Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kolektor słoneczny za 1500 zł

Mariiusz 23 Wrz 2008 20:37 3505905 12540
  • #1861 23 Wrz 2008 20:37
    nanoTECHNO
    Poziom 14  

    Ja swój 40 letni hydrofor mam zamiar pomalować farbą antykorozyjną Brantho-Korrux -Bardzo duża trwałość (producent podaje 15 lat), możliwość stosowania w urządzeniach przetwórstwa żywności oraz urządzeniach do wody pitnej / Atest PZH /. Odporny na temperatury od - 50 C do + 300 C.
    Jutro mam mieć przesyłke z puszką 0.75L. Zaznaczam że cięzko jest zdobyc taka małą ilość, dystrybutor ma najmniej 5L pojemniki i cena cos koło 400zł.
    Pozdrawiam

  • Sklep HeluKabel
  • #1862 23 Wrz 2008 20:55
    hamerg
    Poziom 20  

    Nie mam możliwości zrobienia lepszej jakości zdjęć.
    Kolektor słoneczny za 1500 zł
    Kolektor słoneczny za 1500 zł
    Kolektor słoneczny za 1500 zł
    Kolektor słoneczny za 1500 zł
    Kolektor słoneczny za 1500 zł

    Do tej farby to sprawdziłem ceny- kosmos. Mam nadzieję że odpowiedź z galwanizerni dostanę atrakcyjną.
    Co do pokrycia zbiornika czymś odpowiednim i na lata to myślałem jeszcze o żywicy z matą odporną do 110 stopni. Za 50 pln można kupić na allegro 5 litrów + dopłata za matę.

  • #1863 23 Wrz 2008 21:26
    pablo 40
    Poziom 14  

    Tarnus napisał:
    pablo 40 napisał:

    Widzę że lutowałeś lutem miękkim, wg mnie trochę ryzykowne!



    Eee tam. Nie daj się zwieść opowieściom. Napełnij gliokolem jakąś rurę zakończoną wlutowanym kolankiem albo trójnikiem i spróbuj wylutować to kolanko doprowadzając do wrzenia glikol :) I co ? Nie da się!. Temperatura topnienia lutu jest dużo wyższa niż temp wrzenia glikolu. Musiałby cały wyparować aby doszło do stopienia lutu. Po drugie to nie jest zwykły stop lutowniczy jak do elektroniki. Ten który ja użyłem to stop SN97CU3 temperatura topnienia 230-250°. Pasta lutownicza zawiera 60%topnika rozpuszczalnego w wodzie oraz 40% proszku SN97CU3. Bardzo ważne aby proszek lutu w paście był identyczny jak lut zasadniczy
    A teraz dla porównania SN97AG3 czyli z domieszką srebra temp topnienia 220-230° Celowo pomijałem stopy z domieszkami ołowiu srebra i cyny mimo że temperatury znacznie wyższe, ponieważ są silnie toksyczne z powodu obecności ołowiu.

    Informacje na temat stopów np. tu http://www.innovator.com.pl/stopy_metali/stopy_lutownicze/


    Marek


    OK, ale jest jeszcze coś takiego jak ciśnienie! Niby nic, ale widziałem rozlutowane styki przy instalacji c.o. przy kotle miałowym i instalacji napełnionej wodą/ Układ otwary z naczyniem wzbiorczym/ Gość rozpalił oponą od malucha!!! Narobił trochę szkody. Lut potocznie zwany twardym jest do układów solarnych idealny. Jego toksyczność nie przeszkadza glikolowi, a nie ma kontaktu z CWU. Zazwyczaj problemy z temperaturą i ciśnieniem zaczynają się, gdy właściciel instalacji solarnej wyjeżdża na letnie wakacje. Wierz mi, kilka razy spotkałem się z zalanymi glikolem dachami bo lut cynowy/miękki nie wytrzymał/. Sprawne kolektory słoneczne mogą mieć temperaturę wg producentów do ok. 280 C tzn ponad t.t lutu miękkiego. pozdrawiam Paweł
    ps. Lut twardy P6 i inne Rems'a dopuszczone do stosowania w instalacji wody użytkowej. Stopy cyny i ołowiu to luty miękkie, ale można już kupić bezołowiowe. Hej:|

