Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kolektor słoneczny za 1500 zł

Mariiusz 08 Kwi 2011 18:14 3582708 12709
  • #4531
    robas78
    Poziom 10  
    Cytat:
    Aby Cię jednak zniechęcić do tej metody zobacz: Link
    Witold

    No tak latwo sie nie zniechecam.Tak jak pisalem ze wstepnie mam obmyslone co i jak wiec technicznie mysle ze sie uda jedynie problem receptury:D ale z jednym musze sie zgodzic juz teraz a mianowicie ze dla jednej czy dwoch sztuk to nie oplaca sie tak kombinowac z czernieniem bo za duze koszta jednak ja mysle o wspomaganiu ogrzewania wiec potrzebuje wiecej powierzchni.:D
  • Relpol przekaźniki
  • #4532
    henryxm
    Poziom 10  
    Witam
    Czytając wypowiedzi został poruszony wątek z czernienia miedzi.
    Z uwagi, że zajmuje się tym co jakiś czas (moja praca) proponuje do czernienia ( oksydowania) użyć potasu wielosiarczek K2Sx .
    Powierzchnię oczyścić z tłuszczu acetonem.
    Rozpuszcza się go w wodzie. Nadaje do stopów miedzi, brązu i mosiądzu,tworząc ciemną patynę.
    Dzięki nałożeniu kilku warstw można uzyskać lepszy efekt czernienia.
    Ciemną patynę można także uzyskać poprzez zwiększeni stężenia roztworu.
    Kolektor słoneczny za 1500 zł
  • #4533
    tomano20
    Poziom 10  
    Witam
    A może ktroś wie jak domowym sposobem poczernić aluminium lub jaką farbą?
    Pozdrawiam
    Tomasz
  • #4534
    bachus1
    Specjalista - kolektory słoneczne
    Witam.
    henryxm napisał:
    Cytat:
    Z uwagi, że zajmuje się tym co jakiś czas (moja praca) proponuje do czernienia ( oksydowania) użyć potasu wielosiarczek K2Sx

    Próbka zawsze wychodzi, arkusz blachy 1mx2m to już inna bajka. Parę lat temu przećwiczyłem to na sobie. Wielosiarczek czasami nazywa się wątroba siarczanowa. Samo czernienie to tylko zwieńczenie procesu, podstawa to przygotowanie blachy, samo mycie nie wystarczy, trzeba porządnie odtłuścić i wytrawić, bo to jest sukcesem czernienia.
    Cytat:
    Ciemną patynę można także uzyskać poprzez zwiększeni stężenia roztworu.

    Ze stężeniem to ostrożnie, bo zaczyna występować: ja to nazywałem "efektem brzegowym" najpierw szły krawędzie a potem środek a gdy już był środek poczerniony to zbyt gruba warstwa z krawędzi odpadała. Przy próbkach był to efekt ledwo widoczny przy dużej blasze tragedia.
    tomano20 napisał:
    Cytat:
    A może ktroś wie jak domowym sposobem poczernić aluminium lub jaką farbą?

    Domowym sposobem się nie da i nawet nie próbuj. Aluminium można barwić na wszystkie kolory ale najpierw trzeba je anodować a jest to proces gdzie trzeba użyć dużych prądów i stężonych gorących kwasów. Proces ten polega na zdjęciu naturalnego tlenku aluminium i z powrotem ale w sposób kontrolowany wytworzeniu też tlenku. Następnie barwi się aluminium jak zwykłą tkaninę w barwnikach organicznych lub nieorganicznych. Po czym zamyka się pory tlenku we wrzącej wodzie destylowanej. Proste?
    Pomalowanie też nie wchodzi w rachubę, jest to jedyny metal gdzie właśnie ze względu na tlenek farba się nie trzyma, pod farbę trzeba chromianować.
    Jedynie proszkowo ale jest to zbyt gruba warstwa.
    pozdrawiam.
    Witold
  • #4535
    szumigt
    Poziom 15  
    bachus1 napisał:
    trzeba porządnie odtłuścić i wytrawić, bo to jest sukcesem czernienia.


    No dobra odtłuszczenie najprostsze to aceton najlepsze to wapno gaszone. Wytrawianie ?? B237 ?? Do trawienia miedzi na płytkach drukowanych.

    Możesz coś napisać więcej na temat tego procesu przygotowania bo same odczynniki nie są drogie a jakby zrobić nie 1x2m tylko małe płatki i dolutować do rurek miedzianych to będzie już łatwiej ...
  • Relpol przekaźniki
  • #4536
    korneusz
    Poziom 9  
    Witam Kolegów

    Uff jakoś dotarłem do końca tematu, ale zajęło mi to kilka dni :P
    Jak wszyscy z tego forum i ja planuję zbudować kolektor.
    Zafascynował mnie szczególnie puszkowy, ale panelowe i harfowy też.
    Mam trochę zapotrzebowania na ciepło, więc z miarę czasu zrobię sobie wszystkie :).
    Oczywiście podzielę się moimi spostrzeżeniami i problemami i mam nadzieję ze mogę liczyć na Waszą pomoc szczególnie Bachusa i Borato ( jak dla mnie eksperci - nie ubliżając innym)

