Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Prostownik własnej konstrukcji - mostek Gretza

andrzejlisek 03 Feb 2006 17:32 12137 19
  • #1
    andrzejlisek
    Level 28  
    Dobrze znanym układem prostowniczym jest układ czterech diod zwany układem Gretza.

    Załóżmy, że posiadam 4 diody na napięcie 400V oraz oscyloskop mogący mierzyć minimum do 300V. Jeżeli podłącze oscyloskop do wejścia (lub do gniazdka) to zobaczę sinusoide o częstotliwości 50 Hz. Wydaje mi się, że dioda to nic innego, jak jednokierunkowy przewodnik prądu.

    Wydaje mi się, że po podłączeniu oscyloskopu do wyjścia przedstawionego na rysunku układu diod zobaczę wykres podobny do przedstawionego poniżej, lub, jak kto woli, wykres podobny do funkcji opisanej wzorem y=|sin x|



    Czy, jak się włączy kondensator między bieguny na wyjściu, to czy uzyska się prawie stałe napięcie? Mam na myśli natstępujące funkcjonowanie układu: W momencie, kiedy pojawia się napięcie, kondensator się ładuje, w momencie, gdy chwilowo znika napięcie, do odbiornika płynie prąd z kondensatora.

    Jeżeli kondensator pomoże, to jaki najlepiej zastosować?

    W jaki inny sposób można te wahania napięcia zniwelować?

    Nie musi to byś stabilizowany prąd stały, tylko bez wahań do 0V. Na tym forum są inne wątki opisujących budowę zasilaczy i prostowników, ale zawierają dużo elektroniki.

    Układ ma być uniwersalny, tzn działa z napięciem 350V tak samo dobrze, jak z napięciem przemiennym 10V i innymi napięciami.
  • #2
    Marek-35
    Level 14  
    Żeby wygładzić prąd z padożytniczych tętnien powinien wystarczyć kondensator 1 000 µF na napięcie 400V lecz aby ustabilizować go to niestety niezbędna będzie lutownica i kilka dodatkowych elementów .
  • #3
    andrzejlisek
    Level 28  
    Mówisz "powinien wystarczyć kondensator 1 000 µF", wiadomo, że na 400V, żeby można było wykorzystać diody. Czy można rozumieć, że lepiej kupić największy kondensator, jaki jest w handlu, lub kupić 3-5 kondensatorów i połączyć je równolegle (pojemności się dodają). Przy okazji, chyba jest jakaś górna granica, żeby nie przepłacać (powyżej tej granicy zwiększanie pojemności nie zwiększa jakości prądu).

    Czy przy okazji możesz podać jakiś prosty układ stabilizujący mogący pracować w każdym napięciu 0-400V (o ile taki istnieje)?

    Czy jesteś w stanie przedstawić przybliżony wygląd przebiegu prądu otrzymywanego z mostka z kondensatorem?
  • #4
    marpiasek
    Level 27  
    Jeśli tylko do wyjaśnienia zasady prostowania napięcia zmiennego, to wystarczy np: 1 µF i zobacz na oscyloskopie, a duże pojemności stosuje
    się w zależności: obciążenie stałe czy impulsowe.
    PS:co to za moda, elektrolit musi być np: 1 mF -pytanie?co z wami elektronikami, na razie komputery- nie zastąpią, ani teorii,a na pewno
    logiki.


    Aceton dodał ważny argument .
  • #5
    aceton
    Level 26  
    i sie troszke zdziwisz jak podlaczysz mostek z kondensatorem bezposrednio do sieci wywali ci bezpiecznik :)



    jak juz to podlacz to przez rezystor ok 1-2ohm kilka watow
  • #6
    Marek-35
    Level 14  
    andrzejlisek wrote:
    Dobrze znanym układem prostowniczym jest układ czterech diod zwany układem Gretza.

    Załóżmy, że posiadam 4 diody na napięcie 400V oraz oscyloskop mogący mierzyć minimum do 300V. Jeżeli podłącze oscyloskop do wejścia (lub do gniazdka) to zobaczę sinusoide o częstotliwości 50 Hz. Wydaje mi się, że dioda to nic innego, jak jednokierunkowy przewodnik prądu.

