Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy Panasonic oszukuje? Jakie są w tych telewizorach kineskopy?

europejczyk 04 Kwi 2006 23:10 9622 53
  • #31
    europejczyk
    Poziom 18  
    kaz69 trafiłeś w 10-tkę!!!
    Tylko czemu ciągle mam podłe samopoczucie jak patrzę na ten tv...?
  • Sklep HeluKabel
  • #32
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Rozmawiałem jakiś czas temu ze znajomym, który ma sklep, i mówił mi, że towary z usterkami to dla niego
    jest poważny problem, bo jak klient go z tego powodu zaskarży w sądzie, to prawie na pewno wygra - musi
    tak załatwiać wszelkie reklamacje, żeby klient nie miał powodu kierować sprawy do sądu.
    Więc, jak jakaś firma parę razy dostarczy mu buble, to przestaje kupować od takiej firmy - nie opłaca się.
    W końcu ma pod dostatkiem kontrahentów, którzy mu dostarczają dobry towar, i na innych szkoda mu czasu.
  • #33
    Masster
    Poziom 32  
    Mylicie pojęcia. Flatron czy Quintrix to nic innego jak slogany reklamowe. Przedstawiają one pewne rozwiązania techniczne wykorzystane w tych kineskopach. LG zacieśnił współpracę z Philipsem i w wyniku tego LG nie produkuje już kineskopów do swoich monitorów/telewizorów. Philips produkuje dla LG kineskopy TYPU Flatron.

    Flatron czy Quintrix to nie nazwy firmy!
  • #34
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Racja. I jeśli klient jest informowany, że ma w telewizorze kineskop Flatron, a w środku siedzi kineskop wyprodukowany
    przez Philipsa, który na mocy porozumienia z LG jest uprawnionym producentem kineskopów Flatron, i jest to właśnie taki
    kineskop, to nie ma o co mieć zastrzeżeń do firmy. Mamy wymagać, żeby były tylko części produkowane na Księżycu?

    Swoją drogą takie nazwy jak Flatron są przedmiotem handlu między firmami - jakaś firma wyprodukuje dobry towar,
    zacznie go sprzedawać z taką nazwą, i zdobędzie uznanie klientów... a potem może sprzedać tę nazwę innej firmie.
    Ta inna firma może potem pod taką nazwą sprzedawać badziewie, ale... wtedy nazwa straci swoją wartość, jeśli
    będą ją chcieli potem sprzedać, to dostaną dużo mniej, różnica ceny jest kosztem płaconym za sprzedaż badziewia.
    I są firmy gotowe uznawać niezbyt uzasadnione reklamacje tylko po to, by ich marka nie straciła swojej wartości.
  • #35
    europejczyk
    Poziom 18  
    No i już sprawa się wyjaśniła!

    Cieszmy sie więc produktami Made in Malaysia lub Made in China które są najwyższej jakości bo produkowane na mocy umów z renomowanymi firmami.

    Brak mi już słów na to wszystko i moge życzyć Państwu tylko udanych zakupów :-)
    P O Z D R A W I A M
  • Sklep HeluKabel
  • #36
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Tak się składa, że również produkty najwyższej w świecie jakości pochodzą z Chin.

    Wszystko zależy od kontrahenta - Chińczycy zrobią i oznakują jak sobie zażyczy
    kontrahent, i jak kontrahent życzy sobie by mu zrobić badziewie, i oznakować to
    jako towar najwyższej jakości, to też to zrobią... no, może niektórzy nie zechcą
    wtedy oznakować tego swoją marką, ale marką kontrahenta.

    A jak kontrahent sobie zażyczy najlepszego towaru, oznakowanego jego marką
    - to też taki zrobią, i kontrahent nie zajmując się produkcją wyrobi sobie markę.
    Co najwyżej jak sami przekonają się o wysokiej jakości tego towaru, to mogą
    zacząć go sprzedawać i pod swoją marką - coś takiego zrobili na Taiwanie z PC
    - ale też nie wszyscy, część się zorientowała, że opinia lojalnego jest w cenie...