    W czasie czytania przeglądałem też różne strony i obrazki oraz myślałem na sposobami czernienia miedzi i zwiększenia przewodności i wydajności.
    Natknąłem się na coś takiego jak: Folia Termoizolacyjna - mam pytanie. Czy to wytrzyma temp na nagrzanej szybie i jak wg Was wpływa na przepuszczalność światła ? Producent pisał ze chyba 30 % więcej izolacji a naklejona z 2 stron działa jak druga szyba. To produkt Amerykański :)
    Dugi pomysł jaki wpadł mi do głowy ( być może durny) to aby blachę miedzianą przed malowaniem posypać pyłkiem miedzianym - w celu wywołania efektu chropowatości – lepsza absorpcja ?
    I myślałem jeszcze o tonerze do drukarek laserowych jako barwniku - sam my się utrwalił w dużej temperaturze - ale nie wiem czy nie będzie powodował skutków ubocznych

    proszę o krytykę
    pozdrawiam
    Kornel
  • #4537
    c13ply
    Poziom 10  
    gdzie najlepiej umieścić zawór zwrotny przed czy za pompą i jaki zwykły czy specjalny solarny...(cofa mi się gorąca woda do kolektora wieczorkiem)
  • #4538
    ukji80
    Poziom 18  
    korneusz napisał:

    proszę o krytykę
    pozdrawiam
    Kornel

    Nie ma co się męczyć z budową własnego kolektora bo nigdy nie dorówna sprawnością oryginalnym produktom.Nie mówię tu o kolektorach z grzejników
    panelowych.Koszty budowy domowym sposobem kolektora może sięgnąć
    porównywalnych kosztów nowego kolektora na przykład KS2000 TP Am(meander)
    http://www.hewalex.pl/oferta/plaskie-kolektory-sloneczne/kolektor-sloneczny-ks2000-tp-am.html Można kupić za 1000 zł.Nie jest to żadna reklama.
    Można kombinować z całym pozostałym osprzętem aby było taniej.
    I montować samemu.

    Wcześniej jakiś kolega pisał że kombinował,wydał masę pieniędzy a efekt był mało zadowalający.W końcu kupił same kolektory Watta i jest teraz zadowolony.
    Więc uczmy się na błędach innych a nie na swoich.
  • #4539
    Tarnus
    Poziom 20  
    c13ply napisał:
    gdzie najlepiej umieścić zawór zwrotny przed czy za pompą i jaki zwykły czy specjalny solarny...(cofa mi się gorąca woda do kolektora wieczorkiem)


    Za pompą i najlepiej klapowy ale ten może być tylko leżąc montowany.
    Też mi się cofała i zamontowałem najpierw zwykły. Po jakimś czasie zaczął się przycinać więc wymieniłem na klapowy. Gdzieś we wcześniejszym poście umieściłem jego fotografię.

    Marek
  • #4540
    c13ply
    Poziom 10  
    dzieki, za informacje.Wmojej instalacji zawór klapkowy najbardziej by mi pasował przed pompą (bo potem wszystkie rurki są w pionie)
  • #4541
    Tarnus
    Poziom 20  
    c13ply napisał:
    dzieki, za informacje.Wmojej instalacji zawór klapkowy najbardziej by mi pasował przed pompą (bo potem wszystkie rurki są w pionie)


    Ale ty go możesz umieścić nawet przy kolektorze albo gdzieś po drodze. Byle tylko podejście do serwisowania było jako takie.

    Marek
  • #4542
    bachus1
    Specjalista - kolektory słoneczne
    Witam.
    szumigt napisał:
    Cytat:
    Możesz coś napisać więcej na temat tego procesu przygotowania bo same odczynniki nie są drogie a jakby zrobić nie 1x2m tylko małe płatki i dolutować do rurek miedzianych to będzie już łatwiej