    Wydaje mi się, że po podłączeniu oscyloskopu do wyjścia przedstawionego na rysunku układu diod zobaczę wykres podobny do przedstawionego poniżej, lub, jak kto woli, wykres podobny do funkcji opisanej wzorem y=|sin x|

    Czy, jak się włączy kondensator między bieguny na wyjściu, to czy uzyska się prawie stałe napięcie? Mam na myśli natstępujące funkcjonowanie układu: W momencie, kiedy pojawia się napięcie, kondensator się ładuje, w momencie, gdy chwilowo znika napięcie, do odbiornika płynie prąd z kondensatora.

    Jeżeli kondensator pomoże, to jaki najlepiej zastosować?

    W jaki inny sposób można te wahania napięcia zniwelować?

    Nie musi to byś stabilizowany prąd stały, tylko bez wahań do 0V. Na tym forum są inne wątki opisujących budowę zasilaczy i prostowników, ale zawierają dużo elektroniki.

    Układ ma być uniwersalny, tzn działa z napięciem 350V tak samo dobrze, jak z napięciem przemiennym 10V i innymi napięciami.


    Do ---marpiasek---- Skoro układ ma być uniwersalny to pojemności powinny być jak najwiękrze aby przy obciążeniu nie było tentnień
  • #7
    andrzejlisek
    Level 28  
    Posiadam 4 diody IN4007 (napis wydrukowany na diodzie).

    Wiem tylko, że takie nadają się do układu Gretza oraz są przystosowane do napięć max 400V. Jakia moc lub natężenie prądu jest dopuszczalne, żeby nie uszkodzić diod?

    Aceton uważa, że przez zainstalowanie kondensatora może wywalić bezpiecznik po podłączeniu układu do prądu (nie wiem, czy miał na pyśli podłączenie tylko nieobciążonego układu, czy również obciążonego), jeżeli układ podłączy się do sieci. Jeżeli podłączy się sam kondensator bezpośrednio do sieci, to słyszałem, że rzeczywiście jest możliwe, ponieważ w prądzie przemiennym, kondensator "przewodzi" prąd (dochodzi tutaj sprawa reaktancji i oporu pojemnościowego), ale przy prądzie stałym (ściślej mówiąc, przy prądzie płynącym wciąż w tym samym kierunku)?. Czy przy obciążonym układzie (do wyjścia podłączamy np. żarówkę) możliwość przepalenia bezpiecznika nie istnieje (prąd z kondensatora popłynie raczej do odbiornika)?
  • #8
    aceton
    Level 26  
    chodzi dokladnie o to zeby zmniejszyc udar pradu w czasie wlaczenia do sieci rozladowany kondensator pobiera wtedy bardzo duzy prad
  • #9
    andrzejlisek
    Level 28  
    Na stronie http://www.esssales.com/esssales/zener-diode.html podają, że największy prąd, jaki może przepłynąć przez prostownik to 1A. Czy łączenie równoległe diod (w całym układzie, we wszystkich miejscach osobno, kilka diod równolegle zamias jednej) powoduje, że możliwe natężenie się dodaje, tzn. zastosowanie układów po 5 diod pozwoli czerpać prąd o natężeniu do 5A?
  • #10
    marpiasek
    Level 27  
    A jednak, będzie koniec świata !?!?

