Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Tektronix
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Limiter mocy akustycznego wzmacniacza mocy

06 Mar 2006 19:28 5325 10
  • Poziom 18  
    Witam

    Przeszukałem całą elektrode i jeszcze troche internetu w poszukiwaniu limitera mocy. Bedę takie urządzenie robił po raz pierwszy, nie mialem tez do czynienia z profesjonalnym sprzetem tego typu wiec gdybym mylil pojecia prosze mnie poprawic.


    Potrzebuje cos, co ograniczy mi sygnał do np max 0,775V (to chyba limiter) oraz da znac ze wzmanciacz jest przesterowany (to chyba clip detector).


    Na forum jest schemat SilverSounda (https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=230103&highlight=limiter) - czy ktos go robił i ma może płytkę?
    Bo ja z eaglem czy innymi programami to na bakier jestem ;/

    Znalazlem tez cos takiego, ale to srednio mi sie podoba http://sound.westhost.com/project23.htm

    Tu cos podobnego do schematru Silvera (podobne jest fotorezystor+ dioda;) http://sound.westhost.com/project53.htm


    Czy ktos ma moze jakies inne, sprawdzone (najlepiej z pcb) projekty lub moze polecic którys z powyzszych ?

    Bardzo mało tego na forum wiec mysle ze i innym sie przyda.
    pozdr
  • Tektronix
  • Poziom 40  
    Limitery mocy to układy profesjonalnego audio. Rzadko kto stosuje je w amatorskich konstrukcjach.

    Generalnie limiter mocy jest układem niedopuszczającym do przesterowania końcówki mocy. Wszystko po to aby nie spalić kolumn a przy okazji wzmacniacza. Dodatkowo przesterowanie nie jest bardzo słyszalne a wzmacniacz robi sie bardziej "głupo" odporny.

    Podłączenie limitera mocy do końcówki nie jest takie proste. Na pewno fotorezystor musi przy oświetlaniu zwierać wejście wzmacniacza . O skuteczności tego zabiegu decydują parametry fotorezystora oraz wartość szeregowego rezystora z wejściem koncówki mocy. Powinien on mieć nie mniej niz 10kOm. (pamietać trzeba, że duży ogranicza pasmo). Fotorezystor przy oświetleniu światłem dziennym powinien mieć ok 1kOma, jak ma więcej to jest kiepski. Na poczatek warto sprawdzic działanie limitera przy podłączeniu diody do zwykłej bateryjki, sygnał we wzmacniaczu powinien się maksymalnie wyciszyć.
    Najtrudniejsze to wykonanie detektora clip. W scalonych końcówkach mocy czasem jest on wyprowadzony na zewnątrz i wtedy podłaczenie diody limitera jest banalnie proste. Jeśli jednak go nie ma to trzeba go dobudować. I tu sprawa się komplikuje, bo można to zrobic na kilka sposobów. Najprostszy to dołączenie przez diody Zenera, LED-a do wyjścia końcówki. Po przekroczeniu napięcia diody Zenera zaświeci sie LED i ograniczy sygnał. Sygnał na wyjściu nie będzie większy niż wartość diody Zenera.
    Jest to kiepskie rozwiązanie, bo wzmacniacz może nie osiągnąć pełnej mocy, a przy zbyt dużych Zenerkach i tak sie przesteruje. Zenerki sa dobre jeśli np. chcemy ograniczyć moc wzmacniaczowi. Wtedy możemy dołączać różne Zenerki i napisac na przelaczniku różne moce np. 100,200,300,400W. Lepsze są już detektory operujące na porównaniu napięcia wyjściowego z napięciem odniesienia ustalanym od zasilania. Te układy też mają swoje wady, bo nasycenie końcówki mocy jest różne przy różnych impedencjach obciążenia. Więc stroimy układ na 4Omy i liczymy się ze strata mocy na 8Omach.
    Oba układy sa przedstawione w linakch, choć ten z detekcją od napięcia zasilania jest niepotrzebnie tak rozbudowany. Żeby w ogóle wykonać limiter mocy konieczne są dokładne pomiary końcówki mocy na oscyloskopie przy różnych obciążeniach.
  • Tektronix
  • Poziom 18  
    Ogolnie to nie potrzebuje niczego rozbudowanego ani profesjonalnego. Głównie chodzi mi o to, ze czasami zabieram wzmanciacze na imprezy a wtedy nie sposob upilnowac amatorów przekrecania gałek w prawo;>

    Sprawe mozna uprosic tylko dla np 4 omów bo zwykle na takim obciazeniu bede uzywal wzmacniacza.

    Mam tylko pytanie, bo moze czegos nie rozumiem...
    Jezeli wykorzystałbym limiter działajacy na zasadzie porownania napiecia zasilajacego z napieciem wyjsciowym to czy nie jest on czasami niezalezny od obciazenia wzmanciacza ?

    Dajmy na to ze podlacze 2 ohm zamiast 4, to przeciez przesterowanie bedzie wystepowalo w tym samym momencie po przekroczeniu pewniego napiecie nizszego od Uzas. Czy tak jest czy czegos nie rozumiem?


