logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

5V z 230V bez transformatora

zasoby 01 Mar 2006 11:01 17356 16
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • Często potrzebujemy napięcia 5V o niewielkiej wydajności prądowej do zasilania wybranych urządzeń cyfrowych lub mikrokontrolerów. Budowanie w tym celu zasilacza z ciężkim transformatorem jest nieopłacalne. Jeżeli nie chcemy zastosować skomplikowanych zasilaczy impulsowych dla tak małego prądu to można spróbować wykorzystać ten układ. Pozwala on na zamianę zmiennego napięcia z sieci energetycznej 230V na napięcie stałe 5,1V o wydajności prądowej max. 100mA. Należy zachować ogromną ostrożność przy pracy z tym układem ze względu na włączenie bezpośrednie do sieci energetycznej. R6 to warystor zabezpieczający przed ewentualnymi przepięciami.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    zasoby
    Poziom 23  
    Offline 
    zasoby napisał 784 postów o ocenie 432, pomógł 4 razy. Jest z nami od 2002 roku.
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #2 2361348
    krzys-iek
    Poziom 20  
    Jakby ktos opisal zasade dzialania, po co P1 itd. Byloby milo.
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #3 2361440
    stefcio
    Poziom 21  
    A ten rezystor R4 100Ω na wyjściu to nie jest już zbyt duże obciążenie?
  • #4 2361455
    r2d2004
    Poziom 31  
    Witam!

    Tak, układ interesujacy, szczególnie do zastosowania w sterownikach fazowych i podobnych układach regulacji, tam gdzie trzeba zasilić niskonapięciowy mikroprocesor "obsługujacy" triaki, lub tyrystory. Dobrze byłoby jednak podać źródło, skąd pochodzi ten schemacik (tak na mój gust to któryś ELEKTOR - moze archiwalna edycja polska - bo Oni tak "klawo" rysują diody Zenera i "czaszeczkę z piszczelkami" ':D' dla układów pracujących bezposrednio na AC 230V). Myslę, że zamiast 2N6517 mozna zastosować MPSA44 (ale nie popularny MPSA42, bo może mieć trochę za niskie napięcie Uce). W miejsce IRF730, popularny IRF840 (lub inny nmosfet o napieciu Uds>= 400V), a zamiast BD441, łatwiej dostępny BD243 (tyle, że w obudowie TO220, a nie TO126 i od B w górę).

    Pozdrawiam

    PS Na moje oko, przedstawiony układ to prosty stabilizator impulsowy z kondensatorem "pompującym" C2. Potencjometr reguluje próg przełączenia (zatkania mosfeta) ładującego kondensator. Dioda Zenera powinna mieć 1W (a wiec ta troche grubsza szklana, a nie pół watowa). Rezystor R4 na wyjsciu musi być. gdyż zapewnia wstępne obciązenie dla stabilizatora parametrycznego. Bez niego, zdjecie obciążenia (odłączenie ukłądu zasilanego) spowodowałoby uszkodzenie diody Zenera.
  • #5 2361813
    koval_s
    Poziom 18  
    Ja osobiście uważam, że jednak układ zasilacza impulsowego jest o wiele bardziej prostszy i wcale nie taki drogi, jak jest napisane na początku wątku, używam układu zasilacza impulsowego opartego na układzie TNY254P, a na dodatek mam separację galwaniczną i nie tylko jedno napięcie, pozdrawiam...
  • #6 2362514
    UBL21
    Poziom 20  
    Nie powinno być połaczenia do masy bo w stosunku do ziemi będzie pod potencjałem sieci. Można nim zasilać układ który jest całkowicie odizolowany od użytkownika.
  • #7 2364066
    zdzislaw walotek
    Poziom 13  
    ten uklad dla poczatkujacych to kuszenie losu.na wszystkich elementach pelne napiecie sieci.ciekawy ,poeksperymentuje z nim ,takiego cudoka jeszcze nie robilem.
  • #8 2364340
    Cezary_
    Poziom 18  
    Układ działa w ten sposób, że przy małym napięciu chwilowym za mostkiem prostowniczym D1..D4 (czyli gdy sinusoida napięcia sieci jest "blisko" zera) tranzystor T1 jest zatkany, a T3 otwarty i tym małym napięciem ładowany jest kondensator C1. Gdy napięcie chwilowe jest wysokie, T3 jest zatkany.
    Tranzystor T2 wraz z R3 i C2 zdaje się tworzy filtr dla wysokonapięciowych "szpilek", które mogłyby zakłócić pracę układu.
  • #9 2364543
    r2d2004
    Poziom 31  
    Witam!

    ... to "blisko" zera będzie zależało od typu mosfeta. Dla MOSFETów logic level (niskonapięciowe sterowania - małe Ugs) gdzieś ok 1-3V dla mosfetów bardziej "topornych" w przełączaniu nawet więcej (IRF730 katalogowo Ugs(th)=2-4V), a więc w zakresie zmian napiecia sinusoidy od ok. 3V do ok 15V i (i odwrotnie od 15 do 3 również. 15V bierze się stąd, że: 220k/10k(max P1) x 0,7V (napięcie odetkania 2N6517) = 15V), mosfet bedzie odetkany i bedzie ładował C1 maksymalnie do mniej więcej podobnego napięcia, pomniejszonego o napiecie Uds i Uce, w więc ok. 2V mniej - czyli napiecie ładowania tego kondzia nie powino przekroczyć 13V (zresztą świadczy o tym zastosowany elektrolit na 16V). Wygląda na to, że filtr, o którym wspominasz optymalizuje (zmiejsza) "stromość" zboczy (wiadomo mosfety należą do tranzystorów szybkich: dla IRF730 ft=14 ns) impulsów ładujących C1, co może mieć wpływ na mniejsze grzanie się elementów.

    Pozdrawiam
    PS niestety nie znalazłem tego nr ELEKTORA, gdzie był opublikowany przedmiotowy schemacik (brakuje mi kilku nr z edycji polskiej)
  • #10 2366471
    jumbo8
    Poziom 16  
    W czasie studiów podobne układy w laboratorium miały pokazać, że można tak zrobić, ale użytkownik może to przypłacić zdrowiem (brak separacji galwanicznej). Można stosować tylko do czegoś, co jest zamknięte w szczelnej obudowie np.: lampka, termometr!
  • #11 2366714
    koval_s
    Poziom 18  
    Autor już pisał o tym, że jest brak separacji, więc decyzja należy do użytkownika, osobiście też się robiło takie coś kiedyś ale na kondensatorze i diodzie itp., specjalnie do rozwiązań prostych w których nie potrzeba było tworzyć specjalnie separacji po to żeby to połączyć np. do triaka KT205/207, teraz tzn. dzisiaj jest inaczej, ale powtórzę skoro ktoś potrzebuje takie cudo to stosuje, też mnie kilka razy bzyknęło podobne rozwiązanie, ale nie nażekam koszt był mniejszy niż trafo, pozdrawiam...
  • #12 2366718
    r2d2004
    Poziom 31  
    Witam!

