Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
CControls
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Którą wersję linuxa wybrać?

robsonic 31 Mar 2006 21:44 12117 121
  • #31 31 Mar 2006 21:44
    Klawish89
    Poziom 14  

    Sory za maly off topic ale...
    Mialem zainstalowanego linuxa ale zrezygnowalem po kilikunastu probach zainstalowania sterownikow od neostrady... Wiem, ze na plycie jest instrukcja, ale niewiele mi to mowilo.

    Jak to zrobic latwo i szybko ?

  • CControls
  • #32 31 Mar 2006 23:00
    elpiko
    Poziom 17  

    To, co dołączają na płycie, u mnie nie działało. To chyba przez ten ich skrypt, który jest dostosowany chyba tylko do jednej dystrybucji i określonego jądra.

    Ja korzystałem z tej instrukcji: http://kempniu.no-ip.com/speedtouch_slackware/

    Jest odrobinę zabawy, ale potem działa bardzo dobrze.

    Nie wiem, jak sprawa wygląda z innymi modemami.

    A pytanie, do czego nadaje się linux... A do czego nadaje się komputer? ;)

  • #33 31 Mar 2006 23:37
    BRASS
    Poziom 15  

    Na początek polecam mandrive ale tylko na początek. Gdy troche pozna sie system zapewne zechcesz czegos innego.

  • #34 01 Kwi 2006 00:17
    krzkomar
    Poziom 25  

    robsonic napisał:
    Jeśli to możliwe to także chciałbym mieć dostęp zdalny (jak w windowsach remote desktop) do swojej maszyny.


    W trybie tekstowym to ssh, można też telneta użyć, ale ze względu na bezpieczeństwo lepiej z tego nie korzystać.
    Tryb graficzny z założenia X - ów jest zdalny, gdzie system jest potraktowany jako stacja serwerowa + podłączone do niego X terminale. To co widzimy na pojedynczym komputerze jest tego emulacją (podobnie zresztą w trybue tekstowym i tak jak w trybie tekstowym można mieć wiele xterminali). Do pracy zdalnej pod X-ami potrzebny jest display menager xdm, gdm albo kdm. Trzeba go tylko odpowiednio do tego skonfigurować, wystawiając go na zewnątrz (zernij na spis opcji ww programów). Po stronie stacji "odbiorczej" musi być zainstalowany xserwer i nie musi to być stacja linuksowa ( może to być dowolny unix, sprzętowy xterminal lub nawet windows, ale o ile mi wiadomo musi to chodzić w środowisku cygwin ).
    Sposób, jaki opisałem wyżej nie należy jednak do łatwych w konfiguracji, szczególnie dla osoby początkującej i być może istnieją jakieś programy/ nakładki konfiguracyjne, które pozwalają to uproscić (ja ich nie znam).

    Co do distra dla poczatkujących, to całkiem proste jest Ubuntu lub Kubuntu. To jest taki debian podrasowany pod katem zwykłego użytkownika. Ale oczywiście każde distro będzie dobre, ja zaczynałem od RH4.0 (jesli chodzi o przesiadkę to miałem łatwiej bo przesiadałem się z DOS-a :) ) , a teraz słowa te piszę własnie z UBUNTU .

    Pojawiały się tutaj sugestie o zawieszeniu systemu. Ze swojego doświadczenia wiem, że Linuks się faktycznie nie zwiesza i zawsze jak miałem taki problem, to okazywał się winny sprzęt. Myslę że obecnie z Windows jest podobnie.
    Co do bezpieczeństwa to nieporównywalnie bezpieczniejszy jest na chwilę obecną linuks (praktycznie brak wirusów, szybkie aktualizacje) i nie sądzę aby się szybko miało to zmienić z powodu różnorodności dystrybucji (co skolei jest dla producentów softu bolączką).

    Jeśli chodzi o system plików, to pod linuksem masz ich cały repertuar - pod windą vfat i ntfs. Jaki wybierzesz takie będzie sz miał bezpieczeństwo / prędkość - niestety nie ma tutaj jednoznacznego "najlepszego" (albo bezpieczeństwo, albo prędkość). Jak zaczynaem zabawę z linuksem, królował system ext2, niestety nie można o nim powiedzieć dobrego słowa - wywalał się przy nagłym wyłączeniu dysku (np zanik prądu) i to tak, że podnieść się często nie dawało. Ale teraz doczekał się on wersji ext3, która ponoć jest znacznie poprawiona - ponoć bo od dawna nie korzystam z ext., na rzecz reiserfs, który mnie nigdy jeszcze (odpukać) nie zawiódł. Ponoć znacznie wydajniejszy jest xfs, ale nie miałem okazji go testować.

    Prędkość wstawania/zamykania systemu i szybkość pracy - wszystko zależy jak sobie skonfigurujesz. Ja cenię sobie prędkość i dlatego mam wiele rzeczy pousuwane z ładowania poczatkowego, jak również używam lekkiego środowiska graficznego - fluxbox. Start komputera to u mnie jakieś 10sek (amd64 3000+ 512RAM, HDD SATA), na poprzedniej maszynie (PIII 800, 512RAM ) było podobnie.

    Co się tyczy gier to rzeczywiście jest ich mało - na emulację bym nie liczył. Ale coraz częściej pojawiają się gry typu np doom3, czy też Unreal które niczym nie ustępują wersjom windzianym, również jeśli spojrzymy na silniki do gier to coraz więcej z nich obsługuje linuksa ( oprócz produktów komercyjnychm jest np open sourcowy OGRE, który się całkiem ładnie zapowiada). Myślę że wysyp gier to kwestia czasu.

    Padał problem obsługi sprzętu. Problem ten dotyczy głównie sprzętu z "dolnej półki", niestety ale producentom taniego sprzetu nie chce się zapewniać na linuksa staerowników, na dodatek nie publikują oni schematów ideowych (ten problem chyba wielu z nas tutaj zna), na dodatek do układów tam stosowanych nie ma specyfikacji na stronach producenta - jak w takim razie napisać sterownik ? (pozostaje oczywiście metoda reverse-engering, ale to jak zwykle pozwala jedynie na zrobienie podstawowej obslugi, a i tak zapewniam,że proste to nie jest).

  • CControls
  • #35 01 Kwi 2006 02:00
    robsonic
    Poziom 10  

    Wlasnie zainstalowalem sobie auroxa!!! Znow pozytywne wrazenia!!!! Pisze ten post z linuxa!!!! Nic nie musialem konfigurowac! Mam zainstalowane łacze internetowe 8 mega bulldoga na komputerze z windowsem xp, ktory udostepnia(dzieli) mi internet na inne komputery(m.in. na moj nowy system linux) ! Ten system wyglada mi na bardziej multimedialny niz sam XP!!!!
    Mam tylko male problemiki na poczatek:
    1.Jak dostac sie do mojej jednej partycji o nazwie volgroup00/logvol00. Jest tu w auroxie takie narzedzie - Konqueror ktore mi pokazuje wszystkie dyski!!! Jak klikam na partycje ww to wyskakuje mi komunikat , ze nie mozna zamontowac urzadzenia, bo jest juz zamontowane. No tak wszystko byloby ok, ale dlaczego nie moge tam zapisac zadnych danych? Nawet nie wiem jaki ma rozmiar(fizyczny w bajtach).
    2. Jak uruchomic radyjka internetowe np z tej witryny: www.di.fm ??? Czy musze zainstalowac jakies kodeki? Jesli tak to jak to zrobic? Aurox ma tu kilka odtwarzaczy wbudowanych, ale wyskakuje mi komunikat bledu, ze nie moze danego url odtworzyc.. Hm...Bede miec duuuuzo pracy by rozgryzc ten system. Naprawde widze tu mnostwo przydatnych narzedzi, ale nie wiem jeszcze jak nad tym panowac:)
    Jak na razie oceniam ten system na 6!

  • #36 01 Kwi 2006 02:22
    krzkomar
    Poziom 25  

    Jeśli to są partycje z windows i w systemie ntfs to nic na nich nie zapiszesz. NTFS jest tylko do odczytu, w przeciwieństwie do vfat (fat32).

    Jesli chodzi o radia internetowe to ja używam xmms , działa bezproblemowo, choć obsługa trochę niewygodna.

  • #37 01 Kwi 2006 08:55
    Klawish89
    Poziom 14  

    W takim razie jaki nalezaloby miec system plikow by moc odczytywac i zapisywac? Fat32 wystarczy?

  • #38 01 Kwi 2006 11:40
    krzkomar
    Poziom 25  

    Na windzie masz tylko wybór pomiedzy fat32 i ntfs. Ten drugi jest jedynie do odczytu, ew zmiany nazwy pliku lub zmiany zawartości bez zmiany długości (mozna edytowac bajty wewnatrz pliku). Niestety ntfs jest pilnie strzeżoną tajemnicą M$. Nawet komercyjne programy do ratowania systemów na bazie NT, aby mieć wsparcie NTFS muszą korzystać z kernela NT (np NTFSPRO pod dosa ). Generalana zasada przy stawianiu Windy jest taka, że robi się partycję na dane i tutaj zakłada sie FAT32, oraz partycję systemową na NTFS (jest szybszy). Linuks może być umieszczony na FAT32, wspólnie z windows na jednej partyycji ale w systemie plików UMSDOS - generalnie niezalecane (UMSDOS, to takie rozszezenie dla systemu plików opartych o FAT).

  • #39 01 Kwi 2006 22:31
    robsonic
    Poziom 10  

    Probuje zainstalowac skype, ale na stronie producenta nie ma wersji dla auroxa: http://www.skype.com/download/skype/linux/ Czy moge sprobowac zainstalowac wersje np do fedory? Czym sie rozni RPM od tar? Czy ktos moze dac mi przyklad jak zainstalowac cokolwiek w tym srodowisku(aurox linux)?

  • #41 02 Kwi 2006 15:51
    elpiko
    Poziom 17  

    http://www.skype.com/download/skype/linux/ napisał:
    tar.bz2 version

    1. Open console
    2. Find the location where you saved the tar.bz2 file
    3. Enter the following command: “tar xjvf skype-version.tar.bz2”, where skype-version.tar.bz2 is the name of the file you downloaded, such as skype-0_90_0_1.tar.bz2. Skype is then unpacked to the current directory. Note that this does not require root privileges.

  • #42 02 Kwi 2006 17:23
    krzkomar
    Poziom 25  

    robsonic napisał:
    Probuje zainstalowac skype, ale na stronie producenta nie ma wersji dla auroxa: http://www.skype.com/download/skype/linux/ Czy moge sprobowac zainstalowac wersje np do fedory? Czym sie rozni RPM od tar? Czy ktos moze dac mi przyklad jak zainstalowac cokolwiek w tym srodowisku(aurox linux)?


    Spróbować możesz - kiedyś to działało, teraz nie wiem (od dawna nie korzystam z distr RPM-owych). Wersja tar to albo źródła, albo (tak jak w tym przypadku) wersja dla wszystkich innych dystrybucji - poprostu musisz sobie sam porozmieszczać pliki z archiwum we właściwe katalogi, dostępne w twojej distrybucji. Dodatkowo, większość programów komercyjnych instaluje się całkowicie tylko do jednego katalogu (tak jak to się instalowało programy w dosie :) ), więc tym bardziej nie powinno być większych problemów.

  • #43 02 Kwi 2006 23:41
    robsonic
    Poziom 10  

    Rozpakowalem skypa, uruchomilem i dziala, ale nie do konca:(
    Moge pisac, ale nie moge rozmawiac. Tzn, w momencie podlaczenia tylko ja slysze druga strone, natomiast mnie nie slychac. I nie jest to wina mojego mikrofonu(sprawdzilem na Kmix). Wyglada tak jakby skype nie wysylal streamingu, natomiast odbiera normalnie.
    Chyba zainstaluje inna dystrybucje. Sciagam teraz mandrive 10.1, i mysle o susie.
    Ktory system wymaga najwiekszych wymagan sprzetowych?Debian,suse,aurox czy mandriva? Na razie poswiecilem laptopika na testy z procesorkiem pIII 650/128 RAM/HDD40GB.
    Przy auroxie w pelnym trybie graficznym troche sie system "zastanawia" - takze juz w tym momencie moge polecic te dystrybucje dla nowszych maszyn serii P4/512RAM, itp.

  • #44 03 Kwi 2006 00:00
    krzkomar
    Poziom 25  

    Ja proponuję sprawdzić wejście audio, bo Kmix to jeszcze o niczym nie świadczy - spróbuj nagrać przez mikrofon jakiś kawałek wava.

  • #45 03 Kwi 2006 08:17
    halif
    Poziom 26  

    Skype dla Linuxa wymaga uprawnień do odczytu (i pewnie zapisu) katalogu /dev/dsp. Najpierw spróbuj zalogować się jako root i, mając pełne prawa do katalogów, przetestuj Skype'a. Jak zadziała to po prostu utwórz grupę userów (np. skype), która będzie miała dostęp do tego katalogu i pododawaj do niej tych użytkowników, którzy będa używać Skype'a.

    Tutaj masz cały dział dotyczący Skype for Linux:
    http://forum.skype.com/viewforum.php?f=18

  • #46 05 Kwi 2006 11:01
    kazalot
    Poziom 12  

    przykro sie czyta te bzdury ktore tu ludzie publikuja, forum jesli chodzi o sprzet jest naprawde na nizlym poziomie ale jesli chodzi o oprogramowanie to w wiekszosci w tych tematach wypowiadaja sie sami narwancy nie dojzali emocjonalnie;)ale wiadomo ze maly pies najglosniej szczeka;)Zeby wdawac sie w rozwazania na temat systemow operacyjnych nalezy miec jakies o nich pojecie, spolecznosc zagorzalych zwolennikow windowsa tworza jednak ludzie dosyc mlodzi(przynajmniej w sensie uzytkowania komputerow)dla ktorych przed windows nie bylo nic a "linux jest tak abstrakcyjnie rozny od windows ze kto to zainstaluje?".Windows jest system maxymalnie uproszczonym w obsludze, aby zwyczajana pani krysia mogla sobie kliknac napisac jakas fakture wcisnac drukuj i nazwac to ze umie obslugiwac komputer (i system w tej formie faktycznie spelnia swoja role- jest maksymalnie prosty), dla niej nic wiecej nie jest potrzebne jej syn pewnie zapalony gracz "haker" bo umie wgrac crack do gry - domorosly "spec od komputerow", bedzie takze potrafil zablysnac znajomoscia komputera w gronie rodzinnym instalujac wujkowi staszkowi officea lub podlaczajac modem z neostrady.
    W pewnym momencie jednak nasz bohater postanawia zainstalowac system operacyjny linux bo jaki bylby z niego "specjalista" gdyby nie wiedzial czym jest ten "hakerski" system o ktorym wszyscy mowia i tu staje przed pewnym problemem cala jego wiedza i umiejetnosci jakie nabyl w systemie windows okazuja sie bezuzyteczne ma przed oczami czarny ekran z promptem i nie wie co ma zrobic goraczkowo zaczyna szukac informacji dowiaduje sie ze istnieje jakis tam "tryb graficzny KDE" po wielkich bojach(bo przeciez przyzwyczajony do windowsowego intuicyjnego klikania zupelnie zatracil umiejetnosc czytania) udaje mu sie go odpalic to nic ze nie skonfigurowal karty graficznej i wstal na standardowym sterowniku VESA ale juz przestraszony tym ze stracil grunt pod nogami a jego mniemanie o sobie jako "hakerze" podupadlo moze sie przed soba uprawiedliwiec ze "ten linux to straszna nedza bo strasznie wolno okna sie przesuwaja i w ogole"(jakos nie przychodzi mu wtedy do glowy ze w windowsie po pierwszym uruchomieniu zanim zainstalowal sterowniki od karty graficznej tez tak bylo).nastepnym krokiem bedzie pewnie oklikanie wszytkiego co znajdzie na pulpicie az trafi na cos co wyrzuci go znowu do terminala tekstowego pomysli "o zawiesil sie-nedza" i zrobi reset, po ponopwnym wlaczeniu skoro oklikal juz wszytko w KDE i "zna sie na linuxie" to postanowi pewnie odpalic sobie swoja ulubiona gre slyszal cos niby o cededze tylko jak to zrobic bez czytania?(bo od czytania przeciez oczy bola w przeciwienstwie do grania 4h w quake;))sciagnie wiec z torrentu paczke z cedega ale nie do swojej dystrybucji stwierdzi ze lipa "na tym linuxie to sie nic nie uruchamia", po paru dniach cos przeczyta na sieci znajdzie swoj blad i zainstaluje poprawnie cedege, sprobuje odpalic gre ale wyskoczy mu jakis blad oczywiscie nie zna angielskiego przyzwyczajony do spolszczonego windowsa bedzie musial zajzec do slownika(jaka to meka i poswiecenie!)kiedy rozszyfruje ze cedega twierdzi ze nie ma akceleracji nie skojarzy tego faktu z tym ze juz minely 2tygodnie jak zainstalowal tego linuxa a karta graficzna dalej zadnego sterownika nie dostala.wkoncu ktos mu to wytlumaczy wyjasni ze sterowniki musi zainstalowac jak na windowsie wejsc na strone produsenta sciagnac wcisnac dalej dalej tak i po sprawie kiedy wkoncu uda mu sie cedege odpalic na tym toatalnie nie skonfigurowanym systemie utwierdzi sie w przekonaniu ze linux jest gorszy od windows bo gierki z windowsa dzialaja o 1/3 wolniej niz na windowsie (czyli windows jest lepszy bo wogole nie potrafi emulowac gierek z linuxa nawet 5x wolniej;)) zniechecony i zupelnie zdolowany nasz bohater trafi na form o ciekawym temacie "linux vs windows" i zeby odreagowac i zemscic sie na tym zlym systemie ktory podwaza jego "specjalistyczne podejscie do komputerow" na caly swoj zasob slownictwa wypowie sie jaki to linux jest popaprany.
    Troszke za duzo rozpisalem sie na temat naszego teoretycznego przyjaciela ale przynajmniej moge miec pewnosc ze on nie doczytal by juz do tego momentu;) Reasumujac linux jest systemem tworzonym przez programistow dla programistow(i nie tylko;)) zeby bezproblemowo poruszac sie po tym systemie nalezy byc inteligentnym miec pewne pojecie o calosci dzialania komputera, programowaniu trzeba umiec czytac znac angielski to nie system dla ludzi ktorzy na komunikat "press a key" wciskaja a;) jezeli spelania sie te wymogi system odplaca sie niesamowita funkcjonalnoscia i stabilnoscia nie istnieje tu tak dobrze znane z systemu windows pojecie "resetu" komputer trzeba w zasadzie zresetowac tylko zeby zaladowac nowy kernel lub przy wymianie procesera lub plyty glownej;) zadne resety po instalacji oprogramowania czy serownikow nie istnieja wlaczasz kiedy chcesz pracujesz wylaczasz jak skonczysz oprogramowanie jest tez naprawde niezle i mam na mysli zastosowania desktop nie serverowe np jaki windowsowy player bedzie odtwarzal wszytkie filmy z raz sciagnietymi kodekami majac kodeki nie zainstalowane w systemie poprostu lezace w katalogu?pozwoli na wlaczenie antyaliasingu podczas odtwarzania filmu?zastosowania filtrow odszumiajacych i usuwajacych kwadraty ze slabej jakosci filmow?ma regulacje nasycenia kolorow, jasnosci,kontrastu funkcje stopklatki dynamiczne przesuwanie strumienia audio wzgledem video az wreszcie potrafi zrobic najlepszej jakosci dvdrip oraz przkonwertowac prawie kazdy znany format na wiekszosc najpopularniejszych wliczajac w to kodeki HD potrafi tez dekodowac strumienie z dowolnego radia czy telewizji internetowej wyswietlac film w ASCII!!i to wszytko nie w formie ciekawostek czy dodatkowych pluginow ktore trzeba instalowac to normalne opcje jakich uzywa sie na codzien do ogladania filmow, mplayera coprawda obsluguje sie w trybie tekstowym i trzeba czytac;)ale warto.
    Jesli chodzi o kwestie zabezpieczen to to co sprawdza sie w linuxie od lat teraz powoli raczkuje w windowsie napewno pliki na linuxie beda bezpieczniejsze w windowsie dopiero ntfs w ogole wprowadza jakiekolwiek zabezpieczenie dostepu do plikow na facie jeszcze w windowsie me mozna bylo sie wlamac na czyjes konto zmieniajac nazwe pliku .pwd w katalogu windows zanim ten ktos wroci z lazienki:D niestety jak kazdy system i linux nie jest idealny producenci sprzetu maja dosyc gleboko(nie liczac pewnych wyjatkow) spolecznosc linuxowa i ze sterownikami bywa ciezko sam musialem sprzedac karte ati i wrocic do nvidi bo sterowniki ati pod linuxem to zwykly dowcip(nvidia sie stara calkiem znosnie chociaz nie mowie ze nie moglo by byc lepiej), macromedia wydala flasha na linuxa ale shockwave juz nie dziala jesli potrzeba koniecznie to trzeba emulowac przez crossover i to sa wsumie 2 glowne problemy na jakie mozna sie natknac na linuxie jesli uzywa sie go jako desktop.Co do uruchamiania to czas bedzie zalezny od tego co bedziesz ladowac przy starcie dystybucje zazwyczaj laduja co sie da wszytkie servery ssh ftp http i co wlezie dlatego taki linux startuje dosyc powoli (mniejwiecej tyle co windows)ale jak juz sie polapiesz w tym wszytkim i wykurzysz co ci nie potrzebne to jak sie uprzesz to i zrobisz zeby sie w 5sec ladowal

  • #47 05 Kwi 2006 12:35
    dalmatyn
    Poziom 15  

    Myślę, że trudno wyczerująco odpowiedzieć na Twoje pytania. Ja napiszę to tak. Na codzień w domu korzystam z Fedoru Core 4. Polskim "odpowiednikiem" tej dystrybucji jest Aurox. Właśnie jego Ci polecę na początek. Ze względów politycznych w Fedorze trzeba się troszkę namęczyć, żeby móc odtwarzać mp3 i filmy, ale tylko na początku. (Aurox ma to chyba odblokowane) W ogóle jak już coś raz skonfigurujesz to masz to na długo. W wyżej wymienionych masz standardowo zainstalowane serwery ftp, poczty, www. Pozostaje tylko ich konfiguracja. Po zainstalowaniu systemu pozostaje Ci wybrać nakładkę graficzną, jakiej będziesz używał. Polecam Gnome. Mało obciąża sprzęt, ma dużo rozszerzeń, jest w pełni konfigurowalny. A jak ci się spodoba jakaś aplikacja pisana typowo pod KDE, to instalujesz tylko biblioteki KDE i odpalasz aplikację pisaną pod KDE.

    Ponoć typowo do pracy jako serwer najlepszy jest Slackware. Nie korzystałem - nie wiem, ale dużo ludzi go zachwala. W pracy np. mam serek na Red Hacie i też jest ok.

    Polecam poczytać troszkę fora internetowe każdej dystrybucji. Każda ma jakieś + i -. Jedno jest pewne, jak zgłębisz chociaż jedną, to z innymi też sobie poradzisz. Z obsługą multimediów nie ma problemów. Praca w sieci - linux czuje się w niej jak ryba w wodzie.

    Jak tylko masz czas i chęć zainstaluj sobie pingwina i ciesz się dobrodziejstwami tego os-a. Jak sobie z czymś nie poradzisz, zawsze znajdzie się ktoś życzliwy i pomoże. Wiem coś o tym. Zaczynałem od zera.

  • #48 05 Kwi 2006 15:18
    wiso
    Poziom 15  

    kazalot napisał:
    przykro sie czyta te bzdury ktore tu ludzie publikuja, forum jesli chodzi o sprzet jest naprawde na nizlym poziomie ale jesli chodzi o oprogramowanie to w wiekszosci w tych tematach wypowiadaja sie sami narwancy nie dojzali emocjonalnie;)


    no widzę, że masz spore doświadczenie w merytorycznym ocenianiu poziomu wiedzy i jakości informacji w kwestii oprogramowania, może masz jakieś doświadczenie w tworzeniu i użytkowaniu programowania (mowa o profesjonalnym doświadczeniu

    kazalot napisał:
    ale wiadomo ze maly pies najglosniej szczeka;)

    niepotwierdzone informacje oparte na mitach ;-)

    kazalot napisał:
    Zeby wdawac sie w rozwazania na temat systemow operacyjnych nalezy miec jakies o nich pojecie,


    zależy na jakiej płaszczyźnie się porusza dyskusję, czy użytkownika, programisty, admininstratora czy handlowca, tutaj raczej dominuje wersja użytkownika i na tym poziome można prowadzić nie obiektywne dywagacje, oczywiści przy zachowaniu poziomu przyzwoitej jakości i zachowaniu tematu danego wątku

    kazalot napisał:
    spolecznosc zagorzalych zwolennikow windowsa tworza jednak ludzie dosyc mlodzi(przynajmniej w sensie uzytkowania komputerow)dla ktorych przed windows nie bylo nic


    nieprawda i jeszcze raz nieprawda, dane statystyczne mówią co innego, a tak w ogóle to jaki jest inny sens jak nie użytkowanie komputera, zbadaj teren a potem wyprowadzaj tego typu wnioski oparte na podwórkowych pogłoskach, komputer ma wiele zastosowań, nie tylko stronki porno i granie w gry

    kazalot napisał:
    a "linux jest tak abstrakcyjnie rozny od windows ze kto to zainstaluje?".


    jaka abstrakcja? uścislij to pojęcie wielce nieprecyzyjne, a co do instalacji to wersji klikające linuxa np. mandriva, aurox, fedora są podobne w codziennym użytkowaniu jak widnows, no ale jeśli nie opanowało się metodologii klikania, nawet to trudno zainstalować ;-)

    kazalot napisał:
    Windows jest system maxymalnie uproszczonym w obsludze


    bzdura, w czym maksymalnie prosty, znam ludzi dla których instalacja i kkonfiguracja jest przeszkodą nie do przebycia a praca na komputerze sprowadza się do klikania na ikony pulpitu, nic więcej nie w chodzi w grę, wieć jeszcze raz bzdura

    kazalot napisał:
    , aby zwyczajana pani krysia mogla sobie kliknac napisac jakas fakture wcisnac drukuj i nazwac to ze umie obslugiwac komputer (i system w tej formie faktycznie spelnia swoja role- jest maksymalnie prosty), dla niej nic wiecej nie jest potrzebne


    a niby po co jej więcej potrzebne, jest jeszcze życie, wiesz niektórzy je mają, radzę poszukać, może też jest takie proste w obsłudze jak windows

    kazalot napisał:
    jej syn pewnie zapalony gracz "haker" bo umie wgrac (nielegalny dodatek) do gry - domorosly "spec od komputerow", bedzie takze potrafil zablysnac znajomoscia komputera w gronie rodzinnym instalujac wujkowi staszkowi officea lub podlaczajac modem z neostrady.


    mówisz z własnego doświadczenia czy rodzinnego, nieładnie tak pisać, bo to jest zwykła podwórkowa gadanina, od tak dla gadania, brak konkretów nie trzymasz się tematu

    kazalot napisał:
    W pewnym momencie jednak nasz bohater postanawia zainstalowac system operacyjny linux bo jaki bylby z niego "specjalista" gdyby nie wiedzial czym jest ten "hakerski" system o ktorym wszyscy mowia i tu staje przed pewnym problemem cala jego wiedza i umiejetnosci jakie nabyl w systemie windows okazuja sie bezuzyteczne ma przed oczami czarny ekran z promptem i nie wie co ma zrobic goraczkowo zaczyna szukac informacji dowiaduje sie ze istnieje jakis tam "tryb graficzny KDE" po wielkich bojach(bo przeciez przyzwyczajony do windowsowego intuicyjnego klikania zupelnie zatracil umiejetnosc czytania) udaje mu sie go odpalic to nic ze nie skonfigurowal karty graficznej i wstal na standardowym sterowniku VESA ale juz przestraszony tym ze stracil grunt pod nogami a jego mniemanie o sobie jako "hakerze" podupadlo moze sie przed soba uprawiedliwiec ze "ten linux to straszna nedza bo strasznie wolno okna sie przesuwaja i w ogole"(jakos nie przychodzi mu wtedy do glowy ze w windowsie po pierwszym uruchomieniu zanim zainstalowal sterowniki od karty graficznej tez tak bylo)


    no cóż pisarzem nie zostaniesz, sorry ale twoja fabuła i budowa postaci oraz psychologiczna konstrukcja jest wielce amatorska, wręcz na poziomie wypracowania na ocenę niedostateczną w podstawówce

    kazalot napisał:
    .nastepnym krokiem bedzie pewnie oklikanie wszytkiego co znajdzie na pulpicie az trafi na cos co wyrzuci go znowu do terminala tekstowego pomysli "o zawiesil sie-nedza" i zrobi reset, po ponopwnym wlaczeniu skoro oklikal juz wszytko w KDE i "zna sie na linuxie" to postanowi pewnie odpalic sobie swoja ulubiona gre slyszal cos niby o cededze tylko jak to zrobic bez czytania?(bo od czytania przeciez oczy bola w przeciwienstwie do grania 4h w quake;))sciagnie wiec z torrentu paczke z cedega ale nie do swojej dystrybucji stwierdzi ze lipa "na tym linuxie to sie nic nie uruchamia", po paru dniach cos przeczyta na sieci znajdzie swoj blad i zainstaluje poprawnie cedege, sprobuje odpalic gre ale wyskoczy mu jakis blad oczywiscie nie zna angielskiego przyzwyczajony do spolszczonego windowsa bedzie musial zajzec do slownika(jaka to meka i poswiecenie!)kiedy rozszyfruje ze cedega twierdzi ze nie ma akceleracji nie skojarzy tego faktu z tym ze juz minely 2tygodnie jak zainstalowal tego linuxa a karta graficzna dalej zadnego sterownika nie dostala.wkoncu ktos mu to wytlumaczy wyjasni ze sterowniki musi zainstalowac jak na windowsie wejsc na strone produsenta sciagnac wcisnac dalej dalej tak i po sprawie kiedy wkoncu uda mu sie cedege odpalic na tym toatalnie nie skonfigurowanym systemie utwierdzi sie w przekonaniu ze linux jest gorszy od windows bo gierki z windowsa dzialaja o 1/3 wolniej niz na windowsie (czyli windows jest lepszy bo wogole nie potrafi emulowac gierek z linuxa nawet 5x wolniej;)) zniechecony i zupelnie zdolowany nasz bohater trafi na form o ciekawym temacie "linux vs windows" i zeby odreagowac i zemscic sie na tym zlym systemie ktory podwaza jego "specjalistyczne podejscie do komputerow" na caly swoj zasob slownictwa wypowie sie jaki to linux jest popaprany.


