Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozruch silnika pierscieniowego.

18 Mar 2006 11:35 6093 14
  • Poziom 17  
    witam

    mam takie zapytanie

    czy są jakieś urządzenia elektroniczne do rozruchu silnika pierscieniowego?

    chodzi mi o jakieś urządzenie które podłącza się zamiast oporów rozruchowych.

    wprawdzie nie spotkałem się z takim urządzeniem, ale może ktoś coś takiego widział.
    w końcu technologia poszła troszkę do przodu.

    wiem że wirnik można zewrzeć i podłączyć pod uzwojenie stojana falownik, ale ze względu na moc silnika (110kW) rozwiązanie to odpada (dużo money), poza tym nie ma potrzeby regulacji obrotów. tak że inwestycja nieopłacalna.

    softstart też raczej odpada ze względu na bardzo ciężki rozruch.

    pozdrawiam.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 38  
    Kiedyś dawno temu widziałem takie urzadzenie: to było wiaderko z roztworem soli kuchennej, w którym zanurzane były (opuszczane dźwignią) 3 elektrody zrobione z blachy. Na końcu elektrody były zwierane do blachy na dnia wiaderka - wtedy karuzela kręciła się już z pełną szybkością.
    Byc może, że zamiast tego można by zastosować 3 triaki i sterowanie fazowe?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 27  
    Poczytaj na temat rozruszników wiropradowych, są stosowane do rozruchu silników pierscieniowych. Niektóre firmy jeszcze je produkują na zamówienie.
  • Poziom 17  
    witam

    dzięki wszystkim za zainteresowanie.

    nuszek:

    czy miałeś z tym do czynienia? jezeli tak to proszę o jakieś info lub namiary.
    przyznam że pierwszy raz słyszę o takich rozrusznikach, tzn słyszałem o zastosowaniu indukcyjności w rozruchu, ale nie wiem z czym to się "je".

    jeżeli chodzi o napęd to silnik buja kruszrkę do kamienia, a dokładniej łamacz.

    pozdrawiam
  • Poziom 27  
    "jeżeli chodzi o napęd to silnik buja kruszrkę do kamienia, a dokładniej łamacz"

    I tu jest problem, do rozruchu takiego silnika najlepszy jest rozrusznik oporowy, z oporami zanurzonymi w oleju. a na końcu zastosować zwieracz lub stycznik mostkujący. Pracuję w tej branży kilkanaście lat, i te rozruszniki są najlepsze.
  • Poziom 33  
    Swojego czasu firma Telemecaniqe (Obecnie wchodzi w skład Schneider Electric) produkowała urządzenie o nazwie "Statovar". Służyło do rozruchu i sterowania prędkością silników pierścieniowych. Ale rezystor też był potrzebny, choć już bez odczepów.
  • Poziom 12  
    Ja proponuje takie cos. Dwa prostowniki jeden diodowy, drugi tyrystorowy. W układzie tym drugi przekształtnik pracuje falownikowo tak aby energia mogła być oddawana do sieci.
  • Poziom 17  
    witam ponownie

    czyli w nic się nie zmieniło od 100 lat :) poza tym że usprawnili troszkę regulację obrotów.
    w tym przypadku nie mam wogóle potrzeby regulacji obrotami, tak że pozostane jednak przy oporach rozruchowych. pogoglowałem troszkę i widzę że raczej odchodzi się od rozruszników wiroprądowych.

    w postach podanych przez ryszardon kolega bonanza wspomina o simoregach siemensa. z mojego doświadczenia simoreg służy do sterowania silnikiem prądu stałego. proszę mnie wyprowadzić z błędu jeżeli sie mylę.

    dziękuje wszystkim i pozdrawiam
  • Poziom 27  
    W uzupełnieniu, podam, że w celu minimalizacji a właściwie z braku miejsca w rozdzielni, można zastosować jeszcze zestaw oporów i styczników mostkujących w specjalnych szafach z wymuszonym chłodzeniem oporów przy rozruchu. Wtedy można dobrać opory o mniejszej mocy i chłodzić je podczas rozruchu.
  • Poziom 17  
    witam

    dzieki za podpowiedź. nasze opory będą na zewnątrz, suche.

    pisząc ten post myślalem że coś się zmieniło w technologii samego rozruchu, ale wygląda na to że prawie nic.

    dalej mnie nurtuje "simoreg"

    dzięki i pozdrawiam
  • Poziom 38  
    Mam pomysł - niestety, jeszcze nie sprawdzony.
    Myślę, czy nie dało by sie zastosować transduktora, jako regulowanego "Z". Być może, że nawet tylko dla odpowiednio dobranych dławików właczonych w gwiazdę do uzwojeń wirnika można by uzyskać "miękki" rozruch bez dalszej interwencji, gdyż ze wzrostem obrotów spada częstotliwość prądu indukowanego w wirniku, a więc Z dąży do R (oporności drutów miedzianych), czyli wzrasta prąd w uzwojeniach wirnika, zwieksza się moment, silnik może zwiekszać dalej obroty - aż prądy wyindukowane w uzwojeniu zaczynają też spadać w związku ze zmniejszeniem sie poślizgu.
    Zyskiem było by to, ze wytracana by była znacznie mniejsza moc czynna, czyli mniej ciepła. Problem, że prawdopodobnie rozmiary takiego "dławika startowego" mogą okazać się znaczne, nie próbowałem tego liczyć ...
  • Poziom 21  
    Przekształtniki Simoreg wykonywane przedtem jako analogowe,a obecnie cyfrowe i służą do napędu silników DC.Może Simens miał w ofecie rozruszniki
    do silników pierścieniowych,ale w dostępnych dla mnie materiałach nic nie znalazłem.Pozdrowienia
  • Poziom 27  
    Kolego Jerzy Węglorz - opisuje Pan budowę i zasadę działania rozruszników wiroprądowych!
    Przy tego typu rozruchu jak podaje kolega piotrekk, można zastosować owe rozruszniki wiroprądowe, ale trzeba by je podzielic na dwie lub trzy sekcje, co podnosi koszty, a opory są tańsze!
    ps. nie zapomnieć jak się łaczy styczniki mostkujące opory ?