamy skutki zjawiska elektrolizy
  • Poziom 24  
    Do tej pory nie próbowałem w praktyce żadnych czujników. Jednakże dwie proste elektrody - z tego co wiem - nie mierzą wilgotności gleby a jedynie moga posłuzyc jako wskażnik. Poprostu rezystancja gleby miedzy elektrodami nie odpowiada stopniowi zawilgocenia. Duzo przecież zalezy od zawartości soli mineralnych w glebie które z wodą stanowią elektrolit dla czujnika. Może jest mozliwa w realizacji inna metoda np.higroskopijna.
    :D
  • Poziom 32  
    nie do konca jest tak jak piszesz oczywiscie precyzyjnie zmierzyc nie mozna ale przy zaproponowanym ukladzie rezystancja gleby praktycznie nie ma znaczenia ze wzgledu na zawartosc soli mineralnych wartosci te zmieniaja rezystancje w niewielkim stopniu w ogromnym tak z 90% zmienia zawartosc wody , jak chcesz bardziej precyzyjne pomiary to urzadzenie musi byc bardziej skomplikowane aczkolwiek jak poradzisz sobie z rodzajem gleby jej napowietrzeniem...... mysle ze rosliny nie wymagaja az tak labolatoryjnych warunkow. Polecam modyfikacje mojego pomyslu zaoszczedzisz duzo czasu.
  • Poziom 24  
    submariner napisał:
    przy zaproponowanym ukladzie rezystancja gleby praktycznie nie ma znaczenia ze wzgledu na zawartosc soli mineralnych wartosci te zmieniaja rezystancje w niewielkim stopniu w ogromnym tak z 90% zmienia zawartosc wody .

    Jeśli stwierdziłeś praktycznie że woda w 90% zmienia opornośc gleby
    który maleje wraz z zawilgoceniem, to w zupełności powinno wystarczyć.
    Wysuszanie gleby nastepuje stopniowo od górnej warstwy w dół. Duzo zależy od jej zwięzłości. Ja mam glebę która latem stopniowo wysycha na popiół do 15 cm. Wszystkie rośliny z natury słaboukorzenione latem padają. Jesli roślinki są rozpieszczane częstym a któtkim podlewaniem, ukorzeniaja się powierzchownie i marnieją jeśli ich nie dopilnujemy.
    Czujnik powinien dać informację o stanie nawilgocenia jakby w przekroju pionowym. Samo podlewanie nie powinno być zbyt częste ale odpowiednio dozowane. Wysuszona gleba np na 2-3 cm niczemu nie zaszkodzi o ile głebiej jest już normalnie wilgotno. Ja poszukuję metody
    dozowania wody której zuzycie zalezy od temperatury dobowej, opadów naturalnych itd. Sama woda tez nie jest za darmo. Nalezałoby umiescic kilka czujników rozmieszczonych na różnych głebokościach i w różnych miejscach. Ogródek podlega kopaniu a czujniki tylko w tym przeszkadzają. Demontaż i ponowne ich instalowanie to ponowna
    "kalibracja" systemu a na to raczej brakuje już czasu. Myślałem o konstrukcji czujnika w rodzaju wciskanej sondy na głebokośc ok 40 cm.
    Jak go zrobić? Jeszcze nie wiem. Wiem że chcę albo średnią wilgotnośc
    z głebokości 40cm albo kilka sygnałow z różnych głębokości tego czujnika np co 5 cm. Sygnal z sondy obrabiam elektroniką i ... czadu
    z węża (jeśli to konieczne i o właściwej porze dnia). Dla powierzchni
    powyżej 10-20m2 jedna sonda może okazac się za mało.
    :D
  • Poziom 32  
    mysle ze takich czujnikow to powinienes rozmiescic bardzo duzo i pewno na roznych glebokosciach jak rowniez podlewac w roznych punktach , jak kolega wczesniej zauwazyl taki automat z pompka od spryskiwacza podlewanie to tez nie jednym ciagiem tylko porcjami np 1 s pompka zalaczona 10s przerwy ... czujniki ktore zaprezentowalem byly konstuowane tak by pobierac minimalny prad troche wiekszy jak zegarek by na bateriach mogly dlugo pracowac ale jak podniesziesz czestotliwosc pracy generatora "zasilajacego" elektrody do min 400hz(co spowoduje praktycznie brak korozji elektrochemicznej ale tego nie sprawdzalem) a drugi generator z duzo wiekszym kondensatorem mysle ze ok 100n to powinno byc to o czym pisze z tym ze napiecie trzeba by podniesc do min 5v(albo 12V) tak by mozna wysterowac tranzystor mos i poprzez uklad opozniajacy RC rezystor w szereg z bramka a kondensator bramka masa sterowac pompka,
    mos pewno sie bedzie grzal bo bedzie powoli otwierany ale przy niskich cenach takich tranzystorow mozna zastosowac odpowiednio wiekszej mocy silnik pompki pobiera 3-5A.
    Widzialem rozwiazania gdzie elektrody byly 2 pierscieniami w niewielkiej odleglosci od siebie i calosc nalozona na jeden z koncow rurki pcv o dlugosci ok 40cm.
  • Poziom 24  
    Zgadzam sie ze musi byc zmienna polaryzacja na elektrodach czujnika.
    Sam czujnik powinien mieć łacznośc ze "stacja bazową" najlepiej łączność bezprzewodową. Może dobrym pomysłem jest wykorzystanie częstotliwości z czujnika do modulacji FM mikronadajnika. Taki nadajnik w sondzie uruchamiał by się dwa razy na dobe sładając "meldunek"
    wysokościa tonu piszczenia. Stacja bazowa interpretowała by te tony
    i kalkulowała samo podlewanie. Pozostaje problem podziału czasowego aby kazdy czujnik nadawał o swojej porze a stacja bazowa miała tylko jeden odbiornik FM do odsłuchu kilku sond. Wniosek: w sondzie
    ma być czujnik, zegar, mikronadajnik i bateria na rok pracy. Całośc musi byc zalana hermetycznie. Baterie powinno dac się "wydłubac" aby przygotowac czujnik na nastepny sezon. Takie czujniki można zakopać
    w znanym porządku i nie powinny przeszkadzać. Gorzej bedzie z ich odnalezieniem jesienią.
  • Poziom 12  
    w profesjonalnych systemach nawadniania stosowanych w szklarniach używa sie:

    -tensjometrów - czyli czujników siły ssącej gleby. działają tak: zakopane w glebie naczynko z porowatej ceramiki wypełnione woda przepuszcza wodę do ziemi lub ja wciąga a w efekcie przy ziemi suchej powstaje w nim odpowiednie podciśnienie. Podobno sa tensjometry z wyłącznikiem które zwierają styk przy jakiejś konkretnej suchości.wtedy wystarczy włączyć nawadnianie na konkretny najlepiej krótki czas.

    -pomiar natężenia światła.potrzeby wodne roślin zależą chyba liniowo od ilości pobranego światła, ale ten system nie uwzględnia deszczu.

    -pomiar grubości liścia. Gdy roślince jest za sucho to pierwszym objawem jest zmniejszenie grubości najmłodszych liści. W szklarniach mierzy sie grubość chyba trzeciego albo piątego liścia od czubka.

    pierwszy system jest najstarszy kolejne sa coraz nowsze i umożliwiają zmniejszenie ilości zużywanej wody,przy lepszym nawodnieniu.
  • Poziom 9  
    Witam, ja od pewnego czasu męczę się z tym schematem:
    http://www.elportal.pl/pdf/k07/77_58.pdf
    chcę zbudować tylko ten blok z czujnikiem do gleby i wysterowujący pompę.
    W każdym razie schemat w miarę prosty i ciekawie rozwiązany moim zdaniem.
  • Poziom 12  
    A czy ktoś już widział gdzieś rozwiązanie uwzględniające prognozę pogody ?

    Chodzi mi o sytuację, gdy po upalnym dniu czujnik sprawdzi że jest sucho ale wiedząc że następnego dnia będzie padać - i dlatego wstrzyma się z podlewaniem.
  • Poziom 17  
    3-2-1-zwarcie możesz sobie sprawdzać pogodę na przyszłe dwa dni i sam programować to najprostsze rozwiązanie
  • Poziom 12  
    pawlos105 :
    Ale mi chodzi o to aby to urządzenie samo odczytywało prognozę z internetu, np. z ICM. Niestety tam są ogólno-dostepne informacje w postaci grafiki a nie danych do dalszego wykorzystania.