    Sami Chińczycy nawet zwykle się nie orientują, czy produkują badziewie, czy
    dobry towar - po prostu robią tak, jak jest w zamówieniu, nie wiedząc, czy to jest
    coś warte, czy nie - może zakładają, że skoro ktoś to zamawia, to jest warte.
    Po prostu mało kto u nich ma jakąś wiedzę techniczną. Natomiast potrafią zrobić
    coś dokładnie według dostarczonej recepty, i od tej recepty zależy wynik ich pracy.
  • #37
    europejczyk
    Poziom 18  
    No i w porządku.
    Już od tej chwili pokochałem swój tv panasonic i jestem dumny że mam oryginalną niemiecką podróbkę japońskiego Quintrixa - z odpowiednimi parametrami oczywiście.
    Cieszę się również że kilka osób dzieki temu tematowi zobaczyło co tam w trawie piszczy - a raczej w obudowie.
    Jeśli ktoś ma ciekawe spostrzeżenia - proszę niech napisze.
    POZDRAWIAM wszystkich posiadaczy oryginalnych zamienników.

    P.S. Za tzw. komuny była "etykieta lub opakowanie zastępcze" - ktoś to pamięta. Sam mam jeszcze mikrofon Tonsil w takim właśnie szarym kartonie oryginalnym - zastępczym :-)
  • #38
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Pamiętam, pamiętam. Może bym jeszcze parę takich opakowań gdzieś u siebie znalazł.

    A nasze rozważania o tym, że ma być monitor Flatron, a jest monitor Philipsa, uzupełniłbym
    pytaniami: (1) czy ten monitor ma znak Flatron, (2) czy Philips ma prawo tego znaku używać.

    Jeśli odpowiedź na oba pytanie jest twierdząca, to nie ma podstaw, by mieć zastrzeżenia.

    Myślę, że można od sprzedawcy wymagać pokazania, że ten znak na monitorze jest, a jakby
    go nie było, to przyjęcia zwrotu towaru ze zwrotem pełnej ceny, którą za niego zapłacono.
    A jeśli by ten znak był, a firma Philips nie miała prawa go używać, no to już grubsza sprawa
    między właścicielem znaku Flatron, a firmą Philips, i do zapłacenia duuużo więcej.

    Przypuszczam, że i ten znak na monitorze jest, i Philips ma prawo go na nim użyć...
  • #39
    europejczyk
    Poziom 18  
    _jta_ napisał:
    Cytat:
    (1) czy ten monitor ma znak Flatron, (2) czy Philips ma prawo tego znaku używać


    to moje pytania brzmią:
    1. czy tv panasonic ma znak QUINTRIX
    2. czy firma której kineskop jest w środku ma prawo tego znaku używać
    odpowiedzi:
    1. tv panasonic ma na obudowie znak QUINTRIX
    2. moim zdaniem ta firma, której kineskop jest w środku nie uzywa tego znaku, nawet nie wspomina o nim -> link do firmy produkującej kineskopy dla panasonic sprzedawanych w Polsce http://www.panasonic-crt.de -> link do produktów tej firmy http://www.panasonic-crt.de/english/products.htm

    jak widac szczególnie z ostatniego linku (moim zdaniem) na takiej obudowie tv z tym kineskopem powinien być napis FLATLINE ale nie Quintrix

    I co kolega _jta_ o tym myśli?
  • #40
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Sprawa do wyjaśnienia z właścicielem znaku QUINTRIX - jeśli Panasonic użył tego znaku, żeby
    wprowadzić w błąd klienta, to jest to przestępstwo na szkodę właściciela znaku (bo klienci, którzy
    kupili telewizor z takim znakiem, i przekonali się, że to badziewie, przyczynią się do negatywnej
    opinii o nim), i jeśli to do niego zgłosisz, to jest spora szansa, że tobie wymienią telewizor na taki,
    który rzeczywiście ma kineskop QUINTRIX, a firmie Panasonic zrobią proces w sądzie...
  • #41
    DJ Max
    Poziom 30  
    Ludzie...

