Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Licznik zwojów

gulson 19 Maj 2003 22:12 9698 12
  • Do skonstruowania tego projektu zainspirował mnie projekt automatycznej nawijarki do cewek autorstwa niestety nieżyjącego już Zbigniewa Raabe. Ten projekt miał jak sam autor zaznaczył pewną wadę - można było nim nawijać tylko cewki, w tym projekcie to wyeliminowałem przez zastosowanie nie silników krokowych a najpospolitszej wiertarki dość dużej mocy. Jednak i w tym projekcie przy dużych obrotach powstaje problem – wiertarka potrzebuje „kilku obrotów” aby się zatrzymać, i powstaje niedokładność w nawijanej cewce. Ilość zwojów (obrotów) jest liczona za pomocą… kontaktronu i magnesu przymocowanego do wału osadzonego w uchwycie do wierteł.
    https://www.elektroda.pl/warsztatowe/licznik_zwojow.zip

    Gratulacje dla użytkownika kuba989898

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    gulson
    Administrator Systemowy
    Offline 
    Twórca portalu elektroda.pl od roku 1999. Zajmuje się opieką portalu, od czasu do czasu publikując tutaj ciekawostki i felietony. Interesuje się wszystkim, co jest związane z nowymi technologiami. Z wykształcenia technik elektronik, inżynier i magister informatyki po Politechnice Łódzkiej.
    gulson napisał 18366 postów o ocenie 1616, pomógł 63 razy. Mieszka w mieście Kielce. Jest z nami od 2001 roku.
  • #2
    Robewit
    Poziom 26  
    Autor napisał:
    " Jednak i w tym projekcie przy dużych obrotach powstaje problem – wiertarka potrzebuje „kilku obrotów” aby się zatrzymać, i powstaje niedokładność w nawijanej cewce."
    Myślę, że radą na to może być zastosowanie silnika z przekładnią lub wiertarka z regulacją obrotów wtedy nie będzie takiej bezwładności a poza tym cewki należy nawijać dość dokładnie i wymaga to "ręcznej" kontroli przy układaniu zwojów.
    8)
  • #3
    Buszra
    Poziom 13  
    Przy tak prostym urządzeniu musi być zaraz programowany układ scalony? Wystarczy licznik rewersyjny na 74193 i zamiast kontraktronu gdzie są drgania niekontrolowane transoptor z zużytej myszy gdzie ten pada akurat ostatni. Nie dajmy się zwariować z tymi programowanymi kościami.
  • #4
    anszun
    Poziom 18  
    Coś w tym jest Buszra! W końcu nie ma konieczności sterowania ręcznego młotka za pomocą procesora.... :P
    Z drugiej jednak strony projekt Gulsona to coś na poziomie, poprawia samopoczucie jak elektrycznie sterowany szyberdach w samochodzie :)
    Ja lubię i skrajną prostotę i wyrafinowane rozwiązania.
    Myślę, że mógłbyś nas obdarować swoim projektem i wszyscy będą zadowoleni.
    Wyrazy uznania dla Gulsona i dla Ciebie.
    Pozdrawiam Anszun
  • #5
    inżynier
    Poziom 13  
    ja nawijam trafa i cefki wiertarka reczna. jeden obrot korbki jest to 7 obrotow karkasu. wystarczy pszeliczyc ilosc zwoi i do roboty.
    inżynier. :cry:
  • #6
    janhen
    Poziom 21  
    Miałem zamiar wykonać taką nawijarkę.
    Myśle iż dobra byłaby podstawa zezłomo-
    wanej maszyny liczącej do księgowania.
    Podstawa odlewana z silnikiem komutat.
    przekładnią ślimakową.wałk.Jeśli chodzi
    o natychmiastowe zatrzymanie napę-
    do to bardzo łatwo to wykonać.Po wyłą-
    czeniu napięcia zasilającego silnik nale-
    ży natychmniast podać prąd stały na 1
    lub 2 uzwojenia stojana silnika. Jan
  • #7
    micro
    Poziom 19  
    Do zatrzymania wystarczy elektromagnes ,którego kotwica opadając po wyłączeniu prądu (ściągana przez sprężynę) zacznie chamować np. tarczę z wałem.
  • #8
    sp9ufi
    Poziom 12  
    A ja nawijam cewki kręcąc korbką, a jako licznika używam liczydełka od maszyny dziewiarskiej. Pozdrawiam i życzę miłego nawijania!
  • #9
    Pi-Vo
    Poziom 37  
    jeśli silnik jest komutatorowy na prąd stały ze stojanem z magnesu stałego to hamowanie bardzo łatwo zrealizować elektrycznie.Wystarczy że po zabraniu zasilania zostanie zwarty i zatrzymuje się natychmiast.Jeśli jest zasilany przez tranzystor wystarczy dać drugi tranzystor do zwierania kluczowany sygnałem zanegowanym.Przy innych silnikach jest potrzebny hamulec (elektro)mechaniczny jak pisze micro.
  • #10
    partiax
    Poziom 11  
    Pozdrawiam wszystkich !!!!!
    Parę lat temu ja sam borykałem się z tym problemem , ale wpadł mi w ręce ciekawy artykuł.jeżeli dobrze pamiętam był to stary Radioelektronik.
    Ktoś opisał tam licznik zwojów z wykorzystaniem kalkulatora , zamiast przycisków dodać i odjąć wykorzystano 2 kontaktrony (dwupozycyjne) podłączone przewodami do przycisków kalkulatora.Kontaktrony umieszczone obok siebie.Zadziałanie 1 kontaktronu odpowiadało DODAĆ
    drógiego ODJĄĆ ,dlatego musi być dwupozycyjny aby po zadziałaniu tego pierwszego drugi był w powietrzu ---i na odwrót---wynik na wyświetlaczu.
    Krążek z magnesem umieściłem na wiertarce obok trzpienia.
    Nawet gdy obroty były dość wysokie działał poprawnie tak jak w lewo tak i w prawo .Bardzo tanio i niezawodnie ,nie potrzeba drogiej i skąplikowanej elektroniki. ,,,,,,BARDZO POLECAM ,,,,,,, :)
  • #11
    MassDon
    Poziom 10  
    mógłbyś jeszcze raz wrzucić ten projekt? :)
  • #12
    Buszra
    Poziom 13  
    Ja zrobiłem licznik w technice TTL. Liczy w przód i w tył programuje go przełącznikami z dziesiętnego na BCD.
    Licznik zwojów
  • #13
    Paszczak2003
    Poziom 17  
    Aja nie mogę pobrać tego ;/ nie wiem dlaczego. hmm ja kiedyś używałem starego lecz działającego kalkulatora.. wpisywałem 1+ no a styk wpiołem pod = i tak liczył ) hehe nie mogę się wypowiedzieć na temat licznika bo go nie widze;/ ale moze mozna by ustawić np 40zw przed końcem aby silnik obracał się powiedzmy w 1/3 prędkości całkowitej no a na osttnim zwoju zrobił stop... albo można by było jak kolega Pi-Vo zasugerował zrobić hamulec ja bym to zrobił tak ze przez oś napędu przełożył bym jakiś pas z jednej strony przymocowałbym do ramy a drugą strone do siłownika w momencie odcięcia zasilania na silnik siłownik włączył by się automatycznie na kilka sekund (naciągająć pas na oś). no nie wiem to jest moja propozycja :)