Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak przerobić ogrzewacz przepływowy Vaillant VED 21E

glover 13 Mar 2006 14:19 3961 15
  • #1 13 Mar 2006 14:19
    glover
    Poziom 10  

    Witam.
    Posiadam zbędny przepływowy ogrzewacz Vaillant VED 21E i chciałbym go przerobić tak aby używać go do grzania zasobnika 300-400 litrowego w okresach II taryfy. Czy da to się zrobić?

    Założenia:

    Proste sterowanie czasowo-temperaturowe ma uruchamiać krótki obwód grzewczy: wężownica w zasobniku 400 litr - pompa CO - zawór bezp - Vaillant

    Pytania które nasunęły mi się:

    1. Czy pompa obiegowa CO z elektroniczną regulacją obrotów da radę uruchomić stycznik sterowany hydraulicznie?
    A może zamienić go na zwykły stycznik sterowany zegarem w jednym obwodzie z pompą CO?

    2. Czy taki ogrzewacz ma zabezpieczenie temperaturowe wody na wejściu i czy da to się ewentualnie ominąć? Bo po wstępnych oględzinach wydaje mi się że może mieć takie zabezpieczenie.
    Jego elektronika pozwala na grzanie do temp. 55 stC więc dobrze byłoby gdyby wpuścił wodę o temp. ok. 30 stC.

    Co o tym sądzicie? za bardzo kombinuję ???? :D

  • Pomocny post
    #2 13 Mar 2006 14:32
    bonanza
    Spec od Falowników

    Pompa CO spiętrza na 6 metrów - da radę załączyć.
    Problemem może być utrzymanie małego obiegu pod ciśnieniem - trzeba by dostarczać wodę z sieci lub dodać naczynie kompensacyjne i okresowo uzupełniać ubytki. Jeśli chodzi o grzanie ciepłej wody użytkowej, to wężownica tylko komplikuje sprawę - lepiej byłoby zrobić wejście i wyjście wprost ze zbiornika ciepłej wody, nie byłoby problemu z ubytkami, i wymiana ciepła skuteczniejsza.
    Zabezpieczenie temperaturowe jest, ale chyba dopiero na 70-85*C.

  • Pomocny post
    #3 13 Mar 2006 17:12
    waldekel
    Poziom 27  

    Najprostrzym i najtańszym rozwiązaniem będzie wstawienie grzałki do zasobnika i sterowanie go prostym zegarem

  • #4 14 Mar 2006 10:04
    glover
    Poziom 10  

    dzięki bonanza, czyli podłączam i ma działać :D a faktycznie to ciśnienie można wymusić odpowiednim zaworem, dobry pomysł

    waldekel:

    zgadzam się, że grzałki byłyby bezproblemowym rozwiązaniem ale w moim przypadku (nie wyjaśniłem dokładnie) to jest trochę problematyczne, ponieważ:

    Zasobnik ten nie będzie pełnił funkcji zasobnika CWU ale bufora CO. Ma on być duży, 400 a może i więcej litrów z dwiema wężownicami. Jaden wymiennik ma być zasilany piecem na paliwo stałe a drugi właśnie elektrycznie i będzie to zapasowy układ załączany w przypadkach dłuższej nieobecności, awarii "śmieciaka" lub poprostu gdy nie będzie mi się chciało rozpalać w piecu :D
    Wyjście z zasobnika będzie zasilało podłogówkę, oczywiście po przejściu przez grupę zmieszania automatycznego.

    Plan jest taki, że będę rozpalał raz dziennie wieczorem i piec CO będzie ładował sobie bufor a że pojemność jego będzie duża to nie będzie problemów z nadwyżką ciepła i piec będzie mógł poracować z dużą mocą. W tym czasie podłogówka będzie sobie pobierała "na bieżąco" ciepło z bufora. Jak się w nocy dopali paliwo w piecu to podłogówka będzie sobie dalej pobierała z bufora ciepełko zmagazynowane.

    .... no i dochodzę do sedna :D w ciągu dnia wiadomo temp. w buforze będzie spadała ale powoli ze względu na dużą akumulacyjność podłogówki. Jednak aby na wieczór nie zabrakło w buforze ciepła to chcę w południowym okresie II taryfy dogrzewać bufor prądem, ale do podgrzania takiej masy wody w ciągu 2 godzin potrzebuję dużej mocy.