  • Sklep HeluKabel
  • #1864 23 Wrz 2008 21:29
    Tarnus
    Poziom 20  

    hamerg napisał:

    Mam nadzieję że odpowiedź z galwanizerni dostanę atrakcyjną.
    Co do pokrycia zbiornika czymś odpowiednim i na lata to myślałem jeszcze o żywicy z matą odporną do 110 stopni. Za 50 pln można kupić na allegro 5 litrów + dopłata za matę.

    Coś ty te zdjęcia na marsie zrobił? :)


    Nie wiem czy to dobry pomysł z żywicą i matą. Tą wodę bedziesz przecież pił.

    Marek

  • #1865 23 Wrz 2008 22:01
    sn-rf
    Poziom 14  

    Witam,

    hamerg napisał:
    Nie mam możliwości zrobienia lepszej jakości zdjęć.
    [...]
    Do tej farby to sprawdziłem ceny- kosmos. Mam nadzieję że odpowiedź z galwanizerni dostanę atrakcyjną.
    Co do pokrycia zbiornika czymś odpowiednim i na lata to myślałem jeszcze o żywicy z matą odporną do 110 stopni. Za 50 pln można kupić na allegro 5 litrów + dopłata za matę.


    Żywica to nie jest dobry pomysł. Nie chciał bym się truć przez lata tym, co z niej będzie się wypłukiwać. Do tego nie wiem czy nie popęka pod wpływem zmian temperatury. Jeśli jakieś plastiki to raczej tylko takie z atestem, a i to nie jest pewne. Kiedyś czytałem, że analitycy z sanepidu byli zaskoczeni bardzo wysokim poziomem czegoś tam (juz nie pamiętam co to było). Okazało się, że wodę do badań dostarczono w butelce pet. Ja się już wyleczyłem z protez. Pójdzie więcej kasy, ale bezpieczniej. No chyba, że w plastikowym zbiorniku jakiś wymiennik podłączony do "klasycznego" baniaka.

    Co do zdjęć. Baniak wygląda na w miarę zdrowy. Sprawdził bym tylko co się kryje w miejscu tych ciemnych plam. Ktoś na tym forum (chyba tutaj, ewentualnie tutaj) pisał, że zabezpieczał zbiornik malując go cementem. Nie sprawdzałem. Nie brzmi to głupio.

    pozdrawiam,
    Piotrek

    PS: Właśnie dostałem maila w sprawie Spiraflex.

    Code:
    Zamówienia można składać telefonicznie jak i za pośrednictwem poczty elektronicznej.
    

    Cena netto 1 mb rury SFX 16/20                  - 6,10 EUR
    Cena netto 1 szt. złączki przyłączeniowej 1/2" - 47,30 EUR

    Rurę dostarczamy w zwoju o długości zamawianej przez klienta, podziałką jest 1mb.


    Nie są wliczone koszty transportu. No chyba że zamówimy kilkaset metrów - wtedy transport za darmo ;). Niestety moje obawy były słuszne - "ile to kosztuje i dla czego tak dużo".

