Witam,
odświeżę temat.
W moim Berlingo B9 z 2011 r 1,6 HDI pobór prądu na postoju po uśpieniu wynosi 0,08 A. Nie jest to mało.
Do czego zmierzam.
1,5 r. temu zakupiłem akumulator Exide 64 Ah, wzmocniony 640 A rozruchu, który nawet podczas plusowych temperatur po około 2 miesiącach sprawiał wrażenie nie w pełni naładowanego.
No ale jazda na krótkich odcinkach więc zawsze małym prądem go podładowywałem.
W końcu zmierzyłem pobór prądu, ładowanie alternatora ok, chociaż te 0,08 nie daje mi spokoju, tym bardziej, że przy temperaturze 0 stopni po tygodniu garażowania samochód ciężko odpala.
Akumulator dobrany jest zgodnie z katalogiem, ładowanie alternatora super, pobór prądu trochę duży, jednak dokładnie taki sam pobór występował u innego kolegi, który zamieścił temat "pobór prądu przez Berlingo" (więc jakaś powtarzalność jest).
Akumulator nie był przeładowany, ani ładowany dużym prądem.
Akumulator ładowany był ładowarką mikroprocesorową z Lidla, co też jak się okazuje nie jest dobrym sposobem ładowania, gdyż pomimo osiągniętego napięcia gęstość elektrolitu w aku jest niska (filmy na yutube).
Akumulator naładuję starym prostownikiem i odstawię na 2 dni w celu sprawdzenia napięcia, bez podłączania do samochodu.
Być może wada akumulatora.
Jakie zdanie macie w temacie opisanej sytuacji? jestem ciekaw.
Pobór prądu czy akumulator?
pozdrawiam