    Dzwoni dzwon, pytanie w którym kościele ?
  • #11
    zworys
    Level 39  
    Diody o których piszesz mogą pracować przy obciążeniu prądem do 1A. Łączenie równoległe diod teoretycznie podnosi wartość prądu jest tylko małe ale - otóż każda dioda ma swoją wartość rezystancji wewnętrznej i łączenie ich "jak leci" spowoduje że część diod może być przeciążona najogólniej mówiąc. Niewiele drożej kosztują diody powiedzmy na 3A i problem łączenia odpada. Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi w tym poście - jeśli tylko o demonstrację działania układu prostowniczego to wystarczy jakikolwiek kondensator elektrolityczny byle na napięcie pracy wyższe niż mogące wystąpić w układzie. Na oscyloskopie po samym mostku otrzymasz połówki i sinusoidy z tym że obrazowo mówiąc dolne połówki będą przeniesione do góry. Z kondensatorem otrzymasz wykres napięcia stałego o tętnieniu zależnym od kondensatora. Nie da się zbudować prostego stabilizatora na taki zakres napięcia o dobrych parametrach. I jeszcze jedno kondensator 1000 mikro na 400V kosztuje dość drogo. Przy takich wartościach napięć stosuje się filtry z pojemnościami i iindukcyjnością ( dławikiem) jest to prostsze i skuteczniejsze niż proste nawet stabilizatory napięć, zwłaszcza gdy potrzebne jest napięcie stałe o minimalnych tętnieniach. Same kondensatory wtedy nie wystarczą. Dołączenie zbyt dużych pojemności na wyjściu powyżej pewnej wartości pojemności niewiele poprawia jakość napięcia a powstaje problem o ktorym pisali koledzy wyzej - prąd udarowy w momencie włączenia układu do sieci - oprócz zjawisk opisanych powyżej także diody mogą nie wytrzymać takiego udaru. Filtr z dławikiem pozwala znacznie zmniejszyć potrzebne pojemności.
  • #12
    andrzejlisek
    Level 28  
    Układ ma służyć raczej do praktycznych zastosowań.

    Czy układ przedstawiony na załączonym rysunku jest poprawny i zminimalizuje tętnienia?

    Czy można dobrać takie parametry elementów, żeby napięcie na wyjściu było w miarę stałe bez względu na wartość napięcia i natężenia prądu?

    Jeżeli nie, to jak ustalić parametry do danego napięcia?

    Jak określić te parametry (pojemność kondensatorów, indukcyjność dławika)?
  • #13
    aceton
    Level 26  
    dobrze by bylo zebys spreecyzowal co chcesz zasilac z tego ukladu bo to moze byc bardzo niebezpieczne
  • #14
    KaW
    Level 34  
    Do tych wszystkich pytan trzeba wziac cos wtrok i zaczac czytac ksiazki,pouczyc sie i eksperymentowac najlepiej na wlasnej skorze.

    Kalkulator powinien byc goracy .
    W dobrym projekcie winny byc strony-dla usystematyzowania nazwe

    STRONA NR 1:
    DANE:-i tu prosze wpisac CEL i srodki przewidywane do jego osiagniecia

    nast:TEORIA

    nastepnie
    ROZWIAZANIE:

    -mozna te elementy uzupelniac , po to aby dobrze opisac swoja potrzebe....
  • #15
    zworys
    Level 39  
    Parametry ustala się nie dla napięcia ale dla prądu pobieranego z tego układu. Napięcie jest istotne przy dobieraniu diód i kondensatorów oraz dla obliczenia przekroju rdzenia dławika. Dla bardzo dobrej filtracji przy kondensatorach 47 mikro dławik powinien mieć indukcyjność ok. 5H. Stabilność napięcia zależy od wydajności źródła tj transformatora albo sieci ale tego wariantu bym nie polecał. WSZYSTKIE układy zasilane z takiego zasilacza byłyby pod napięciem sieci co grozi porażeniem. Trzeba byłoby budować układ odłaczający całkowicie zasilanie przy pojawieniu się fazy na obudowie urządzenia. Kiedyś do stabilizacji napięć powyżej 90V - do ok. 250 stosowano lampy neonowe. Oblicznie dławika jest trochę podobne do oblicznia transformatora. Ważne zeby dławik posiadał szczelinę powietrzną -żeby nie wchodził w nasycenie. Konkretne wzory jeśli potrzebujesz mogę podać.
  • #16
    andrzejlisek
    Level 28  
    Do użytkownika Zworys:

    Prostownik ma służyć praktycznie do wszystkiego, powinien pozwalać uzyskiwać prąd stały o różnych napięciach (posiadam autotransformator), ale nie przewiduję czerpania większego prądu, niż 6A.

    Dla mnie jest oczywiste, że przed uruchomieniem urządzenia własnej roboty (dotyczyłoby zarówno prostownika, jak i odbiornika, jeśli jest również własnej roboty), trzeba minimum trzy razy sprawdzić, czy jest wszystko poprawnie podłączone (szczególnie, czy nie ma możliwości zrobienia się zwarć, co może grozić pożarem).