    Panasonic - dawniej firma. Firma podupadła ze względu na napływ tandety z chin (zresztą, podobnie Diora). Firmę, a właściwie jej znak zastrzeżony, kupiła Matsushita Electric. Tak, FIRMA Panasonic już nie istnieje. Istnieje tylko w świadomości ludzi. Przeczytajcie sobie choćby z tyłu, na naklejce z dużym napisem Technics/Panasonic, mniejsze literki - Matsushita... A że Diory nikt nie kupił - no cóż, na samą Polske nie było sensu...
    Tak więc mamy jakąś firmę, która posługuje sie tylko ZNAKIEM TOWAROWYM, funkcjonującym w naszej świadomości jako firma.
    Quintrix, Flatron - to tak samo... znaki handlowe, nic więcej.. Przecież nikt nie będzie pytał w sklepie "a czy ten telewizor ma kineskop NX72646-2kd"..... To technologia wytwarzania kineskopów... Itp.
    Dobry sprzęt? Też dzisiaj można kupić, uwierzcie. Mikrofalówka Panasonic, za ponad 1200zł, NN-K6xx - nie pamiętam, gdybym się nie spieszył to bym sprawdził. Do dziś działa idealnie przez... ja wiem, 8 lat? Albo i więcej...
    Podsumowując.
    Jest jedno "ale".. Kiedyś można było kupić tylko dobry, drogi sprzęt. Dzisiaj dobry jest drogi, ale robi sie też tani - pod tymi samymi markami.
  • #42
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Czyli obecni właściciele tych marek uważają, że więcej można zarobić sprzedając
    badziewie pod marką, która była dobra, niż kosztuje ich kupienie dobrej marki...
    W ten sposób za jakiś czas trudno będzie znaleźć dobrą markę i ich ceny wzrosną.
  • #43
    KW
    Poziom 21  
    Ludzie.
    Tak czytan co piszecie i nic już nie mówię.
    Zastanówcie się tylko nad jednym.
    Co dzisiaj się liczy?
    Przedewszystkim konkurencyjna cena.
    Ilu z was nie mając takich przykrych doświadczeń wybrałoby produkt trzy razy droższy od konkurencyjnego, tylko dlatego, aby w perspektywie mieć mniej awarii?
    Prawdopodobnie nieliczni.
    Jeżeli te urządzenia byłyby tak niezawodne jak kiedyś to co robiliby producenci. Rynek w krótkim czasia by się nasycił i zabrakłoby klientów. Większość społeczeństwa jest niezamożna i ci nie zmienialiby sprzętu. Znowu tylko nieliczni snobi kupiliby sobię coś nowego jak nakazuje moda i ich snobizm.
    Dla kogo mieliby produkować ci producenci?
    Producenci wymyślają co i raz coś nowego aby sprzedawać.
    Przykładem była stereofonia, kwadrofonia kino 5+1 później 7+1 itd.
  • #44
    DJ Max
    Poziom 30  
    Najgorsza jest właśnie awaryjność.
    Ktoś sobie kupuje sprzęt, niby dobra firma... Sprzęt ma być na lata... A tu co? Po czasie pada.
    Problem ten nie leży jednak w celowej polityce producentów, na pewno nie. Po prostu oszczędza się dzisiaj niemiłosiernie. Na wszystkim. I jeszcze jeden szczegół - klienta ma sie gdzieś. O tym dalej.

    Zresztą, przysłowie mówi "biedny podwójnie traci". Kupuje jakąś najtańszą mante multimedia, cieszy sie że wszedł w świat luksusu, a ma.... wiecie co. Po 2 latach sprzęt pada, zbiera na nowy, kupuje... i tak w kółko.

    Chciałem jeszcze nawiązać do wcześniejszych wątków, bodajże ktoś napisał że Philips firma kiepska itd. itp. Zauważmy, że wiele, wiele firm korzysta z podzespołów Philipsa. Lasery Philipsa montowane są również w sprzęcie Technics/Panasonic. Dlaczego? Philips wynalazł CD, wnioski każdy chyba umie wyciągnąć.

    Dlaczego klienta ma się gdzieś?
    Dobre pytanie. Dowód "nie wprost": dlaczego przykładowo Tonsil podupada? Dlaczego na allegro dobre estradowe Tonsile kupuje się po 30zł/szt a dibeisi, alpierd etc. dużo drożej?

