Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

RICOH FENIX >>szybkie rysowanie się bębna i blade kopi

copymaker 15 Lut 2006 17:24 1518 9
  • #1 15 Lut 2006 17:24
    copymaker
    Poziom 10  

    Witam!
    Serwisuje mnóstwo fenixów i zauważyłem pewną anomalię (zresztą nie tylko ja, bo znajmi serwisanci mają te same problemy). Jak kopiarki zaczęły z zagranicy schodzić to zachowywały się super. Bębny robiły ponad 200K kopii a po takim przebiegu nie miały prawie żadnych głębokich wytarć na swojej powierzchni. Do tego jak się wymieniło części (OPC, developer, listwę bębna, taśmę transferową i jej listwę) i ustawiło wszystkie kody na default to kopie wychodziły po prosu SUPER. Idealna czerń, vsg, vsp idealne, wskazania td sesora prawidłowe. A treraz!!!
    Wiele maszyn po wmianie tych samych części co wymienione powyżej robi blade kopie a vsp skacze do wskazania ponad 1,5 V!! I tak jest przez ok. 5000 kopii. Potem łapie sama czerń i się vsp normuje. Ale nie w każdej maszynie. Niektóre maszyny dostają czerni ale vsp jest dalej wysokie więc aby maszyna sie nie zasypała to albo trzeba regulować vsp kodami 2#003 oraz 2#203 lub też włączyć podawanie toneru przez czujni k TD wyłącznie. Inne maszyny po jakimś przebiegu znowu sie psują i nie robią idealniej czerni (tzn. czerń jest dobra ale nie idealna, a vsp też szaleje). Ten ostatni przypadek jest najczęstszy kiedy wymienisz wszystkie części prócz transferu i developera (oszczędność klienta). Wtedy maszyna nie szaleje tak jak w przypadku wymiany wszystkiego (tzn. kopie nie są blade jak sie devwelopera nie wymienia, ale czerń nie jest idealna; na druku nie widać anomalii ale widać je na czarnej apli), ale vsp też nie jest normalne o trzeba je obniżyć kodami. Do tego większość tych maszyn na bębnie robi max. 100K.
    A wiele z nich po 40 lub 50 K kopii robi już piwerwsze kreski na kopii. Na powierzchi bębna widać glębokie wytarcia.
    Nie ma znaczenia czy stosujemy toner i części katuna czy wszystko leci na oryginale. Maszyna ma już przejrzane wszystkie elementy mające wpływ nadwanie toneru. Sprzęgło podawania toneru jest czyste i pracuje prawidłowo, zębatka podająca toner w poczekalni jak była pęknięta to już jest sklejona z mieszadłem, dziurki dozujące toner z poczekalni do developera dozują go dobrze cała poczekalnia jest wyczyszczona, zębatki w developingu są OK, butelka z tonerem kręci się bardzo dobrze, czyścik czujnika końca toneru pracuje prawidłowo, blaszka biasu jest czysta. Słowem wszystko co ma wpływ na podawanie toneru jest OK! Poradźcie co może się dziać z tymi maszynami. Dlaczego wymiana developera powoduje bladą kopię!? Dalczego bębny się tak szybko rysują.!? Acha i szczelina w developingu teżjest prawidłowa! Serwisanci! Jakie macie doświaczenia i spostrzeżenia.
    Pozdrawiam

    0 9
  • #2 15 Lut 2006 19:31
    marcinserw
    Poziom 14  

    Witam
    Ja uważam że bęben, listwa i developer mają zrobić 80k i wynocha i tak robię, nie miałem jeszcze problemu żeby kopie były zbyt jasne i żeby pojawiły się kreski na bębnie już np po 50 k.
    Myslę rzecz jasna o częściach katuna bo tylko takie w fenixach używam i nie wiem jak zachowują się oyginały.

    Pozdrawiam

    0
  • #3 15 Lut 2006 20:40
    martinkrys
    Specjalista - kserokopiarki

    siadają łożyska na wałku magnetycznym, przez co powieksz sie szczelina na "doctor blade" i szczotka developera rysuje po bębnie, szczególnie od tyłu maszyny, nalezy wymieniać łożyska, a chwilowo pomaga dosuniecie doctor blade

    0
  • #4 15 Lut 2006 21:21
    copymaker
    Poziom 10  

    [quote="martinkrys"]siadają łożyska na wałku magnetycznym, przez co powieksz sie szczelina na "doctor blade" i szczotka developera rysuje po bębnie, szczególnie od tyłu maszyny, nalezy wymieniać łożyska, a chwilowo pomaga dosuniecie doctor blade[/quote]

    A znasz to z doświadczenia czy to teoretyczne rozważania.
    Pozdrawiam!

    0
  • #5 15 Lut 2006 22:01
    datatomek
    Poziom 26  

    Problem z uszkodzeniami bębna w feniksie już kiedyś opisywałem,ale powtórzę.Pomijając inne możliwości,które zakładam że kolega wyeliminował,co wnioskuję po przeczytaniu,leży po stronie stołu transportowego/transferowego.Zacznę od tyłu.Obkawem jest nie odrywanie pasa transferu od bębna po skończeniu kopiowania.Łatwo to sprawdzić puszczając pojedyncze kopie,i patrząc czy pas opada na dół.Powinna być widoczna szczelina pomiędzy pasem a bębnem.Cały dowcip polega na tym że tylko z tyłu maszyny pas opada,a od frontu nie.Dlatego głównie z frontu bębny są przytarte.Czasem na całej szerokości.Drugim efektem ubocznym tego zjawiska jest przenoszenie na czysty bęben delikatnego filmu tonerowego,akurat wtedy gdy maszyna powinna zrobić odczyt na czystym bębnie,i robi pomiary,VSG,VR.Szczególnie to ostatnie wpływa na późniejszą korekcję bias,i rozjaśnianie kopii.A powodem tego jest zużyty mechanizm opuszczania pasa.Nie generuje błędu,bo pracuje,ale dźwignie ze zbyt małym kątem się wychyla,a że stół się zawsze lekko naddaje efekt jest taki że tylko tylna część opada.Najprościej zrobić tak:Wyjąć stół,z tyłu tą blaszkę w stole transport.która opuszcza pas odgiąć do GÓRY,i pas będzie wtedy głębiej opadał .Dodatkowo można nakleić na zespół bębna od frontu u dołu na koszu,w miejscu gdzie stół spotyka się z koszem "coś".Najlepiej np.kawałek futerka uszczelniającego,coś co spowoduje lekki(ok 3mm) dystans.W ten sposób skompensuje się zjawisko zwichrowania całego zespołu i pas będzie równo opadał.

    0
  • #6 15 Lut 2006 22:42
    copymaker
    Poziom 10  

    Myślałem już kiedyś o stole transferowym i sprawdzałem to również. U mnie jest ok. Stawiam na łożyska wałka magnetycznego - to mi wcześniej do głowy nie wpadło, choć jest bardzo logiczne. No ale cóż rutyna gubi...
    Sprawdzę zatem sprawę łożysk, ale będę coś wiedział po kilkudziesięciu tysiącach kopii. Oczywiście jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś spostrzeżenia to zapraszam do dyskusji...
    Dziękuję za zainteresowaine

    0
  • #7 15 Lut 2006 23:19
    clip7
    Poziom 23  

    Witam. Zrobiłem już trochę tych maszynek i stwierdzam, że są to jedne z najlepszych modeli. Bęben, listwa, nośnik, utrwalanie robią prawie zawsze min. 120 tys. kopii. Jeszcze nigdy nie wymieniałem łożyska wałka magnetycznego ani nie zmieniałem szczeliny dla nośnika na tym wałku. Czerń zawsze bardzo dobra lub dobra.
    Jeżeli chodzi o blade kopie w tych maszynkach i dziwne wskazania Vsp to w moich przypadkach w 90% wina lewego tonera (często trafiam na Lambdę). Rzadko, ale zdarza się, że źle pracuje sprzęgło wałka magnetycznego. Nigdy nie trafiłem na problemy z opuszczaniem pasa transferowego, no chyba, że leciało sprzęgło i wywalało od razu SC405.
    pozdrawiam

    0
  • #8 16 Lut 2006 08:10
    copymaker
    Poziom 10  

    Ja też nigdy nie miałem tego typu problemów i uważałem że feniksy to najlepsze maszyny jakie spod ricoha wyszły. Problem pojawił się wtedy kiedy one zaczęły robić bardzi dużo kopii w krótkich okresach czasu, w sytuacji kiedy maszyna przez cały dzień non stop kopiowała. Ja myślę że w moich maszynach problem z łożyskami jest bardzo prawdopodobny, ponieważ to są tylko łożyska i jak mają 1,5 mln kopii (!!) to chyba mają prawo latać, zresztą sprwadzę, zwłaszcza, że jeden z developingów, który działa w maszynie szybko rysującej bęben ostatnio zaczął developerem sypać tak po prostu od przodu z wałka magnetycznego, gdzie wszystkie możliwe miejsca "wycieku" są idealnie szczelne. Wniosek: jak łożyska wałka magnetycznego "latają" i włos developera jest za duży w ekstremalnym przypadku może prowadzić do wysypywania się developera.
    Co do bladych kopii (bo skupiliśmy się głównie na rysowaniu się bębnów) to sprawa jest o tyle dziwna, że nie ma znaczenia czy mam tam toner katuna (dający do niedawna mega czerń) czy oryginał czy jakiś inny wynalazek. Ważne jest to że bardzo blada kopia powstaje zawsze wtedy kiedy wśród wszystkich części wymienię także developer. Bo jak go nie wymienie to kopia nie jest zła - nie traci czerni! A po 5 K kopii na nowym developerze zazwyczaj wraca do "prawie" normy. A przecież w developerze jest idealna konsystencja oryinalnego tonera!! Dlatego to jest bardzo dziwne i chyba jest to zupełnie inna istoria niż to rysowanie się bębnów. Co o tym myślicie??

    0
  • #9 16 Lut 2006 15:44
    martinkrys
    Specjalista - kserokopiarki

    znam to z doświadczenie, mam maszyne z przebiegiem 2500000, i parą po 1500000, o mniejszych nie wspominam, wszystkie od nowego

    Dodano po 1 [minuty]:

    oczywiście, ze jak za duża szczotka to sypie developerem

    0
  • #10 17 Lut 2006 17:03
    virtualmen
    Poziom 15  

    fenixy to mechanicznie dobre maszyny ale ta ałtomatyka z dozzowaniem toneru szkoda gadać

    blade kopie mogą mieć związek z brudnym ID sensorem, zle wykonanym inicjalowaniem developera, i zatkaniem się czujnika w hooper kanale

    rysowanie na wskutek zle opadającego passa tranferoego oraz wyrobieniem zespołu wywoływania

    0