    wow, gdzie to ja byłem, jak się nazywam, to pewnie twoje myśli i wspomnienia z tej fantastycznej kosmicznej podróży w świat linuxa, współczuję tych emocjonalnych i frustrujących przeżyć ale takie jest życie, im szybciej zrozumiesz jego sens tym szybciej będziesz sczęsliwy

    kazalot napisał:
    Troszke za duzo rozpisalem sie na temat naszego teoretycznego przyjaciela ale przynajmniej moge miec pewnosc ze on nie doczytal by juz do tego momentu;)


    twój bohater pewno strzelił już dawno sobie w łeb

    kazalot napisał:
    Reasumujac linux jest systemem tworzonym przez programistow dla programistow(i nie tylko;)) zeby bezproblemowo poruszac sie po tym systemie nalezy byc inteligentnym miec pewne pojecie o calosci dzialania komputera, programowaniu trzeba umiec czytac znac angielski to nie system dla ludzi ktorzy na komunikat "press a key" wciskaja a;) jezeli spelania sie te wymogi system odplaca sie niesamowita funkcjonalnoscia i stabilnoscia nie istnieje tu tak dobrze znane z systemu windows pojecie "resetu" komputer trzeba w zasadzie zresetowac tylko zeby zaladowac nowy kernel lub przy wymianie procesera lub plyty glownej;) zadne resety po instalacji oprogramowania czy serownikow nie istnieja wlaczasz kiedy chcesz pracujesz wylaczasz jak skonczysz oprogramowanie jest tez naprawde niezle i mam na mysli zastosowania desktop nie serverowe


    co za wymysły fantazji nastolatka, wstydził byś się własnej arogancji, człowieku opanuj emocje

    kazalot napisał:
    np jaki windowsowy player bedzie odtwarzal wszytkie filmy z raz sciagnietymi kodekami majac kodeki nie zainstalowane w systemie po prostu lezace w katalogu?pozwoli na wlaczenie antyaliasingu podczas odtwarzania filmu?zastosowania filtrow odszumiajacych i usuwajacych kwadraty ze slabej jakosci filmow?ma regulacje nasycenia kolorow, jasnosci,kontrastu funkcje stopklatki dynamiczne przesuwanie strumienia audio wzgledem video az wreszcie potrafi zrobic najlepszej jakosci dvdrip oraz przkonwertowac prawie kazdy znany format na wiekszosc najpopularniejszych wliczajac w to kodeki HD potrafi tez dekodowac strumienie z dowolnego radia czy telewizji internetowej wyswietlac film w ASCII!!i to wszytko nie w formie ciekawostek czy dodatkowych pluginow ktore trzeba instalowac to normalne opcje jakich uzywa sie na codzien do ogladania filmow, mplayera coprawda obsluguje sie w trybie tekstowym i trzeba czytac;)ale warto.


    ale miazga, wiem, wiem, wiem ale jeszcze nie wiem co, a więc wszystko się da, tylko ty nie wiesz jak, bo ja wiem I jak chcesz to ci powiem, ale to już kosztuje I to dużo

    kazalot napisał:
    Jesli chodzi o kwestie zabezpieczen to to co sprawdza sie w linuxie od lat teraz powoli raczkuje w windowsie napewno pliki na linuxie beda bezpieczniejsze w windowsie dopiero ntfs w ogole wprowadza jakiekolwiek zabezpieczenie dostepu do plikow na facie jeszcze w windowsie me mozna bylo sie wlamac na czyjes konto zmieniajac nazwe pliku .pwd w katalogu windows zanim ten ktos wroci z lazienki:D


    nie wiesz co piszesz, takie upraszczanie i uogulnianie jest nielogiczne

    kazalot napisał:
    niestety jak kazdy system i linux nie jest idealny producenci sprzetu maja dosyc gleboko(nie liczac pewnych wyjatkow) spolecznosc linuxowa i ze sterownikami bywa ciezko sam musialem sprzedac karte ati i wrocic do nvidi bo sterowniki ati pod linuxem to zwykly dowcip(nvidia sie stara calkiem znosnie chociaz nie mowie ze nie moglo by byc lepiej), macromedia wydala flasha na linuxa ale shockwave juz nie dziala jesli potrzeba koniecznie to trzeba emulowac przez crossover i to sa wsumie 2 glowne problemy na jakie mozna sie natknac na linuxie jesli uzywa sie go jako desktop.

    tak i co z tego, to przecież się nie zgadza z tym co wcześniej pisałeś, ale to już zupełnie inna historia

    kazalot napisał:
    Co do uruchamiania to czas bedzie zalezny od tego co bedziesz ladowac przy starcie dystybucje zazwyczaj laduja co sie da wszytkie servery ssh ftp http i co wlezie dlatego taki linux startuje dosyc powoli (mniejwiecej tyle co windows)ale jak juz sie polapiesz w tym wszytkim i wykurzysz co ci nie potrzebne to jak sie uprzesz to i zrobisz zeby sie w 5sec ladowal


    ależ pan tu generalizuje i wrzuca wszystko to jednej beczki, powoli, dokładnie proszę a nie tak na szybciora z buciora wklepywać do komputera

    ogólnie, reasumując pan ma zaburzenia emecjonalno-psychiczne, dziagnoza linuksja złośliwa, metoda leczenia – skok z mostu, w razie niepowodzenia polecam leczenie kliniczne

  • #49 05 Kwi 2006 15:31
    tzok
    Moderator Samochody

    Hmm... ciekawy ten post kazalota, przeczytałem nawet w całości i w sporej części się zgadzam, ale zadam elementarne pytanie, czy żeby prowadzić samochód trzeba wiedzieć jak działa silnik Otto? Czy że by odgrzać obiad w mikrofalówce trzeba wiedzieć co to jest magnetron? I to jest właśnie problem Linuksa - to jest system tworzony przez programistów dla programistów - żeby go skonfigurować i poprawnie obsługiwać trzeba wiedzieć jak jest zbudowany i jak działa.

  • #50 05 Kwi 2006 19:17
    kazalot
    Poziom 12  

    ok tzok zrozumial pan co chcialem przekazac tyle ze dla jednych jest to problemem dla drugich zaleta np to ze system jest opensource nie ma zadnego znaczenia dla przykladowej pani krysi a jest jedna z wazniejszych rzeczy z punktu widzenia programisty dlatego wlasnie nie namawiam nikogo do uzywania linuxa napisalem wyraznie ze jest to system nie dla kazdego,ale to ze ktos nie potrafi sie nim posluzyc i rozpowiada na lewo i prawo bzdury o linuxie nie znaczy ze system jest kiepski.No a co do mikrofalowki to przeciez wkoncu jestesmy na elektrodzie ksztalcilismy sie w kierunku elektroniki i chyba nie bedziemy tu dyskutowac o tym jak podgrzac obiad tylko o tym co to jest magnetron, dlatego tez kiedy to pisalem mialem na wzgledzie ze czytac beda to elktronicy znajacy przeciez ze szkoly dzialanie komputera i przynajmniej ze 2 jezyki programowania i wlasnie dla takich ludzi jest linux.


    wiso z panem bedzie trudniej prowadzic dyskusje zeby nie rozpetac flamewar, sugeruje pan ze jesli sie mowi o systemie operacyjnym z punktu widzenia uzytkownika to juz nie trzeba wiedziec o czym sie mowi ja jednak uwazam ze nie wazne z jakiej perspektywy i na jaki temat sie rozmawia nalezy miec chociaz pojecie o tym co sie mowi.Co do tego ze panske dane statystyczne mowia co innego na temat kim sa uzytkownicy windowsa to nie wiem na jakich pan sie danych opiera ale ja pamietam jak popularne byly w polsce komputery w czasach przed windowsem i zadna statystyka ktora pan wymysli tego nie zmieni ze wiekszosc dzisiejszych uzytkownikow kupila swoj pierwszy komputer juz z windowsem i nie zaznala nigdy innego systemu operacyjnego.W tym momencie juz najwidoczniej zaczal pan czytac co 2 slowo nie wiem "jaka abstrakcja" bo byl to cytat zaslyszany od uzytkownika windows wypowiadajacego sie nt linuxa na forum THG. w czym windows jest maksymalnie prosty?To jest pytanie retoryczne czy naprawde pan mnie o to pyta?Jezli uwaza pan ze windows jest trudnym w obsludze systemem no to coz moge powiedziec jednym cos przychodzi latwo innym trudniej linux wtedy napewno nie jest systemem dla pana, a windows jest prosty w obsludze z powodu automatyzacji wszyskich ustawien nie wymaga on prawie zadnej znamojomosci sprzetu od uzytkowanika np maskarada polaczenia internetowego polega na jednym kliknieciu myszka to nic ze zostana przydzielone domyslne adresy ktore moga panu nie odpowiadadc ale taka jest cena prostoty obslugi na linuxie zrobilby pan jakby chcial ale musialby sie pan opisac(a wiadomo klawiatura sie zuzywa po co pisac jak mozna klikac;).co do pani krysi widze ze zrozumial pan ze linux nie jest dla pani krysi i dobrze to chcialem przekazac,nie wiem tylko po co wkracza pan na dosyc niegrzeczny ton wypowiedzi czyzby rozpoznal pan siebie w przykladowej postaci ktora opisalem i poczul sie urazony?w takim razie przepraszam wszelka zbierznosc osob i wydarzen z faktycznymi jest przypadkowa nie pisalem o panu postac symbolizowala pewna grupe spoleczna z jaka mialem doczynienia czesc cytatow takich jak np okreslenie "spec od komputerow" zostala zaslyszana w roznych sytuacjach to akurat w wypowiedzi pewnej pani ktora przyszla kupic komputer i oznajmila ze ona sie nie zna ale "niech pan wutlumaczy krzysiowi krzys jest naszym specem od komputerow" wskazujac na 15letniego synka.nie wiem takze jakich emocji doszukuje sie pan w daleszej czesci mojej wypowiedzi? bylo pytanie czym rozni sie windows od linuxa podalem pierwsza roznice jaka mi przyszla do glowy i ktora jest napewno dostrzegalna juz przy pierwszym kontakcie z tym systemem dla ludzi ktorzy uzywali wczesniej windows bo ludzie uzywajacy innych systemow nie beda specjalnie tym zaskoczeni.z nastepnego komentarza wynika ze nie zna pan zadnego z pojec ktorymi sie posluzylem nie winie pana wkoncu slusznie obaj stwietrdzilismy ze pani krysi nie interesuje co to jest antyaliasing lub ASCII i wiedza ta nie jest jej do niczego potrzebna:).Nie wiem o czym pisze?ale oczywiscie bo pisze z perspektywy uzytkownika a to przeciez zwalnia mnie z obowiazku posiadania jakich kolwiek informacji o zagadnieniu nt ktorego sie wypowiadam:)jezli nie wiedzial pan o tym wczesniej to w windowsie me w katalogu windows hasla uzytkownikow przechowywane byly w postaci plikow .pwd wystarczylo np zalozyc szybko pod nieobecnosc krysi jakies konto zmienic nazwe wygenerowanego pliku na krysia.pwd i krysia nie bedzie mogla sie zalogowac;)a fat poprostu nie ma praw dostepu do plikow nie ma wiec zadnego zabezpieczenia dopiero ntfs ma ta funkcje nie widze tu zadnego uogulniania zreszta po co ja to pisze skoro pana nie interesuje pewnie co to jest fat lub ntfs.dziekuje bardzo za dyskusje na poziomie i serdeczne rady ktore wezme sobie do serca
    goodnight and goodluck

  • #51 05 Kwi 2006 20:58
    tzok
    Moderator Samochody

    Tylko ze mną problem jest taki, że uważam Linuksa za kiepski system na desktop. Mimo, że studiuję informatykę, znam kilka języków programowania i podstawy architektury systemów operacyjnych...

    Na serwer się nadaje, ale wymaga o wiele więcej i bardziej złożonej obsługi niż Windows. Uważam też, że system operacyjny powinien angażować użytkownika w jak najmniejszym stopniu, bo użytkownik ma komputer nie po to żeby go obsługiwać tylko po to, żeby ten wykonywał dla niego jakieś obliczenia/programy i z punktu widzenia użytkownika, każda czynność obsługowa systemu jest stratą czasu i pieniędzy.

    Moim zdaniem to system dobry dla hobbystów, ma spore walory edukacyjne ale mierne produkcyjne.

  • #52 05 Kwi 2006 22:24
    marek216

    Poziom 43  

    tzok napisał:


    Moim zdaniem to system dobry dla hobbystów, ma spore walory edukacyjne ale mierne produkcyjne.


    ja nie studiuje informatyki, polubiłem linuksa, sprawdzam czy da sie odpalić na nim programy serwisowe ( czasem sie da ), wykorzystuje ten system tak jak kiedyś M$ czyli : muzyka filmy internet, jak musze to obróbka zdjęć

    prosze rozwiń swoją myśl o walorach produkcyjnych


    to że " pani Krysia " jest nieroformowana nazywasz wadą systemu ?

    czego nie da sie zrobić na linuksie a da sie na M$ ? pomijam niektóre profesjonalne programy pisane tylko dla M$ których nawet WINIE nie rusza - zainstaluje ale nie uruchomi , pomijam również program PŁATNIK i wspólprace z ZUSem bo to czyste skr......two - był Janosik ale tak kombinowali że Janosika zablokowali

    tylko nie pisz że wszytsko jest trudniejsze, trwa dłużej itd bo czesto takie opinie mijają sie z prawdą

    na poczatku twierdzono że Offica M$ też nie da sie zastąpic OpenOffice'em a znam firmy w których sie udało i nawet " pani Krysia " muisała sie z tym pogodzic

    za brak wsparcia programowego i sprzetowego nalezy mieć pretensje do twórców oprogramowania i sprzetu a nie do twórców systemu - nikt nie twierdzi że na linuksie wszystko musi byc za free - przecież nawet teraz jest sporo płatnych programów. kto potrzebuje ten kupuje ( lub kradnie , co juz jest mniej normalne )

  • #53 05 Kwi 2006 22:59
    kazalot
    Poziom 12  

    tzok:
    poniekad madrze prawisz sytem powinien pracowac dla ciebie nie ty dla systemu jednak praca ktora musisz wlozyc w poznanie linuxa jest tylko pozornie wieksza niz uzeranie sie z windows ,tez przeciez nie jestem z ksiezyca tak samo jak i ty chcac nie chcac musze miec doczynienia z tym systemem co jakis czas i zwykle konczy sie to jakims stresem spowodowanym pewnymi ograniczeniami tego systemu ktore musisz przyznac w porownaniu do linuxa sa ogromne.rzuc okiem chociazby na ten temat:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=448879&highlight=
    zajelo mi zainstalowanie tego windowsa prawie 2 dni do tej pory nie wiem na 100% co jest przyczyna takiego zachowania bede potrzebowal niedlugo wrzucic server 2003 obawiam sie ze beda takie same przejscia...no nie jest to takie istotne czlowiek zawsze sobie poradzi ale po co sie tak stresowac?poswiecilem jakis czas na nauke linuxa i teraz przesiadka na nowsza dystrybucje jest zupelnie bezbolesna i zalatwiam ja w godzine majac system w identycznym stanie jaki mialem jedynie z nowszym oprogramowaniem robie prawie wszystko to co robilem na windowsie(oprocz grania w gierki na cartoonnetwork bo to niestety shockwave a nie zalezy mi tak bardzo zeby piracic crossover ktory jest platny;P) a i z perspektywy czasu widze tez wiele rzeczy ktorych na windowsie nie moglbym zrobic lub nie zrobil bym tego tak prosto.banalny przyklad zrobic obraz partycji?na windowsie sciagac jakies kombajny dyskowe sleczec instalowac klikac itd na linuxie polecenie dd i po sprawie.nagrac obraz na dyskietke na windowsie sciagnac rawrite na linuxie poprostu przekierowac plik na fd0 juz wspomiane wczesniej filmy na windowsie caly czas walczylem sciagajac coraz to nowsze kodeki i cuda niewidy zeby filmy ogladac na linuxie sciagnalem chyba ponad pol roku temu 12mb i wszytko ogladam jednym programem,z aparatu zgrywam zdjecia przez usb bez problemu,z komorki po szeregowym kablu elegancko tez wszytko leci,karta tv bez zadnych problemow nawet pokazuje programy edukacyjne w cable crypcie lub nagrze;)naprawde nie widze zadnej ale to zadnej rzeczy w ktorej by windows w zastosowaniach desktop mogl byc lepszy od linuxa system jest przedewszytkim stabilny nie wiesza sie nie musze go resetowac a sam mysle ze nie powiesz o swoim windowsie stabilny ze resetowales go 3 razy w roku a zawiesil sie raz bo bawiles sie w odblokowanie potokow ktorych nie bylo, jak cos sie zwiesi tez jestes bezradny wsumie nawet nie da sie tam logow przejzec zeby sie cos dowiedziec co sie stalo nie mowie ze na windowsie bylo tragicznie byl softice i kupa zabawy z nim i roznymi ram cheatami bardzo milo wspominam ten czas ale nie wrocilbym na ten system.mysle ze jesli kiedys znajdziesz czas zeby sprobowac linuxa i nie zrazisz sie odrazu to z innej perspektywy spojzysz na moje slowa(wiem z autopsji;))oczywiescie nie mowie ze linux to zlota krowa to TYLKO dobry system operacyjny.

