rezonator napisał: jeszcze zróbcie "kit" i sprzedawajcie w sklepach elektronicznych. Najlepiej odebrać pracę i mozliwość zarobku komu się da.
Zrobienie prostego i TANIEGO mikrosterownika PLC zapewniającego niezawodność porównywalną np z SIMATICem nie jest zadaniem specjalnie skomplikowanym (uwzględniając również soft). Sterownik taki kosztując poniżej 50-100 PLN (zależnie od mocy procesora i interfejsów) mógłby skutecznie wyprzeć z wielu zastosowań droższe sterowniczki (np. LOGO, a może i coś większego), a ze względu na szerszy zasięg (niska cena) mógłby stworzyć nowe nisze zastosowań (np pracownie fizyczne czy chemiczne w szkołach, indywidualne aplikacje - "inteligentny dom").
Pomysł stworzenia kita nie jest głupi. Przy niskiej cenie mogłoby TO być dostępne tak szeroko jak np. przekaźniki. Nadal twierdzę, że bazą jest oprogramowanie, które pozwoliłoby w prosty sposób skonfigurować (napisać) program nawet niezbyt rozgarniętemu technikowi mechanikowi, czy rozgarniętemu uczniowi gimnazjum. Gdyby taki sterownik znalazł zastosowanie w przemyśle, wypierając gdzieniegdzie inne sterowniki - należy tylko się cieszyć, pieniążki zostaną w małych firmach i w kraju. Dodatkowo kit jest sposobem na obejście badań na deklarację zgodności CE, co jest szczególnie istotne w przypadku małych producentów i niezamożnych odbiorców.
Zresztą przy szerszym rozpropagowaniu sterowników GNUMASTER można by pewnie znaleźć sposób na spełnienie wymogów formalnych np na CE również przy produkcji i sprzedaży jednostkowej.
Cytat: GNU jest dobre ale dla odbiorców i konsumentów.
A dla kogo ma być dobre? Wolny rynek polega na dogadzaniu konsumentom, tak aby ich najwięcej przechwycić. Jeśli się boisz, że zniknie Twoje miejsce pracy (co akurat w tej branży jest nieprawdopodobne), to weź się za coś innego (np. sprzedaż pietruszki) albo przenieś na białą ruś.
Z własnego doświadczenia mogę stwierdzić, że najwięcej satysfakcji mam z instalacji, w których udało mi się namówić klienta na rezygnację z rozwiązań drogich i powszechnie uważanych za standardy na rzecz , wielokrotnie tańszych rozwiązań dedykowanych mikrokontrolerów, które często dają również znacznie lepszy efekt techniczny. Sterownik GNUMASTER jest szansą na realizację tej filozofii na skalę masową (no, zapędziłem się).
Jeszcze tego nie napisałem, więc może już pora - uważam temat GNUMASTER za najlepszy i najciekawszy pomysł, jaki udało mni się wyczytać na forum elektroda.pl i myślę, że wszyscy, którzy mają coś do powiedzenia w temacie powinni go wspierać swoją wiedzą i pracą (w miarę swoich możliwości). Mam nadzieję, że nie zabrzmiało to jak apel o realizację planu pięcioletniego w PRL?
marqa napisał: Ta maszynka to miałoby by coś w stylu Java VM, tyle, że dużo prostsze. Wykonywała by wirtualny kod maszynowy - generowany przez środowisko instalowane na PC-cie, potem ładowane poprzez np RS485 do sterownika (myślę że, bez problemu mógłby byc zapisany w wewnętrznym flashu procka).
A dlaczego nie JAVA? Tym bardziej, że są procesory wspomagające sprzętowo ten język włącznie z tym, że ATMEL wchodzi w ten temat. Oczywiście w układach silnie uwarunkowanych czasowo dobrze by też zrealizować wersję kompilowaną.
Tak naprawdę sterownik tego typu powiinien być programowany w języku problemowo zorientowanym (LogicMAster, AnalogMaster, STEP) operującym blokami operacyjnymi lub konfigurowany parametrycznie przy pomocy specjalnie skonfigurowanych formularzy w skrajnym przypadku rezydujących w sterowniku, tak żeby nie trzeba było używać peceta. Tworzenie języka niskiego poziomu typu C, podzbiór C czy JAVA stwarza barierę dla przeciętnego użytkownika i ogranicza zakres zastosowań.