    Na zakończenie chciałbym dodać, że jakakolwiek polemika jest tutaj... bezcelowa.
    Wiemy, że firmy oszukują. Reklama dźwignią handlu. Wiemy, że człowiek często cokolwiek usłyszy naprawdę bierze do siebie i jest o tym przekonany. Dlaczego komuś kto zrobi sobie "tubę" samochodowa na głośniczku 16cm z wielkim magnesem "z kratką" można mówić że to nie gra dobrze, ale on będzie przekonany że w świecie nic lepszego nie ma. Bo mu plastiki podczas jazdy łupią.... No tak, nieróbstwo jest w każdej chyba części naszego życia. Często jeżdżę autobusami komunikacji miejskiej, stare niby-graty są idealnie, naprawdę idealnie ciche. Nic nie trzeszczy. Nowe, solaris urbino - nawet dziur nie potrzeba żeby plastiki doprowadził do szału...

    Pytacie "do czego ten świat zmierza?"... Do wyzysku. Niestety, wiedzcie, że CENA MUSI PRZEŁOŻYĆ SIĘ NA JAKOŚĆ. NIE KUPISZ DOBREGO SPRZĘTU W MARKECIE. Taka niestety jest prawda. Jeszcze raz podkreślę - kiedyś można było kupić TYLKO drogo, ale dobrze. Dzisiaj można TEŻ tanio i...

    Podzielmy sobie odbiorców jakiegokolwiek sprzętu na 2 grupy: "masówa" i osoby które na rzeczy się znają. Masówa kupi byle co, bo w reklamie powiedzą że dobry sprzęt, i w to uwierzy. A jak ktoś na rzeczy sie zna, wie, że to wszystko jest tylko reklamą.

    Ostatnio miałem okazje naprawiać i słuchać WS502 Diory... Faktycznie znajomy miał racje że jest do niczego. Nawet ten niewiele chyba droższy WS504 grał lepiej. Dla mnie w tej dziedzinie nic nie zastąpi własnej konstrukcji.


    Piszę niejasno?

    Pozdrawiam

    Dodano po 9 [minuty]:

    Jeszcze jedno, w sprawie nasycenia rynku sprzętem.

    Przecież istnieje też coś takiego jak wypadki typu przepalenie sprzętu lub np. zużycie go.

    Populacja się zwiększa a sprzęt sam się nie rozmnoży.

    Pewne zmiany sprzętu/zestawu zawsze również musiałyby nastąpić.

    Gdyby ogólna polityka miała doprowadzić do "naokrągłego" zaopatrywania się w tandetę, zakazanoby sprzedaży części elektronicznych osobom prywatnym. Dlaczego wole zrobić sam końcówkę estradową niż używać np. tak popularnego w polsce ADS-a? Jakieś klasy H, zmiany napięć zasilania... Po co? A transformator pali się po 4 godzinach grania, bo dla końcówki powiedzmy 1000W jest taki jak ja mam w 2x100W (Solo - zna ktoś tą marke? Ale na pewno ktoś zna firmę Sanken, Nichicon, Rubycon... Ich podzespoły są w w/w końcówce.)

    Przykrym przykładem podążania w kierunku tandety jest chociażby sprzęt z ABS zamiast, jak kiedyś, chassis stal + front aluminium + ew. "pleksi" na wyświetlaczu. To wszystko w celu redukcji cen, dotarcia do masówy która chciałaby dotrzeć do luksusu. Kosztem zerowym.

    Dodano po 2 [minuty]:

    :arrow: _jta_

    Cytat:
    Czyli obecni właściciele tych marek uważają, że więcej można zarobić sprzedając
    badziewie pod marką, która była dobra, niż kosztuje ich kupienie dobrej marki...


    wiesz co? myśle, że nie do końca. Mają też dobry sprzęt, który kosztuje. Chcą jednak trafić właśnie do tych bardziej ubogich, którzy nie wiedzą, że kupią śmieć pod znakiem markowym...

    Dodano po 13 [minuty]:

    Chyba jeszcze jedno chciałbym dodać.

