Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz 0-30V/0-10A....

WojtasJD 12 Lis 2005 10:52 5370 4
  • #1 12 Lis 2005 10:52
    WojtasJD
    VIP Zasłużony dla elektroda

    a co myślicie o zasilaczach impulsowych bo w konwencjonalnych przeraża mnie waga i rozmiar transformatora oraz radiatora (już pomijam jak to może sie nagrzać) ...

    rozebrałem kilka firmowych i zazwyczaj były to proste konstrukcje: transformator z kilkoma uzwojeniami wtornymi - przełączane przekaźnikami, potem układ regulacji na prostych OpAmpach jak LM324 , LM741; tranzystory mocy typu 2N3055 , 2N3773. Miernik napięcia i prądu to moduły na ICL7106 (LCD) czy ICL7107 (LED).
    Jeden z nich miał trafo toroidalne + konwerter impulsowy step-down na LM2576-adj.
    Jakby pojść jeszcze dalej i zastąpić także transformator sieciowy przetwornicą ?

    (a może to będzie zbyt bardzo 'siało' ? - to może na wyściu dorzucić stabilizator liniowy ... )

    2 4
  • #2 14 Lis 2005 08:28
    kekon
    Poziom 17  

    Trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć: porządny zasilacz laboratoryjny absolutnie nie może być impulsowy. Pomimo zalet zasilaczy impulsowych (małe rozmiary, waga, małe nagrzewanie się, wysoka sprawność) nic nie zastąpi dobrego, liniowego zasilacza stabilizowanego. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że zasilacz impulsowy generuje zakłócenia, przy których niektóre układy po prostu "głupieją". Stosuje się rozwiązania polegające na połączeniu techniki impulsowej i liniowej ale to też nie rozwiązuje problemu. Dodatkowo, zasilacze impulsowe posiadają gorsze parametry jeśli chodzi o poziom tętnień na wyjściu, odpowiedź skokową, gorszą stabilizację napięcia. Uważam że w przypadku zasilacza liniowego nie ma sensu przejmować się jego dużą masą i nagrzewaniem się (chyba że jest to rzeczywiście absoultnie ważne); tu chodzi przecież o zapewnienie wysokiej jakości wytwarzanego napięcia. Nawet łącząc technikę impulsową z liniową pojawia się problem - np. gdy chcemy zbudować zasilacz 0..30V. Nie da się w prosty sposób regulować napięcia w tak duzym zakresie w zasilaczu impulsowym. Czasem stosuje się tyrystorową regulację napięcia za transformatorem w taki sposób, aby różnica napięć wy-we była jak najmniejsza przez co minimalizuje się straty w tranzystorach wyjściowych. "Siekanie" sinusoidy przez tyrystory jednak również generuje spore zakłócenia.

    0
  • #3 23 Gru 2005 21:41
    emil
    Poziom 15  

    Mała uwaga do zasilaczy impulsowych. Można zrealizować zasilacz impulsowy 0-50V i 0-10A, ale powinien to być tzw.rezonansowy zasilacz, a nie np. Flybeck lub Forward.

    0
  • #4 10 Sty 2006 18:50
    włuczykij
    Poziom 27  

    a jakby zrobic zasilacz zlozony z 2 stopni..

    1 stopien to zasilacz impulsowy regulowany a za nim stabilizator liniowy. przy regulacji pierwszy impulsowy by dawal np. 10V, a liniowy z tego robil 5V. mozna by w ten sposob zrobic zeby na stabilizatorze nie musialo byc zbyt duzego spadku napiecia (np spadek 5V) co by zapobiegało mocnemu grzaniu stabilizatora liniowego.


    no i krecac potencjometrem (np podwojnym) bysmy nastawiali napiecie dwoch stabilizatorow, ktore na pierwszym by bylo kilka volt wieksze niz te ktore chcemy uzyskac z drugiego, czyli podawane do obrobki drugiemu. zaczynam mieszac ale chce, zeby ktos zrozumial o co mi chodzi.


    mialo by to jakis sens?

    0
  • #5 10 Sty 2006 19:27
    SIEKIERA_666
    Poziom 21  

    Witam

    Miało by to sens i ma sens. Przykładem może byc tutaj zasilacz Z3020 (0-30V / 0-20A). W jego przypadku "wstepnym" stabilizatorem obniżającym jest mostek diodowo-tyrystorowy (półsterowany) - nie impulsowy ale podobna zasada szeregowo połączonych stabilizatorów. Obniża on napięcie proporcjonalnie do napięcia wyściowego zostawiając na stabilizatorze liniowym określony spadek napięcia.

    Pozdrawiam SIEKIER'A
    :twisted:

    0
  Szukaj w 5mln produktów