Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
MetalworkMetalwork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

diagnoza samochodów na własną ręke

Jacek79 01 Mar 2006 23:20 29925 170
  • MetalworkMetalwork
  • #62
    7323824
    Poziom 17  
    wielu klijentów nie zdaje sobie sprawy jak skomplikowanyn ustrojstwem jest jego auto i jak w związku z tym upierdliwe mogą być usterki i że niby dla ochrony środowiska z silnika robi się kosztowne monstrum dla zaspokojena wybujałych ambicji urzędników z Brukseli i oderwanych od rzeczywistości ekologów.
  • MetalworkMetalwork
  • #63
    damkoz
    Poziom 19  
    A zastanawialiście się kiedyś co można przez przypadek w takim samochodzi znaleźć, u mnie hitem była sztuczna szczęka w komorze silnika pod maską :-)
  • #64
    7323824
    Poziom 17  
    Może jak w samochodzie śmierdzi i jest syf to doliczyć za uciążliwość i odświerzacz.

    Dodano po 1 [minuty]:

    U mnie chłopaki znależli używany tampon.
  • #65
    robert45
    Poziom 21  
    Kol.Jacek 79, tak się zastanawiam czy przypadkiem nie piszesz pracy z psychologii,temat:
    "Wpływ portalu Elektroda na samopoczucie niektórch użytkowników,po implementacji tematu:diagnoza samochodów na własną rękę"

    Ciekawe do jakich wniosków dojdziesz na końcu .
  • #66
    7323824
    Poziom 17  
    Wielu ma jakies hobby i jest ciekawy świata.Ludzie interesuja się medycyną,astronautyką no i motoryzacją.To nie znaczy,że w ramach tego hobby dokonają transplantacji nerki,czy poleca na marsa.Przy aucie ,jesli ma sie jakieś pojęcie o elektronice i mechanice można duzo
    zrobic samemu jak w każdym fachu,tylko trzeba przygotować się do tego
    teoretycznie i praktycznie.Jeśli ktoś chce spedzać swoje weekendy na naprawie swych czterech kółek , zaopatrywać sie w sprzet i placić za swoją
    ciekawość to proszę bardzo .Lepsze to od zbierania znaczków.
  • #67
    forestx
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Jedni hodują znaczki inni zbierają rybki. A potem okazuje się że: dobry Bóg zrobił co tylko mógł, teraz trzeba zawołać fachowca. Proszę o chwileczkę refleksji nad kosztami: założenia działalności, zakupie narzędzi, utrzymanie warsztatu, a przede wszystkim naumieniu się naprawiania i ciągłemu doszkalaniu (świat nie stoi w miejscu). Jeśli mam pojechać do mechanika, to moją decyzją jest czy za podniesienie maski zapłacę 50 czy 100zł. Czasem ta druga opcja bardziej się kalkuluje.
  • #68
    Pufan
    Poziom 20  
    Drodzy koledzy mechanicy.
    Moim zdaniem faktycznie jeśli się nie ma pojecia o autach nie należy w nich grzebać.Są jednak odstępstwa.Ja posiadam CC700 i gdyby nie moja własna ingerencja w motorek, gaźnik Aisan itp itd wydałbym na speców mechaniorów wartosc drugiego CC.
    Mniej więcje tak to wyglądało:
    !.Słaba moc- prędkosć max 90km/h po otworzeniu maski diagnoza AISAN.Okazało się zę to rozrząd.
    2.Kasłanie na mrozie-diagnoza cewka,przewody,świece itp i .....Aisan. A przyczyną o czywiście brak dolotu ciepłego powietrza.(POMOGŁA ELEKTRODA) :-)
    3.Cięzko zapala po postoju-Aisan jakżeby inaczej a prawdziwa przyczyna uszczelka pod głowicą.

    I nikt ze speców w mojej okolicy nie był w stanie poprawnie zdiagnozować.(zresztą elektroda przytacza mnóstwo takich przypadków)
    Tak więc nie dziwcie się panowie że wiele osób próbuje samemu naprawiać.Z kolei ja do tej pory dużo dowiedziałem się o cieniasku i wiele rzeczy robie sam choć mechanikiem nie jestem.Ale ..... (mam Cc prawie 2 lata)zdązyłem znaleźc zaufanych ludzi którzy znają się na rzeczy i którym powierzam autko z zaufaniem.I jadąc do nich płace również za diagnoze nawet jeśli nie oczekują zapłaty.Uważam zę wiedza jest droga i należy cenić tych którzy ją posiadają.