    3D Surround. To teraz ile mamy płaszczyzn? 3.
    Stereo, jeśli już jakąś reprezentuje, to tylko jedną.
    Kwadrofonia (4 głośniki, centralny i subwoofer to inna sprawa) - 2 płaszczyzny.
    Tylko, że nie będą to zupełnie do końca płaszczyzny. Jak na przykład rozróżnić, czy źródło dźwięku znajduje się metr, czy dwa od słuchacza, jeśli kolumna stoi 3 metry od niego? Można, owszem, użyć kanałów tylnych.
    No dobra, systemy 7.1, 8.1, 9.1, 50.1, 1000.100... Czy jakie by nie powstały... One dalej będą odzwierciedlać tylko 2 płaszczyzny - prawo-lewo i przód-tył.
    A gdzie góra-dół? Do 3D przecież tego brakuje, prawda?
    Ludzie kupują coś z napisem 3D Surround i cieszą się trójwymiarowym dźwiękiem z 4 głośniczków... I nie wiedzą nawet, co to są 3 wymiary, lub o tej wiedzy zapominają, łykając chwyty reklamowe.
  • #45
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Co do 3D - w zasadzie 4 głośniki powinny wystarczyć (matematycznie), ale wymagałoby to
    trochę dziwnego ich umieszczenia - typu z przodu w górze, po bokach na dole, i z tyłu w górze.
    A poza tym człowiek ma tylko dwa ucha, więc i dwa głośniki powinny przenieść wszystko... ;)
    (ale to wymaga specjalnej konstrukcji mikrofonów - tzw. sztucznej głowy, i użycia słuchawek)
  • #46
    PanasonicFan
    Poziom 1  
    DJ Max napisał:
    Ludzie...

    Panasonic - dawniej firma. Firma podupadła ze względu na napływ tandety z chin (zresztą, podobnie Diora). Firmę, a właściwie jej znak zastrzeżony, kupiła Matsushita Electric. Tak, FIRMA Panasonic już nie istnieje. Istnieje tylko w świadomości ludzi.


    Sorry, ale chyba coś ci się pomyliło.
    Niby w którym to roku Matsushita El. kupiło Panasonica?
    I od kogo??

    Z tego co napisano w wikipedii (http://en.wikipedia.org/wiki/Panasonic)
    wychodzi ze Panasonic jest znakiem towarowym Matsushita od zawsze i nigdy nie było innej firmy.
  • #47
    marcinelektronik
    Poziom 27  
    Witam.
    Nie pozostaje nam nic innego jak tylko doradzać klientom by nie kupowali nowego badziewia a naprawiali telewizory które ich przeżyją.
    Marcin.
  • #48
    europejczyk
    Poziom 18  
    Kolego marcinelektronik chyba nie zrozumiałeś intencji mego postu.
    Nie chodzi mi o to abyśmy nie kupowali nowego sprzętu wręcz przeciwnie kupujmy ale żeby jego środek odpowiadał napisom na obudowie oraz tym co mówi sprzedawca.
    Chcę tylko napisać że niekoniecznie zakupy w salonie firmowym sprzętu RTV gwarantuje nam jego jakość i pełną zgodność z materiałami reklamowymi - i ceną :-)
    Niech kineskop będzie produkowany gdzieś tam - ale żeby spełniał normy i miał certyfikat jakiś od panasonica że jest zgodny z Quintrix a nie żeby nazywał się FLATLINE - albo niech zmienią teksty w materiałach reklamowych i na obudowach tv.
  • #49
    prez8s
    Poziom 33  
    Witam, a ja nieco zejde z tematu, otóż zejde na sprzęt mechaniczny. A dokładnie na firme Honda. Firma produkuje silniki do maszyn, od lat uwazane za najlepsze i przekonałem się że tak w rzeczywistości jest. Ale zagrożeniem dla tej marki, pojawiły się podróbki podszywające się pod Honde. W ostatnim czasie znalazłem na allegro ok 20 agregatów prądotwórczych, wibratorów, pomp itd, sprzedawanych przez nieuczciwych sprzedawców jako Honda, mimo że nie było żadnych napisów, sprzedawcy piszą, ze to jest honda, lub " na licencji hodny", ale honda nikomu nigdy zadnej licencji nie udzielała, tego dowiedziałem się od generalnego dystrybutora.
  • #50
    mk20
    Poziom 26  
    Myślę iż to my konsumenci powinniśmy walczyć z tandetą i oszustwem. Po zakupie sprawdzić (jak się da) i zwrócić. Wszyscy musimy się domagać sprzętu zgodnego z danymi producenta i spełniającym wymagania. Nie powinniśmy machać ręką na nieudane zakupy. Federacja Konsumenta to tak naprawdę lipa a działa za nasze pieniądze lecz radzę spróbować. Na przykładzie opisywanego aparatu FZ20 mogę wam zagwarantować iż konsekwentne postępowanie i nieustępliwość da wam albo zwrot gotówki albo sprzęt godny wydanych pieniędzy - no ale nogi bolą. W moim przypadku Panasonic stwierdził iż w obiektywie mogą być świecące paprochy, brak czerni, rysy powstałe na soczewkach z ich winy i zgrzytający mechanizm obiektywu. Zagroziłem oddaniem sprawy do sądu i cud przeprosili wymieniając cały obiektyw na nowy z mechanizmem napędowym.
  • #51
    _jta_
    Specjalista elektronik
    W sądzie mieliby przegraną sprawę, i koszty sądowe do zapłacenia, więc to chyba żaden cud nie był. ;)
  • #52
    mk20
    Poziom 26  
    W naszym kraju większość zastanawia się jak postąpić a w efekcie nie podejmuje żadnego rozsądnego działania w stosunku do firmy oszusta. Firmy nasz rolują a my dywagujemy. Dla jednostki pozostaje tak naprawdę tylko droga sądowa. A odnośnie FZ20 czy to nie ""cud"" jak szacowna firma zmienia zdanie w zależności od zagrożenia.
  • #53
    Adam Kłosok
    Poziom 10  
    Kumpel kupił w RFN TV (jeszcze za marki), przywiózł go do Polski, a tutaj kupił taki sam model (chciał mieć drugi do drugiego pokoju). TV z RFN chodzi do dziś bez poważnej naprawy (ostatnio wymienił kabel zasilający - przygniótł go, a pilot - padł po ponad 6 latach - wkleił nowe gumki) a ten kupiony w Polsce co pół roku był w serwisie - wymienili mu wszystko poza obudową, a pilota ma już piątego (niby oryginalnego). Podobnie miał z wieżą.
    Wniosek jest jeden.
    Czyli co innego idzie na zachód a co innego do nas.

