Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

diagnoza samochodów na własną ręke

Jacek79 28 Feb 2006 22:55 30438 170
Optex
  • #31
    User removed account
    User removed account  
  • Optex
  • #32
    damkoz
    Level 19  
    Z moich obserwacji przebiegu rozmów na forum mogę powiedzieć jedno. Cała istota handlu nie polega na sprzedaniu drogo i mało, tylko tanio i dużo.
    Zdarzyła się taka sytuacja że wymieniałem rozrząd w swoim hyundaiu oddając auto do jednego z podobno lepszych warsztatów a że praktycznie pół silnika było zdemontowane zapytałem ile bym musiał dopłacić za wymontowanie i następny dzień wmontowanie alternatora który chciałem naprawić. Mechanik zaproponował 100zł!!!! ot promocja za wykręcenie 2 śrubek i wkręcenie ich na następny dzień. Oczywiście żółtych papierów nie posiadam i z usługi zrezygnowałem ale tu jest właśnie istota problemu że mechanik który to zaproponował zapewne też bardzo narzeka że klienci rezygnują z napraw jak usłysza cenę.

    Co innego jeżeli twój cennik jest w miarę przyziemny a oferowana usługa na wysokim poziomie, wówczas niemal zawsze tak jest że najbardziej narzeka i nie chce płacić ten co ma dużo kasy i to widać. Niektórych z kolei naprawdę szkoda bo widać że człowiekowi sie nie przelewa i do tego wydarzyła się jakaś "kosztowna usterka" wtedy nic dziwnego że facet nie ma od razu kasy na naprawę, wielokrotnie zdarzało mi sie zaproponowanie takim osobom aby zwrucili za części a za naprawę zapłacili powiedzmy w 2 ratach i nie ma co pier**ić tekstów "nie steć was na samochód to jeźdźijcie autobusami" bo jeżeli niektórzy aż tak płaczą na brak pracy i denerwujących klientów, to proponuję przerzucić się na ogrodnictwo.

    Jeżeli mowa o diagnostyce to zgadza się że sprzęt jest drogi i ceny dochodzą nawet do 50 000zł i narzekanie bierze się ztąd że jest to cena na rynek zachodni, tam gdzie przeciętny john zarabia miesięcznie 2-3 tyś euro i jak zapłaci 50 euro za diagnozę to jest to okazja. W polsce niestety przy średnich zarobkach 1,5tyś zł jest to niebagatelna kwota i tak będzie jeszcze przez długi czas. taki człowiek musi miesiąc pracować żeby zrobić diagn. a następne 2 żeby zebrać kasę na naprawę usterki.

    Reasumując nie ma co wywoływac konfliktów i napiętych sytuacji na forum gdyż zostało ono powołane po to aby pomagać sobie nawzajem. Jeżeli ktoś uważa że sam sobie coś naprawi auto lubi pomajsterkować i potrzebuje podpowiedzi- nie jest to żadne problem i powinno się mu pomóc poradą a nie adresem serwisu. Czasem zdarzają się głupie pytania ale nie ma się co denerwować bo jeżeli ktoś nie odróżnia alternatora od rozrusznika i tak i tak odstawi auto do warsztatu. A sposób na takich co za diagnozę płacić nie chcą jest prosty, z góry ułożony cennik i rabaty jeżeli klient po diagnozie decyduje się u nas na naprawę, to pozwala unknąc nieporozumień. Kolejną ważną sprawą jest prowadzenie dokumentacji przyjęcia i odbioru. Jeżeli facet wstawia auto na warsztat od razu dostaje kopie zlecenia z podaną prawdopodobną ceną diag i naprawy - jeżeli nie pasuje to fack off na twoje miejsce przyjedzie 10 następnych.
  • #33
    sq8luu
    Level 18  
    peter64 wrote:
    dobra, jak jóż temat kasy leci to ile byście wzieli za poprawieie styków świateł w klapie faworitki? jeden wzioł 40zł [ w domu nie w w arsztacie]
    Zgłoś go do urzędu skarbowego. Jak to ?! Nie płaci podatków i zarabia ? Tępić takich !
  • Optex
  • #34
    gulinski
    Level 16  
    Parę osób chyba zapomniało jak wyglądały początki ich praktyki zawodowej.
    Parę osób chyba praktykowało w warsztatach, w których kultura-rzetelność obsługi klienta to ostatnia rzecz której się uczyli.
    Parę osób zapomina, że żyjemy w Polsce i z racji przeszlości jeszcze przez ładnych parę lat nasze społeczeństwo bedzie uboższe od Niemców Francuzów i innych, i dlatego będziemy naprawiać "stare kible", będziemy targowac się o każdy grosz.
    Quote:
    LUDZIE niesteć was na samochód to jeźdźijcie autobusami , nie musicie ich wtedy naprawiać.

