Witam!
Może się powtarzam (inne posty), ale jeśli ma Pan do czynienia fizycznie z falownikiem, to dobrze jest metodą poznawczą, oczywiście z instrukcją w ręku - podpiąć do niego silnik, o mocy takiej dla której falownik jest przenaczony i poeksperymentować. Polecam tę metodę, bez wykonywania niebezpiecznych ruchów - tzn. robienia rzeczy których się nie rozumie lub nie ma ich w instrukcji! Jeśli Pan szuka falownika, polecam firmę Schneider (typ Altivar) lub Siemens (typ Micromaster), tyle, że są to sprzęty bardzo dobre jeśli chodzi o niezawodność, lecz drogie.
Pozdrawiam!
Michał