Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

monitor stanu akumulatora

15 Mar 2006 20:59 2925 12
  • Poziom 28  
    czy ktoś zna jakiś sprawdziny układ do w miarę dokładnego monitorowania stanu naładowania lub raczej rozładowania akumulatora ołowiowego? najlepiej z rozdzielczością co 10% lub dokładniej.
  • AdexAdex
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Można to w prosty sposób zrobić np.na linijce 10 ledów LM 3914 /wersja liniowa/. były tego opisy parę lat temu w EdW . Może ktoś ma gotowe ja musial bym Ci skanować albo poszukaj dobrze może tutaj coś podobnego znajdziesz.
  • Poziom 28  
    jest to jakieś rozwiązanie - dzięki. może jednak pojawią się jakieś bardziej zaawansowane propozycje?
  • AdexAdex
  • Poziom 39  
    Witam
    A po co rozbudowywać niepotrzebnie proste układy. Chyba, że chodzi ci o laboratoryjny odczyt wartości naładowania akumulatora. Można wtedy zastosować nieśmiertelny ICL 7106 lub ICL7107 z odczytem na wyświetlaczu. Przecież na linijce 10 LED przy zastosowaniu LM3914 będziesz miał 10% odczyt, łącząc dwie takie kostki (zastosujesz dwukrotnie diod LED) możesz mieć odczyt 5%.
    Pozdrawiam.
  • Specjalista elektronik
    A gdyby tak jakiś TL431 lub LM4041-ADJ - każdy z tych układów zachowuje się jak tranzystor (pierwszy NPN,
    drugi PNP) o określonym napięciu emiter-baza (pierwszy 2.5V, drugi 1.2V) i bardzo dużym wzmocnieniu -
    i jakimś tranzystorze tak, by uzyskać generator (multiwibrator), w którym wypełnienie będzie funkcją napięcia
    zasilania? I dobrać parametry tak, by przy zasilaniu 12V wypełnienie było 0%, przy 13.2V 100%?
    Wtedy wystarczy popatrzeć, jak miga LED podłączony do generatora, i wiadomo jakie jest napięcie. ;)
  • Poziom 28  
    te wszystkie rozwiązanie są w porządku, jesli akumulator jest cały czas jednakowo obciążony. jeśli na moment odłączamy lub zmieniamy obciążenie, napięcie na akumulatorze wzrasta lub maleje i koniec prawdziwej informacji o stanie baterii. chodziło mi o jaliś układ całkujący prąd obciążenia. coś w rodzaju licznika amperogodzin. sam szukałem czegoś gotowego, ale bez procka się chyba nie obejdzie.
  • Specjalista elektronik
    Raczej nie, bo trudno byłoby zrobić ukłąd analogowy z pamięcią... jakiś pomysł mam, woltametr, można
    zrobić tak, do roztworu siarczanu miedzi zanurzasz pręciki grafitowe i przepuszczasz prąd, żeby nanieść
    trochę miedzi na jeden z nich. Wymieniasz roztwór i umieszczasz to w zamkniętej przeźroczystej obudowie.

    Przepuszczasz przez to prąd, i miedź przenosi się z jednego pręcika na drugi. I to będzie zarazem pamięć
    i wskaźnik: ilość miedzi na jednym z pręcików będzie odpowiadać stanowi naładowania akumulatora.
    Oczywiście, trzeba albo przepuszczać prąd dużo mniejszy od tego, który płynie z/do akumulatora, albo
    użyć całkiem dużej ilości miedzi. No i jakoś musisz uwzględnić samowyładowanie akumulatora.
    Tylko uwaga: jak to już zbudujesz, to nie wolno do tego przykładać takiego napięcia, by "gazowało".
  • Poziom 28  
    wbrew pozorom dałoby się zrobić układ analogowy z pamięcią i podejrzewam, byłoby to nieco mniej karkołomne niż układ powyżej. no ale z dokładnością mogłoby być różnie. zwłaszcza przy dłuższym okresie rozładowania. mam teraz mały dylemat. opisałeś mi metodę, która według mojej wiedzy miałaby szansę zadziałania , ale jest na tyle niekonwencjonalna, że nie wiem czy się ze mnie nie nabijasz?
  • Specjalista elektronik
    Myślę, że powinna zadziałać, ale nigdy mi się nie udało zrobić tego i sprawdzić - sporo z tym zachodu.
    Wymyśliłem kiedyś taką koncepcję do odmierzania długiego czasu - puszczamy mały prąd przez taki
    woltametr, jak się skończy miedź na jednej elektrodzie, to pojawia się napięcie, i mamy sygnał.