  • #1866 24 Wrz 2008 09:36
    Tarnus
    Poziom 20  

    pablo 40 napisał:

    Sprawne kolektory słoneczne mogą mieć temperaturę wg producentów do ok. 280 C tzn ponad t.t lutu miękkiego. pozdrawiam Paweł
    ps. Lut twardy P6 i inne Rems'a dopuszczone do stosowania w instalacji wody użytkowej. Stopy cyny i ołowiu to luty miękkie, ale można już kupić bezołowiowe. Hej:|


    Ale 280° chyba nie dotyczy kolektora płaskiego. Po drugie gdy temperatura wyjdzie ponad 150-160 stopni, dochodzi do żelowania glikolu. W skrajnym przypadku żel spowoduje takie zatkanie kolektora że w przypadku układu harfowego nie uda sie odetkać wszystkich rurek - kolektor na złom. Tak więc, nie rozszczelnienie będzie poważnym tu problemem ale zniszczenie kolektora. Ja przegrzania wogóle sie nie obawiam. Mam kolektory w ogródku. Są dwie możliwości. Wyjeżdżając mogę włączyć w sterowniku opcję schładzania rewersyjnego - w nocy pompa sie kręci oddając ciepło przez kolektory do atmosfery, na rano mam zimny zbiornik, albo po prostu zakryć kolektory plandeką. To drugie jest obiektem moich doświadczeń teraz. Pracuję nad układem automatycznie zsuwanej plandeki. Automatyka steruje silnikiem a ten zsuwa lub podności plandekę, przesłaniając w odpowiednim stopniu powierzchnię kolaktora tak, aby nie przekraczać określonej temperatury.

    Ten lut który ja zastosowałem jest właśnie wzmocnionym lutem bezołowiowym. Jest to 97 części cyny Sn oraz 3 części miedzi Cu.
    Tam gdzie były rury miedziane w mojej instalacji CWU oraz CO lutowałem właśnie tym lutem. Pozostała część instalacji CO to alupex a CWU to plastik. Wiadomo że plastiki szybciej trafi przy przekroczeniu temperatury niz miedź.

    Marek

  • #1867 24 Wrz 2008 20:29
    pablo 40
    Poziom 14  

    Dla płaskich temperatura stagnacji to ok 170 -250 * C a przy próżniowych na podwarstwie aluminiowej podobnie natomiast na podwarstwie miedzianej do 300 * C. Oczywiście, są to parametry skrajne ale możliwe. odnośnie automatycznej plandeki dobry pomysł, tylko co wtedy gdy kolektor jest na dachu. Dodatkowe i to nie małe koszty. Prostym rozwiązaniem jest sterownik pompy c.o. z czujką na zasobniku CWU uruchamiającym pompę po stronie instalacji c.o. Prościej, to w momencie maksymalnego nagrzania wody w zasobniku, pompa uruchomiona przez sterownik wymusza obieg czynnika z instalacji c.o. przez wężownicę zasobnika i tym samym odbiera ciepło/nadmiar/ z wody. Co prawda, taka metoda też ma wadę, ogrzewa dom w lecie, ale gdy jesteśmy na urlopie to nic.

  • #1868 24 Wrz 2008 21:34
    kloszi
    Poziom 19  

    Kolektorowi w stanie stagnacji nic się nie dzieje (co najwyżej glikol może stracić swoje parametry).
    http://www.youtube.com/watch?v=MeyyBvhSIZA
    Jeśli ktoś już się boi że może przegrzać wodę to zawsze można wpiąć w obwód glikolu jakiś mały grzejnik i jeśli wyjeżdżamy na wakacje to ustawiamy tak zawory żeby glikol przechodził przez ten grzejnik wytracając ciepło.

  • #1869 25 Wrz 2008 09:39
    Tarnus
    Poziom 20  

    pablo 40 napisał:
    odnośnie automatycznej plandeki dobry pomysł, tylko co wtedy gdy kolektor jest na dachu. Dodatkowe i to nie małe koszty.