    Pozdrawiam
    PUFAN
  • #69
    robertos26
    Poziom 2  
    :D Zgodzę sie z Darko b. Ostatnio miałem do wymiany poduszki skrętne w citroenie zx i u takiego młotkologicznego mechanika kosztowało to 200zł sma robocizna plus części moje. pojechałem do serwisu francuzów w Bydgoszczy a wymienili mi to za 60zł od poduszki. Jaki z tego morał? Prawdziwy fachowiec nie bierze niewiadomo ilu tylko tyle na ile mu cennik pozwala. polecam sprawdzone warsztaty pozdrawiam Robert:D:D:D:D :wink:
  • #70
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #71
    damkoz
    Poziom 19  
    A ja bym chciał milion dolarów, i wille z basenem> Elektrit przecież jak to z twoich wypowiedziach widać, ty się tak świetnie znasz na samochodach a ci kurde ludzie to tak głupie pytania zadają chcąc naprawić samodzielnie samochód i że jeszcze trzeba im odpisywać, najlepiej żeby od forum trzymali się z daleka a wymienić dziurawe koło jechali do mechanika przy takiej ideologii to proponuję całkiem usunąć dział z elektrody. Z tego co tu widze niektórym właśnie najbardziej przeszkadzają fora internetowe i to że właściciel samochodu nie daj Boże sam dowie się jak naprawić auto i nie odda go do speca co za podniesienie maski 200 zawoła.
  • #72
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #73
    robert45
    Poziom 21  
    Elektrit co racja to racja,ale w każdej profesji są samozwańcy.W dobie kryzysu pracy,niejeden zdobył nowe umiejętności, tworząc firmę(serwis) X.
    I uczy się biedak, na urządzeniach innych osób.
    W końcu się czegoś nauczy, ale ile zepsuje przy okazji ,to tylko poszkodowani mogą powiedzieć.
    Szkoda,że minęły te czasy ,chcesz otworzyć działalność proszę bardzo ,ale pod jednym warunkiem.Musisz posiadać wykształcenie w danym kierunku.
    Są oczywiście takie profesje gdzie bez odpowiedniego wykształcenia nie uruchomisz działalności(np.apteka,stomatologia,i wszystkie działy medyczne-chociaż i tu zdarzają się samozwańcy).
    Są również zawody gdzie okresowo musisz zdawać egzaminy ,i jest to bezwzględny warunek kontynuacji zawodu(np.SEP dla elektryków).

    W przypadku fliziarza ,to różnie jest najlepszy to ten sprawdzonu u sąsiada.Już nie jeden przejechał się na wątpliwych umiejętnościach fachowców.

    Oczywiście nie piję do nikogo,bo dobry specjalista zawsze ma klientów.
    Wydaje mi się również ,że ideą tej strony jest doradzanie właśnie takim mechanikom-amatorom,którzy w ramach rozrywki,zamiłowania lub finansowych przeszkód,sami próbują coś w samochodzie podłubać.


    Niestety trzeba też powiedzieć,że nawet ASO fabrycznych zdażają się niedouczeni fachowcy (co mnie szokuje),znam przypadki z autopsji.
    Dlatego częściowo zgadzam się z niektórymi poszkodowanymi.
    I porada dla nich , rynek motoryzacyjny jest pełen przyzwoitych i uczciwych serwisów.Trzeba je tylko odkryć.
  • #74
    nom
    Poziom 23  
    bonanza napisał:

    Ja mam Felicję i serwisuję w ASO Rzeszów i jestem zadowolony z usług, tanio i zawsze mogę być przy aucie i gadać z mechanikiem.


    Dzięki za info, ale do Rzeszowa mam jeszcze dalej. :-)
  • #75
    damkoz
    Poziom 19  
    Cytat:
    Chłopie,to nie o to chodzi,tylko goście bez przygotowania,mając w ręku przysłowiową probierkę biorą się za naprawę elektroniki.I narobią głupot,później sznurek,warsztat,i bek że musiał zabulić.
    I lata po forach,że zdarli.Nieraz jak widzę co ktoś zrobił pytam-skąd to panu przyszło do głowy? A wyczytał w autokąciku,autoświecie,czy gdzieś w sieci.
    To fakt, prawda jest taka że takich ludzi idzie poznać po tym co piszą i czasem warto ich wysłuchać i spróbować pomóc "zdalnie" bo np dzwoni taki delikwent do warsztatu płacze że auto nie chce jechać, rezerwuje termin, przyciaga auto a tu się okazuje ze przepalił sie bezpiecznik od pompy paliwa. Teraz jest dylemat bo przez ten czas mechanik może przyjąć kogoś z poważniejszą usterką "na kim faktycznie zarobi" zamiast zdzierać za wymianę bezpiecznika (gdzie tak na dobrą sprawę nie bierze kasy za samą wymianę tylko za stracony zarezerwowany czas).