    O lutowaniu małych płytek zrobionych na gotowo to raczej zapomnij, przy lutowaniu zniszczysz delikatną powłokę.
    Po zlutowaniu całości zabieramy się do odtłuszczania ale najpierw tylną stronę absorbera malujemy bezbarwnym nitro. Przygotowujemy butelkę cifu najlepiej zielonego. Do osobnego naczynia wlewamy w stosunku: 1/3 cifu, 1/3 jakiegoś proszku do prania brudnych kombinezonów, 1/3 wody i to wszystko mieszamy.
    Następnie szorujemy blachę jak pokład żaglówki. Dalej, płukanie i powtórka z rozrywki. Odtłuszczoną blachę poznajemy po tym, że woda płucząca pokrywa całą blachę i nie kropli się miejscami. Oczywiście absorber kompletnie zlutowany.
    Ponieważ cienkie rurki do spawane są lutem twardym do rur zbiorczych miejsca lutowania są mocno utlenione. Następny proces to trawienie. Trawienie to proces usuwania tlenków a nie wytrawianie miedzi w chlorku żelaza celem pozbycia się miedzi ścieżkami w płytce drukowanej. I tu już potrzebna jest wanna wielkości absorbera. Możemy ją zrobić z płyty o nabić boki o wysokości ok. 4-5 cm. Środek wyłożyć folią, tym bardziej, że przyda się nam do czernienia. W taką wannę wejdzie nam ok. 40l roztworu, i tyle nam wystarczy aby roztwór całkowicie nam przykrył blachę. A więc dalej do trawienia bierzemy 40l wody i 1l stężonego kwasu siarkowego i tyleż azotowego. Kwasy wlewamy do wody nie odwrotnie! Oczywiście na rękach długie gumowe rękawiczki na głowie szczelne okulary i cuchy robocze. Blaszkę wkładamy do wanny i zalewamy tak przygotowaną miksturą. Rurki zbiorcze zabezpieczone korkami. Zaraz po zalaniu zobaczymy, że blaszka robi się jaśniejsza, ale tam gdzie jest mono utleniona to trawienie nie jest takie szybkie i trzeba jej pomóc szorując szczoteczką do rąk.
    Po uzyskaniu jednolitej barwy {ok. 15min. trawienia} dokładne płukanie. Dalej powstaje problem bo do czernienia blachę trzeba utrzymać w stanie mokrym bo woda zapobiega nam ponownemu utlenianiu a ten proces po wytrawieniu następuje błyskawicznie.
    Do czernienia też trzeba się przygotować bo to można wykonać tylko raz jak coś zacznie nam odpadać to jest tragedia. Na klocek nabijamy czyściwo , takie bordowe jak hydraulicy używają do czyszczenia rur miedzianych przed lutowaniem. Mokrą blachę zanurzamy w całości i zaczynamy pasek po pasku szorować wzdłuż całej blachy. Tam gdzie blacha jest jeszcze przed szorowaniem to wyraźnie widać, że jest ciemniejsza w placki, po przetarciu jest nieco jaśniejsza ale jednolita po czasie gdy dojedziemy do końca nabierze głęboką czerń. Z czasem czernienia nie ma co przesadzać bo za długie spowoduje przy płukaniu odpadanie czarnej warstwy. Tu niestety trzeba jednak trochę praktyki bo mokra blacha ma inny odcień i jest zawsze dużo ciemniejsza jak po wypłukaniu i wyschnięciu.
    Malowanie od spodu zabezpiecza nam by blacha nie czerniła się od spodu bo to jest nie wskazane. Wszystko wykonujemy na podwórku bo to są śmierdzące procesy.
    korneusz napisał:
    Cytat:
    w celu wywołania efektu chropowatości – lepsza absorpcja ?

    Zwiększenie powierzchni absorbera przez zmatowienie czy przetłoczenie czy posypanie nie spowoduje , że padnie więcej promieniowania a więc przez te zabiegi nie będzie więcej ciepła. Tu raczej przez te zbiegi z powłokami chodzi o zmniejszenie emisji w podczerwieni, bo najlepszą w absorpcji jest czarna matowa farba ( 0,98) ale i tyleż emisji.
    Cytat:
    Producent pisał ze chyba 30 % więcej izolacji a naklejona z 2 stron działa jak druga szyba. To produkt Amerykański

    Producenci piszą różne rzeczy, które po tym trzeba samemu sprawdzić, a jaka jest przenikalność dla promieniowania?, czy nie obetnie nam podczerwieni?
    pozdrawiam.
    Witold
  • #4543
    szumigt
    Poziom 15  
    bachus1 napisał:
    Środek wyłożyć folią, tym bardziej, że przyda się nam do czernienia.


    No dobra wanne to mogę zbić nawet z desek ... ale pytanie jakiej foli użyć żeby kwasy jej nie zjadły ??

    Kurcze ten proces faktycznie jest dość mocno skomplikowany i w ostatnim procesie dość trudny ... Chyba sobie odpuszcze i zrobię absorber z blachy ocynkowanej :) Przetłoczę blachę polutuje do miedzianych rurek i pomaluje czarną farbą. Efektywność może nie ta ale będzie napewno taniej i prościej.
  • #4544
    domansolarpower
    Poziom 13  
    Witam serdecznie! może komuś się przyda :)

    Wystarczy panel podzielić na części - "lamele" (rurka miedziana fi 12 + taśma miedziana 10-20 szerokość zależy od grubości blachy 0,2-0,55) dzieki temu wanna zmniejsza się do 10-15l przy lameli 10-15 szerokość, 1m długość (rozmiary wewn. wanny np. 5x20x110)

    Nie trzeba odtłuszczać, wytrawiać (przynajmniej nie osobno!) można zastosować małą dozę wiedzy z odrobinką sprytu :) Jeśli ktoś zna się choć trochę na "galwanicznym powlekaniu metali" to wie o czym mowa. np. jesli chiałbyś pochromować jakiś przedmiot to samo osobne odtłuszczanie i trawienie guzik da!

