Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Problem Sony KV 32 FQ 86

kerad30 17 Feb 2006 16:58 1898 9
  • #1
    kerad30
    Level 11  
    Witam! gwarancja skończyla się ledwie parę dni temu a telewizor Sony KV 32 FQ 86 odmowil pracy. Ma rok. Po uruchomieniu nie ma obrazu ani dzwięku miga tylko dioda czuwania. Podobno to ile razy miga dioda może podpowiedzieć co się stało. Wczesniej kilka razy rzadko,ale zdarzało się ,że sam się wyłączał i przechodził na czuwanie ale nie można go było wtedy uruchomić pilotem. Na elektronice niestety się nie znam co mogło się stać mam nadzieję ze to nie kineskop? Miał ktoś podobny problem z tym modelem? Dzięki
  • #3
    mirex
    Level 43  
    Skoro nie znasz się na elektronice to czego oczekujesz od nas?
    Po prostu odstaw sprzęt do dobrego serwisu. A poza tym trzeba było wykorzystać gwarancję. Juz wcześniej się przecież psuł. Niestety teraz bez /raczej znacznych/ kosztów się nie obejdzie.
  • #4
    kerad30
    Level 11  
    Zgłaszałem że coś dzieje się z telewizorem w salonie RTV Sony gdzie go kupiłem i serwisant miał się pojawić. Cała sprawa z telewizorem miała miejsce tuż przed zakończeniem gwarancji (2-3 tyg.)dlatego szybko zareagowałem. Niestety przyjazd kogoś z serwisu przeciągnął się ,aż do wygaśnięcia gwarancji.Ma przyjechać dzisiaj, zobaczymy co będzie. Faktycznie nie znam się na elektronice ale liczyłem ,że może podpowiecie skoro się znacie co mogło siąść w telewizorze. Mogę powiedzieć co zaobserwowałem po włączeniu -nie ma obrazu i dzwięku a dioda miga regularnie 3 razy przerwa 3 razy przerwa i tak cały czas. Pozdrawiam i dzięki
  • #6
    kerad30
    Level 11  
    Faktycznie serwisant był wczoraj pokombinował tak że naprawa odbyła się w ramach gwarancji.Siadł podobno transformator czy tranzystor napięcia wymienił i było ok ,ale póznym wieczorem okazało się ,że coś jest nadal nie tak. Telewizor o ile można tak powiedzieć zawiesił się 2 razy zupełnie jak komputer nie reagował na żaden przycisk pilota ani na obudowie. Musiałem go wyłaczyć i właczyć ponownie. Problem minął na jakiś czas a potem znowu to samo, z tym że wcześniej wyłączył się dzwięk a pozostał obraz. Po ponownym wyłączeniu i włączeniu po jakimś czasie powrócił stary problem telewizor sam się wyłączył. Wyłączyłem go i ponownie włączyłem a po jakimś czasie znowu sam się wyłączył. Dzisiaj dzwonię do serwisanta nie wiem co będzie!? Napiszę.Dzięki za zainteresowanie! Pozdrawiam
  • #8
    kerad30
    Level 11  
    Dzwoniłem gość z serwisu jest ok ma się pojawić w tym lub następnym tygodniu.Zasugeruję mu M board.Ma usunąć problem w telewizorze za free o ile da się go usunąć na miejscu. Jeżeli trzeba go będzie oddać do serwisu to nie wiem jak sprawa będzie wyglądać, czy nie będę musiał zapłacić. Oczywiście napiszę gdy wszystko się wyjaśni a telewizor będzie naprawiony,co w nim siadło.
  • #9
    mirex
    Level 43  
    Pytanie nie na temat sprzętu, ale wydaje mi się ważne.
    Gdzie mieszkasz? Minęło już 10 dni, piszesz, że może trzeba będzie czekać następne kilka. A TV martwy. Co to za serwis? W dodatku autoryzowany!! Czym dla tego serwisu różni się naprawa w domu od naprawy warsztatowej /jeśli chodzi o koszty/? O co tu chodzi?
    Odpowiedz na forum lub PW.
    Pozdrawiam!
  • #10
    kerad30
    Level 11  
    Serwis jest z Krakowa a ja mieszkam w Krościenku (jest to trochę kilometrów),a jak pisałem gwarancja minęła tuż przed awarią telewizora. Zgłaszaliśmy ,że coś jest nie tak przed jej upływem więc się dogadaliśmy z serwisantem i przeprowadził naprawę w ramach gwarancji ,którą nieznacznie przedłużył (powiedział ,że gdyby zabrał telewizor do serwisu mogłoby to nie przejść). Jak pisałem mieszkam w Krościenku do domu mam dosyć stromy kawałek pod górę i wytaszczenie prawie 70 kg graniczyło z cudem. W warunkach zimowych zniesienie telewizora też może być trudne i niebezpieczne ,dlatego zależy mi na naprawie u mnie na miejscu przynajmniej teraz ze względu na zimę, ale jeżeli będzie trzeba podejmę ryzyko. Człowiek z serwisu jest ok, można się z nim dogadać , ale jeżeli będzie trzeba będę walczył o swoje!
    Pozdrawiam!