    Nie wiem, jak inaczej zrobić pamięć analogową w prosty sposób - na kondensatory nie ma co liczyć, bo
    przez kilka godzin się rozładują na skutek upływności, może magnesowanie rdzenia - ale to dość trudne.
  • Poziom 28  
    myślę, że miałby szansę powodzenia układ całkujący z kondensatorem, który dawałby na wyjściu impuls po przepływie np. 0,1 Ah , przy założeniu jakiegoś minimalnego prądu, np. 50mA. ograniczylibyśmy w ten sposób czas działania do 2h, dalej można zamontować linijkę z diodami na rejestrze przesuwającym ( ew. po podzieleniu), lub zwykły licznik elektromechaniczny. czysty analog to już nie będzie, ale jeszcze nie komputer. jestem nawet przekonany, ze taki układ całkujący istnieje w postaci gotowego układu scalonego. kiedyś widziałem gdzieś opis, ale niestety było to kiedyś i gdzieś i nie potrafię go odszukać.
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    Całkowanie przez 2h wymaga dość dobrego kondensatora - może krótszy czas całkowania, i licznik?
    Układ LM331 jest przetwornikiem napięcie->częstotliwość, tylko trzeba by dodać wzmacniacz napięcia
    na wejściu, bo on jest dostosowany do napięć kilku woltów, a chciałoby się tracić jak najmniej napięcia.
    I pewnie dobrze, żeby ten wzmacniacz miał mały offset - może jakiś ICL7650 z offsetem 1uV?

    W sumie to by było: opornik szeregowy 0.1mom (rozdzielczość 10mA, a co), ICL7650, LM331, ze
    dwa liczniki (CD4020+CD4040), jakiś wzmacniacz (CD4049), i LED-y. Wynik w kodzie binarnym.
    Dość poważna wada: LM331 żre 3-4mA,ICL 2mA, i nie można ich wyłączyć (LED-y można); pomysł
    na oszczędność prądu: przetwornica obniżająca napięcie (chyba da się na ICL7660).


    Inna koncepcja - ale bardziej "odlotowa" i trzeba będzie pokombinować, żeby coś z tego wyszło:
    prąd z akumulatora wytwarza jakieś pole magnetyczne - można nawinąć cewkę, z kilkanaście zwojów,
    żeby uzyskać nieco większe; to pole kompensujemy polem drugiej cewki, o dużej ilości zwojów, przez
    którą puszczamy krótkie impulsy (coś w stylu przetwornicy "buck" bez obciążenia - zasilamy krótko, ale
    prąd przez cewkę płynie znacznie dłużej); trzeba czymś sprawdzać skompensowanie tych pół - może igłą
    magnetyczną? impulsy mają stały czas trwania - częstotliwość jest proporcjonalna do prądu akumulatora;
    do tego liczniki... zaletą może być mały pobór prądu przez taki układ pomiarowy - tylko jak odczytywać
    położenie tej igły magnetycznej? bo trzeba, żeby ten układ odczytu nie żarł paru mA...


    I jeszcze inna - całkiem analogowa: przyjąć jakąś zależność oporności wewnętrznej i napięcia akumulatora
    od jego naładowania, i analogowo zamieniać prąd i napięcie na to naładowania według tej zależności;
    wtedy nie ma potrzeby, by układ był włączony cały czas, tylko włączałby się na moment pomiaru; albo
    jeszcze prościej: robić pomiar oporności wewnętrznej akumulatora włączając na chwilę generator prądu
    zmiennego (pewnie standardowo używa się częstotliwości 1kHz), i przyjmując jakąś zależność oporności
    od naładowania, coś prostego, np. że oporność jest odwrornie proporcjonalna do pozostałego ładunku.
  • Poziom 28  
    jak na razie to jest pierwsza konkretna propozycja nad którą można by było się zastanowić. dzięki. obawiam się tylko, że procek będzie wygodniejszy i nieco tańszy. zostanie z tego opornik szeregowy, może być ICL 7650 i jakiś atmel z A/D. a na wyjściu to co akurat będzie potrzebne. można się zastanowić, czy nie wykorzystać LM331 i wtedy już nie będzie potrzebny przetwornik w procku. w sumie ICL + LM + jakiś atmelek, to wyjdzie poniżej 20 zł. nie sądzę, żeby ten układ który wspominałem mógł kosztować taniej, nie mówiąc już o dostępności.