    -przedmiot zanurzamy do wanny (przedmiot z jednej strony pokryty np. lakierem, rozcieńczonym butaprenem itp. tej warstwy nie trzeba a nawet nie należy później ściągać!)
    -podłączamy na chwile prąd "odwrotnie", w tym środowisku wszystkie tłuszcze się "zmydlą" i rozpuszczą (no chyba że pokryte są centymetrową warstwą smaru...), dodatkowo jednocześnie trawimy przedmiot
    -od razu! po wytrawieniu (zazwyczaj 15-30s! zależy od stężenia i temp.) włączamy prąd "normalnie"
    -jako elektrodę można zastosować kawałek blachy miedzianej (przy odwrotnym podłączneiu poczerni się, ale po prawidłowym podłączeniu szybko ta warstewka odpadnie)

    Jakość powłoki ściśle zależy od temperatury, a bardziej od napięcia i natężenia, zbyt duże napięcie będzie nam "gotowało roztwór" zbyt duże natężenie spowoduje powstanie powłoki grubej ale "porowatej-gąbczastej" która przy najmniejszym dotyku odpadnie, lepiej prowadzić proces dłużej mniejszymi prądami

    -warto zaopatrzyć się w wyłącznik bimetaliczny (koszt ok.5zł) dla temp. 90-100C
    -ogrzewanie zwykłą grzałką do wody (byle nie była z aluminium, w 99,99% przypadków nie jest)
    -wannę należy zbić solidnie, środek wysmarować silikonem, a całość dodatkowo włożyć do kilku worków na śmieci itp.
    -całość trzeba mieszać aby temp. była jednolita
    -woda nie musi być destylowana, zwykła kranowa
    -stężenie NaOH 15-20% (czyli na każd 15 g bierzemy 75ml rody albo na każne 20g bierzemy 80g wody)
    -NaOH techn. to zwykły kret (tylko bez aktywatora!), czasami można spotkać w sklepach budowlanych sodę kaustyczną, to dokłądnie to samo

    Lamele lutujemy po czernieniu, dobrze zrobionej powłoce to nie zaszkodzi (w żadnym przypadku!), nie dotykamy powierzchni czernionej (tłuste plamy niszczą efekt, a dodatkowo nawet dobrze zrobiona powłoka choć tego może nie być widać minimalnie się będzie ścierać - taka jej natura).

    NaOH, szczególnie gorący to niezwykle niebespieczna substancja, robi wrażenie nawet na tych co na codzień pracuja ze stęzonymi i gorącymi kwasami (JEST ZNACZNIE GORSZE!) Prosze o ostrożność, a najlepiej o NIE CZERNIENIE PANELI TĄ METODĄ, szczególnie jak ktoś nie wie co tak na prawde robi i z czym ma do czynienia, poważnie
  • #4545
    bachus1
    Specjalista - kolektory słoneczne
    Witam.
    domansolarpower napisał:
    Cytat:
    Witam serdecznie! może komuś się przyda

    Aby się ta metodologia przydała komuś nie zapomnij napisać jakie prądy wchodzą w grę. Nawet jeżeli będziemy w ten sposób obrabiać tylko część absorbera a więc i mniejszą powierzchnię prądy , których trzeba użyć są potężne i poza naszym zasięgiem. Druga sprawa to temp. Jak sobie wyobrażasz działanie gorącej kąpieli na jak to piszesz "a całość dodatkowo włożyć do kilku worków na śmieci itp." Sądzisz, że worki wytrzymają temp. 100 stopni? Druga sprawa to jak piszesz:" -przedmiot zanurzamy do wanny (przedmiot z jednej strony pokryty np. lakierem, rozcieńczonym butaprenem itp. tej warstwy nie trzeba a nawet nie należy później ściągać!)". Jak przylutować do tak wysmarowanej blachy rurkę? czy aby na pewno się przylutuje?
    Ja założyłem, że proces czernienia musi odpowiadać dwóm podstawowym kryteriom: bez prądu i w niskotemperaturowych kąpielach i to mi się udało. Niespełnienie choćby jednego warunku eliminuje wykonanie w warunkach amatorskich a i tak widać, że procedura nie jest łatwa o czym pisał wyżej kolega szumigt. Można opisać jak to należy zrobić w pełni profesjonalnie tylko nikt nie będzie w stanie tego zrobić prócz zakładów galwanizacyjnych.
    pozdrawiam.
    Witold
  • #4546
    robas78
    Poziom 10  
    Witam.
    Cytat:
    Można opisać jak to należy zrobić w pełni profesjonalnie

    Mozesz kolego bachus1 napisac z jakiego materialu katody uzyc do czernienia miedzi.Do tej pory mialem z blachy nierdzewnej i nie wiem czy inne by byly lepsze.Widze ze chyba zaden kawalek oryginalnej blaszki sie nie znalazl :cry:
  • #4547
    domansolarpower
    Poziom 13  
    PRZEPRASZAM ale kolega bardzo "dokładnie" opisuje metodologie, jakby coś takiego robił, a później się okazuje że tylko gdyba bo to "poza jego zasięgiem"
    To jak w końcu, czerniłeś tą metodą czy nie?

