Tam nie ma żadnego opisu, a ze zdjęcia niewiele wynika - w każdym razie nie widać, żeby to było czymś zasilane.
Rozmagnesowywacz, jeśli ma być skuteczny, powinien wytwarzać dość silne pole - im więcej zwojów i im większy
prąd, oraz im mniejsza suma długości i średnicy, tym lepiej, i tak nikogo nie stać na amatorskie wykonanie cewki
dającą naprawdę silne pole, a i prądu zużywać to będzie sporo - więc robi się na co kogo stać.
Przykładowa konstrukcja: cewka 400 zwojów płaskownikiem 30mm2 (można by się zastanowić nad użyciem rurki
- żeby przez nią przepuszczać jakiś olej do chłodzenia, wtedy można użyć większej gęstości prądu w cewce), w niej
rdzeń 5x5cm, i około 2-3cm między końcami rdzenia. Wymaga to prądu około 60A przy napięciu 230V~...
I do tego problem: będzie przyciągać przedmioty z materiałów magnetycznych, i to całkiem mocno.
Ale za to powinna rozmagnesowywać nawet co słabsze magnesy trwałe (neodymów pewnie nie da rady).
Jeśli chodzi o zastosowanie do rozmagnesowywania drobnych przedmiotów - proponuję zobaczyć, jakiej wielkości
cewka była użyta w starym, i należałoby zrobić podobną, lub odrobinę większą - mniejsza będzie mało skuteczna.
Zastosowanie większej częstotliwości powoduje szybsze rozmagnesowanie, ale wymaga większego napięcia
na cewce i powoduje większe nagrzewanie się rozmagnesowywanych przedmiotów, więc lepiej nie.
Można by się jeszcze zastanowić nad użyciem wirującego magnesu neodymowego, ale musi być spory...