    Ja się pytam : Kpisz kolego czy o drogę pytasz?
  • #37
    skrool
    Level 12  
    To może lepiej będzie jak postawię auto do mechanika i nawet nie będę mógł zobaczyć co się popsuło, on przez barmę wyniesie mi części i powie " to się popsuło i trzeba kupić". Znam takie przypadki. Nigdy w życiu nie oddam samochodu w ręce takiego mechanika.
  • #38
    sq8luu
    Level 18  
    skrool wrote:
    To może lepiej będzie jak postawię auto do mechanika i nawet nie będę mógł zobaczyć co się popsuło, on przez barmę wyniesie mi części i powie " to się popsuło i trzeba kupić". Znam takie przypadki. Nigdy w życiu nie oddam samochodu w ręce takiego mechanika.

    Jakiego mechanika ? Jeśli nie masz zaufania do warsztatu to przecież można samochód naprawić samodzielnie - są ksiązki z serii " Sam naprawiam" - z kluczami też nie problem - mozna kupić jakie się tylko chce - szpadelkiem wykopiesz dołek w ogródku i możesz się wykazać. A z takim podejściem to tak jakbyś tego mechanika uważał za oszusta i złodzieja co chce oskubać biednego i nieszczęśliwego klienta - nieszczęśliwego bo zepsuł mu się samochód. Troche szacunku i zaufania bo jak tak wszyscy będziemy robić jeden drugiemu na złość to do niczego dobrego nie dojdziemy.
  • #39
    nom
    Level 23  
    Ja mam fabię i od początku serwisuję w ASO i jestem zadowolony. Ostatnio np. wymienili mi łozysko z piastą przód za 60zł. Okazało się jednak, że to nie łożysko huczało, ale wyząbkowana opona, więc zrekompensowali mi niepoprawną diagnozę w towarze. Za przegląd zapłaciłem 129zł a w tym czasie przez 2,5 godziny posprawdzali mi prawie wszytsko, łacznie z wyważeniem kół (bo dzien wczesniej zmieniałem na zimówki i trochę mi kierownica drgała i okazało się, że żadne nie było dobrze wyważone), przeczyścili mi bebny tylne, bo coś skrzypiało, sprawdzili Vagiem błedy i przetestowali wszystkie urzadzenia elektroniczne, sprawdzili skład spalin, płyn, pozycji było ponad 30 i wszystkiego nie wymienie. Cały czas stałem na hali i wszedzie moglem zajrzec a dodatkowo mily pan pokazywal i tlumaczyl cierpliwie co go pytalem. Wymienili tez olej i filtr powietrza, czesci sam kupilem bo jednak ASO ma spore marze, ale nie robili zadnego problemu.
    Po wszytskim wystawili fakture. Ja jestem zadowolony, ale to chyba wynik malej sprzedarzy nowych samochodow i teraz to zarabiaja glownie na serwisie. :-)

    A tak przy okazji to moze mi ktos podac dobry warsztat w okolicy Tarnobrzega, bo czasami do ASO w Mielcu to mi sie nie chce jezdzic z drobna sprawa.
  • #40
    skrool
    Level 12  
    sq8luu wrote:
    skrool wrote:
    To może lepiej będzie jak postawię auto do mechanika i nawet nie będę mógł zobaczyć co się popsuło, on przez barmę wyniesie mi części i powie " to się popsuło i trzeba kupić". Znam takie przypadki. Nigdy w życiu nie oddam samochodu w ręce takiego mechanika.