    1.LAKIER
    -lutujemy przed czernieniem blachę do rurki, przy lutowaniu lameli ze sobą (lamela - taśma miedziana przylutowana do rurki i całość poczerniona) lakier troche się może "nadpalić" (jeśli zostawiony wolny koniec rurki nie jest zbyt długi) na krawędziach ale to nie przeszkadza, można temu zapobiec opierając skrzydełka lameli o 2 blachy miedziane albo płaskowniki stalowe - ułatwia lutowanie i zapobiega zweglaniu (jak się ktoś upiera to można usunąć, ale to nie przeszkadza w lutowaniu a tracimy dodatkową "mikroizolację" cieplną)

    2.PRĄD
    -co do prądu, to nie jest pokrywanie czarnym chromem, wystarczy prostownik (w ostateczności jak u mnie trafo np. toriod + odpowiedni mostek z radiatorem)

    tutaj nie ma mowy o zbyt "małym" prądzie jak w przypadku chromowania np. na czarno (z Zn, z resztą i taki proces nie byłby nie możliwy choć kosztowny, dla otrzymania prądu wymaganego dla pojedyńczej lameli trzeba by wydać ok 500zł+ na zasilanie co mija sie z celem dla jdnostkowej produkcji), proces się tylko wydłuża (ze względów czasowych warto zastosować prostownik a nie zasilacz np. 500mA ;) to chyba oczywiste)

    Żeby być pewnym w 100% wystarczy wykonać test na blaszcze 10x10 [cm] czyli 1dm^2, wyznaczyć minimalny prąd potrzebny do czernienia przy danej temp. i danym stężeniu, a później tylko przeliczyć na powierzchnię jednej lameli czyli np. x 10 (przy lameli 10x100) i szybko się okaże że prądy SĄ w zasigu chyba każdego, jeśli jedną stronę dodatkowo polakierujemy a otwory zatkamy - wymagany prąd będzie dodatkowo DWUKROTNIE MNIEJSZY

    3.KĄPIEL
    warto zaznaczyć w wanie poziom kąpieli, a później tylko dolewac wody, po zakończonym procesie warto zlać kąpiel a powstały osad zdekantować podczas kolejnego napełniania wanny

    Grzejemy grzałką elektryczną z podłączonym bimetalem, po podłązeniu prądu grzałka prawie wcale się nie włącza (dopiero pod koniec procesu) i to też nam mówi o końcu procesu, można podłączyć amperomierz i obserwować zmiany - wtedy możemy idealnie dobrać punkt w którym chcemy zakończyć czernienie

    4.SKRZYNIA
    worki na śmieci w zupełności wystarczają i wytrzymują (te mocniejsze) niewielki przeciek, czy odprysk, bo zakładam że nikt tutaj nie jest na tyle keipskim konstruktorem że cała skrzynia miała by się po kilku min. rozlecieć, przypominam że skrzynię trzeba pożądnie (najlepiej kilkukrotnie) wysmarować silikonem (najlepiej bezbarwnym, w żadnym wypadku białym akrylowym!)

    -warto zaopatrzyć skrzynię w kranik, gdy coś zacznie przeciekać łatwo jest opanować sytuacje

    5.ELEKTRODY
    -jako elektrody zamiast blachy można użyć grafitu i jest to wyjście "najlepsze" (czasami można kupić za grosze duże szczotki grafitowe połączone z przewodem miedzianym ale trzeba by ich i tak sporo żeby powierzchnia nie była zbyt mała w porównaniu do powierzchni miedzi), w chromowaniu używa się elektrod nierozpuszczalnych - cienkich, ołowianych, podobnie jak w oksydowaniu aluminium) w ostatecznosci grafitowanej blachy (jest taki spray z grafitem, ale to średnio zdaje egzamin)

    6.PYTANIE ;)
    Czy można niskotemperaturowo i bezprądowo otrzymac warstewke CuO? to proszę opisać :) będzie to rewelacja (rewolucja?) :D (nie mówie że się nie da, nigdy się po prostu z tym nie spotkałem) no chyba ze chodzi o inne powłoki, siarczki itp. czyli de facto - nic ciekawego ;) bo idąc tym tokiem to znowu dyskusja zakończy się na farbach ...
  • #4548
    szumigt
    Poziom 15  
    bachus1 napisał:
    Do czernienia też trzeba się przygotować ...


    Rozumiem że mowa o czernieniu wielosiarczkiem potasu i chlorkiem amonu ??

    bachus1 napisał:
    Z czasem czernienia nie ma co przesadzać bo za długie spowoduje przy płukaniu odpadanie czarnej warstwy.


    A tak na oko ile czasu na to potrzeba? Pytam bo chyba na małym kawałku spróbuję ...
  • #4549
    krzysztof64
    Poziom 11  
    Szacunek i wyrazy uznania za poziom wiedzy i zaangażowania uczestnikom. Bezcenne informacje. A ja tak siedzę, i patrzę sobie na mojego starego Radmora, na jego czarny, drapany przód. Ślicznie wygląda. A gra jak s...syn, ciężko trafić coś nowego co by tak grało. Radmor Gdynia chyba go robił. Jak myślicie, czym czerniono to aluminium i co ta powłoka by wartała w naszych instalacjach? /A jaka TRWAŁOŚĆ tego.../ A jeszcze on ma z tyłu radiatory z takiego pięknego czarnego alumu... Aż mi się łza w oku zakręciła od tych wspomnień...
  • #4550
    bachus1
    Specjalista - kolektory słoneczne
    Witam.
    domansolarpower napisał:
    Cytat:
    PRZEPRASZAM ale kolega bardzo "dokładnie" opisuje metodologie, jakby coś takiego robił, a później się okazuje że tylko gdyba bo to "poza jego zasięgiem"

    Wierz mi, że przy czernieniu wielosiarczkiem zjadłem zęby.
    Natomiast:
    Cytat:
    -stężenie NaOH 15-20% (czyli na każd 15 g bierzemy 75ml rody albo na każne 20g bierzemy 80g wody)

    oraz:
    Cytat:
    (przy lameli 10x100) i szybko się okaże że prądy SĄ w zasigu chyba każdego,

    I cytat z podręcznika: "Przy odtłuszczaniu anodowym w elektrolicie alkalicznym usunięcie zanieczyszczeń z powierzchni metalu zachodzi głównie dzięki tlenowi obficie wydzielającemu się na anodzie."
    I dalej tabela, w której wodorotlenek sodu jest wyłączony, prawdopodobnie ze względu na występowanie przy miedzi tak zwanej "choroby wodorotlenowej".
    I dalej cytat z podręcznika:
    "Gęstość prądu przy odtłuszczeniu elektrolitycznym powinna być taka, żeby ilość pęcherzyków gazu była wystarczająca do mechanicznego oderwania kropelek oleju i mieszania kąpieli. Gęstość prądu przy odtłuszczaniu elektrolitycznym powinna wahać się w granicach 3-10A/dm2"
    To tyle co mam do powiedzenia na temat odtłuszczania elektrolitycznego.
    A teraz anodowe oksydowanie miedzi.
    "Elektrolit stosowany do anodowego oksydowania zawiera zazwyczaj 100-250 g/l NaOH. Proces prowadzi się przy gęstości prądu 0,5-0,8 A/dm2, w temp. 80-90 stopni."
    Z metodami opisanymi w wielu podręcznikach galwanotechniki
    nie dyskutuję, bo nie czuję się na siłach.
    Tak na prawdę czym gorszy jest proces oparty na wielosiarczku: otóż emisja w podczerwieni takiej powłoki jest na poziomie 0,37.
    szumigt napisał:
    Cytat:
    Rozumiem że mowa o czernieniu wielosiarczkiem potasu i chlorkiem amonu ??

    Tak, zgadza się.
    Cytat:
    A tak na oko ile czasu na to potrzeba? Pytam bo chyba na małym kawałku spróbuję ...

    Jak już blaszka będzi prawie czarna to wyjmujesz i do płukania, następną próbkę jak będzie czarna przytrzymaj jeszcze ok 5-8 min wypłucz, wysusz i zetrzyj ściereczką, jak nic nie odpadnie to dobierasz średni czas. Ponieważ kąpiel się zużywa to trzeba przy docelowym czernieniu dolewać nieco stężonego roztworu wielosiarczku albo wydłużać czas. Polecam tą drugą metodę.
    pozdrawiam
    Witold
  • #4551
    domansolarpower
    Poziom 13  
    1) ODTŁUSZCZANIE
    Odtłuszczanie mikro ilości tłuszczu następuje "automatycznie", praktycznie bezprądowo, choć niewielki prąd pomaga na miedzi jako katodzie wydzielany jest wodór! później zmienia się polaryzację miedz staje się anodą i utleniamy jej powierzchnię "anodowo".

    Łatwo się można przekonać o skuteczności tej metody - czerniony przedmiot nie ma plam i jest równo poczerniony na całej powierzchni, warstewka nie odpada itp.).

    2)TRAWIENIE
    Nie ma co się przejmować podanymi wartościami natężenia na dm^2 dla odtłuszczania elektrolitycznego. Mówiłem tu "zaledwie" o "trawieniu" - usunięciu warstewki tlenków, ale inaczej bo nie przez ich usunięcie ale zredukowanie! Raczej nie jest to metoda najlepsza (mało powiedziane!) podczas czernienia siarczkami ale jest idealna przy czernieniu z NaOH.
    2)STĘZENIE
    Przy stężeniu (a raczej proporcji 15/85 lub 20/80) się pomyliłem z pośpiechu a różne pozycje podają inne wartości zazwyczaj proporcje 2kg/10l wody, ty podajesz ze jest to 1-2,5kg/l czyli podobnie, (koszt 2 kg NaOH 12zł), stężenie NaOH nie jest krytyczne, ale warto je znać jeśli chcemy osiągnąć pewną powtarzalność warunków/efektów.

