Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

nawijanie silnika 3f synch. z alternatora

22 Feb 2006 21:46 4517 9
  • Level 12  
    Witam
    probuje zastosowac alternator jako silnik synchroniczny 3-fazowy jest to alternator od malucha wirnik 6 par biegunow, stojan 3x6 par biegunow
    standardowo wszystko jest polaczone w gwiazde i kreci sie po podlaczeniu do sterownika ktory zalacza poszczegolne fazy w ten sposob ze dzieli okres na 12 czesci nie jestem tylko zadowolony z momentu tego silnika stojan nawiniety jest drutem 1mm 6zwojow na kazdy biegun (tzn jedna cewka obejmuje blachy 3 biegunow) moment jest niewystarczajacy przy pradzie okolo 12A... dodam jeszcze ze silnik ma dzialac jako "krokowy" czyli pedkosci obrotowe i kierunek samych obrotow beda zmienne od 0 do 600 obr/min
    z oryginalnego alternatora ciezko tez uzyskac wieksze predkosci (moment drastycznie spada)
    teoretycznie nawiniecie wiekszej ilosci zwojow przy tym samym pradzie powinno zwiekszyc strumien magnetyczny wiec i moment... problem jest tylko taki ze nie ma tam za duzo miejsca na same uzwojenia... zmniejszenie srednicy drutu moze wywolac nadmierne wydzielanie sie ciepla wrazie czego jest mozliwosc zewnetrzenego wymyszenia przeplywu powietrza i chlodzenia
    moje pytanie jest takie jak najlepiej nawinac stojan zeby uzyskac jak najwiekszy moment obrotowy przy dopuszczalnych obrotach do 600obr/min czy lepiej kazda cewke nawijac na pojedyncze miejsca czy na 3 tak jak bylo w oryginale? czy przy nawijaniu kazdej fazy osobno moze zwiekszyc precyzje ustawienia walu?
  • Level 26  
    Ale zauważ, że nie można sobie zwiększać strumienia jak się chce(w pewnym momencie materiał rdzenia wchodzi w nasycenie i koniec).

    Fizycznych możliwości obwodu magnetycznego(zależnych od rozmiarów i materiału) w danej maszynie nie przeskoczysz.
  • Level 12  
    no tak tylko ze ten alternator przy oryginalnym dzialaniu daje do 36A i prawdopodobnie przy takim pradzie dzialalby dobrze jako silnik wiec wnioskuje ze mozna jeszcze sporo zwiekszyc strumien ale trudniej jest sterowac ogromnymi pradami i niskimi napieciami niz srednimi pradami i troche wyzszymi napieciami sa wtedy mniejsze straty na elementach przelaczajacych...
  • User under supervision
    Ale chwila tam jest poprzeczne pole od wirnika, bo jest między pazurami, wsumie kiedyś robiłem rozrusznik alternator ale moment rozrusznika był mierny, należło by zmienić wirnik na zwykły. a to już problem.
  • Level 12  
    przeprowadzilem przed chwila proste doswiadczenie - sprawdzilem po rozebraniu alternatora jakie pole magnetyczne na oko wytwarza wirnik i stojan zrobilem to podlaczajac napiecie stale i przystawiajac magnesy co sie okazalo ze wirnik ma cewke ustawiana prostopadle do statora ale pazury idealnie rozprowadzaja to pole tak jakby bylo 12 osobnych biegunow pole magnetyczne bylo silne i bardzo dobrze rozroznialne natomiast przy przepuszczeniu okolo 15A przez stojan wynik byl slaby pole mialo o wiele mniejszy wplyw na magnes i bylo takie "rozmyte" wiec wyraznie widac co zle sie tu sprawuje...
    zastanawiam sie najbardziej jak lepiej sprawowalby sie stojan z uzwojeniami na 3 "zeby" czy cewka na 1 "zab"
    mysle ze nawiniecie cewki na wiekszy obszar zwieksza plynnosc przesowania sie wirnika przy przelaczaniu poszczegolnych cewek ale mi na tym nie zalezy wolalbym bardziej "krokowy" silnik, ale nie wiem czy dobrze rozumuje... wydaje mi sie ze w przypadku nawiniecia osobno cewki na poszczegolne "zeby" stojana moge uzyskac wiekszy strumien poniewaz mam wiecej miejsca na pojedyncza cewke (wiecej zwojów przy tej samej dlugosci drutu) ale w takim przypadku zmniejszy mi sie pole oddzialywania tego strumienia wiec nie wiem czy w ostatecznym rozrachunku cos zyskam...
  • User under supervision
    Ale tam szerokość zęba jest chyba z rowki stojana i uzyska się harmoniczne rozkłady pól. I trzeba by zmniejszyć zęby wirnika. To taksamo jakbyś nawinął cewkę na 4 żłobki wtedy pole zębu rozmagnesowywało by część następnej cewki i sprawność spadła by o połowę.
  • Level 12  
    to dalo mi do myslenia i okazalo sie ze nawiniecie cewek na pojedyncze zeby powinno teoretycznie polepszyc sprawe po przyjrzeniu sie oryginalnie nawinietym cewkom widze ze w oryginalmym rozwiazaniu prad jest marnowany na kompensowanie sie pola magnetycznego w 1 na 3 zeby! (a jesli nie marnowany to na pewno niepotrzebnie marnuje to miejsce) wszystko na rysunku (prad plynie przez cewki A i B) - i + sa oznaczeniami kierunku nawiniecia drutu 1 czesc orginalny stojan 2 czesc moja propozycja ( w ten sposob sa nawijane silniki bldc z wirnikiem na zewnatrz)
  • Level 12  
    zaczelem sie zastanawiac dlaczego buduje sie 2 wersje silnikow tego typu z uzwojeniami pojedynczymi i polaczonymi po 3, tak jak na fotkach jakie sa wady i zalety poszczegolnych rozwiazan? i jak to sie dzieje ze w silniku 1 mimo czesciowej kompensacji pola uzyskuje sie i tak wybitnie wysokie sprawnosci...
    moze to sa dla niektorych troche glupie pytania ale w sprawach zwiazanych elektromagnetyzmem itp nie mam za duzego doswiadczenia :)
  • Level 26  
    Skombinuj sobie świętą książkę jeśli chodzi o maszyny elektryczne - A.Plamitzer "Maszyny Elektryczne", to się troszkę podszkolisz w teorii.


    Dużo tego w bibliotekach i na Allegro.


    A poza tym, dlaczego koniecznie chcesz przerabiać maszynę synchroniczną prądu przemiennego na silnik krokowy prądu stałego?
    Skąd taka mieszanka? Podobieństwa w budowie są, ale czy to ma szansę powodzenia...
  • Level 12  
    no moze powinienem ;)

    wlasnie o to chodzi ze jest to maszyna synchroniczna pradu zmiennego- dlatego teoretycznie nie musze nic przerabiac bo chce ja wykorzystac jako silnik synchroniczny sterowany z prostego falownika... i to dziala chcialem tylko rozwazyc opcje dzieki ktorym moglbym polepszyc moment obrotowy nie zwiekszajac juz pradu...