    Jakiego mechanika ? Jeśli nie masz zaufania do warsztatu to przecież można samochód naprawić samodzielnie - są ksiązki z serii " Sam naprawiam" - z kluczami też nie problem - mozna kupić jakie się tylko chce - szpadelkiem wykopiesz dołek w ogródku i możesz się wykazać. A z takim podejściem to tak jakbyś tego mechanika uważał za oszusta i złodzieja co chce oskubać biednego i nieszczęśliwego klienta - nieszczęśliwego bo zepsuł mu się samochód. Troche szacunku i zaufania bo jak tak wszyscy będziemy robić jeden drugiemu na złość to do niczego dobrego nie dojdziemy.





    Może nie potrafię, może nie mam czasu, może nie mam gdzie lub czym, a może........ . Ale skoro już zostawiam mój samochód w warsztacie to zastrzegam sobie prawo wpadania i oglądania co dzieje się z miom autam o każdej porze w godzinach pracy warsztatu. Czy przypadkiem nie stoi on na placu bo właśnie przyjechał szwagier kierownika albo...
  • #41
    dromod
    Level 15  
    Skrool
    A czy jak oddajesz do zegarmistrza zegarek, albo telewizor czy magnetowid do specjalistycznego zakładu to też patrzysz na ręce mechanikowi?
  • #42
    barth71
    Level 10  
    Witam
    Chciałbym wtrącić ze dwa zdania to tej jakże ciekawej dyskusji. Owszem są ludzie którym wydaje sie że widzą wszystko. Ale jest jedno ale, amator który naprawia auto i nawet je zepsuje lub mu cos nie wyjdzie to właśnie każdy z was który sie tutaj wypowiada na forum. No prawie. Ale niestety żaden z was nie urodził się z umiejętnościami mechanikia i wszystkiego musiał sie nauczyć. Niektórzy sami a nie którzy pod czujnym okiem innego " Fachowca". W każdym razie chodzi głównie o to żeby poprostu brać odpowiedzialność za tak zwaną amatorszczyznę i w razie wpadki przyznać sie do błedu.
    Pozdrawiam
  • #43
    sq8luu
    Level 18  
    scrool
    Quote:
    Może nie potrafię, może nie mam czasu, może nie mam gdzie lub czym, a może........ . Ale skoro już zostawiam mój samochód w warsztacie to zastrzegam sobie prawo wpadania i oglądania co dzieje się z miom autam o każdej porze w godzinach pracy warsztatu. Czy przypadkiem nie stoi on na placu bo właśnie przyjechał szwagier kierownika albo...
    zastanów się człowieku o czym piszesz.
  • #44
    skrool
    Level 12  
    dromod wrote:
    Skrool
    A czy jak oddajesz do zegarmistrza zegarek, albo telewizor czy magnetowid do specjalistycznego zakładu to też patrzysz na ręce mechanikowi?



    No nie mam jeszcze zegarka czy telewizora wartości kilkunastu lub kilkudziesięciu złotych, a poza tym nosząc na ręku źle naprawiony zegarek nie narażam siebie i swoich bliskich
  • #45
    robert45
    Level 21  
    Tak siedzę sobie i czytam te żałosne bzdety,połączone ze wzajemnym obrażaniem się.
    Wypowiedzi kolegów zupełnie nie związane są z ideą
    tej strony.
    Jeszcze trochę i z wzajemnych relacji mechaników z użytkownikami,wynikną nowe treści typu -czyja teściowa jest bardziej wredna.

    Kolego Jacek 79 wywołałeś wojnę-najwyższy czas zamknąć temat.
  • #46
    dromod
    Level 15  
    skrool wrote:
    dromod wrote:
    Skrool
    A czy jak oddajesz do zegarmistrza zegarek, albo telewizor czy magnetowid do specjalistycznego zakładu to też patrzysz na ręce mechanikowi?