    4)WARUNKI CZERNIENIA
    Podajesz 0,5-0,8A/dm^2 - typowa lamela 100x10 (10dm^2) - wymaga w takim razie 5-8A, dla mnie jednak wystarczyło o połowę mniejsze natężenie na większą lamelę 100x15 (15dm^2) przy napięciu 5-9V, dla czasu czernienia 15-20 min.

    5)UPS
    Cały czas miałem na uwadze czernienie z NaOH i myślałem że tego dotyczy twój opis (był dla mnie trochę przesadzony więc dałem sobie spokój w połowie - przyznaje się bez bicia, mój błąd!) Z czernieniem siarczkami mam praktykę tylko przy czernieniu srebra położonego na miedzi, nie natomiast samej miedzi więc się nie będę na ten temat mądrzył :)

    6)RÓŻNE POWŁOKI
    Miałem natomiast możliwość porównania powłok siarczkowych, tlenkowych, czarnego chromu, farb, anodowanego aluminium (z rożnymi barwnikami organicznymi i nie organicznymi) itp. przy jednakowych warunkach (naświetlanie lampą sodową) nie były to może super dokładne pomiary ale wystarczające żeby powiedzieć jedno - CuO :D

    dodatkowe plusy anodowania z NaOH:
    -mamy pełną kontrolę, znamy stężenie (które się nie zmienia), temperaturę pracy, gęstość i napięcie prądu co daje nam praktycznie 100% powtarzalność i przewidywalność
    -niska cena, jednorazowy i niewielki wydatek ok.12zł (NaOH się nie zużywa, a nawet jak już nie będzie potrzebny to możemy sobie przeczyścić nim rury ;) )
    -woda może być kranowa, nie musi być destylowana (kolejna oszczędność)
    -miedzi nie trzeba jakoś specjalnie przygotowywać (powiem więcej - WCALE nie trzeba jej przygotowywać przed czernieniem)

    minusy:
    -zużywa się prąd (choć jest to niewiele)
    -NIEBEZPIECZNE chyba nie wymaga komentarza

    7)CZARNE ALUMINIUM
    do Krzysztof64
    Jeśli chodzi o post wyżej dotyczący czarnej warstwy na aluminium, to nikt ci nie powie co to. Na 99% powierzchnia była anodowana, bo bez tego nawet farba się dobrze nie trzyma, powłokę można też barwić barwnikami organicznymi (raczej odpada - płowieją? tylko gdybanie! trzeba by spróbować, znamy barwniki organiczne które nie płowieją pod wpływem UV ale czy znajdą się takie tylko czarne?), albo nieorganicznymi (ciężka sprawa w praktyce, kąpiele dwuskładnikowe, powłoka często zabarwiona nierównomiernie, ciężko uzyskać zadowalające efekty, nawet w galwanizerniach a co dopiero w domu). Możliwy czarny chrom na aluminium, ale tego nie robiłem więc się nie wypowiadam :) ogólnie pokrywanie aluminium metalami do najprzyjemniejszych nie należy

    Pozdrawiam
  • #4552
    numerek12
    Poziom 21  
    domansolarpower
    widzę że masz trochę wiedzy ...
    ale mylisz się co do odtłuszczania - tu naprawdę potrzeba odpowiedniej kąpieli i dosyć dużego prądu
    miedź wbrew pozorom jest wredna bo po wyjęciu z jakiejkolwiek cieczy utlenia się i robi bardzo szybko czarna .. warstwa pasywna
    to że powłoka u ciebie była równomierna i nie odpada nie znaczy wcale że jest ok - poczekajmy na ekstremalne warunki w solarze - zimno ciepło zimno gorąco ...
    wtedy można stwierdzić czy jest ok

    to co podaje bachus jest w zasięgu każdego kto ma ochotę popróbować


    co do radiatorów i panelu w radmorze to jest to powłoka anodowa i barwiona w barwniku na gorąco ( temp 70 st C ) - już nie stosowany ( niestety)
    zastąpiły go inne barwniki o innym składzie już nie tak trwałe
  • #4553
    gsmline
    Poziom 24  
    A może pompke zasilać z baterii słonecznej ;] wtedy sama bedzie sie regulować. Problem sterowania znika, nie mówiąc już o kosztach za prąd.
  • #4554
    domansolarpower
    Poziom 13  
    5 lat w warunkach testowych wystarczy? :)

    to że miedź po wyjęciu z trawienia się pasywuje w sposób nie kontrolowany ZGADZAM SIĘ, dlatego niektórym ciężko jest osiągnąć dobre wyniki w metodzie siarczkowej! i to prędzej w tej metodzie warstwa będzie odłazić

    To doskonale widać gdybyś chciał chromować, inaczej niż opisałem się po prostu NIE DA! Podobnie tutaj, o dziwo warstwa tlenkowa utrudnia tworzenie warstwy ... tlenkowej ;) (lub siarczkowej) ale o konkretnej strukturze i właściwościach (podobnie jest przy anodowaniu aluminium, mimo że cienka to najpierw się usuwa warstwę tlenkowa żeby zbudować ją od podstaw)

    Dlatego właśnie metoda która podałem jest lepsza (pod tymi względami) bo się odtłuszcza, "trawi" i ułamek sekundy później już utlenia anodowo a wszystko w tym samym roztworze bez wyjmowania przedmiotu.