    Zacznijmy od tego, że nie potwierdziłeś mi (ewentualnie zaprzeczyłeś), czy zrobiony przeze mnie rysunek układu Greza ze stabilizatorem jest prawidłowy.

    Jeżeli rysunek jest poprawny, to dławik 5henrów - nie ma problemu, bo jest tylko jeden. Co do kondensatorów, to czy obydwa mają pojemność 47 mikrofaradów?

    Byłbym wdzięczny, gdybyś podał wszystkie wzory związane ze stabilizacją prądu stałego uzyskiwanego z układu Gretza.

    Czy w dzisiejszych czasach jest również sens stosowania lamp neonowych do napięć powyżej 90V? jak się taką lampę podłączało? Czy to może być byle jaka neonówka, czy lepsza jest neonówka ze śrubokręta, czy neonówka "płomyk" zasilana napięciem 230V (lampka dekoracyjna, stosowana w kościołach zamiast świec (oczywiście podczas odprawiania mszy stosuje się prawdziwe świece) lub jako "wieczna lampka")?
  • #17
    zworys
    Level 39  
    Teoretycznie zaproponowany przez ciebie układ jest poprawny. Zasilanie przez autotransformator ma wszystkie wady zasilania prosto z sieci i tu nie chodzi tylko o twoją nieostrożność. Zdarzyło się energetykom pomylić i zamienili przewody w rozdzielni - co to znaczy chyba rozumiesz. Poza tym 6A razy 400V to daje już potężną moc 2,4 kW. Do tego potrzebne jest autotrafo o takiej mocy i nie takie diody.Na skanach podaję sposób liczenia dławika, uwagi o obciążeniu pojemnościowym i indukcyjnym w tym przypadku nie mają znaczenia. Ponadto układ zabezpieczający przed niewłaściwym podłączeniem zasilania dla zasilacza beztransformatorowego - przekaźniki to np R-15 na 220V i ostatni skan to układy zasilaczy wraz z ich parametrami. Dla ciebie istotny będzie układ h Rezystor Rs nie musi być - przy dużych pojemnościach zmniejsza prąd udarowy w momencie włączenia. Osobiście proponuję wykonać klasyczny zasilacz stabilizowany z transformatorem dla napięć 1,5V do 37V na LM-317T na prądy do 5A a autotrafa i zasilacza LC uzywać ostrożnie dla napięć powyżej tej granicy. Jeszcze jedno zasilacz z filtrem LC nie stabilizuje napięcia tylko zmniejsza tętnienie napięcia wyjściowego. Co do stabilizacji lampami neonowymi - to są specjalne lampy np SG2S używane parę lat temu w zasilaczach wysokich napięć. Zwykła neonówka też może pracować jako stabilizator ale jej parametry nie byłyby rewelacyjne. Przy czym prądy otrzymywane z takich stabilizatorów miały wielkość do 100 mA
    Attachments:
  • #18
    andrzejlisek
    Level 28  
    W sumie to moc można ograniczyć do ok.500W. Wiadomo,że muszą być inne diody, niż podane.

    Czyli diody na 400V 6A, a filtr na 6A, 500W (max 250V,2A lub 80V,6A).
  • #19
    andrzejlisek
    Level 28  
    Posiadam dwa dławiki:
    - do lamp fluorescencyjnych (świetlówek) o mocy 18-20W
    - do lamp rtęciowych wysokoprężnych 125W

    Jakie są indukcyjności wymienionych dławików oraz innych dławików do świetlówek i lamp wysokopreżnych (rtęciowe, sodowe, metalohalogenkowe)?

    W sklepach elektronicznych pytałem się o dławiki, sprzedają tylko rzędu mikro-milihenrów.

    Czy są w handlu dławiki o indukcyjności 1 Henr lub większej?

    Na podstawie tekstu wysłanego przez Zworys wnioskuję, że im większa pojemność kondensatorów i indukcyjność dławików, tym lepiej.
  • #20
    marpiasek
    Level 27  
    Kup 200 bateri 1,5V- i rób doświadczenia ,różne co Ci do głowy przyjdzie-zero tętnień - a bezpieczeństwo ????sam doświadczysz!!!!
    Andrzejlisek jest szansa że spotkamy się na tamtym
    świecie.
    Ale jak ten Diabełek Ciebie opuści, to poczytaj.......