    Nie da rady zrobić tego za pomocą grzałek elektrycznych montowanych standardowo w zasobnikach CWU bo one są max 6 kW. Owszem znalazłem takie zasobniki które by mi pasowały i z grzałą nawet 36 kW (Stiebel Eltron) ale cena jest kosmiczna :D a u mnie leży ten zbędny ogrzewacz :D

    ale się rozpisałem, sorki

  • Pomocny post
    #5 14 Mar 2006 18:54
    waldekel
    Poziom 27  

    Cytat:
    Jaden wymiennik ma być zasilany piecem na paliwo stałe a drugi właśnie elektrycznie

    Pomysł zmagazynowania tańszej energii podoba mi się.
    Natomiast zastosowanie grzałek bezpośrednio w zasobniku wydaje mi się o wiele prostsze, mniej zawodne przy spełnieniu oczekiwań.
    Rozumiem, że chcesz koniecznie wykorzystać posiadany podgrzewacz, ale przecież trzeba zainwestować i tak w pompę itp. Grzałki Kospela nie są takie drogie, reszta zabezpieczeń i tak musi być w zasobniku, rolę wężownicy stanowić będą bezpośrednio grzałki. Mniejsze straty w doprowadzeniu ciepła, nie trzeba tracić prądu na zasilanie pompy. :D

  • Pomocny post
    #6 14 Mar 2006 19:25
    yacek4
    Poziom 14  

    Chyba najprościej to osobna pompa tylko do podgrzewacza i podgrzewacz uruchamiany termostatem a nie ciśnieniem bo to przecież system zamknięty i ciśnienie jest stałe około 1bar. W zbiorniku o poj 500 litrów i ogrzaniu od 30 do 80 stopni zmagazynujesz około 28kW więc te dwie godziny w czasie dnia wystarczą do nagrzania zbiornika. Taki mały podgrzewacz na ścianie jest od dawna stosowany za granicą do grzania domów.
    Pozdr.

  • #7 15 Mar 2006 09:33
    glover
    Poziom 10  

    waldekel napisał:

    zastosowanie grzałek bezpośrednio w zasobniku wydaje mi się o wiele prostsze, mniej zawodne przy spełnieniu oczekiwań.
    Rozumiem, że chcesz koniecznie wykorzystać posiadany podgrzewacz, ale przecież trzeba zainwestować i tak w pompę itp. Grzałki Kospela nie są takie drogie, reszta zabezpieczeń i tak musi być w zasobniku, rolę wężownicy stanowić będą bezpośrednio grzałki. Mniejsze straty w doprowadzeniu ciepła, nie trzeba tracić prądu na zasilanie pompy. :D


    Chyba mnie to przekonuje :D
    Wczoraj sprawdzałem oferty na zasobniki. Galmet 500 litrów z dwiema wężownicami z możliwością dołożenia grzałek kosztuje 4300 brutto. Za grzałki trzeba dopłacić ok. 400 zł za każde 6kW. Zrozumiałem to tak że można sobie zamówić dowolną moc wielokrotności 6kW. To byłoby dobre rozwiązanie bo jedna wężownica zostaje mi wolna a mam w planach zbudować pompę ciepła :D

    O jakich grzełkach Kospela mówisz? One są jakieś uniwersalne?

    Dodano po 12 [minuty]:

    yacek4 napisał:

    Chyba najprościej to osobna pompa tylko do podgrzewacza i podgrzewacz uruchamiany termostatem a nie ciśnieniem


    Też tak na początku pomyślałem. Termostat załączałby jednocześnie stycznik podgrzewacza oraz pompę. Ale co w przypadku np. uszkodzenia pompy? A taki włącznik przepływowy zabezpieczałby podgrzewacz przed brakiem przepływu wody.

    No zaraz, to jak to jest? Czy w tym podgrzewaczu jest włącznik który reaguje na ciśnienie czy na przepływ wody?

  • Pomocny post
    #8 15 Mar 2006 13:59
    bonanza
    Spec od Falowników

    Na przepływ wykrywany poprzez różnicę ciśnień (na membranie). Możliwe, że jest też sprawdzane ciśnienie statyczne - bez niego ogrzewacz łatwo może się zapowietrzyć. Ale przepływ to warunek podstawowy.

  • #9 15 Mar 2006 17:15
    NJerzy
    Poziom 11  

    glover, jakie zapotrzebowanie na moc ma Twój dom? Pytam bo wydaje mi się że zasobnik 500l może być za mały. W takim zasobniku grzejąc wodę od 40 stopni do 90 stopni zgromadzisz ok 29 kWh. Sprawdź na ile godzin grzania Ci to wystarczy.

  • #10 15 Mar 2006 17:42
    yacek4
    Poziom 14  

    Grzałki w zasobniku to oczywiście najprostsze ale co zrobisz w chłodny jesienny wieczór? Ogrzejesz cały zasobnik? A mając osobne źródło ciepła to puścisz wode bezpośrednio na CO.