    No nie mam jeszcze zegarka czy telewizora wartości kilkunastu lub kilkudziesięciu złotych, a poza tym nosząc na ręku źle naprawiony zegarek nie narażam siebie i swoich bliskich


    Acha, czyli stopień zaufania do mechanika jest odwrotnie proporcjonalny do wartości przedmiotu powierzonego do naprawy. Teraz rozumiem.:D
  • #47
    sq8luu
    Level 18  
    A to ciekawe - tylko jak przychodzi termin okresowego przeglądu technicznego to skamlecie -"podbij pan" i wtedy jest nie ważne ze wywalone tuleje wahacza , luz na kole kierownicy ponad 90 stopni , a z rury wydechowej wylatują kłęby czarnego dymu - to nie zagraża nikomu tak ??
  • #48
    robert45
    Level 21  
    Czy jest tu jakiś moderator?
    Proszę zrobić porządek z tym tematem ,bo dojdzie do rękoczynów.:D
  • #49
    User removed account
    User removed account  
  • #50
    7323824
    Level 17  
    posiadanie interfejsu z softem to nie wszystko.Odczytanie kodów błędów i ich skasowanie też.Z mojej praktyki wynika, że kody informujące o konkretnym uszkodzeniu (np. czujnik temperatury-zwarcie do masy) występują bardzo rzadko.Z reguły jest wynik "kaine feler" lub błędy od lambdy lub w dieslu od kąta wtrysku i cisnienia doładowania.Są to kody od zjawisk dynamicznych ,które wymagają szerszego spojrzenia a nie sugerowania się tym co mówi prymitywny sterownik od silnika .Np kody od lambdy w okolo 20% świadczą ojej uszkodzeniu a od cisnienia doładowania nie wskazuja na uszkodzoną turbinę.
    Ludzie nie wierzcie bezgranicznie skanerom! Gdyby odczyty z nich były takie jednoznaczne i pewne to na każdej stacji benzynowej stałyby automaty
    i za 5zł podpinamy wtyczkę a za 30 sekund jest wydruk co nazemu autku dolega i jak zaradzić.
  • #51
    robert45
    Level 21  
    No i stało się tak jak pisałem,no nie do końca.
    Nie o teściowych, ale o dziewczynkach i to jeszcze supermoderator.
    Ale faktycznie idzie ku lepszemu,niektórzy z dniem dzisiejszym zaoszczędzą na żarówkach .
  • #52
    bonanza
    Power inverters specialist
    nom wrote:
    Ja mam fabię i od początku serwisuję w ASO i jestem zadowolony. Ostatnio np. wymienili mi łozysko z piastą przód za 60zł...A tak przy okazji to moze mi ktos podac dobry warsztat w okolicy Tarnobrzega, bo czasami do ASO w Mielcu to mi sie nie chce jezdzic z drobna sprawa.


