Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uwagi na temat wzmacniaczy

zibisound 06 Lut 2006 12:52 9678 39
  • Witam.Ponieważ zajmuję się dość długo akustyką i konstrukcjami wzmacniaczy ma kilka uwag po przeczytaniu postów na temat wzmacniacza hexfet 400W.1-widać fascynację niektórych kolegów mocami wzmacniaczy.W przeciętnym pokoju 16-20m kw. do słuchania muzyki wystarczy wzmak 2*100W i dobrej,średniej klasy kolumny.Stosowanie mocy wyższych mija się z celem,bo takie natęzenie dżwieku prowadzi do uszkodzenia słuchu a także z nagłośnienia robi tzw.
    "rąbankę",czyli muzyka zatraca swoje walory i czytalność.Duże moce są stosowane na estradzie i tam musi być "duży wykop".2-stosowanie zbyt dużych pojemności elektrolitów w zasilaczach nie ma uzasadnienia,bo następuje zjawisko zbyt wolnego doładowywania w funkcji pobieranej mocy.Firmy zalecają do wzmaków 100-200W wartośc pojemności na jedno napięcie-10mF.Do większych mocy oczywiscie trzeba dać więcej-20mF.Powyżej tych wartości nie odczuwa się różnicy w brzmieniu.3-moc trafa do wzmaka domowego może być taka,jak moc sinus,bo średnia moc,pobierana z zasilacza przy odtwarzania muzyki wynosi ok.70-80% mocy trafa.Do wzmaków estradowych,które pracują w ciężkich warunkach trzeba stosować trafa z zapasem,czyli moc wzmaka+40% .
    4-kolumny głośnikowe powinny mieć odpowiednią sprawność,bo słabe np:88dB nie dadzą odpowiedniego natężenia dżwieku i powinny mieć sprawność min.90dB.Poruszany był problem obudów do wzmaków i mam propozycję dla kolegów na tanią obudowę i ma ona zaletę,że nie grzeje się tak,jak metalowa.Konstrukcja składa się z dwóch płyt:czołowej i tylnej,
    przykręconych wkrętami do płyty poziomei z blachy stalowej 1mm i ta płyta jest zawinięta z przodu i tyłu pod kątem 90 st. na wysokość 10mm.
    Obudowa wykonana jest z płyty MDF i klejona oraz skręcana blachowkrętami.Całość jest oklejona skajem a na górnej części jest wycięty otwór wentylacyjny,przykryty perforowaną blachą.Oczywiście,potrzebna jest pomoc warsztatu ślusarskiego,bo w domu nie da się wykonać dokładnie blach.Dodam jeszcze,że przy dużych mocach wzmaka konieczne jest stosowanie wentylatorów WSPOMAGAJĄCYCH chłodzenie i nie mogą one być głównym elementem systemu chłodzenia.Chodzi o to,że mozna schłodzić radiator,ale nie strukturę wewnętrzną tranzystora mocy.Dlatego radiatory powinny być z zapasem.Ja,w miarę możliwości,stosuję radiatory dzielone i tranzystory są przykręcone bez podkładek,tylko na pastę silikonową.Daje to lepsze chłodzenie.To tyle moich uwag na temat i zapraszam kolegów do dyskusji-Zygmunt.PS.Dołączam zdjęcie opisanej obudowy.


    Fajne!
  • Semicon
  • #2 06 Lut 2006 16:29
    uz87
    Poziom 11  

    Siema
    Co do obudowy, to czy mógłbyś zrobić kilka dodatkowych zdjęć?, ze środka też by mogły być, ewentualnie jakieś plany, szczegóły na temat konstrukcji?
    Pozdrawiam

  • Semicon
  • #3 06 Lut 2006 16:47
    karlos79
    Poziom 33  

    Witam
    Kolego Zibisound zgadzam się z tobą w sprawie mocy wzmacniaczy.
    W domu mam wieże PANASONIC SA AK-18 2x60W muzycznej 2x100W bodajże i nie podkrecam jej wiecej jak na 70% bo po prostu jest zagłośno.Słychać mnie na całej klatce schodowej :)
    Do grania na basie mam wzmacniacza 40W i paczke peavey, wystarcza w zupełności do grania na próbach i na małych koncertach.
    Na większe imprezy robi mi za odsłuch a na publike idzie przez monitory.
    Zastanawiam się po co własciwie do zastosowań domowych konstruować wzmacniacze powyzej 100W?
    Czy to jest jakaś megalmania, a może moda? Nie mam bladego pojęcia.
    Tak samo jest z mocami transformatorów czy z pojemnościami kondensatorów.
    Może warto by było opracować jakiś przykładowy projekt zasilania wzmacniacza z dokładnym wyjaśnieniem wyliczeń.
    Zaoszczędziło by to miejsce na forum, bo odpadły by posty z zapytaniem o trafa i kondy.
    Pozdrawiam

  • #4 06 Lut 2006 18:23
    chaka
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ja w domu w pokou 20mkw mam kolumny tonsila calkiem spore na gdn25/40 (ale nie altusy ani altony) i napedzma je wzmakiem ws 304s. Nawet na impreze pomimo laczniej mocy "tylko" 50W wystarcza w zupelnosci. uwazam ze do pokoju 20mkw przy kolumnach okolo 90dB spl 2x100W to duza przesada i znecanie sie nad wspolokatorami.

  • #5 06 Lut 2006 18:48
    AREK0882
    Poziom 16  

    Do kolegi Zibisound widze Pełen profesionalizm w wykonaniu obudowy wygląda jakby wyszła prosto z linji produkcyjnej.
    Co do doboru mocy trafa i kondensatorów filtrujących to jest najczęsciej zadawane pytanie wśród montujących wzmacniacze dają ogromne pojemnośći a sami nie wiedzą jaki prąd tak naprawde pobierany ( tu tak naprawdze zaczynają się schodki czy lepiej jest zastosować jedno trafo i dwa wieksze kondensatory czy dwa trafa i cztery kondensatory mniejsze ((rozchodzenie się prądu))). Zgadzam się również z założycielem tematu co do doboru kondensatorów. Zawsze mozna się czegoś dowiedzieć ciekawego od profesjonalisty.

  • #6 06 Lut 2006 19:17
    robball
    Poziom 21  

    Fajna obudowa, kiedyś z kolegą popełniliśmy taką, z tym, że przód i tył były z panela podłogowego.

    Gdzie można dostać takie plastikowe kratki wentylacyjne, jak w profesjonalnych sprzętach dają na górę?

  • #7 06 Lut 2006 21:49
    Misian@
    Poziom 27  

    Witam!
    Ja może poruszę wątek mocy.
    Wiem że jak każdy elektronik, nawet Początkujący, jak uruchomi np. TDA7294 to na pierwszy rzut oka gra fajnie, Potem do niego kolumny, ale po jakimś czasie jak się jest samemu i się odkręca potencjometr.... ma się takie odczucie że „za mało mocy”

    Sam muszę przyznać że jestem w tym stadium...
    Niedawno uruchomiłem tego HexFeta 400W RMS. Do niego kolumna na 2xSTX38-300-8-AE i góra.
    Kolumna strojona na 35Hz i buda około 200L.
    Zasilanie to trafo 600W i 2x75V DC na wyjściu po kondach.
    Dla mnie jest to mało.
    Wiem że ten wzmacniacz jest rewelacyjny. Kolumna tez nie ma nic do zarzucenia ale...
    Zawsze jest to ale.
    Mi szczerze mówiąc to się podoba jak to gra.
    Czysto, bardzo dynamicznie, dźwięk ma tak jakby głębię która jest niespotykana w innych wzmacniaczach np. tym Janka 300W na 2sc5200 i 2sa1943.
    Ale chciałbym więcej.
    Wpadłem na taki pomysł żeby dodać do tego HexFeta 400W jeszcze 2 pary IRFP240/9240 i wpuścić w mostek na 4R.
    Było by 1600W RMS w mostku i do tego kolumnę chciałbym mieć 1200W RMS na 4xSTX-38-300-4-AE no i porządne góry.
    Trafo było bo około 3KW (2x1500W) i może z 80.000 uF na stronę.
    Wiem że to juz jest chore ale jest takie coś jak „On ma – idz do niego”
    Czyli chodzi o imprezy. Nie będę odkręcał tego na całego w pokoju 16m^2 ale na 18-stki albo jakieś mniejsze imprezy to sprzęt jak znalazł i dlatego każdy chce mieć tych watów trochę więcej niż sąsiad.
    Zresztą pomyślcie logicznie.
    Dla mnie jest to oczywiste, bo nie będę płacił za markę tylko za waty mocy skutecznej. A gdzie kupie wzmacniacz 1600W RMS??
    W moich okolicach wzmacniacze robione biją na głowę niby najlepsze Pioneer’y czy jakieś Techniksy itp. Itd.3
    Dlatego myślę że robienie wzmacniaczy większej mocy jest celowe, ale jeśli są znane jego przyszłe zastosowania
    Co do mocy do domu to 2x500W myślę że to jest góra jaką można wytrzymać w domu, przy kolumnach o efektywności ponad 94db.
    A zawsze jest tak, że jak przyjdzie kumpel to nie chcemy żeby przy podkręcaniu gałki było słychać charczenie czyli moło mocy.
    Dlatego kto robi sobie wzmaka to robi już więcej, a jak na dzisiejsze czasy nie jest to zbytnio drogie a dołożenie 30 złoty więcej za 200W więcej RMS to nie dużo biorąc pod uwagę że nie tracimy na jakości a czasem nawet wchodzi praca z obciążeniem 2R czyli uniwersalność wzmacniacza
    To wszystko ma swoją ceną ale powiedzcie, czy nie chcielibyście obstawiać prawie wszystkich impres, przy czym za to zainkasować troche hajsiku ni i respekt przed innymi
    Ja myślę że ceną np. 1200zł za takie coś jest dobra, nawet jeśli byśmy mieli takiego wzmacniacza robić rok!
    Liczy się efekt końcowy.
    Co do obudowy autora tematu.
    Jest fajna.
    Ale niestety należę do grona ludzi którzy cenią wygląd i ja chciałbym aby było widać wnętrze, bo jeżeli go nie widzimy to robimy wszystko żeby było zgodne ze schematem elektronicznym, ale nie dbamy o wygląd. Się wszystko
    To jest troche smutne. Tak jak z motorami nowoczesnymi i motorami z początku wieku.
    Porównajcie sobie jak wcześniej motory wyglądały, konstruktorzy dbali o każdy element aby wyglądał i był jedyny w swoim rodzaju czyli piękny.
    A teraz Się wszystko zamknęło w plastiku i straciło to „coś” co mają zabytki jak np. Junak
    Zrozumiem jak komuś nie chce się r obić tam jakiś układów, ale że żeby w srodku była przysłowiowa „dżungla” to juz jest żenada

    To jest moje zdanie o wzmacniaczach i ogólnym ich wykonywaniu
    Aha. Dodam jeszcze jedno, że wygląd wzmacniacza nie jest taki sam jak jego brzmienie i niestety na to się łapią ludzie, myśląc że fajnie wygląda to i fajnie gra, a tu niestety kapa

    Pozdrawiam serdecznie :)

    Misian@

  • #8 06 Lut 2006 23:10
    dymek
    Poziom 27  

    obudowa bardzo wspaniala praktycznie wyglada prawie jak gitarowy amp bardzo oldschoolowo czyli najladniej i te wskazniki wychylowe no sam miodzio cos w moim stylu. Co do mocy trafa to sam długo wyznawałem szlachetną idee że 150% mocy wzmaka ma miec trafo czy to w domu czy to na dyskotece ale musze przyznac racje do domu wiecej jak 80% nie potrzeba bo mało kto jest takim zakrętem żeby muzy słuchać przez pare godzin na full wyster dlatego sam teraz na tym oszczędzam no chyba że ktoś uniwersalny wzmak buduje i nosi go po imprezach i slucha w domu to i owszem ja na szczescie znajde u siebie cos na kazda okazje:)

    Aha ps zibisound
    1.Ekranujesz jakoś trafo dodatkowow swoich konstrukcjach?
    2. czy nie sprawaia kłopotu przydziwek przy konstrukcjach z tzw.dechy
    3.jak sie pojawia to jak z nim walczysz

    ja osobiscie staram sie zawsze robic z blachy po moich przykrych doswiadczeniach z dwomawzmacniaczami ktore zrobilem w desce i z ktorymi sie nawalczylem sporoooo

  • #9 07 Lut 2006 08:33
    hunterhouse
    Poziom 26  

    w 100% popieram kolege Misian@. Moc wzmacniacza nawet jak jest 400W czy nawet więcej wcale nie obliguje nas do grania pełną mocą. a zawsze mamy możliwość zrobienia głośniej. do twego dochodzi fakt że słąby wzmacniacz jak gra głośno to męczy człowieka a jak ma się 150++ to mozna zrobic całkiem dużo chałasu a wcale to nie przeszkadza.

    PS. ciekawe czy jak by kolega miał wybór jeżdzić maluchem czy mercedesem to co by kolega wybrał ???? tylko że mercedes jest duuużo droższy od malucha a wzmacniacz 50W od 200W nie różni sie wcale duzo kosztami.

  • #10 07 Lut 2006 09:38
    Misian@
    Poziom 27  

    No i tutaj wchodzi wątek imperdetacji i mocy wzmacniacza na niej osiąganej.
    Gdzieś na Elektrodzie jest taki temat...

    Ale przysłowiowe 50, czy 200W nie jest trudno osiągnąć, tylko trzeba wiedzieć na jakiej imperdetacji obciążenia.
    Załóżmy że chcemy osiągnąć te 200W na 8R
    To do zasilenia tego wystarczy standardowy wzmak 150W RMS, a takim dobrym, pozabezpieczanym i łatwym w budowie jest mostek TDA7294
    Cena jednej kości to 15zł. A dwie to 30zeta.
    Do tego trochę drobnicy może jakieś 10zł.
    Płytkę sobie sami wytrawimy czyli płacimy za zamą płytkę z laminatem to może jakieś 5zł.
    Reasumując wydaliśmy 35zł za wzmacniacz 150W na 8R, Wzmacniacz który jest w stanie złożyć początkujący elektronik, ale jeśli składający wzmacniacz jest na wyższym szczeblu zaawansowania, otwiera się pole manewru...
    Tutaj już jedynce co nas trzymie to wydatek na końcówke i trafo, bo to są bycha najdroższe elementy wzmaka. Nie wpsominająć o kondensatorach .... :D
    Raz miałem taki przypadek, że natknąłem się na elektronika który kolumnę na Tonsilach chyba 300W zasilał wzmakiem 650W RMS!
    Wiadomo kolumna pokazała co potrafi, ale gdy odkręcił za bardzo było..... była cisza.
    Zjarała się po prostu.
    Tutaj chodzi o całość zestawu jakim dysponujemy.
    Za dużo mocy i za mało to są dwa najgorsze problemy na jakie się natykają konstruktorzy własnych zestawów audio.
    Można, a raczej było by wskazane dobieranie mocy kolumny do mocy wzmacniacza w jednostkach RMS!!
    Dla mnie nie ma mocy max czy jakiś tam WATT.
    Po prostu mnie to nie interesuje.
    Dla mnie się liczy czystość muzyki i świadomość że jeszcze mogę!!
    Dla mnie się liczą się też zniekształcenia THD przy jakiej mocy wzmacniacz je osiąga i dopiero gdy wzmak dochodzi do RMS’u to mierzę moc i do niej dobieram moc kolumny.
    Wcześniej napisałem że chciałbym wzmaka 1600W do kolumny 1200W RMS.
    Czemu?

    Bo jak by się ktoś pytał to STX’y wytrzymią duuużo i jeszcze trochę.
    Kolega jak się chyba nie mylę Bocian 90 złożył suba na STX-38-300-4-AE i nazwał go Subbasem 400W.
    Moc faktyczna STX jest większa niż te 300W.
    400W jest to moc rzeczywista którą głośnik wytrzyma i dlatego chciałbym 4 przetworniki po 400W RMS czyli w sumie 1600W RMS :D

    Pozdrawiam i zachęcam do rozmowy ;)

  • #11 07 Lut 2006 10:03
    zibisound
    Poziom 22  

    Witam.Dziękuję z udział w dyskusji,bo taka wymiana myśli i doświadczeń
    jest pożyteczna.Moc wzmaków to jest indywidualna sprawa każdego konstruktora,ale wzmak 400-800W w domu to przesada,chyba,że będzie
    wykorzystywany na większe imprezy w salach.Nie napisałem w pierwszym poście o wartości obciążenia wzmaka.Były pomysły np"1-2 om" i są one bez sensu,bo minimalne obciążenie to 4 om.Wynika to ztego,że impedancja kolumny w funkcji częstotliwośći znienia się i z 4 om
    może spaść do 2 om.Dlatego kolumny 8 om lepiej się sprawują.Było pytanie o wnętrze wzmaka,ale nie ma co pokazywać,bo nie jest on skończony.Jak będzie skończony to oczywiście zamieszcze zdjęcia.Dymek
    pytał o ekranowanie trafa i przydżwięk.Trafa toroid nie trzeba ekranować,bo ma małe pole rozproszenia,ale w przypadku wzmaka z
    preampem,powinien być zamontowany w max.możliwej odległości.Obudowa drewniana nie ma wpływu na przydżwięki i szumy,bo
    to zależy od montażu a takze od umieszczenia masy centralnej.Zasady
    montażu były opisywane na elektrodzie.Preamp trzeba zaekranować a blacha pozioma musi być stalowa!Pozdrawiam-Zygmunt.

  • #12 07 Lut 2006 10:32
    hunterhouse
    Poziom 26  

    po dłuższym zastanowieiu muszę powiedzieć że 100W to za mało.
    zwykłu TDA7294 ma niby 100W a w sumie do 70 da się tego słuchać. na 4 Omach oczywiście. Sam miałem taki wzmak. zasiłałem go +-38V czyli na maxa jak sie da i od tego miał obciążęnie 4 OHM czyli nic więcej z niego nie wyciągne. Podłaczonego miałem do tego kompa i używałem go od wszystkiego filmy, gierki ,muza itp i powiem że wydawało mi isę też że to starczy ale jak robiłem troche głośniej to głośniki chciłały nie rozwałić :((.
    myślałem sobie cienkie głośniki bo alphardy skżynka robiona dawno i troche na oko co bym chciał. ale jak para dni temu odpaliłem STK 2X180W to mi oczy z orbit mało nie wyszły. dzwięk jest czystszy i bardziej szczególowy. jak dam więcej mocy to gra naprawde głośno i jakość jest zadawalojąca ale to już nie to dzwięk staje sie taki płaski i detale sa już nie słyszalne. ale to jest juz naprawde głośno bo w pokoju 5x5m nie idzie nic powiedziec żeby ktoś to usłyszał. ale jak juz pisałem dzwięk stracił juz to coś. też planuje zrobić 2x400W i do tego kolumienki na STX GND38-300-4-AE. i będe tym grał w domu. i wcale nie wydaje mi się ze to za dużo . ciekawe jak zagra takie 2x1600W w domu hehe chetnie bym togo posłuchał moze za pare lat też takie bede miał w domu kto wie.

    POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRAWDZIWYCH HIGH POWEROWCÓW i reszte też :D

  • #13 07 Lut 2006 12:26
    kaka22
    Poziom 18  

    Według mnie sprawy mocy wzmacniaczy są szerokim i głębokim tematem. I może to zabrzmi dziwnie, alenie przytoczę tutaj jakiś schematów, czy wzorów. Chodzi tu tylko o psychikę. U niektórych jest tak, że nie mają zielonego pojęcia o mocy wzmacniacza. Na przykład paru moich kumpli ,,wlewa sobie" , że mają wzmacniacze o niebagatelnych mocach. Na przykład jeden ma starą unitrę i mówi, ze jego wzmachol ma 2x150W. Biedaczek, przeczytał pobór mocy z tyłu wzmacniacza i myśli, że jego wzmacniacz ma tyle Wat na kanał ile pisze z tyłu. Jeszcze inny ma Diorę WS442 i napisał sobie korektorem na panelu czołowym 300W:!:. Dla niepoinformowanych podam moc max. tego wzmacniacza-wynosi ona 2x40W. Tak więc zmierzam do tego, że jak sie komuś powie, że "to ma 200W mocy" to on w to święcie uwierzy choć byłby to wzmacniacz na TDA2050. Ja na przykład mam amplituner JVC RX-416V, który ma 5x40W i kolumny KEF CODA7, które mają skuteczność 91db. Twierdze, że w warunkach domowych wystarczy wzmacniacz 50W i kolumny o efektywności 90db. A, że niektórzy nie potrafią odróżnić poboru mocy od mocy oddawanej to już ich sprawa.

  • #14 07 Lut 2006 13:03
    karlos79
    Poziom 33  

    Witam
    Jak wygląda sprawa zasilania przedwzmacniaczy?
    Ja stosuje najprostrze układy,czyli rezystor szeregowy, zener i kondensator.
    Napięcie pobieram z zasilacza końcówki mocy.
    Można też zastosować stabilizatory serji 78XX i 79XX.
    Interesuje mnie które rozwiązanie jest lepsze?
    Czy przedwzmacniacz łatwiej łapie zakłucenia jesli jest zasilany tylko za pomoca zenerków?
    Pozdrawiam

  • #15 07 Lut 2006 13:20
    hunterhouse
    Poziom 26  

    kaka22 napisał:
    Według mnie sprawy mocy wzmacniaczy są szerokim i głębokim tematem. I może to zabrzmi dziwnie, alenie przytoczę tutaj jakiś schematów, czy wzorów. Chodzi tu tylko o psychikę. U niektórych jest tak, że nie mają zielonego pojęcia o mocy wzmacniacza. Na przykład paru moich kumpli ,,wlewa sobie" , że mają wzmacniacze o niebagatelnych mocach. Na przykład jeden ma starą unitrę i mówi, ze jego wzmacniacz ma 2x150W. Biedaczek, przeczytał pobór mocy z tyłu wzmacniacza i myśli, że jego wzmacniacz ma tyle Wat na kanał ile pisze z tyłu. Jeszcze inny ma Diorę WS442 i napisał sobie korektorem na panelu czołowym 300W:!:. Dla niepoinformowanych podam moc max. tego wzmacniacza-wynosi ona 2x40W. Tak więc zmierzam do tego, że jak sie komuś powie, że "to ma 200W mocy" to on w to święcie uwierzy choć byłby to wzmacniacz na TDA2050. Ja na przykład mam amplituner JVC RX-416V, który ma 5x40W i kolumny KEF CODA7, które mają skuteczność 91db. Twierdze, że w warunkach domowych wystarczy wzmacniacz 50W i kolumny o efektywności 90db. A, że niektórzy nie potrafią odróżnić poboru mocy od mocy oddawanej to już ich sprawa.


    tu się z tobą zgodze że w warunkach domowych żadko uzywa sie mocy powyżej 50W ale twój wzmacniacz przy 50 wat ma juz dość duze znieksztąłcenia a jak byc miał 400W to przy 50 wat dzwięk byłby idealny. nietwierdze że twój amplituner jest kiepski albo coś w tym stylu ale fizyki sie nie przeskoczy.

    PS. Ale jak przyjdzie kumpel i mu zapiścisz jakąś muze na 400W i dobrych kolumnenkach to mu szczena opadnie i wteedy będziesz wiedział że to 400++W sie przudało.

    PS2: jak sie bliżej przyjżeć obudowie to widać pełen profesjonalizm szkoda że ja nie umiem takich żeczy robić. wygląda na tak ze starych lat.
    pewnie kolega ma troche więcej zim na karku jak ja :D

    POZDRAWIAM

  • #16 07 Lut 2006 13:43
    dymek
    Poziom 27  

    ja osobiscie nie jestem jakos zakrecony na temat mocy ale popieram misiana w połowie
    popieram w tym że fajnie jest mieć zapas i świadomość że jeszcze moge :) (jakkolwiek by to nie zabrzmiało sprostuje ja moge nawet gdy moc nie jest ze mną)
    ale jest druga strona medalu z jaką mocą gdzie można bo w moim ałym pokoiku 600W to bylaby przesada
    a 600w do głośników 180 np to głupota bo drobna chwila nieuwagi jak to czasem bywa i siedzisz klejąc cewki i wydajesz kase wystarczy ze przecholujesz

    hunterhouse powiedział

    Cytat:
    PS. ciekawe czy jak by kolega miał wybór jeżdzić maluchem czy mercedesem to co by kolega wybrał ???? tylko że mercedes jest duuużo droższy od malucha a wzmacniacz 50W od 200W nie różni sie wcale duzo kosztami.


    tutaj porównanie troszke nie wyszło bo są mercedesy o mocy 75 koni i są 600 konne od brabusa i to że ma mniej mocy nie sprawia ze są gorsze
    poprostu mercedesa chatrakteryzuje jakość pomijając klasę A bo ona ma byc tania wiec luksusow wielkich nie ma ale jeżeli jakość to czystość dźwięku co nie jest zależne od mocy no może w 20% jest ale jest sporo innych rzeczy.
    Ja bym z chęcią ponapędzał swoje 180tki 80 Wattowym lampiakowym mercedesem i mysle ze bym sie nie zawiódł:)

  • #17 07 Lut 2006 14:28
    mariusz p
    Poziom 19  

    Witam,
    wzmacniacz 200W i kondensatory 10mF ? - pomyłka (chyba,że mowa o PMPO a nie RMS)
    Ktoś wyżej napisał o końcówce na scalakach - dobre dla początkujących, jak sobie to tylko na tranzystorach a jeszcze lepiej na lampach, choć te troszkę bardziej szumią...
    Pozdrawiam

  • #18 07 Lut 2006 14:36
    zibisound
    Poziom 22  

    Witam.Ta dyskusja na pewno przyda się kolegom,bo poruszane są różne
    sprawy dotyczące wzmaków.Padło pytanie o zasilanie preampa i ja stosuję
    zasilanie,które wygląda tak:z zasilacza głównego +/- 40-60V są podłączone szeregowo diody zenera 5W i za nimi są stabilizatory:+78/12V i -79/12V do zera,ale nie podłączonego do masy głównej.Napięcia diod zenera są zależne od napięć zasilacza głównego i stosuję diody 18-22V.Redukcja powinna wynosić tyle,żeby na stabilizatorach było napięcie ok.20V.Stabilizatory mają kondensatory 0,1MikroF między wejściem a masą a na wyjściu są elektrolity 10 MikroF/25V.Ponieważ nie wolno łączyć bezpośrednio masy mocy i preampa to zasilacz +/-12 V dostaje "0" przez masę wyjściową preampa.Połączenia wyglądają tak: do puktu masy centralnej na chassis<łączówkę masy daję się z przodu chassis<podstawy> i do niej podłącza się masy:preampa.zasilacza +/-12V a masę wyjściową preampa podłącza się do wej końcówki mocy.W ten sposób masy te nie będą podłączone bezpośrednio.Można też nawinąć na toroidzie drutem ok.0,25-0,3 uzwojenia na ok.15V i zastosować układ ze stabilizatorami.Mają one duże tłumienie tętnień i dlatego są zalecane do zasilania preampów.Pozdrawiam-Zygmunt.

  • #19 07 Lut 2006 14:59
    dymek
    Poziom 27  

    mariusz p

    Cytat:
    wzmacniacz 200W i kondensatory 10mF ? - pomyłka (chyba,że mowa o PMPO a nie RMS)


    a po co wiecej niz 10000Uf na szyne w koncowcej 2x100 ??

  • #20 07 Lut 2006 15:58
    mariusz p
    Poziom 19  

    Czytaj uważnie dymek
    10 mF - czytaj 10 mikrofaradów
    "10000Uf" by było 10F
    Pozdrawiam

  • #21 07 Lut 2006 16:20
    borysgo2
    Poziom 16  

    Obudowa bardzo staranna. Troche jednak za ogromna moim skromnym zdaniem jak na wzmacniacz okolo 2x100.
    Co do mocy to 100W styknie do domu smialo, mi nawet i mniej wystarcza jednakze dobrze jest jak wzmacniacz ma troche zapasu i pradem trzyma membrane za gebe tak jak trzeba.

    PS. Tak na marginesie to przez etap mocy maksymalnej to prawie kazdy (interesujacy sie co nieco tematem audio) przechodzi.

  • #22 07 Lut 2006 16:45
    luke666
    Poziom 33  

    mariusz p napisał:
    Czytaj uważnie dymek
    10 mF - czytaj 10 mikrofaradów
    "10000Uf" by było 10F
    Pozdrawiam

    m -mili- jedna tysięczna czyli 10^-3, czyli 0,001
    µ -mikro- jedna milionowa czyli 10^-6, czyli 0,000001
    1000µ = 1m
    10000µF = 10mF = 0,01F

    Na forum stosuje się "u" zamiast "µ", ponieważ szybciej się pisze, nie trzeba wstawiać symboli inżynierskich.
    To ile może µF chciałbś wstawić do końcówki 2x100W RMS? 100.000µF?? Może najlepiej 1.000.000µF czyli 1F?

  • #23 07 Lut 2006 18:39
    Misian@
    Poziom 27  

    100,000 uF albo 1,000,000uF do koncówki 2x100W
    Dobre.
    Na mój gust takie pojemności są naprawdę zbędne.
    Na 2x100W wystarczy spokojnie 15.000uF na stronę.
    To jakie pojemności w zasilaczu się daje zależy tez od wydajności prądowej transformatora jak i również mostka prostowniczego.
    Przy sztywnym zasilaniu to nawet 10.000Uf na stronę wystarczy.
    Zależy tez czy te 100W ma być RMS czy max. Ale chyba raczej 100W RMS’u

    Każdy chyba powie tak, że jak robię sobie wzmaka, to nie będę sobie żałował, no chyba że faktycznie nas budżet trzymie.
    Pewnie wszyscy słyszeli o impulsowości wzmacniacza, ona najczęściej objawia się w muzyce szybkiej jak np. techno albo jakieś utworki testowe
    I tutaj się zgodzę o większych pojemnościach w zasilaczu, ale to rozwiązanie ma zarówno swoje zalety jak i minusy.

    Główną i najważniejszą zaletą większych pojemności to jest chwilowe nadpradowe obciąrzenie czyny w zasilaczu w stosunku do maksymalnego prądu mostka prostowniczego jeśli mamy np. na 5A
    Mówimy tu o odciążeniu chwilowym mostka prostowniczego, ale co się odwlecze to nie uciecze...Niestety
    To co zabraliśmy z zasilacza, czyli pojemność kondów mostek prostowniczy musi naładować. I dlatego napięcie przysiada, bo ten czas który mostek ładuje pojemność jest tak jak by przeciążenie i napięcie dlatego siada
    Fachowcy znający się na większych prądach, wiedzą że żeby jak najmniej siadało napięcie stosuje się 2x albo nawet 3x większy maksymalny prąd wyjściowy zasilacza niż może go wzmacniacz pobrać.
    Wtedy zasilanie siada np. o 1V a nie tak jak czasem przy zbyt małej wydajności prądowej o 5... a czasem nawet o 10V !!
    Dla przykładu, raz chciałem właśnie takie cos przetestować i obliczyłem że do mocy wyjściowej TDA2050 30W potrzebował bym trafo 70W.

    Miałem to 70W i trafo o mocy 200W i wydajności pradowej spokojnie ponad 10A
    Gdy podłączyłem TDA2050 pod trafo 70W napięcie przysiadało znacznie czyli w granicach 5...7V a prad pobierany z zasilacza nosił się w granicach 3..5A
    Zaś gdy podpiąłem TDA2050 pod 200W trafo to napięcie można powiedzieć w ogóle nie siadało a filtrację miałem tylko 2x3000uF!!
    Tu jest mowa o zapasie mocy, dodam że TDA2050 na zasilaczu 200W osiągał większą moc, która była odczuwalna przy głośnym graniu

    Czym większy wzmacniacz to się wszystko zwiększa.
    Do HexFeta 400W zalecają po 40.000Uf na stronę. Więcej można by powiedzieć nie ma sensu dawać tak jak 40.000UF do jednego TDA7294.
    Sprawa się komplikuje gdy wzmacniacz pracuje na 2R bo prądy się podwajają i spada impulsowość wzmacniacza.
    Ją można zwalczyć jednym sposobem.
    Potrajając pojemność w zasilaczu i dwukrotnie zwiększyć przekrój przewodów doprowadzających zasilanie do wzmacniacza...
    Gdzieś na forum czytałem że to jest obojętne jak kto chce, czy woli żeby wzmacniacz pracował na wyższym napięciu, na na większych prądach.
    Ja powiem tak, że wolę prąd on napięcia.
    Dlaczego??
    Napięcie jest drorzsze po prostu.
    Kondensator np. 100V 6800uF kosztóje 12.50zł a kond na 80V 6.800uF kosztóje niecałe 8zeta.
    To się wszystko znosi. Bo do wzmacniacza, który pracuje na 2R potrzeba czasem 2x większa pojemność niż do wzmaka, który pracuje na 4R
    Lecz wzmacniacze które pracują na 4R mają taka jedną zaletę, nie wiem czy wszyscy wiedzą o niej. Chodzi o to że wzmak pracujący na 4R powiedzmy 650W nie potrzebuje większej pojemności niż wzmak 400W.
    Dlatego radzę wszystkim którzy budują wzmaki mostkowe, aby pracowały na 8R czyli na jedną gałąź pracować będzie na 4R...
    Jednym słowem wszystko jest uzależnione od zasilacza i to
    ON DECYDÓJE O MOCY WZMACNIACZA!!

    Pozdrawiam

  • #24 08 Lut 2006 01:11
    Hefajstos
    Poziom 35  

    Ej, ja nie rozumiem, dla czego dobieracie pojemność elektrolitów do mocy. Przecież to zależy tylko od impedancji. Policzcie sobie - im większa moc, tym potrzeba więcej energii, a przecież energia zależy od napięcia (C*U^2/2).

    Wzmacniacz 4 razy mocniejszy ma mniej więcej 2 razy większe napięcie zasilania, a to oznacza 4 razy większą energię w kondensatorach. Czyli jakby się pokrywa.


    --
    pozdrawiam
    Hefi

    PS: Co do tych 400W w domu, to jest sens, ale po to żeby wzmacniacz miał zapas - niektóre kolumny lubią takie mocne wzmacniacze, np. moje (tzn. jedne z moich, bo stoi u mnie tego niezła sterta:D)

  • #25 08 Lut 2006 10:16
    mariusz p
    Poziom 19  

    zibisound napisał:
    Witam.Ta dyskusja na pewno przyda się kolegom,bo poruszane są różne
    sprawy dotyczące wzmacniaczy.Padło pytanie o zasilanie preampa i ja stosuję
    zasilanie,które wygląda tak:z zasilacza głównego +/- 40-60V są podłączone szeregowo diody zenera 5W i za nimi są stabilizatory:+78/12V i -79/12V do zera,ale nie podłączonego do masy głównej.Napięcia diod zenera są zależne od napięć zasilacza głównego i stosuję diody 18-22V.Redukcja powinna wynosić tyle,żeby na stabilizatorach było napięcie ok.20V.Stabilizatory mają kondensatory 0,1MikroF między wejściem a masą a na wyjściu są elektrolity 10 MikroF/25V.Ponieważ nie wolno łączyć bezpośrednio masy mocy i preampa to zasilacz +/-12 V dostaje "0" przez masę wyjściową preampa.Połączenia wyglądają tak: do puktu masy centralnej na chassis<łączówkę masy daję się z przodu chassis<podstawy> i do niej podłącza się masy:preampa.zasilacza +/-12V a masę wyjściową preampa podłącza się do wej końcówki mocy.W ten sposób masy te nie będą podłączone bezpośrednio...


    Jak możesz, to zapodaj schemat - łatwiej się czyta
    Napisz też o jaką jednostkę pojemności Ci chodziło w pierwszym poście
    - 10 mikrofaradów, czy
    - 10 milifaradów - dla jasności

    Pozdrawiam

  • #26 08 Lut 2006 21:01
    wzmak123
    Poziom 18  

    Z tymi mocami to naprawde nie którzy przesadzają 400RMS w domu, a myślałem ze muzyka jest do słuchania, a nie do przestawiania mebli i wk... sąsiadów. kiedys się jarałem mocami ale nie długo, gdy zbudowałem pa300, niby moc miał ale co z tego jak ten wzmacniacz nie grał, teraz mam koncowke na lm3886 pream na ecc85, i naprawde to gra, a co do kond w zasilaczu to ma 2x2200uF Panasonic FC na gałąż tuż przy koncówkach. Koncowce podałem nap 34V, Napędza kolumny 8Ohm 90dB i jakos nie mysle o zmianie, ewentuanie na jakich wzmacniacz lampowy.

  • #27 08 Lut 2006 21:13
    ALTON
    Poziom 38  

    wzmak123 i inni.Macie rację - kto używa takich mocy w domu?.... A jednak są tacy ludzie.

    Gdy ma się prądo żerne kolumny takie moce są niezbędne kiedy chce się posłuchać głośniej.Membrany zostają ruszone przy zapodaniu 200W na kolumnę w innym wypadku one po prostu nie grają.Bas muli i buczy.Dobra aplikacja na tranzystorach pobije GC setki razy.Trzeba przyznać że PA300 nie należy do wysokiej klasy wzmacniaczy.

  • #28 08 Lut 2006 23:35
    Lepszy Johnny
    Poziom 13  

    Prawda jest taka ze wzmak123 z dobrymi kolumnami porobilby sprzety wiekrzosci maniakow mocy ELEKTRYCZNEJ.
    Wiem ze tu ludzi jara moc wzmacniaczy, ale mimo wszystko liczy tylko natezenie dzwieku, a to zalezy glownie od kolumn.
    I az żal... ściska jak na wzmacniaczu 400W z potencjometrem na full, 380W idzie na cieplo... bo to kolumna wnosi zniekrztalcenie i jest przyczyna ze "gra za cicho", a taki LM3886 powalilby nas jeszcze na kolana, gdyby istniala kolumna ktora choc polowe mocy przetwarzalaby na dzwiek;)

    Takie jest moje zdanie.

  • #29 08 Lut 2006 23:49
    Hefajstos
    Poziom 35  

    Clon jest specyficzny - podobnie jak lampa wymaga skutecznych kolumn. Wiadomo, że nie zagra dobrze na wszystkim. Oczywiście na tranzystorach można zrobić lepszy wzmacniacz, ale nie jest nim PA300. Co innego Leach, Otala, P3A czy projekty z elektora...


    --
    pozdrawiam
    Hefi

  • #30 08 Lut 2006 23:56
    Lepszy Johnny
    Poziom 13  

    Ok, jednak zadam to pytanie tutaj.
    dotyczy ono wzmaka który zbudowałem. Na razie ma 3 kanaly (2xLM3886, 1xMOSFET_100W).

    Nie chcę po raz setny wałkować tematu masy teoretycznie!! Dlatego zwracam się WYLACZNIE do znawcow tematu!!

    Z uwagi ze masy (sygnałów i zasilania) i tak lacza się na plytce końcówki mocy (i sila rzeczy na karcie dziwiekowej-bo kilka kanałów) czy można wszystkie masy (trafa i idaca z dźwiękówki) złączyć w jednym punkcie we wzmacniaczu i stamtąd rozprowadzic mase w topologii gwiazdy?? (tak jak na 2 schemacie).
    Nie powstanie tym samym żadna pętla masy, gdyz każdy element wzmacniacza będzie podlaczony jednym grubym kablem do masy.

    I co sadzicie o schemacie_3??