    Nie przesadzajcie Panowie z tą ostrożnością - przecież to forum dla elektroników, a nie marudnych bab (sorry, jeśli uraziłem "płeć niewieścią" :D ). Ten zasilacz nie jest do sprzętu AVT - patrz moje posty wyzej (choć jak pewnie dobrze wiecie, wiele telewizorów, szczególnie starszej generascji miało "gorącą" masę i jakos nikt z tego powodu nie "wydzierał" sobie włosów z głowy :D ) i nie jest to układ dla każdgo - chyba wyraźnie ma narysowane piszczela i czaszkę. Od tych "dyrdymałów", kóre piszecie ciekawsze byłoby, czy Ktos go moze juz montował kiedyś (bo układ jest zapewne z ELEKTORA, z przed kilunastu lat), jak sie sprawuje, czy elementy mocno sie nagrzewają. W zasilaczach beztransformatorowych nie ma nic nadzwyczajnego, powtarzam raz jeszcze, trzeba tylko zachowac troche zdrowego rozsądku (czytaj używać szarych komórek) i to wszystko. Przecież powszechnie uzywany zasilacz beztransformatorowy to: rezystor (2W kilkaset Ohm), szeregowo z nim kondensator MKT 470nF/630=, dioda prostownicza, opornik, elektrolit wygładzający, dioda zenera (np. 12-15V min 1W) - tyle, że taki zasilacz nie da wiecej jak 20-30 mA. Ten przedstawiony przez gulsona daje widoki na uzyskanie troche wiekszego prądu, bez konieczności uzywania transformatora. Układ nie ma wysokonapięciowych kondensatorów, które mogłyby "trzymać" niebezpieczne napiecie po odłączeniu od sieci energetycznej. Trzeba tylko pamietać aby nie "tykać" go paluchami, jak jest włączony do sieci. Elementy do niego kosztuja grosze i napewno są duzo tańsze od specjalizowanych scalaków do przetwornic impulsowych (juz nie wspomnę o cenia samach transforamtorów impulsowych, wykonanych na rdzeniach ferrytowych). Więc jest to jakaś tania alternatywa, a byc może całkiem skuteczna w działaniu (ceny mosfetów mocy w ostatnich latach "poszły" bardzo w dół). Myslę, że warto ten układ zmontować i przetestować, aby przekonać się co jest wart.
  • #13 2366813
    radarek321
    Poziom 11  
    Robiłem kiedyś zasilacz +12V do zasilania termostatu z triakiem na wyjściu. Z tego co pamiętam dobrałem rezystor dużej mocy dałem w szereg diodę prostowniczą , dalej równolegle zenerkę oczywiście większej mocy i pojemność. Układ pracuje już 2 rok bez zastrzeżeń.
  • #14 2367228
    r2d2004
    Poziom 31  
    No więc sprawdziłem aktualne ceny (u jednego z dostawców), aby mieć porównanie. Cena trzech tranzystorów do tego zasilacza to 3,57 zł. Natomiast cena wspomnianej przez kowal_sa przykładowej przetworniczki TNY254, to 3,59 zł (ceny netto, przy ilosciach sztukowych). Ceny są więc porównywalne. W pierwszym przypadku nie ma co prawda separacji galwanicznej od sieci, ale układ bedzie ostatecznie tani, bo dojdzie tylko parę groszowych elementów biernych. W drugim przypadku układ bedzie miał co prwada separację, ale wyjdzie dużo drożej, niz pierwszy, bo trzeba bedzie zakupic dodatkowo (lub wykonać pracochłonny transfomator impulsowy) i zakupic transoptor, zapewniajacy sprzężenie zwrotne z separacją od sieci. Więc jak widać, wszystko zależy od tego co kto lubi i co potzrebuje w danej chwili. Nie mniej układ tego zasialcza napewno przetestuję (moze po niedzieli znajdę chwilę wolnego czasu) i podzielę sie uwagami z testów.

    Pozdrawiam
  • #15 2371132
    kaldachar
    Poziom 14  
    A czy można zamiast diody zenera dać scalony stabilizator np. 7812 ?

    Pozdrawiam
  • #16 2376175
    vixer
    Poziom 12  
    interesujace. tylko ze jednak sam z siebie wolalbym zastosowac trafo+mostek no bo wydajnosc pradowa nie jest zbyt duza :( a ilosc czesci jednak wzrasta. Z drugiej strony transformator troche wazy wiec jesli komus zalezy na lekkosci...
  • #17 7512692
    Rob
    Poziom 19  
    Chciałem odświeżyć temat. Czy ktoś uruchomił może ten układzik i mógłby się podzielić uwagami. Układ wydaje się ciekawy i wg mnie mógłby po małych modyfikacjach mieć większą wydajność prądową.
REKLAMA