    Ja mam Felicję i serwisuję w ASO Rzeszów i jestem zadowolony z usług, tanio i zawsze mogę być przy aucie i gadać z mechanikiem.
    Sam akurat naprawiam telewizory w domach (zarejestrowana działalność) i praktycznie nigdy (2 czy 3 przypadki w życiu) nie denerwuje mnie klient, który się przygląda czy o coś pyta, mam zresztą standardowe odpowiedzi na podstawowe pytania. Kolega z siedmiocyfrowym loginem powyżej ma pełną rację, popieram. Komputery są głupie (np. włączcie komputer bez klawiatury, to napisze: "Brak klawiatury, naciśnij F1"). :D:idea:
  • #53
    User removed account
    User removed account  
  • #54
    Jacek79
    Level 37  
    Tak czytam opinie nie warsztatowców czyli klientów warsztatów i zastanawiam sie jak oni sie zachowują np u lekarza: "panie za obejrzenie gardła 40 zł przecież to zajeło panu 5 min z wypisaniem recepty"- diagnoza , "co 120 za czyszczenie kamienia z zębów pare machnięć jakąś tam latarką i tyle pieniedzy chce pan odemnie" - naprawa
    tam jakos mało kto protestuje , ciekawe dlaczego?
    A wyobraxcie sobie ze ja też nie naprawiam wszystkiego w swoim samochodzie : nie zmieniam końcówek , nie lakieruje, nie wyważam opon a to dlatego ze są ludzie którzy sie na tym znają lepiej odemnie i za to biorą pieniadze.
  • #55
    pawelsiara74
    Level 22  
    elektrit takie posty jak ten który podałeś to masz racje że trzeba usuwać.. zauważyłem też ze ostatnio jest dużo takich postów wogóle nie związanych z elektonika samochodową... dzisiaj było jeszcze kilka innych ciekawych postów np ten: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic462802.html szok!!. elektrit jak bys tego nie pilnował to poziom tego forum starsznie by sie obniżył chwała Ci za to :)
    Pozdrawiam
  • #56
    slowmot
    Level 19  
    Trudno tu osądzać takie posty,albowiem wyrzucenie go bedzie przyjęte jako niesprawiedliwe traktowanie.Trzeba jednak przyznać że to jeden z wielu takich którzy przychodzą do warsztatu i nie umieją powiedziec co boli i gdzie boli-i w takiej sytuacji powinien byc sam sobie winien że nawet usterki nie jest w stanie opisać i w efekcie nikt mu nie pomoże....
  • #57
    autkom

    Level 17  
    A ja uwielbiam to forum. Bardzo wiele mi pomogło i ludzie tu piszący są super. Jestem po stronie mechaników , bo sam jestem jednym z nich. Oczywiście nie jestem jakimś mędrcem, ale chciałbym zauważyć, że my bez nich nie istniejemy, a oni zrobią wszystko, byśmy nie przestali być. A jeśli chodzi o zarobki, to w Białymstoku jest zwyczajnie trudno. I niechby ktoś zechciał wprowadzić koncesje na wykonywanie tego zawodu, bo moją konkurencją są lodziarze, którym sprzedarz lodów przestała się opłacać i "specjalizują" się w BMW. Jeśli zakład może mieć dosłownie każdy to będziecie trafiać na niedouków. Mi też jednak nie wszystko się udaje, bo klient chcesz zawsze szybko i tanio, a jak wiadomo... szybko to się chłop na łyżwach zabił:)) Pozdrawiam i życzę szczerego uśmiechu.
  • #58
    robert45
    Level 21  
    No przecież napisał ,że w niedziele ciągnął a w poniedziałek nie.
    Jak przychodzisz do lekarza z bólem brzuch to też mówisz ,że wczoraj Cię nie bolał a dzisiaj boli.
    I z pewnością nie sugerujesz doktorowi że to ślepa kiszka i trzeba ją usunąć.
    Pisząc zerkam i widzę 12 użytkowników śledzi temat.
    Na co czekacie sensacji nie będzie.Na forum parę osób czeka na porady.Jeśli potraficie pomóc to do roboty,a jeśli nie to dyskutujmy dalej.
    Widzę,że jest wielu chętnych którzy czekają aby nabić sobie kolejne posty.
  • #59
    sq8luu
    Level 18  
    Szanowni klienci ... a jeśli już o lekarzach mowa, to przyjeżdzając do warsztatu na naprawę samochodem brudnym zewnątrz jak i wewnątrz z wysypującymi się petami z popielniczki , z kubkami z McDonalda upchanymi gdzieś za siedzeniem z zapleśniałymi resztkami , i smrodem w środku takim że jak się otworzy drzwi to czuć te wyziewy w całym warsztacie . To jak to jest - do lekarza też idziecie brudni i cuchnący ? Wymagacie od właścicieli warsztatów i mechaników niewiadomo czego . A jak delikatnie powiesz takiemu "trochę zaniedbał pan autko" to się obrażają. Wam się chyba w głowach poprzewracało.
  • #60
    Pfemek
    Level 23  
    Naprawiałem kiedyś samochód właściciela wędzarni ryb... Wrażeń zapachowych chyba nie muszę opisywać... :D