Witam. Wiem, że temat dość stary, ale nigdzie na forum nie znalazłem lepszego miejsca na ten post. Chcę zbudować porządny prostownik do ładowania akumulatorów 12V, bez żadnej automatyki, ale z regulacją prądu po stronie pierwotnej transformatora. Wiem, że standardowe ściemniacze na triakach z reguły do tego się nie nadają, bo szwankują, gdy trafo jest słabo obciążone na wtórnym. Buszując w internecie znalazłem wcale nie nowy, lecz ciekawy
artykuł, w którym opisano problem niesymetrycznego działania i zaproponowano taki oto prosty układ z dodatkowym triakiem, generujący zamiast jednego, wiele impulsów wyzwalających triak mocy:
I praktyczne zastosowanie do regulacji transformatora spawalniczego:
Czy ktoś z Kolegów ma z tym układem jakieś doświadczenia?
---
EDIT: Złożyłem układ, jednak występował problem składowej stałej powyżej ustawionego 3/4 potencjometru. Widocznie na schemacie był błąd, rezystor R5 - 10KOhm zastąpiłem zworką i układ ożył - składowa stała jest minimalna przy maksymalnym rozkręceniu potencjometru - trafo na rdzeniu zwijanym 100W "na luzie", w szereg z układem żarówka 230V/60W, która tylko ledwo dostrzegalnie się wtedy żarzy.
Do regulacji transformatorów polecam układ taki, jak np. w kicie J-219 Jabla, mimo, iż jest to dość typowy ściemniacz:
www.cyfronika.com.pl/dok/j-219.pdf
Próbowałem na kilku trafach (ale nie toroidalnych!) z różnymi obciążeniami na wtórnych i bez i śmiga aż miło, nie pali bezpieczników, żarówki łączone w szereg z układem przy nieobciążonym trafie zimne i ciemne, czyli tak, jakby ściemniacza nie było. Triak BT136 do większych transformatorów można zastąpić większym BT137 z uwagi na ewentualne prądy zwarcia. Obowiązkowy jest też odpowiedni bezpiecznik w obwodzie triaka.
Trzeba jednak przyznać, że trafa sterowane fazowo na pierwotnym grzeją się bardziej, niestety trzeba na to uważać.
Pozdrawiam