  • Pomocny post
    #11 16 Mar 2006 16:58
    waldekel
    Poziom 27  

    Cytat:
    O jakich grzełkach Kospela mówisz? One są jakieś uniwersalne

    To tylko dla przykładu

  • #12 16 Mar 2006 18:08
    DonRomano
    Poziom 33  

    Wiem, że to co napiszę nie do końca jest na temat ale czy wiesz jak drogo kosztuje ogrzewanie elektryczne?
    Tak się tylko zastanawiam czy zamiast bufora, grzałek i całych tych kombinacji nie było by prościej zainstalować kocioł gazowy chociażby używany nawet na PB?
    Absolutnie nie chcę nic nikomu narzucać po prostu się zastanawiam.
    Kocioł jednofunkcyjny, używany, sprawny można kupić za 300-500 zł jeżeli nie ma gazu to butla 11kg.Na dogrzewanie w chłodne wieczory w zupełności wystarczy.
    Pozdrawiam.

  • #13 17 Mar 2006 09:43
    glover
    Poziom 10  

    DonRomano napisał:
    Wiem, że to co napiszę nie do końca jest na temat ale czy wiesz jak drogo kosztuje ogrzewanie elektryczne?
    Tak się tylko zastanawiam czy zamiast bufora, grzałek i całych tych kombinacji nie było by prościej zainstalować kocioł gazowy chociażby używany nawet na PB?
    Absolutnie nie chcę nic nikomu narzucać po prostu się zastanawiam.
    Kocioł jednofunkcyjny, używany, sprawny można kupić za 300-500 zł jeżeli nie ma gazu to butla 11kg.Na dogrzewanie w chłodne wieczory w zupełności wystarczy.
    Pozdrawiam.


    Od 4 sezonów użytkuję dom 110 mkw - taki nieduży sobie domek. Gazu nie mam wogóle, wszystko na en. elektryczną. Dom jest dobrze docieplony:
    sciana 24 cm BK+ 15 cm styropian
    podłoga 15 cm styropian
    strop drewniany z 20 cm wełny

    Ogrzewanie: taryfa G12
    Jeden piec akumulacyjny i 5 konwektorów + wieczorem rozpalam kominek ( 1-1,5 koszyka drzewa dziennie)

    Temp. w domu podczas obecności domowników (3 osoby) to 20,5 - 22 st. Podczas nieobecności godz. 8-15 konwektory nie pracują (zadane obniżenie) piec akumulacyjny też ma obniżenie ale wiadomo że przez obudowę oddaje trochę ciepła (wentylator nie pracuje)

    Od 12 grudnia do 12 lutego obecnej zimy rachunek za energię przyszedł: 854 zł :D:D:D:D
    W tym czasie poszło 2 m3 drzewa to ok. 300 zł

    Znam wiele osó które przy podobnej powierzchni (ale mniejszym dociepleniu) wydają podobnie na sam gaz a do tego rozpalą również czasami w kominku no i za energię też ze 150 zł wyjdzie do zapłaty.

    W tej energii jest wszystko: pralka, zmywarka, gotowanie, bojler 150 litrów (tylko II taryfa) i oczywiście grzanie.

    Z całkowitej zużywanej energii 25% to wysoka taryfa a 75 % to niska taryfa - po 0,21 kWh ( to już nowa cena po podwyżkach)

    Gdzieś wyczytałem że kWh uzyskana z GZ-50 to ok 0,14 zł liczona z teoretycznej kaloryczności tego gazu.
    Jak do tego dołożyć:

    - realną sprawność pieców gazowych 85%
    - "polepszanie" gazu powietrzem przez ZG
    - serwis roczny na poziomie 300 zł
    - np. problemy ze sterowaniem pogodowym: mało kto potrafi sobie z tym poradzić a serwisant za przyjazd kasuje min. 50 zł a ta zima pokazała jak "oszczędne" są niektóre tanie piece z renomowanych firm (patrz forum muratora)




    - koszt instalacji większy o min. 10 tys co przy okresie 15 lat daje dodatkowe 660 zł rocznie
    - koszty przyłącza gazowego ok. 6 tys policzmy na 30 lat bo potem to już gazu może nie być :D - następne 200 zł rocznie
    - no i takie banalne ale pamiętać trzeba - dodatkowy przelew do gazowni - 30 zł / rok

    Jak się to wszystko uwzględni to bardzo się zblizamy do II taryfy a może i ją przebijemy a i Putin tu swoje jeszcze może dołożyć :D

    Do tego można jeszcze dołożyć większe bezpieczeństwo energii elektrycznej.

