Otóz popstanowiłem wymontowac stary i zepsuty alarm z MOjego CC900. Rozkręciłem całą deske rozdzielcza wyciagnołem zegary i szukalem centralki. Oczywiście pod kolumna kierownicza nic nie znalazłem i dlatego rozkręcałem góre. Znalazłem wiązke kabli róznych i grubych i cieniutkich brązowych (grube 2 szt) pomarąńczowych ( cieniutkie 2 szt) Jakies niebieskie czarny jeden czerowny 2 sztuki lecz jeden nie podpięty pod zaden podzespół i kabel czerwono czarny od LED. Było ich chyba ok 6-8 Wszystkei były zaizolowane białą taśma izolacyjna i sklejone wszystkei razem w jedna wiazke. NIe znalezlem zadnej centralki oprucz pudelka małego czarnego po lewej stronei zaraz obok lewego głosnika. BYło do tego podpięte kostka bodajrze czerwona i 2 kable. Napisane bylo na tym 12 V. NIestety nie mogłem tego wyciagnac bo były za krókei kable a nie chcialem nic pourywać. W samochodzie jest CZ sterowany kluczykiem ( nie pilot) . MOje pytanie brzmi co jest grane? Co sie stałoz centralka i czy mam jej nadal szukać. Zamierzam zainstalowac nowy syatem alarmowy ale nie chce czegos pop...lic. Pierwsza rzecza myslałem ze poszukam centralki po kablu od LEd ale koniec tego kabla jes podpięty pos jeden z niebieskich przewodów a czarny od LED jest wolny i zaizolowany. Na wszystkich białych izolacjach sa numerki pisane długospisem. Rózne ( 1,4,5,9,42,46, itp. ) Aha i jeszcze jkedno. Jak sciagnac kiere zeby miec lepszy dostęp do tego miejsca pod zegarami. Pozdrawiam i bardzo prosze o rady.