    Ja mam starą lodówkę Silesia (ma ponad 29 lat !!!) i tylko wymieniono parownik i dwa razy uszczelkę drzwi oraz żarówkę i chodzi bez problemów (trochę za głośna).
    Pralka PS 663 BIO chodziła ponad 20 lat (drobne usterki - pasek, kołnierz), aż przegnił zbiornik (zalało silnik który się spalił), no i ta rdza na dole pralki. Obenie mam też starą Dianę (kupioną na G ponad 9 lat temu) - leżała na strychu ponad 6 lat i teraz wymieniono pasek i kołnierz i na dole troszkę rdzy.
    Telefon tarczowy RWT Tulipan działa nadal a 3 bezprzewodowe wylądowały w koszu (psuły się zawsze do pół roku po ustaniu gwarancji) koszt naprawy był niewiele mniejszy od nowegi, lepszego? i tańszego.
    TV SABA pracowała ciężko ponad 15 lat (aż padł praktycznie niedostępny i drogi scalak do geometrii obrazu - zamienniki typu 741 itp wytrzymywały najdłużej 3 dni); przed nim był Rubin (grzał się - ale sę nie zapalił), obecnie Grundig Sedance 100 Hz (kineskop Philips, głowica Samsung) - jak długo wytrzyma?
    W piwnicy (w kurzu i wilgoci) działa nadal stara DIORA STEREO (pierwsze radio stereo w Polsce).
    O częściach elektronicznych - trafo Zatry i Indela są nie do zdarcia - nie padają z byle przeciążenia.
    Co stare to dobre.
  • #54
    simon40
    Poziom 17  
    europejczyk napisał:

    P.S. Za tzw. komuny była "etykieta lub opakowanie zastępcze" - ktoś to pamięta. Sam mam jeszcze mikrofon Tonsil w takim właśnie szarym kartonie oryginalnym - zastępczym :-)


    Czy to na pewno aby przeszlosc ? :D