Wpadłem na pomysł aby mój alarm był bardzije skuteczny a moze raczej większym problemem dla złodzieja podczas kradziezy. Co by było gdyby złodziej wskakujac pod moja maske w celu rozbicia syrenki zaskoczony byl dalszym sygnałem alarmowym? Przeciez mozna do wyjscia na syrenke podpiac drugą równolegle i umiejscowic ja gdzies z tyły auta. Pod zderzakiem w bezopiecznym miejscu. Zastanawias ie czy by to nie zakłuciło jednka fonkcjonowania alarmu? Co wy o tym sądzicie. Druga sprawa co sie stanie jesli antenke centralki podepne pod antene samochodowa? Cyz bedzie lepszy zasięg piolota? To sa oczywiście spekulacje którą moga byc głupie ale cóz nam pozostaje jak tylko głupio pogadac.