Witam!
Mam nadzieje, ze u Was znajde jakis ratunek, bo juz mam doslownie dosc mojego autka
))
Autko to Passat Kombi B4 (TDI 1.9), rok 1994
Odkad je mam, auto jest zamykane i otwierane tylko z pilota (centralny + alarm Alcatraz) gdyz w przednich drzwiach (obie strony) ktos rozpierdzielił zamki, a przy okazji styki sterujace szybami - dlatego szyby byly na stale zamkniete i odłączone od zasilania.
Ostatnio przy okazji wizyty u elektryka postanowilem te szyby jednak uruchomic z pominieciem mikrostyków z zamka. Elektryk dodatkowo posprawdzal wszystkie luty i zimne na nowo polutowal itp.
Wszystko ladnie i cacy działalo, ale po okolo 3-5 dniach zauwazyłem dziewny objaw zachowania się szyby po stronie kierowcy (szyba od pasazera działa ok i ją pomijam w moim opowiadaniu
)
No wiec to dziwne zachowanie polega na tym, ze po wejsciu do auta i ruszeniu chce uchylic troche szybe, ale nie działa... natomiast zaczyna reagowac na przyciskanie dopiero po okolo 5-7 minutach. Wtedy jak juz działa, niema problemu - mozna ja otwierac i zamykac do woli. Ale co najlepsze, czasami po wyjsciu z auta, gdy zamykam je pilotem szyba ta opuszcza sie i nie mozna jej juz podniesc. Znowu trzeba czekac te pare minut, zamknac ją, a auto zamknac tylko przez wcisniecie "bolca" od zamków w drzwiach kierowcy (opuszcza wszystkie bolce) zamykajac jako ostatnie inne drzwi niz te od kierowcy
Bylem juz u elektryka co mi to naprawaial i powiedzial, ze to modul sterujący szybami jest do wymiany (podobno jakas skrzyneczka przy silniku). Wykluczyl jakies zimne luty, lub inne braki styku na łaczeniach.
W innym z kolei warsztacie powiedzieli, ze to modul w drzwiach z silniczkiem jest do wymiany, ale moze sie uda naprawic bez wymiany.
W kazdym razie wszedzie mowia, ze to koszt ponad 500 zl (w tym diagnostyka ok. 100 zl)
Czy ktos sie spotkal z takim czyms i moze cos zaradzic, ew. przestrzec, przed skrojeniem mnie z takiej kasy?
Pozdrawiam, Paweł.
Mam nadzieje, ze u Was znajde jakis ratunek, bo juz mam doslownie dosc mojego autka
Autko to Passat Kombi B4 (TDI 1.9), rok 1994
Odkad je mam, auto jest zamykane i otwierane tylko z pilota (centralny + alarm Alcatraz) gdyz w przednich drzwiach (obie strony) ktos rozpierdzielił zamki, a przy okazji styki sterujace szybami - dlatego szyby byly na stale zamkniete i odłączone od zasilania.
Ostatnio przy okazji wizyty u elektryka postanowilem te szyby jednak uruchomic z pominieciem mikrostyków z zamka. Elektryk dodatkowo posprawdzal wszystkie luty i zimne na nowo polutowal itp.
Wszystko ladnie i cacy działalo, ale po okolo 3-5 dniach zauwazyłem dziewny objaw zachowania się szyby po stronie kierowcy (szyba od pasazera działa ok i ją pomijam w moim opowiadaniu
No wiec to dziwne zachowanie polega na tym, ze po wejsciu do auta i ruszeniu chce uchylic troche szybe, ale nie działa... natomiast zaczyna reagowac na przyciskanie dopiero po okolo 5-7 minutach. Wtedy jak juz działa, niema problemu - mozna ja otwierac i zamykac do woli. Ale co najlepsze, czasami po wyjsciu z auta, gdy zamykam je pilotem szyba ta opuszcza sie i nie mozna jej juz podniesc. Znowu trzeba czekac te pare minut, zamknac ją, a auto zamknac tylko przez wcisniecie "bolca" od zamków w drzwiach kierowcy (opuszcza wszystkie bolce) zamykajac jako ostatnie inne drzwi niz te od kierowcy
Bylem juz u elektryka co mi to naprawaial i powiedzial, ze to modul sterujący szybami jest do wymiany (podobno jakas skrzyneczka przy silniku). Wykluczyl jakies zimne luty, lub inne braki styku na łaczeniach.
W innym z kolei warsztacie powiedzieli, ze to modul w drzwiach z silniczkiem jest do wymiany, ale moze sie uda naprawic bez wymiany.
W kazdym razie wszedzie mowia, ze to koszt ponad 500 zl (w tym diagnostyka ok. 100 zl)
Czy ktos sie spotkal z takim czyms i moze cos zaradzic, ew. przestrzec, przed skrojeniem mnie z takiej kasy?
Pozdrawiam, Paweł.