Witam!
Mój problem wygląda następująco:
Mam malutki wzmacniacz 2x70 Watt i podłączam go do Radia Panasonica.
Wszystko wydawaloby się dobrze lecz powstaje denerwująca komplikacja.
Po pierwsze wzmacniacz zamontowalem w bagazniku. Glosniki sa dobrze podpiete wiec tutaj nie ma co szukac jakiegos bledu. Nie mialem pojecia skad wziasc zasilanie do tego Wzmacniacza wiec pociagnalem sobie kabelek od radia... na wzmacniaczu mam bezpiecznik 15 A. Teraz najwazniejsze... jak auto ma zgaszony silnik to wszystko gra tak jak trzeba... natomiast po jego włączeniu rownoczesnie z dodawaniem gazu na luzie powstaje taki dzwiek przypominajacy odglos przyspieszajacej turbinki
co sprawia ze dzwiek przestaje byc wyrazny i powstają te zaklocenia. W momencie gdy wylaczam silnik problem znika. Wydaje mi się ze jest to wina zlego podpiecia zasilania... Oczywiscie radyjko podpiete jest na czinczach. Jesli ktos wie jak mi pomoc to bede bardzo wdzieczny! Gdyby sie okazalo ze nie wyjasnilem sprawy wystarczajaco dobrze prosze pisac na maila: boss_u(_at_)interia.pl Tylko trzeba sie do mnie zwracac jak do poczatkujacego
wiec najlepiej jakby ktos mi dokladnie powiedzial gdzie mam podpiac to zasilanie ...
Zapoznaj się z ragulaminem.
Rady:
- dbaj o styl swojej wypowiedzi
- nie popełniaj błędów
- nie zaniżaj poziomu elektroda.pl
Mój problem wygląda następująco:
Mam malutki wzmacniacz 2x70 Watt i podłączam go do Radia Panasonica.
Wszystko wydawaloby się dobrze lecz powstaje denerwująca komplikacja.
Po pierwsze wzmacniacz zamontowalem w bagazniku. Glosniki sa dobrze podpiete wiec tutaj nie ma co szukac jakiegos bledu. Nie mialem pojecia skad wziasc zasilanie do tego Wzmacniacza wiec pociagnalem sobie kabelek od radia... na wzmacniaczu mam bezpiecznik 15 A. Teraz najwazniejsze... jak auto ma zgaszony silnik to wszystko gra tak jak trzeba... natomiast po jego włączeniu rownoczesnie z dodawaniem gazu na luzie powstaje taki dzwiek przypominajacy odglos przyspieszajacej turbinki
Zapoznaj się z ragulaminem.
Rady:
- dbaj o styl swojej wypowiedzi
- nie popełniaj błędów
- nie zaniżaj poziomu elektroda.pl