    Zasadza działania podobna do opuszczanej elektrycznie żaluzji. Nie sa to drogie urządzenia. Ja i tak wykonam sam. Co do funkcjonalności to dodatkowo sygnał z przekaźnika w UPSie będzie też wyzwalał opuszczanie. Chodzi o to że jak braknie pradu na dłużej to też szkód narobi bo UPS nie utrzyma długo.
    Inna metoda, mechaniczna. Plandeka nawinięta na rurce. Rurka na końcach oparta na łożyskach. dolna krawędź plandeki dociążona listwa. Listwa posiada na końcach oczka. Po bokach kolektora naprężona linka stalowa. Te oczka przesuwają się po lince. Mechanizm prosty. Wymontowujemy kapilarę z termostatu samochodowego chłodnicy. Mam taki z fiata punto i widzę że się nadaje. Bolec który się w nim wysuwa ma spora siłę. zaczyna się wysuwać po przekroczeniu około 82°. Muszę jeszcze sprawdzić czy da się uzyskać maksymalne wysunięcie przy temp około 110°. Wysuwający się bolec termostatu zwalnia zapadkę i plandeka pod ciężarem własnym oraz dociążającej listwy opada. Zabezpieczenie jednorazowe ale skuteczne i nie wymaga zasilania. Dla instalacji na dachu można zrobic mechanizm podnoszenia plandeki na silniczku z przekładnią.


    Marek

    Dodano po 10 [minuty]:

    kloszi napisał:
    Kolektorowi w stanie stagnacji nic się nie dzieje (co najwyżej glikol może stracić swoje parametry).
    http://www.youtube.com/watch?v=MeyyBvhSIZA
    Jeśli ktoś już się boi że może przegrzać wodę to zawsze można wpiąć w obwód glikolu jakiś mały grzejnik i jeśli wyjeżdżamy na wakacje to ustawiamy tak zawory żeby glikol przechodził przez ten grzejnik wytracając ciepło.


    W tym filmie to zalany zwykłą wodą kolektor i czajnik z dziurą.
    Woda gotuje się w kolektorze i para wlatuje przez dziurę w czajniku i wylatuje przez gwizdek.
    Chodzi o to że glikol w wysokiej temperaturze staje się żelem. A jak wyschnie to pozostaje trudny do wypłukania osad. W przypadku kolektorów meandrowych można spróbować wypłukać duzym przepływem wody. W przypadku kolektora w układzie harfowym może się nie udać, bo woda będzie przepływać pozostałymi rurkami.

    Marek

  • #1871 26 Wrz 2008 20:28
    greenpeace
    Poziom 23  

    "Każdy orze jak może..."
    Gość miał szeroki dostęp do butli po "Hopie" ;) to se zrobił "szybę" z butli.
    Ogólna zasada to chronić rury przed niepotrzebna utratą ciepła - choćby od wiatru.
    Przenikalność dla szkła budowlanego znam - pracuję właśnie w branży szklarskiej, jednak dla PET chyba nikt nie liczył.

  • #1872 26 Wrz 2008 20:52
    hamerg
    Poziom 20  

    Myślę, że jutro spróbuje coś posprawdzać. Mam nawet pomysła jak to troszkę udoskonalić.
    Przedstawie jutro wyniki testów.

  • #1873 26 Wrz 2008 22:23
    sn-rf
    Poziom 14  

    Witam,

    to jest chyba pomysł z kategorii "kilkadziesiąt metrów węża ogrodowego na dachu". Wydaje mi się, że na takie rozwiązanie można sobie pozwolić raczej tylko w klimacie typu właśnie Hiszpania. Oni mają warunki - ttp://en.wikipedia.org/wiki/Solar_power_in_Spain . Tam to pewnie nieźle się sprawdzi. Można "olać" straty i nie bać się mrozów i robić instalację z byle czego. A straty są pewnie duuuże. Jako test proponuję nalać gorącej wody do peta. Kiedyś tak zrobiłem - skurczył się i pomarszczył. Jeśli u tego gościa się tak nie dzieje, to znaczy, że ma niską temperaturę. Ale w tamtym klimacie, gdzie jest zazwyczaj cieplutko przykładowe 40 stopni z nieocieplonego zbiornika na dachu pewnie wystarczy. Oczywiście pomysł (m.in. recycling) jest super. Szkoda, że pewnie u nas to się średnio sprawdzi.

    pozdrawiam,
    Piotrek

    PS: Ktoś mi doładował jakieś 200pkt. Nie wiem kto i za co, ale dzięki :).

  • #1874 27 Wrz 2008 17:13
    hamerg
    Poziom 20  

    Po testech.
    Gorzej się nagrzewa blaszka w PET-cie niż w pudełku z szybą więc odpada takie rozwiązanie. Max w butelce to 45 stopni a za szybką 60 więc różnica dość spora. Wygląda na to że przepuszczalność promieniowania jest dużo mniejsza. PET wytrzyma ok 80 stopni więc przy budowie takiego solka bym się niemartwił o zniekształcenia.

    Czy ktoś z Was kto ma absorbet miedziany czerniony chemicznie sprawdzał jaką ma temperaturę wewnątrz skrzynki?. Chodzi mi dokładnie o to czy temperatura powietrza jest dużo wyższa od czynnika roboczego. Ewentualnie jaka jest różnica między absorberem a płynem.

  • #1875 01 Paź 2008 00:47
    Hahar
    Poziom 12  

    TERAZ COŚ ZUPEŁNIE Z INNEJ BECZKI ;):
    Skończyłem dziś mocowanie rurek miedzianych-i zaczełem sie zastanawiac czym je wyczyścić
    (zasniedziały troche przez tem czas)
    -nie wiem czy moge napisac nazwę środka ale podam,,Fosol"
    po prostu rewelacia.-30 sekund i po kłopocie bez szlifowania itp.
    wystarczy spłukać woda,wysuszyć i czarnic;malować :D

  • #1876 01 Paź 2008 08:38
    Semir
    Poziom 17  

    Ten preparat to kwas fosforowy z aktywatorami dobrze "zjada" tlenki miedzi. Przy pracach trzeba zachować ostrożność plami materiały a skórę może poparzyć. Przy niewielkich utlenieniach stosuje się uwodniony kwasek cytrynowy używany też do płukania nowych instalacji z miedzi (np. solarnych).

  • #1877 02 Paź 2008 00:47
    sn-rf
    Poziom 14  

    Witam,

    Semir napisał:
    Ten preparat to kwas fosforowy z aktywatorami dobrze "zjada" tlenki miedzi. Przy pracach trzeba zachować ostrożność plami materiały a skórę może poparzyć. Przy niewielkich utlenieniach stosuje się uwodniony kwasek cytrynowy używany też do płukania nowych instalacji z miedzi (np. solarnych).


    Muszę sprawdzić kwasek na miedzi. Od siebie dodam, że kwasek (dość tanio do kupienia w Makro w torbach coś po pół kilo) idealny jest do pozbywania się kamienia z grzałek, czajników itp. Żre kamień dużo szybciej i nie śmierdzi na całą okolicę :). Co do fosolu... nie zauważyłem negatywnych skutków na skórze. W razie czego zawsze dobrze jest mieć pod ręką kilkuprocentowe roztwory - w przypadku pracy z kwasami - np sody, z zasadami - octu czy kwasku. To się tyczy w szczególności pracy z mocno stężonymi zasadami (np oksydowanie stali - w roztworze więcej wodorotlenku sodu niż wody i temperatura około 150 stopni). Oczy nie włosy, nie odrosną ;).

    pozdrawiam,
    Piotrek

  • #1878 02 Paź 2008 01:43
    Hahar
    Poziom 12  

    sn-rf napisał:
    Witam,
    Co do fosolu... nie zauważyłem negatywnych skutków na skórze. W razie czego zawsze dobrze jest mieć pod ręką kilkuprocentowe roztwory - w przypadku pracy z kwasami - np sody, z zasadami - octu czy kwasku. To się tyczy w szczególności pracy z mocno stężonymi zasadami (np oksydowanie stali - w roztworze więcej wodorotlenku sodu niż wody i temperatura około 150 stopni). Oczy nie włosy, nie odrosną ;).

