Witam wszystkich!Mam problem z radyjkiem otóż w ciagu miesiaca spalilem juz dwa.Pierwsze to Pionek deh 6500 gralo okolo tygodniu w trakcie sluchania muzyki przestalo wydawac dzwiek.Trudno poszla kocowka tak sobie pomyslalem ,ale po oddaniu do serwisu okazalo sie ze to nie koncowka (jej wymiana nic nie dala).Udalo mi sie je opchnac kumplowi ktory swoje car audio zasila dwoma wzmakami i nie przeskzadza mu to za bardzo (sygnal na wyjsciach na wzmaka jest).Kupilem sobie znowu pionka deh 7400 (radyjko ladne,efektowne) pogralo 3 dni i znow ta sama dolegliwosc.I teraz zastanawiam sie co moze byc tego przyczyna ,aktualnie mam wlozonego kenwooda ktory ma chyba 5 lat i nic sie nie dzieje.Na pewno wiem ze kable w aucie sa w porzadku nie ma zadnego zwarcia ani itp.Radio jest zamontowane w golfie III byc moze wlasnie to ze w trojce radia sa obok nawiewu mialo na to wplyw i sie po prostu przegrzaly?Macie moze jakies inne racjonalne powody?Dokladam ze radia nie slucham zbyt glosno. 