    Do odtłuszczania miedzi wystarczy proces bez prądowy, różne patenty tak właśnie mówią, praktyka też tak właśnie mówi, ALE tylko do tych mikro ilości (palcowanie itp.) grubsze usuwa się normalnie detergent i szmatka, płukanie (ale nie ma konieczności szorowania, wytstarczy raz lekko przejechać)

    pierwszy przykład z brzegu : electrochemistry journal podaje 75-80C 10-20% roztwór NaOH, kąpiel przez 10min, w razie konieczności dłużej, mieszanie sprężonym powietrzem - ot całe odtłuszczanie, wcześniej jeszcze piszą że widoczne ślady i grubsze warstwy smarów itp. usunąć mechanicznie

    numerek12
    Ile wat można wyciągnąć z takiego panela? Myślę że to fajna sprawa, dodać akumulator i przetwornicę 12-230V, dodatkowo podłączyć całość do sieci, jeśli jest słońce to aku ładuje się z panela, jeśli nie to z sieci, wtedy jesteśmy niezależni od awarii elektrowni czy linii przesyłowych :D ale to tylko gdybanie! nie mam czegoś takiego u siebie!
    -ile to może kosztować? i czy to się opłaci?

    -problem sterowania nie znika w całości, zawsze mogą się zdarzyć awarie np. sterownika, warto dodać np. bezpiecznik bimetaliczny wyłączający pompę itp.
  • #4555
    Ride
    Poziom 16  
    gsmline, jeden z kolegów na forum już znalazł coś, co Cię prawdopodobnie zainteresuje:
    - pompa obiegowa FT5-12V/15W DC
    - bateria słoneczna FT20-12V lub FT40-12V [nie jestem pewien, która będzie bardziej odpowiednia].
    Układ najprostszy - pompa zasilana bezpośrednio z baterii słonecznej, wielkość przepływu zależna od poziomu nasłonecznienia.
  • #4556
    domansolarpower
    Poziom 13  
    Przyda się ta informacja o pompie!
    A wie ktoś może czy i gdzie dostać można złączki, kolanka, trójniki miedziane o fi < 12 ? np. 10, 8. Nigdy się z takimi nie spotkałem.
  • #4557
    mamut74
    Poziom 9  
    witam,
    to mój pierwszy post na tym forum, możecie mi powiedzieć jaki powinien być rozstaw rurek miedzianych w kolektorze o wysokości 5 metrów i szerokości 11 metrów?
  • #4558
    pief
    Poziom 16  
    domansolarpower napisał:
    Przyda się ta informacja o pompie!
    A wie ktoś może czy i gdzie dostać można złączki, kolanka, trójniki miedziane o fi < 12 ? np. 10, 8. Nigdy się z takimi nie spotkałem.


    Szukaj w Obi lub "dobrym" sklepie hydraulicznym.
  • #4559
    domansolarpower
    Poziom 13  
    mamut74
    Rozstaw rurek nie zależy od wielkości kolektora, chodzi o to żeby energia przekazana blasze przez słońce mogła zostać przekazana rurce i dalej płynowi, wszystko zależy od materiału (rodzaj, grubość itp.). standardowo to chyba 10-12cm dla rurek miedzianych fi 8 x 0,5 i absorbera miedzianego 0,2 mm

    kolektor ogromny (55m^2) lepiej go chyba podzielić na kilka jednostek, gdy z jedną będzie coś nie tak wystarczy ją odpiąć a reszta działa dalej do czasu naprawy itp. Nie wyobrażam sobie nawet takiego giganta, może napiszesz coś więcej, jakie masz fundusze, jak chcesz go wykonać, do czego ma służyć? przekracza to moja wyobraźnie puki co :D ale, do odważnych świat należy, powodzenia

    pief
    Poważnie gdzieś w marketach można dostać złączki fi 10 albo 8, kupowałeś tam takie złączki? standardowo najmniejsze to fi 12
  • #4560
    mamut74
    Poziom 9  
    domansolarpower,

    kolektor w układzie harfowym chcę żeby chodził grawitacyjnie

    Dodano po 19 [minuty]:

    co sądzicie o takim rozwiązaniu:

    kolektor ścienny tworzący ze ścianą jedną płaszczyznę o wymiarach szerokość 11 metrów wysokość 5 m od spodu wełna klejona do ściany całopłaszczyznowo i kołkowana dla uzyskania sztywności na to klej i siatka na to można dać blachę miedzianą lub aluminiową lub położyć tynk o określonej grubości z kleju używanego do budowy piecokominków z dodatkiem czarnego barwnika np. sadza rurki montowane w układzie harfowym żeby chodziło grawitacyjnie