    pozdrawiam,
    Piotrek


    Oczywiście ochrona oczu,włosów nie zaszkodzi;)
    Ale działa szybko i skutecznie-pozytym jest tani ok 3zł i zmywa tez tłuszcze :D
    Do fosolu woda i mydło wystarczy-byle były pod reką i czym szybciej tym lepiej...
    fosol to roztwór jak dobrze pamietam 10%-od razu sie nie rozpuścisz;)

  • #1879 02 Paź 2008 11:23
    sn-rf
    Poziom 14  

    Hahar napisał:
    Oczywiście ochrona oczu,włosów nie zaszkodzi;)
    Ale działa szybko i skutecznie-pozytym jest tani ok 3zł i zmywa tez tłuszcze :D
    Do fosolu woda i mydło wystarczy-byle były pod reką i czym szybciej tym lepiej...
    fosol to roztwór jak dobrze pamietam 10%-od razu sie nie rozpuścisz;)


    Razu pewnego dziadowskim wiertłem w betonie wierciłem. Poszła z "widii" rozgrzana do czerwoności drzazga. Oczywiście zgodnie z prawami Murphiego tam, gdzie mogła narobić największych szkód - w oko, na szczęście w to "gorsze" i z boku. Nie było to przyjemne - konieczność usunięcia tego co sie wbiło, zakraplanie, leki przeciwbólowe itd. Od tamtego czasu wolę dmuchać na zimne. Piszę to tylko dla przestrogi. Każdy zrobi jak zechce. Fosolem krzywdy sobie raczej człowiek nie zrobi przy zachowaniu minimum ostrożności (chyba że będzie się wyjątkowo starać), ale jakieś poważniejsze roboty - trawienie w stężonych kwasach, czy jak wcześniej pisałem oksydowanie stali - trzeba być świadomym zagrożenia.

    pozdrawiam,
    Piotrek

  • #1880 05 Paź 2008 12:34
    roman.brzuchaty
    Poziom 2  

    Witam.

    Wątek juz przestudiowałem: czas zabrać się do budowy własnych kolektorów.
    Jest trochę pytań i z chęcią dowiem się od bardziej zorientowanych użytkowników.

    1. Czy jest sens i czy się uda użyć opalarki do usunięcia starej farby z grzejników panelowych?
    A może jakiś sprawdzony sposób jak sprawdzić jakość grzejnika - mam ich z 10 i jak wybrać, ewentualnie czy wypłukać?

    2. Czy ktoś używa zamiast roztworu glikolu zimowego płynu do spryskiwaczy lub też płynu do chłodnic?

    3. Czy jest istotna różnica w osiąganych temperaturach w solarze ze względu na rodzaj ocieplenia: wełna mineralna czy płyta z pianki poliuretanowej pokryta folią aluminiową, czy też różnica jest minimalna przy bądź co bądź słabszym absorberze?

    dziękuje

  • #1881 05 Paź 2008 20:52
    przemek1702
    Poziom 12  

    Witam,

    jestem tutaj nowy, ale podobnie jak wszyscy chcę zbudować kolektor słoneczny jednakże mam dwa pytania na które może ktoś odpowie.
    Planuje zrobić drugi zbiornik ok. 200L i w nim wężownicę przez którą popłynie ciecz do kolektora, pierwszy zbiornik mam podłączony do pieca gazowego i niestety posiada on tylko jedną wężownicę, myślałem o takim podłączeniu, że
    zasilanie zimnej wody wprowadzić do drugiego zbiornika podgrzewanego przez kolektor, a wyjście z niego doprowadzić do tego pierwszego przez co piec by nie musiał tej wody podgrzewać lecz innego wyjścia chyba nie mam.
    Drugi problem to w jaki sposób napełnić tą instalację cieczą np. glikolem jeżeli będzie to np. układ zamknięty.