    Pozatym proponuje zamknąć ten głupi temat bo na dobrą sprawę nic nie wnosi do działu a tylko psuje stosunki między użytkownikami a tak na dobrą sprawę co myśli mechanik o kliencie i na odwrót to jest prywatna sprawa.
    Cytat:
    Wymień to,wymień tamto,i słucha i wymienia.Kasa z kieszeni leci,no jak można postawić diagnozę zdalnie?
    Jeśli o to chodzi to takie już ryzyko napraw przez forum. Jak ktoś zadaje pytanie w necie i naprawia wg takich porad to chyba jest świadomy tego że to co ktoś mu napisze nie koniecznie jest zepsute i moze ponieść niepotrzebne koszty. ;-) takie ryzyko :-)
  • #76
    nom
    Poziom 23  
    A ja zacytuje problem kolegi z innego forum:

    " Niedawno u "fachowca" wymieniałem pasek rozrządu wraz z rolkami(po ok.
    85 tys.km - samochód skoda octavia tdi 90 koni kupiłem przy 75tys. km).
    Po przejechaniu kilkuset kilometrów - awaria silnika.
    Co się okazało, rozleciały się "szklanki", powyginały zawory 4szt lekko
    uszkodzona głowica przy jednej ze szklanek. Na szczęście tłokom nic się
    nie stało.
    Co mogło być przyczyną ("fachowiec" twierdzi, że pasek założył poprawnie)?"

    Jakie jest Wasze zdanie?
  • #77
    sq8luu
    Poziom 17  
    nom napisał:
    A ja zacytuje problem kolegi z innego forum:

    " Niedawno u "fachowca" wymieniałem pasek rozrządu wraz z rolkami(po ok.
    85 tys.km - samochód skoda octavia tdi 90 koni kupiłem przy 75tys. km).
    Po przejechaniu kilkuset kilometrów - awaria silnika.
    Co się okazało, rozleciały się "szklanki", powyginały zawory 4szt lekko
    uszkodzona głowica przy jednej ze szklanek. Na szczęście tłokom nic się
    nie stało.
    Co mogło być przyczyną ("fachowiec" twierdzi, że pasek założył poprawnie)?"

    Jakie jest Wasze zdanie?

    ... i co było dalej , opisz dalszy przebieg naprawy , to bardzo interesujące .
  • #78
    maras77
    Poziom 20  
    Ja kiedyś pojechałem do warsztatu i powiedziałem, co przeczytałem na jakimś forum, czy ebooku - że w Lanosie szczęki można sprawdzić bez zdejmowania bębna. Mechanik, że nie można , ja że można. No to on zaproponował zakład - jak pan pokaże jak, to sprawdzanie za darmo ;), a jak nie, to zdejmujemy bębny i 50 zł za sprawdzenie + wymiana 30 zł, jeśli coś nie tak. Zgodziłem się i jednak on mi pokazał, a nie ja jemu. ;)

    Ale z drugiej strony - wymiana sprzęgła, jeszcze miałem Nexię. W manualu stoi jak wół, że można wymienić sprzęgło bez zdejmowania skrzyni (jak w kadecie - jest dzielona obudowa, wyciąga się wałek ze skrzyni i sprzęgło wychodzi), a facet w ASO zaśpiewał za wymianę 400 zł, bo to trzeba zdjąć skrzynię, półośki itd.Ja na to, że to Nexia i się nic nie zdejmuje, a on, że nie itd. Pojechałem do innego ASO i zmienili bez zdejmowania skrzyni za 1/3 ceny - gościu chciał mnie naciągnąć, bo w to, że nie wie, że tak się robi to nie uwierzę.
  • #79
    kubus4995
    Poziom 19  
    Wiecie co mechanicy dzielą się na mechaników i amatorów,jak wiadomo efekty uzależnione są głównie od wiedzy i doświadczenia a że klient decyduje się na naprawe a amatora jego sprawa,brak z reguły jakiejkolwiek gwarancji.faktury itp.Jeśli naprawia sam sobie tylko szkodzi,za brak wiedzy,technologii napraw itd.
    Nie po to ludzie prowadzą warsztaty,płacą podatki,zus i inne koszty aby klieńci krzyczeli że jest drogo,jest prosta zasada"NIE STAĆ CIĘ NA SAMOCHÓD TO NIE STAĆ CIĘ NA NAPRAWĘ",a że polak potrafi to kombinuje żeby jak najtaniej a najlepiej samemu,wiemy jak to się z reguły kończy jak to klient jest mądrzejszy od mechanika:D.
    Jeszcze pytanko do Moderatorów kiedy powstanie forum dla zawodowych mechaników pryw:?.
  • #80
    nom
    Poziom 23  
    kubus4995 napisał:
    Wiecie co mechanicy dzielą się na mechaników i amatorów


