Witam
"Przeszczepiłem" sprzęt grajacy ze starego auta do nowego nabytku i okazało się ze występuja zakłócenia od alternatora słyszalne w głosnikach podłączonych do wzmacniacza ( na 100% od alternatora bo po odłączeniu alternatora od instalacji ustają) w poprzednim aucie były te same komponenty tak samo zainstalowane i tego problemu nie było. Próbowałem zamontować kondensator przeciwzakłóceniowy miedzy B+ a B- ale nic to nie zmieniło, no moze minimalnie, co prawda kondensator był z odzysku i nie wyglądał zbyt dobrze. Na kondensatorze była napisana pojemnośc 2,5 µF a wg tego co wyczytałem na tym forum to zalecany jest 3µF .Co do samego alternatora to jakieś 2tyś km temu były polerowane pierścienie ślizgowe wymieniane szczotki i łozyska. Więc moje pytanie: w jaki sposób odkłócić ten alternator? Zastosować jakiś filtr? kondensator przeciwzakłóceniowy? ewentualnie gdzie taki nabyć? Mozecie polecić jakiegoś sprawdzonego producenta lub dostawce?
"Przeszczepiłem" sprzęt grajacy ze starego auta do nowego nabytku i okazało się ze występuja zakłócenia od alternatora słyszalne w głosnikach podłączonych do wzmacniacza ( na 100% od alternatora bo po odłączeniu alternatora od instalacji ustają) w poprzednim aucie były te same komponenty tak samo zainstalowane i tego problemu nie było. Próbowałem zamontować kondensator przeciwzakłóceniowy miedzy B+ a B- ale nic to nie zmieniło, no moze minimalnie, co prawda kondensator był z odzysku i nie wyglądał zbyt dobrze. Na kondensatorze była napisana pojemnośc 2,5 µF a wg tego co wyczytałem na tym forum to zalecany jest 3µF .Co do samego alternatora to jakieś 2tyś km temu były polerowane pierścienie ślizgowe wymieniane szczotki i łozyska. Więc moje pytanie: w jaki sposób odkłócić ten alternator? Zastosować jakiś filtr? kondensator przeciwzakłóceniowy? ewentualnie gdzie taki nabyć? Mozecie polecić jakiegoś sprawdzonego producenta lub dostawce?