    Z góry dziękuję

  • #1882 05 Paź 2008 23:52
    Marksrz
    Poziom 21  

    do napełniania instalacji solar słuzą pompki moze być reczna czesto jest sprzedawana w zestawach z kolektorami
    zapytaj kogos kto w okolicy ma kolektory
    a 2 zbiorniki cwu to tylko korzysc dla ciebie
    stosowanie jednego z 2 wezownicami to jedynie zło konieczne aby zaoszczedzic na kosztach i zajmowanym miejscu
    w okresach przejściowych uzyskasz wiecej energi niz bys miał 1 zbiornik a latem tylko ten solarny wystarczy jak kolektory są sprawne
    zaplanuj sobie instalacje bys mogł czerpac cwu z pierwszego i drugiego zbiornika przełączając zaworami

  • #1883 06 Paź 2008 11:29
    przemek1702
    Poziom 12  

    Dziękuję za odpowiedź, jednak zastanawiam się jeszcze jaki układ będzie lepszy otwarty czy zamknięty i jeżeli otwarty to musi być naczynie wyrównawcze a jeżeli zamknięty to naczynie przeponowe?

  • #1884 06 Paź 2008 12:23
    hamerg
    Poziom 20  

    Kompletuję materiały do budowy następnych solków i zastanawiam się czy takie rozwiązanie jest trafne. Z uwagi na osiągi mojego pierwszego solka oraz na rozkład temperatury na powierzchni absorbera trafnym rozwiązaniem jest przejmowanie ciepła z jak największej powierzchni. Redukuję się w ten sposób straty gdyż temperatura wewnątrz solka jest dokładnie taka sama jak absorbera. W przypadku rurek miedzianych różnica między rurką a absorberem ( 5 cm pomiędzy rurkami ) dochodzi do 15 stopni.
    Kolektor słoneczny za 1500 zł
    Z lewej strony tak jak grzejniki panelowe a z prawej tylko zgrzane punktowo aby usztywnić konstrukcję.
    Są 2 opcje.
    1. przetłoczenie górnej blachy
    2. między blachy włożenie płaskownika i zgrzanie

    Ewentualnie zastanawiam się też nad sklejeniem tego jakimś klejem lub silikonem . Tylko gdy zdecyduję się na instalację otwartą tak aby nie występowało w niej ciśnienie.

    Co sądzicie o takim rozwiązaniu

  • #1885 07 Paź 2008 20:21
    jim_nilsen
    Poziom 2  

    startuję z solarem własnego wykonania.Zbiornik około 120l z wężownicą miedż fi 15 piętnascie metrów.Nie wiem czy piętnascie metrów miedzi tej samej śrdnicy na 2m kwadratowych solara wystarczy.proszę o poradę. w tej dzidzinie jestem zielony

  • #1886 08 Paź 2008 12:49
    hamerg
    Poziom 20  

    Zależy jaki bojler-pionowy czy poziomy. A zwłaszcza jak umieściłeś tą wężownicę. Jakiś rys. lub zdięcie podeślij.
    Ja osobiście mam 80l poziomy i wsadziłem 5 m rurkę fi12 i spokojnie daję radę.Przy przepływie ok2 l/min temperatura wody wychodząca z wężownicy jest równa temperaturze wody w bojlerze.

  • #1887 08 Paź 2008 17:24
    przemek1702
    Poziom 12  

    Witam,

    wcześniej pytałem jak podłączyć drugi zbiornik dlatego, że pierwszy ma jedną wężownicę i jest podłączony do pieca, usłyszałem też odpowiedź żeby przełączać zaworami, ale znalazłem ciekawy schemat w internecie i myśle że takie podłączenie też jest dobre ale może się ktoś wypowie na ten temat.