    Tak, tylko problem w tym jak rozpoznać mechanika od amatora, przecież ten drugi nie ma tabliczki z napisem "mechanik amator". :-)
    Nie spotkałem mechanika, który przyznałby się, że czegoś nie potrafi, a jak naprawdę nie wie jak to naprawić to winduje tak wysoko cenę, żeby sam klient zniechęcił sie do naprawy u niego. :-)
  • #81
    kubus4995
    Poziom 19  
    Człowiek uczy się całe życie, to że mechanik nie wie co naprawia lub nie umie to tylko jego wina że nie podnosi kwalifikacji zawodowych,każde auto da się naprawić jest kwestia czasu poświęconego na naprawe i sposób na motywacje by aby zdobywać wiedzę"CHCIEĆ TO MÓC".
    Tak więc jak dajesz samochód amatorowi a znam takich co nie wiedzą jak rozrząd wymienić a śfiruja że się znają.
    Wiesz najlepsi mechanicy są tzw.polecenia znajomych,lepszej reklamy jak ktoś z znajomych się przekonał to i Ty zaryzykujesz naprawe bez żadnych eksperymentów,takie jest moje zdanie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    nom napisał:
    A ja zacytuje problem kolegi z innego forum:

    " Niedawno u "fachowca" wymieniałem pasek rozrządu wraz z rolkami(po ok.
    85 tys.km - samochód skoda octavia tdi 90 koni kupiłem przy 75tys. km).
    Po przejechaniu kilkuset kilometrów - awaria silnika.
    Co się okazało, rozleciały się "szklanki", powyginały zawory 4szt lekko
    uszkodzona głowica przy jednej ze szklanek. Na szczęście tłokom nic się
    nie stało.
    Co mogło być przyczyną ("fachowiec" twierdzi, że pasek założył poprawnie)?"

    Jakie jest Wasze zdanie?

    Mechanik dał ciała żeby rozrząd rozleciał sie po wymianie:D
  • #82
    cjr
    Poziom 20  
    nom napisał:

    Tak, tylko problem w tym jak rozpoznać mechanika od amatora, przecież ten drugi nie ma tabliczki z napisem "mechanik amator". :-)

    Trzeba pytać znajomych, ludzie tego nie robią i potem płaczą. Znam np. komis, który sprzedaje naprawione samochody po wypadkach. Ale naprawione tak, że cztery ślady to najmniejsza usterka. Każdy o tym wie a ludzie i tak kupują 8=O
    nom napisał:

    Nie spotkałem mechanika, który przyznałby się, że czegoś nie potrafi, a jak naprawdę nie wie jak to naprawić to winduje tak wysoko cenę, żeby sam klient zniechęcił sie do naprawy u niego. :-)

    Ja się przyznaję, nie wszystko wiem i nie do wszystkiego mam narzędzia. Jeden zrozumie, drugi będzie mnie potem obgadywał, ryzyko zawodowe.
    Inna sprawa że niektóre rzeczy robi się pierwszy raz i nie wszystko wiadomo. Nie wezmę kilkuset złotych bo coś co robi się w pół godziny robiłem cały dzień dlatego, że najzwyczajniej w świecie nie wiedziałem. Jestem uczciwy wobec klientów, nie zdzieram i nie oszukuję ale i nie robie za grosze. Na początku było ciężko ale możecie mi uwierzyć, że to naprawdę procentuje. Mam coraz więcej klientów, których interesuje jakość a nie cena :D
  • #83
    gulinski
    Poziom 16  
    :arrow: kubus4995 ty za kogo sie uważasz ?
    Bo twój dorobek na tym forum nie jest imponujący.
    kubus4995 napisał
    Cytat:

    Jeszcze pytanko do Moderatorów kiedy powstanie forum dla zawodowych mechaników pryw:?.

