Witam wszystkich!
Wyskakuję tutaj z trochę laickim pytaniem no ale w tej dziedzinie akurat nie czuję się zbyt mocny, więc pytam. A mianowicie: Czy ma sens podłączenia w samochodzie wzmacniacza domowego o poborze 200W (jak w moim przypadku) poprzez samochodową przetwornicę napięcia (taką 300W mocy ciągłej)? Czy to w ogóle zagra? A jeśli tak to JAK (nie będzie "zaniku" basu w związku z możliwym niedoborem mocy itp.). Wpadło mi cos takiego do głowy bo nie mam kasy na jakiś przyzwoity piecyk do auta a w żadne "buschmeny" nie mam zamiaru pakować ani złotówki. Przetwornica taka to z tego co słyszałem wydatek ok. 120zl. więc chyba na każdą kieszeń.
POMÓŻCIE! (i proszę o wyrozumiałość
)
Wyskakuję tutaj z trochę laickim pytaniem no ale w tej dziedzinie akurat nie czuję się zbyt mocny, więc pytam. A mianowicie: Czy ma sens podłączenia w samochodzie wzmacniacza domowego o poborze 200W (jak w moim przypadku) poprzez samochodową przetwornicę napięcia (taką 300W mocy ciągłej)? Czy to w ogóle zagra? A jeśli tak to JAK (nie będzie "zaniku" basu w związku z możliwym niedoborem mocy itp.). Wpadło mi cos takiego do głowy bo nie mam kasy na jakiś przyzwoity piecyk do auta a w żadne "buschmeny" nie mam zamiaru pakować ani złotówki. Przetwornica taka to z tego co słyszałem wydatek ok. 120zl. więc chyba na każdą kieszeń.
POMÓŻCIE! (i proszę o wyrozumiałość