    "Najprostrzy to dolaczenie przez diody zenera leda do wyjscia koncowki. Po przekroczeniu napiecia diody zenera zaswieci sie led i ograniczy sygnal. Sygnal na wyjsciu nie bedzie wiekszy niz wartosc diody zenera."

    Tego nie rozumiem do konca. Dajmy na to ze podlacze zenerke 55V równolegle do wyjscia (+rezystor i dioda szeregowo z nią). Po przekroczeniu 55V dioda sie zaswieci, ale nie rozumiem dlaczego sygnał bedzie ograniczony?


    "Zenerki sa dobre jesli np chcemy ograniczyc moc wzmacniaczowi. Wtedy mozemy dolaczac rozne zenerki i napisac na przelaczniku rozne moce np 100,200,300,400W. "

    Czyli np daje zenerke na 60V (ok tyle jest potrzebne dla 300W?) i po zapeleniu leda mam pewnosc ze na wyjsciu jest wlasnie 300W tak?

    pozdrawiam
  • Poziom 40  
    koncowka mocy bez wysterowania produkuje sygnal na wyjsciu tylko o np 1V nizszy od napiecia zasilania, przy 8omach jest to np 3V a przy 4omach jest to 6V dla 2 om bedzie to juz duzo wiecej np 10V. Dlatego limiter od napiecia musi byc ustawiony na minimalna impedancje obciazenia. Gdy ustawisz go na 2omy czyli 10V to zapewnisz czysta sinusoide dla pozostalych obciazen 4,8 om. Ale na 4 i 8 omach nie osiagniesz pelnej mocy ktora moglaby oddac koncowka mocy. Jesl iustawisz limiter na 8om czyli na 3V to przy obiazeniu 4 lub 2omowym nigdy on nie zadziala.

    w przypadku zenerki dioda sie zaswieci i tu bylo domyslnie ze oswieci fotorezystor ktory zmniejszy wzmocnienie.

    Dla 300W/4omach amplituda napiecia wyjsciowego wynosi +-49V. Diody zenera mozna laczyc szeregowo. Szeregowy rezystor z ledem powinien miec mala wartosc zedu 100-200om. Zenerki dobrze dac o mocy 1,2W albo polaczyc szeregowo kilka co tez zwiekszy moc. Zeby uklad dzialal symetrycznie na p;lus i minus to laczymy szeregowo dwa komplety zenerek tymi samymi biegunami do siebie.
    Leda dajemy wtedy bupolarnego czyli takiego co w jedna strone swieci na zielono a w druga na czerwono. Fototranzystor niestety ma inna czulosc na rozne barwy ale to nie ma tak duzego znaczenia.
    Dobzre jest dac jeszcze w szereg leda do obserwacji czy limiter dziala. Spadki napiecia na ledach i w kierunku przewodzenia zenerek trzeba doliczyc do napiec zenera.
  • Poziom 18  
    Sprobuje cos z tego wymodzic jak bede mial troche wiecej czasu.

    Tak sobie teraz mysle.. ze przeciez monzaby zrobic przelacznik np 2,4,8 ohm i wtedy nie bedzie problemu z limiterem.
    A odnosnie tych 6V spadku przy 4 ohmach -> czy tak bedzie dla kazdej koncowki ? Obawiam sie ze nie, a nie mam oscyloskopu zeby to sprawdzic.

    Dopiero jak bede mial wszystko wykanane to pojde na uczelnie i postaram sie wszystko wyregulowac tak jak ma byc.

    pozdr
  • Specjalista elektronik
    Fotorezystor można by oświetlać żarówką. Najprościej to żarówkę podłączyć przez opornik równolegle
    do głośnika, i tylko dla różnych oporności głośników stosować różne (odpowiednio dobrane) oporniki.

    A inna koncepcja, to czujnik temperatury radiatorów - jak się nagrzeją, to oświetlamy fotoopornik...
  • Poziom 40  
    zarowka to zly pomysl bo w limiterze chodzi o jak najszybsze pobudzenie. Sam fototranzystor po zmniejszeniu rezystancji bardzo dlugo powraca do duzej wartosci. Zarowka to wszystko popsuje.

    temperatura radiatora nie ma nic wspolnego z przesterowaniem wzmacniacza :)
    zreszta przy pelnej mocy wzmacniacz grzeje sie mniej niz przy polowie.
  • Poziom 18  
    No nie do konca... tranzystory maja juz dobre chłodzenie. Bardziej chodzi o to, zeby zabezpieczyc głosniki, bo jak wiadomo przester to nei jest ich ulubiony sygnał ;-)
  • Poziom 40  
    bprzem nie bardzo moge zdradzac firmowe uklady limiterow ale moge ci zdradzic jak wyglada uklad pierwszej generacji ktory ja stosuje w swoich tanich wzmakach. Nie bede sie nim chwalil na forum wie napisz na priv a najlepiej na audioefm(malpa)interia.pl