Witam.
Być może ktoś spotkał się z podobnym problemem.
Mam w serwisie rejestrator przenośny zasilany akumulatorem 3,6V,
w środku na płycie głównej usadowione są trzy przetwornice; 3,3 5 i 15V.
Urządzenie zbudowane jest na procesorze 386, i hdd w postaci CF, system operacyjny DOS 6.22.
Problem polega na tym, że o d czasu do czasu zawiesza się totatnie, działa tylko "twardy reset".
Sprzęt jest ja sądzę bardzo nietypowy.
Podejrzewam kondensatory w przetwornicach, jako, że sprzęt ma już około dzięsięciu lat, zamontowane kondensatory są "tantalami" smd, pomiary wykazują około 90% deklarowanej wartości.
W chwili gdy sprzęt się zawiesza, słychać z głośniczka ni to trzaski, ni to szumy...
Powtarzam, że jest to sprzęt nietypowy, husky fs3, o ile ktoś się z tym spotkał, wykorzystywany najczęściej przez geodetów do rejestraci danych.
To tyle, proszę o pomoc.
Być może ktoś spotkał się z podobnym problemem.
Mam w serwisie rejestrator przenośny zasilany akumulatorem 3,6V,
w środku na płycie głównej usadowione są trzy przetwornice; 3,3 5 i 15V.
Urządzenie zbudowane jest na procesorze 386, i hdd w postaci CF, system operacyjny DOS 6.22.
Problem polega na tym, że o d czasu do czasu zawiesza się totatnie, działa tylko "twardy reset".
Sprzęt jest ja sądzę bardzo nietypowy.
Podejrzewam kondensatory w przetwornicach, jako, że sprzęt ma już około dzięsięciu lat, zamontowane kondensatory są "tantalami" smd, pomiary wykazują około 90% deklarowanej wartości.
W chwili gdy sprzęt się zawiesza, słychać z głośniczka ni to trzaski, ni to szumy...
Powtarzam, że jest to sprzęt nietypowy, husky fs3, o ile ktoś się z tym spotkał, wykorzystywany najczęściej przez geodetów do rejestraci danych.
To tyle, proszę o pomoc.