    marek216:
    "za brak wsparcia programowego i sprzetowego nalezy mieć pretensje do twórców oprogramowania i sprzetu a nie do twórców systemu"
    nic dodac nic ujac:)

  • #54 05 Kwi 2006 23:14
    tzok
    Moderator Samochody

    Wiesz, ja do dzisiaj nie mogę zainstalować UBUNTU na jednym z moich komputerów i też nie mam pojęcia dlaczego...
    Windowsa się nauczyłem za czasów 95 i stopniowo ewoluowałem do 2003, różnice w obsłudze są niewielkie i można przechodzić łagodnie i stopniowo. Linux ma mnóswo dystrybucji, każda jest inna a do tego z wersji na wersje zachodzi dużo zmian i nie są to często zmiany ewolucyjne a rewolucyjne.
    Wiesza się, a czy Windows się wiesza? jakoś nie zauważyłem. Poza tym jak to Windows nie ma logów, 2003 to już wszystko loguje, powyłączałem część tego bo po co mi informacje o pomyślnym zalogowaniu użytkownia czy pomyślnym starcie usługi...
    Miałem zainstalowane kilka dystrybucji i albo chodziły tragicznie wolno w KDE (a postarałem się i zainstalowałem kartę graficzną) albo się co chwile "wysypywały", gubiły pliki konfiguracyjne (Mandrake) poprzez nawet Kernel Panic włącznie. Poza tym ani poprzedni ani obecny skaner nie działają pod Linuksem (HP ScanJet 2300c i Plustek OpticPro S24 /jest na innym chipie niż ST24/). Po prostu nie potrzebuję takiego systemu, mam legalnego Windowsa 2000 i 2003 Server i bardzo mi te systemy odpowidają.

  • #55 05 Kwi 2006 23:16
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    marek216 napisał:
    wykorzystuje ten system tak jak kiedyś M$ czyli : muzyka filmy internet, jak musze to obróbka zdjęć

    No zaiste bardzo poważne wykorzystanie komputera.
    marek216 napisał:
    czego nie da sie zrobić na linuksie a da sie na M$? pomijam niektóre profesjonalne programy pisane tylko dla M$ których nawet WINIE nie rusza

    A jaka jest definicja programu profesjonalnego? Czy jest to każdy program powyżej tego, co kolega wcześniej wymienił? Ja muszę mieć system na którym wykonam rysunki techniczne w formacie AutoCAD-a (bo to jest powszechnie uznany standard), będę mógł wykonywac obliczenia w Mathcadzie i Matlabie, opracowywać dane eksperymentalne w formacie zgodnym z programem Origin, będę mógł podłączyć przemysłowe i laboratoryjne systemy zbierania danych i na którym będę miał pakiet biurowy czytający i zapisujący dokumenty w formatach zgodnych z Office Microsoftu, bo takie są realia międzynarodowej wymiany dokumentów (przynajmniej naukowych)
    marek216 napisał:
    pomijam również program PŁATNIK i wspólprace z ZUSem bo to czyste skr......two - był Janosik ale tak kombinowali że Janosika zablokowali

    Tutaj się w pełni z kolegą zgadzam.
    marek216 napisał:
    na poczatku twierdzono że Offica M$ też nie da sie zastąpic OpenOffice'em a znam firmy w których sie udało i nawet " pani Krysia " muisała sie z tym pogodzic

    A jak jest ze zgodnością z Microsoft Office, który jest standardem de facto?
    marek216 napisał:
    za brak wsparcia programowego i sprzetowego nalezy mieć pretensje do twórców oprogramowania i sprzetu a nie do twórców systemu

    Czy kolega zastanowił się, dlaczego Ci twórcy, a raczej producenci nie robią swoich programów pod Linuksa? Czyżby byli tacy głupi i krótkowzroczni? Czy też rolę odgrywają zupełnie inne aspeky, z których jednym jest wsparcie producenta systemu operacyjnego?[/quote]

  • #56 05 Kwi 2006 23:36
    tzok
    Moderator Samochody

    Zauważ też, że Microsoft sponsoruje szkolnictwo i dba o to, by, np. przyszli informatycy dobrze poznali na studiach ich oprogramowanie, w ramach Academic Alliance studenci za darmo otrzymują oprogramowanie microsoftu do użytku domowego.
    Co do OpenOffice to wybacz ale pomijając już zasobożerność i powolność tego pakietu (z nim to rzeczywiście każda sekretarka musiała by mieć 2+GHz CPU i 512MB RAM) to spróbuj sobie zaimportować bardziej złożony arkusz Exclela, że już o makrach w nim nie wspomę.

  • #57 05 Kwi 2006 23:58
    marek216

    Poziom 43  

    co do zgodności OpenOfficei M$ Office:

    OO w wersji 2 zapisuje i odczytuje w formatach .doc i innych M$ pochodnych bardzo dobrze, a M$ Office w innych niz swoje ma spore problemy . To chyba przemawia na korzyść OO ?

    tzok troche przesadzasz z wymaganiami OO
    ja mam kompa AMD850 384 ram i mandrive 2006 a z ni ą OO 2 i nie narzekam na czas odpalenie plików

    w pracy na pentium 633MHZ 256 ram OO2 tez działał prawidowo - wie cnie wiem gdzie Ty wyczytałes takie wymagania ?

    co do sposobu w jaki wykorzystuje komputer to powtarzam bo, kolega czyta wybiurczo:
    wykorzystuje komputer do testowania drukarek i kopiarek - sa do tego specjalne programy, aktualizacji oprogramowania maszyn jeszcze nie testowałem ale i na to przyjdzie pora :D

    co do rysunków technicznych i AutoCADa , tabela zamienników oprogramowania :
    http://www.rwo.pl/zamienniki.html

    zapewne na inne technicze problemy znajdzie sie lekarstwo z linuksa, tylko trzeba głębiej poszukac lub odpalac na WINIE


    tylko dlaczego producenci wspieraja jeden system operacyjny ? ale o to trzeba ich spytac a nie mnie

    systemów jest wiecej :
    BeOS LINUX SOLARIS BSD i wiele innych

    na wszystkich tych platformach są problemy z softem i sprzetem

  • #58 06 Kwi 2006 00:25
    kazalot
    Poziom 12  

    tzok:
    mowilem o linuxie calosciowo nie wyszczegolniajac zadnej dystrybucji jesli nauczysz sie jak dziala linux co robi init jak dzialaja rc.d i poznasz zawartosc /etc bedzie ci wisialo czy to redhat knopix mandrake slackware czy cokolwiek innego dystrybucja to tylko wybrane programy jakie ktos ci oferuje w dodatku do linuxa pliki konfiguracyjne sa takie same moga sie roznic pliki startowe wystarczy rzucic okiem i z regoly wszytko staje sie jasne a KDE czy GNOME to znowu tylko wybrane programy graficzne manager ikon, okien, paski,wygaszacze i inne pierdoly sam nie uzywam ani gnoma ani kade za managera okien mam blackboxa ikonki obsluguje mi rox jakis pasek wzialem sobie chyba z kade bo mi sie spodobal zegarek jakies doki nie pamietam skad ogolnie sam podjalem decyzje w 100% z czego kozystam nie uzywam tez servera dzwieku mam poprostu dobrze skonfigurowana alse ktora wszytko miksuje a tapetki sam sobie robie aparacikiem:)mam tez 3ddesk ktory przenosi pulpity w 3wymiary przy zmienianiu smieszny bajer:)
    jesli nie mozesz zainstalowac linuxa to raczej robisz cos nie tak popros kogos kto sie zna o pomoc, a mi w windowsie nikt raczej nie pomoze i nie rozwiaze tego problemu bo co zedytuje mi hexeditorem setup od windowsa?bo jakos nie sadze zeby microsoft sie przejal bugiem w instalatorze i nagle przyslal mi jutro poprawiona wersje.moj skaner dziala wysmienicie tak jak wiekszosc skanerow obsluguje go przy pomocy programu sane(drukarka smiga na cupsie ze sterami od hp).tak jak mowilem nie namawiam jest ci dobrze to sie ciesze jak kiedys sprobujesz zaglebic sie w linuxa tez sie bede cieszyl tak czy inaczej powodzenia:)

    ps to bill jest lepszy bo daje swoje produkty za darmo studentom a linus jest gorszy bo swoj system oferuje za darmo dla kazdego wiec juz mu sie nie liczy ze dba o studentow;)
    ps2
    tak sie sklada ze umnie na politechnice mielismy zajecia z OpenOfficea zamiast ms office na p133 z 64mb ramu i jakos sobie to radzilo

    jankolo:
    przeciez dyskusja toczy sie na temat zastosowan domowych nie profesjonalnych.
    co do cada sam sie nie zajmuje wiec w tym temacie wole sie nie wypowiadac moge jedynie poplotkowac ale z tego co mi wiadomo na linuxa jest napewno vericad i sporo innego oprogramowania autocad chyba tez chodzi pod winem (nie dam sobie glowy uciac;))
    nie istnieje cos takiego jak zgodnosc z microsoft office co najlepiej widac na przykladzie roznych wersji microsoft officea.
    nie chodzi o to ze tworcy sprzetu oprogramowania nie robia, wszyscy ktorzy sie licza robia hp nvidia itd ale nie wszytkie firmy sobie z tym radza(np ati)
    dlaczego macromedia nie robi shockwave? prawdopodobnie dlatego ze jest on zbyt silnie zintegrowany z windowsem i nie potrafia tego teraz przeniesc innego wytlumaczenia dlaczego bez problemu zrobili flasha a tego nie nie widze.

  • #59 06 Kwi 2006 00:37
    elpiko
    Poziom 17  

    jankolo napisał:
    zapisujący dokumenty w formatach zgodnych z Office Microsoftu, bo takie są realia międzynarodowej wymiany dokumentów (przynajmniej naukowych)

    O TeX-u kolega nie słyszał?

    Dodatkowo w wymianie dokumentów biurowych obecnie standardem jest OpenDocument, którego MS Office nawet nie zamierza obsługiwać.

    Cytat:
    Czy kolega zastanowił się, dlaczego Ci twórcy, a raczej producenci nie robią swoich programów pod Linuksa? Czyżby byli tacy głupi i krótkowzroczni? Czy też rolę odgrywają zupełnie inne aspeky, z których jednym jest wsparcie producenta systemu operacyjnego?

    Akurat moim zdaniem Linux oferuje tutaj PEŁNE wspracie. Cokolwiek ktokolwiek chce się o nim dowiedzieć, ma wgląd do wszystkich źródeł, specyfikacji. Cały system jest do przejrzenia, każda linijka kodu.

    Chyba, że przez "wsparcie" rozumiesz jakieś niejasne finansowe zagrywki. ;)

  • #60 06 Kwi 2006 01:07
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    marek216 napisał:
    co do zgodności OpenOfficei M$ Office:
    OO w wersji 2 zapisuje i odczytuje w formatach .doc i innych M$ pochodnych bardzo dobrze, a M$ Office w innych niz swoje ma spore problemy . To chyba przemawia na korzyść OO ?

    Kolega Tzok nieco wyżej pisał na temat Excela. Mnie nie interesuje zapis i odczyt pliku z poszerzeniem doc czy też xls, ale POPRAWNY odczyt i zapis.
    marek216 napisał:
    co do rysunków technicznych i AutoCADa , tabela zamienników oprogramowania :
    http://www.rwo.pl/zamienniki.html

    Ja nie pisałem o programie do wykonywania rysunku technicznego, tylko o programie, którym wykonam skomplikowany rysunek techniczny, prześlę go do kontrahenta, a on ten rysunek otworzy BEZBŁĘDNIE przy pomocy AutoCAD-a. I oczywiście w drugą stronę też musi to działać bezbłędnie.
    marek216 napisał:
    lub odpalac na WINIE

    Teraz kolega powiedział rzecz raczej śmieszną. Gdyby popatrzeć na ceny programów, o których pisałem, to Windows jest najtańszym składnikiem oprogramowania systemu. Pomijając już brak 100% gwarancji poprawności funkcjonowania tych programów pod WINE, to sens ekonomiczny takiej operacji jest raczej żaden.
    marek216 napisał:
    systemów jest wiecej :
    BeOS LINUX SOLARIS BSD i wiele innych
    na wszystkich tych platformach są problemy z softem i sprzetem

    Zgoda, ale jeżeli tak jest, jak kolega pisze, to rozsądnym jest pozostanie przy NAJPOPULARNIEJSZEJ platformie, albowiem najprędzej można znaleźć rozwiązanie problemu.
    elpiko napisał:
    O TeX-u kolega nie słyszał?

    Słyszałem, widziałem, korzystałem. Czy TEX przeczyta bez błędu skomplikowany arkusz Excela 2000 albo dokument Worda 2000? Czy potrafi zapisać dokumenty w tych formatach? Byc może współpracuję z ludźmi z uczelni prowincjonalnych (np. Cambridge, Massachussets, Lipsk), ale przez ostatnie kilkanaście lat jakoś nie otrzymywałem dokumentów pisanych Tex-em, a dokumenty tworzone przy pomocy OpenOffice są niesłychaną rzadkością.
    elpiko napisał:
    Dodatkowo w wymianie dokumentów biurowych obecnie standardem jest OpenDocument, którego MS Office nawet nie zamierza obsługiwać.

    Gdzie ten standard już obowiązuje?
    elpiko napisał:
    Akurat moim zdaniem Linux oferuje tutaj PEŁNE wspracie. Cokolwiek ktokolwiek chce się o nim dowiedzieć, ma wgląd do wszystkich źródeł, specyfikacji. Cały system jest do przejrzenia, każda linijka kodu.
    Chyba, że przez "wsparcie" rozumiesz jakieś niejasne finansowe zagrywki. ;)

    Mam wrażenie, że kolega nie rozumie pojęcia "wsparcie producenta" Proszę założyć, że firma pisze na przykład system diagnostyki silników lotniczych dla NASA i Boeinga. W przypadku problemów ze współpracą z systemem operacyjnym firma taka zwraca się do producenta systemu. W przypadku Windows jest to Microsoft. A w przypadku Linuxa do kogo firma się zwraca? Przypadek, o którym piszę, znam z autopsji. I ręczę koledze, że firma uzyskiwała konkretne odpowiedzi od Microsoftu.