  • #1888 09 Paź 2008 16:32
    modo2006
    Poziom 11  

    Witam serdecznie.
    Od kilku dni z wielka uwaga czytałem ten temat i doszedłem do wniosku, że jestem w stanie coś takiego zrobić we własnym zakresie przy nie wielkich kosztach ( grzejniki płytowe mam, szyby stare też i pare innych rzeczy). Ale nie zawracałbym wam głowy gdybym nie miał również kilku wątpliwości a w związku z tym pytań do was :
    1 Jak stare grzejniki z typowym podłączeniem góra/dół po jednej stronie. Z tego co czytałem to lepsze jest podłączenie po przekątnej tylko jak zrobić -Mam jedynie elektryczną spawarkę i trochę boje się tego spawać
    2 Czy po spuszczeniu wody z układu solarnego na zimę można bez obaw zostawić kolektor na słońcu (chodzi mi o przegrzanie i uszkodzenie warstwy izolacyjnej pod grzejnikiem)
    3 jak podłączyć kolektor do bojlera .Po prostu nie stać mnie na zakup typowego solarnego zbiornika, a na zamontowanie przerobionego hydrofora nie mam miejsca w kotłowni. Ogrzewanie mam typu otwartego - grawitacyjne.
    -a) Myślałem o bezpośrednim wpięciu się w wężownice od zbiornika i tu widzę że opinie szanownych kolegów sa podzielone. Jedni maja taki układ jak ja i go sobie chwalą natomiast inni mówią że taki układ się nie sprawdza. Wiem że musze dać dodatkowe zawory odcinające piec i kolektor tylko jakie i gdzie. Obecnie mam podłączenie bezpośrednie.
    Kolektor słoneczny za 1500 zł
    -b) Zbiornik jest w pozycji poziomej - 80L .Po obu stronach ma wyjścia, z jednej zaślepione korkiem z drugiej wkręcona grzałka (nie używana) i tak myslałem czy jakimś sposobem nie wkręcić tam jakieś spirali miedzianej i nie zrobic z niej osobnej nagrzewnicy tylko do solarnego. Lub nie wpakować poprostu paru metrów elastycznego przewodu który będzie robił za wężownice.

    Kolektor słoneczny za 1500 zł
    [ Nie mam mozliwości zdjęcia bojlera , rozcięcia go i włożenia spirali -swierzo zrobiony remont i żona by mnie chyba zabiła. Chciałbym zrobić możliwie bezobsługowe podłączenie
    4 Widziałem obudowy zrobione ze kształtowników od karton-gipsu chciałbym się dowiedzieć jak się one spisują na wolnym powietrzu (chodzi mi o korozje ) oraz jak przymocować do niego szybę.

    To na razie tyle. Mam nadzieje że jakoś przbrniecie przez moje wypociny i ktoś będzie w stanie mi pomóc.

  • #1890 10 Paź 2008 07:08
    hamerg
    Poziom 20  

    modo2006 jak będziesz wkładał nową wężownicę to zrób to tak aby była jak najniżej. Ja osobiście mam tak zrobione i jestem zadowolony.
    Jeśli za warstwę izolacyjną dasz wełnę to się nieprzejmuj, ale jak dasz styropian to będziesz mieć problem.


    Wczoraj przeprowadziłem próby z lutowaniem alu cyną i powiem, że pozytyw ( zakupiłem środek na allegro). Dzisiaj lutuję rurki do absorbera.
    Szkoda że wcześniej nie miałem tego środka bo nie wiem jak długo będzie słonecznie tak aby sprawdzić różnicę.
    Dla chętnych lutowania alu to nie jest to proste nawet przy urzyciu topnika do aluminium. Niezbędna jest kolba o dość dużej mocy i drobna wprawa. Wystarczy popróbować troszkę aby niezniszczyć połączeń.

    Tak jeszcze zapytam. Jaka powinna być optymalna odległość między szybą a absorberem ( jak najmniejsza czy jak największa).