Tak sobie obejrzalem ta skrzynke na zdjeciach i nie chcial bym tu jakies antyreklamy robic ale ja bym tego do samochodu nie wsadzil. Cena wprawdzie niewielka ale chyba zupelnie adekwatna do skrzynki ktora sprzedajacy wystawia na aukcji. Nie bardzo potrafie zrozumiec na czym polega fenomen sprzedazy takiego sprzetu. Czyzby to mial byc ten "zloty srodek" pomiedzy standardowowa instalacja audio w jaka wyposazony jest samochod opuszczajacy fabryke a pierwszymi prawdziwymi instalacjami muzycznymi do auta? ech...
Na moje oko glosnik moglby jeszcze ujsc ale skrzynka jest niezbyt ciekawa. Ciekawe czy ktos budujac ja wykonal jakies obliczenia poza tym ile bedzie musial wydac na materialy... Skrzynka jakotaka powinna wzmacniac prace glosnika jednak w tym wydaniu pokusil bym sie nawet o stwierdzenie ze nie spelni swojego zadania. Sam wykonalem juz kilka zabudow bagaznika oraz kilkanascie obodow i doswiadczenie wskazuje ze takie "pudelko" to zla inwestycja. Zazwyczaj klijent ktoremu na zyczenie montowalem takie cos w aucie po paru dniach (max miesiac) przyjezdza ponownie i mowi ze nie do konca mu o to chodzilo. Po raz drugi trzeba takiej osobie tlumaczyc ze nie da sie z malucha zrobic rakiety ze papierowy samolocik nie ma prawa poleciec w kosmos... i ze taka obudowa nie da mu tego co prawdziwy zaprojektowany SUB.
Dlatego jesli sie chcesz naprawde cieszyc z Muzyki lub tez chcesz aby techniawki o ktorych wczesniej pisales byly odsluchiwane w atmosferze niezlej imprezy lub nawet LP to proponuje odpuscic sobie to pudelko, zakupic dobry glosnik i wykonac obudowe z prawdziwego zdazenia. Zareczam ze 1 dzien poswiecowny na wykonanie, odrobina sklejki + dobry projekt da ci o wiele wiecej satysfakcji niz pudelko za 99 pln.
W razie potrzeby sluze radami