    W nowym domu świadomie nastawiam się na prąd + CO na wszystko bo kominek w pokoju dziennym już mi obrzydł - TO NIE KOTŁOWNIA !!! Tylko ciągle się brudzi i obija ściany koszykiem z drzewm. A za parę lat to biopaliwa mogą być koniecznością a nie fanaberią. Kto dziesięć lat temu instalował w polsce piece kondesujące? A teraz to normalne. Tak samo za 5-10 lat może być z pompami ciepła, więc już teraz trzeba pomyśleć aby instalację do nich przystosować bo energia elektryczna będzie również drożała, więc trzeba ją maksymalnie wykorzystać.

    To jest moje podejście.

    Dodano po 2 [godziny] 12 [minuty]:

    yacek4 napisał:
    Grzałki w zasobniku to oczywiście najprostsze ale co zrobisz w chłodny jesienny wieczór? Ogrzejesz cały zasobnik? A mając osobne źródło ciepła to puścisz wode bezpośrednio na CO.


    Nawet nie rozpalając w piecu i grzejąc tylko prądem ja nic na tym nie tracę. Woda w zasobniku stygnie powoli a straty z tego tytułu nawet nie podniosą temperatury w kotłowni o 1 stC a tam też trzeba grzać.

    A ilość energii jaką trzeba dostarczyć do domu na pokrycie strat jest kontrolowana i tak przez termostaty, więc pompa obiegowa podłogówki będzie sobie pobierała z zasobnika tyle wody ile potrzeba. Nie liczyłem tego jeszcze jaki będzie pobór wody z zasobnika, ale raczej mały bo jak na początku obliczeń temp. w zasobniku będzie np. 80 stC to układ mieszający podłogówki będzie do wody powracającej o tem np. 20 stC potrzebował domieszać tylko niewielką ilość tej o 80 stC. W miarę upływu czasu temp. w zasobniku będzie spadała i mieszacz będzie jej coraz więcej uzywał. Wydaje mi się że jest to bardzo trudne do oszacowania bo trzeba uwzględnić akumulacyjność budynku, obniżenie dzienne 8-15, obniżenie nocne. Chyba zostaje tylko praktyka. Jest takie powiedzenie że jeżeli wydaje ci się że coś się nie da zrobić albo nie będzie działało to musisz znazleźć osobę, która nie wie, że to niewykonalne i ona to zrobi :D. Ja chcę zrobić taki układ bo się grzania energią elektryczną nie boję... już to przerabiam i to z niezłym skutkiem a teraz myślę jak to ulepszyć.

  • Pomocny post
    #14 17 Mar 2006 20:52
    yacek4
    Poziom 14  

    Ja robiłem pare lat temu taki patent z zasobnikiem i grzałkami w środku i nie zdał egzaminu ( na początku jesieni i na końcu wiosny) właśnie z powodu grzania całego zasobnika.
    Po pierwsze zbliżające się ochłodzenie trzeba było przewidzieć bo włączając grzałki po powrocie wieczorem lub nawet po południu to zbiornik potrzebował troche czasu aby się nagrzać i wieczór był chłodny.
    Ja robiłem zbiornik 2,2wys 0,9szer 0,3głęboki zamontowany we wnęce i ocieplony wełną10cm i z wyliczeń tracił na dobe 4-6 Kw więc jak następne dni były ciepłe to niestety ciepło było tracone a chodziło o oszczędności.
    Potem dokładałem taki osobny ogrzewacz dlatego tak doradziłem.

  • #15 20 Mar 2006 10:02
    glover
    Poziom 10  

    hmm.... czyli zawodziła kwestia sterowania. W moim przypadku można założyć grzałki oraz dla pewności, tego vaillanta, ale w jego obwód z wężownicą wpiąć elektrozawór i puścić bezpośrednie zasilanie na podłogówkę, tak na wszelki wypadek. Ale taki elektrozawór to coś ok. 500 zł. Chociaż... jeżeli to ma być na wszelki wypadek to lepiej dać zwykłe zawory... może się nie przemęczę :D

  • #16 21 Mar 2007 20:35
    NJerzy
    Poziom 11  

    Też planuję grzanie prądem - bufor 700-1000 l z wbudowanymi grzałkami, ładowany w II taryfie. Ustaliłem teoretycznie i obserwując działające bufory że:
    - izolacja 10 cm to mało - planuję 20 cm
    - trzeba izolować mostki cieplne - czyli nogi i wszystkie wyprowadzenia z bufora
    - wbudowane grzałki muszą mieć moc 3-5 razy większą niż zapotrzebowanie domu na ciepło - aby w razie potrzeby szybko bufor naładować
    - grzałki najlepiej gdyby były 2 osobno sterowane
    - trzeba by do tego jakiś sterowniczek, może PID

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME