Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zamarznięty YUGO KORAL

KW 02 Lut 2006 21:26 2887 5
  • #1 02 Lut 2006 21:26
    KW
    Poziom 21  

    Zwracam się z kilkoma pytaniami do fachowców, którzy znają ten model samochodu. Jak w temacie samochód zamarzł. Wyjechał nim mój ojciec z garażu w czasie gdy mróz na dworze osiągał 20 stopni. Zatrzymał się i gdy po półgodzinie wrócił i chciał ponownie odpalić, samochód już nie zapalił. Stoi teraz w nieogrzewanym garażu. Ze zbiornika było spuszczone paliwo i wlane nowe bez zanieczyszczeń. Dolewany był do niego także denaturat. Przedtem paliwo w zbiorniku było zanieczyszczone. Jak pod samochodem był włączony piecyk elektryczny to na kilkanaście sekund zapalił. Sądzę że zamarzło brudne paliwo w przewodach lub pompie paliwowej. Dodam jeszcze, że był odkręcany tłumik bo istniało prawdopodobieństwo, że w nim była woda i też nic. Moje pytanie do fachowców brzmi czy jak odłączę przewody zasilające pompkę paliwową i podłączę do niej 12V to czy ta pompka powinna pompować paliwo. Inaczej zapytam jeszcze o to samo - jakiego rodzaju silnik się w niej znajduje. Czy jest to silnik elektryczny komutatorowy i będzie pracował zasilany napięciem stałym czy jest to silnik krokowy i jest zasilany przebiegiem prostokontnym. Drugie pytanie brzmi: czy jeżeli podłączę do silnika w miejcse przewodu paliwowego dochodzącego ze zbiornika inny przewód paliwowy ze zbiornika opadowego, na przykład z butelki odwróconej do góry dnem to czy takie zasilanie silnika paliwem spowoduje, że on zapali. Dla tych co przeczytają ten post a nie znają tego samochodu dodam, że nie posiada on gażnika tylko wtrysk. Chciałbym ten samochód uruchomić w ten sposób choć na chwilę po to tylko, aby z całą pewnością wyeliminować inne uszkodzenia z wyjątkiem zamarzniętych przewodów paliwowych. Druga ewentualność to uruchomienie samej pompki i sprawdzenie drożności przewodów paliwowych. Niestety nie mam możliwości zaprowadzenia go do ogrzewanego garażu, a podgrzewanie silnika lub garażu farelkami niewiele daje przy dużej masie metalu i niskiej temperaturze w koło.

  • Fibaro
  • #2 02 Lut 2006 21:52
    Michał Walczak
    Poziom 18  

    Wiec tak - pompe paliwową możesz bez problemu podłaczyc bezposrednio pod 12 V i powinna chodzic. Jezeli jest sprawna to bedzie slychac ze silnik pracuje (nie ma tam zadnego krokowego tylko zwykly komutatorowy). Inny temat to czy bedzie wytwarzala odpowiednie ciśnienie, które jest niezbedne by odpowiednia ilosc paliwa byla wtryskiwna do cylindrów. Samochodu nie uruchomisz podłączając butelke z paliwem które swobodnie splywa do ukladu wtryskowego - dzialaloby to przy gazniku ale w ukladzie wtryskowym musi byc cisnienie kilku bar. Zeby wyeliminowac zamarzniete przewody odłącz przewód powrotny do zbiornika za ukladem wtryskowym i włącz pompe paliwa - paliwo powinno sie lac. Tym sposobem mozna tez domniemywac ze pompa wytwarza odpowiednie cisnienie bo regulator upuszcza jego nadmiar do zbiornika - oczywiscie ze moze byc skopany regulator i taki test nie jest w ogole miarodajny ale na poczatek wystarczy. Trzebaby sie wpiac z cisnieniomierzem i sprawdzic czy jest ono prawidlowe co da 100% pewnosc ze uklad zasilajacy czyli pompa, przewody i regulator sa sprawne.

  • Fibaro
  • #3 03 Lut 2006 00:29
    Usunięty
  • Fibaro
  • #4 03 Lut 2006 03:27
    KW
    Poziom 21  

    Dziękuję za rady. Jutro sprawdzę pompę i przewody paliwowe.

  • #5 03 Lut 2006 23:38
    KW
    Poziom 21  

    Okazuje się, że pompa paliwowa działa. Po odłączeniu powrotnego przewodu paliwowego i włączeniu pompki, paliwo dużym strumieniem wypływało z niego prosto do kanału. Znaczy to, że przewody są drożne.
    Jak pisałem wcześniej odkręcany był tłumik, ale nie był odkręcony katalizator. Może to on jest zatkany i nie pozwala na wydostawanie się spalin. Jednak nie sądzę aby przez pół godziny zdążył zamarznąć co prawda na dwudziestostopniowym mrozie. Tak szybko ciepły silnik nie powinien zamarzać.
    Przyczyną niefunkcjonowania silnika nie jest też wyłącznik wstrząsowy. Jego ojciec sprawdzał na samym początku, a poza tym samochód po mocnym podgrzewaniu raz zapalił na kilka sekund. Teraz przy próbie zapalania słychać, że startuje na kilka cykli pracy i gaśnie. To mocne podgrzewanie w zimnym garażu jest tylko z nazwy mocne. Byćmoże i tak silnik nie zdążył rozmarznąć.
    Co o tym sądzicie, co to może być jeszcze uszkodzone?
    Jeżeli jutro go nie zapalimy to skończy się to holowaniem do warsztatu.

  • #6 15 Lut 2006 04:12
    KW
    Poziom 21  

    Samochód jest naprawiony. Uszkodzonym elementem jak stwierdzil fachowiec był czujnik ciśnienia paliwa. Podobno zaciął się w pozycji wskazującej maksymalne ciśnienie. W związku z tym mam kolejne pytanie do fachowców jaka jest rozpiętość cen takich czujników w różnych sklepach. Jest to czujnik BOSCHa z napisami na deklu:
    PA 66 6F 30
    0 261 230 025
    Zastanawiam się czy ktoś próbował to naprawiać. Jest on cały z plastiku od spodu zalany jakąś żywicą. Z boku jest czteropinowa wsuwka. Gdyby stary dał się naprawić to mógłby w przyszłości posłużyć do sprawdzenia podczas kolejnej awarii czy to przypadkiem znowu nie on lub jako rezerwa w trasie na wszelki wypadek.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo