Jak mniemam ten wynalazek montowały salony Fiata.

Nie wiem czemu takie 'dziwne' rzeczy montował salon.A słowo montaż w salonie Fiata nabiera swojego znaczenia.Czyli były wrzucone do samochodu i wypadały na nogi.Wyjmowałem już kilka sztuk i co było najlepsze,że żadne łącze nie było LUTOWANE.Takiego badziewia nie widziałem nigdy tylko SALONOWE wersje Fiata taką opcję posiadają(pewnie w liście wyposażenia dodatkowego jako 'będziesz miał problemy')


.Jak pilot nie działa to przejrzyj podłączenie plusa i masy.Jak opisujesz to syrenka ma własne zasilanie i gdzieś siada masa.Teraz jest wilgoć i zimno więc może coś śniedzieć.Jak alarm działa to przejrzyj masę i plus syrenki.A jak to nic nie da to pewnie padła.