    Mam wrażenie że jesli Ciebie tam wpuszczą - to przez przypadek...
  • #84
    romoo
    Użytkownik obserwowany
    Tak to jest, czytając te posty to na własną rękę się udziwnia samochody jak może żebt tylko były inne. A teraz się chce naprawiać na własną rękę nie mówię tu o wymianie żarówki czy świec , płynu do spryskiwaczy ale żeby rozrząd zmieniać? Czy grzebać w silniku, to jużchyba przesada, bo to podnosi znacznie awaryjnośc autka. Wiem bo robię. Jak się jest na warsztacie to po którymś tam razie robienia tego samego wie się co i gdzie jak podejść do śrubki jak dociągnąc które śruby na wymiane. A jak się coś robi 1 raz to zawsze nic pewnego. A wiele aut ma tesame usterki które często mylą przy diagnozowaniu.
  • #85
    kris_1
    Poziom 10  
    Panowie z tego, co wyczytałem w tym temacie wszyscy zawodowi mechanicy są profesjonalni, czyli: DIAGNOZA+NAPRAWA+CZĘŚCI=CENA.
    Jednak nie zawsze wygląda to tak ślicznie. Właściciel warsztatu powiedzmy
    90% to rzetelny mechanik, jednak ludzie pracujący u niego będą powiedzmy w 50% fachowi (jak mam zaufać?).Pytam, co macie do ukrycia
    że nie mogę zerknąć podczas naprawy.

    Podaje przykład: Wymiana uszczelki pod głowicą peugeot 405 1,9TD
    Pełen profesjonalizm, dokręcenie wstępne - rozgrzanie silnika - studzenie -
    dokręcanie końcowe, w tym momencie właściciel jedzie coś załatwić.
    Resztę składają pracownicy.
    1. Wlewają płyn chłodzący 8l i jeszcze mało, zaglądam pod samochód ze 4l na podłodze, (facet mówi: to tylko parę kropel, czekałem aż się przeleje żeby dokręcić przewód) weszło jeszcze 4,5l
    2. Jadę do domu 110 km/h strzał a następnie gwizd, otwieram maskę - przewód z turbiny do intercolera wysunięty, oczywiście dokręciłem i pojechałem dalej.
    Mogłem auto odholować do warsztatu, naprawiliby za free.
    3. Następnego dnia pod autem plama oleju, moja diagnoza-smarowanie turbiny. Dokręciłem u kolegi w kanale i jest OK.
    Mogłem auto odholować do warsztatu, naprawiliby za free.
    Tylko szkoda czasu pieniędzy i nerwów.

    Na forum są ludzie pytający o konkrety(związane z elektryką i elektroniką), oni oczekują odpowiedzi równie konkretnych. Jeśli powiecie jedź do warsztatu(najlepiej gdzie) tak zrobią.

    PS. Proponuję założyć dział taki jak na OBDII "Zlecę naprawę, szukam warsztatu"
  • #86
    kubus4995
    Poziom 19  
    gulinski napisał:
    :arrow: kubus4995 ty za kogo sie uważasz ?
    Bo twój dorobek na tym forum nie jest imponujący.
    Mam wrażenie że jesli Ciebie tam wpuszczą - to przez przypadek...
    .
    Kolego gulinski książke piszesz czy zakończenia szukasz,nie po to jesteśmy na tym forum aby pisać jakieś durne posty a wracając do mojego dorobku ta ja traktuje to jako ciekawostki,bo niestety praca zawodowa,a wypowiedzi na tym forum to dwie różne tezy,jak dobrze wiesz nikt przez telefon nie naprawi ci samochodu a tym bardziej przez internet,może co jedynie naprowadzić na ewentualną przyczynę.
    A jak chcesz się czepiać to czep się tramwaju :D.
    Mam pare lat praktyki i swoje wiem,mechanicy zawsze będą i wiedza niestety kosztuje,tyle w temacie.
    Temat tego postu powinien brzmieć"naprawa samochodów na własną ręke"
  • #87
    sq8luu
    Poziom 17  
    zgadza się taki temat .
    Więc uzytkownicy czterech kółek - wymieniajcie sie doświadczeniami co i jak diagnozować - temat idealny , a nie gadacie że mechanik zły , ździerca i nic nie potrafi .
  • #89
    karol99
    Poziom 14  
    Panowie flustraci odchodzicie od tematu.Ja kiedyś jeździłem Polonezem z miernikami i lampkami przez 2 tygodnie bo ginoł mi zapłon.Mechanicy rozkładali ręce "przyjedź pan jak stanie na amen" a ja wkońcu znalazłem przerwę na cewce aparatu jak silnik sie nagrzał. 10 lat temu to nie było takie oczywiste jak dziś.
  • #90
    Adrian2000
    Poziom 12  
    tak to naprawde racja wiedza wiele kosztuje trzeba bylo na nia poswiecic wiele czasu i pracy zeby sie czegos nauczys a teraz trzeba z tego czerpac kozysci