Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kolektor słoneczny za 1500 zł

Mariiusz 22 Cze 2013 04:15 3369720 12162
  • #7111 22 Cze 2013 04:15
    tadek-67
    Poziom 20  

    Witam, miało być tak; Kolektor słoneczny za 1500 zł a będzie tak; Kolektor słoneczny za 1500 zł

    Dodano po 1 [godziny] 23 [minuty]:

    W swoich rozważaniach też brałem pod uwagę sterownik czasowy,ale ma pewne ograniczenia. Załóżmy że jest pochmurny dzień i rano stwierdzamy ,że nie warto włączać automatyki,a np.koło 11-12 godz. się wypogodziło i solar mógłby grzać, ale żeby ,, dogonić ,, słońce trzeba przesterować zegar,a nie zawsze akurat jest komu i pół dnia potencjalnego grzania stracone.Podobna sytuacja może się zdarzyć przy chwilowym zaniku napięcia, no chyba ,że ma się UPS-a.W przypadku solartrackera nie ma takiego problemu . Świecące słońce go uruchamia i napięcie idzie do silników ustawiając solar na pozycję do pracy,. Oczywiście mówimy tu o urządzeniu w miarę dobrym i niezawodnym. Dołączam schemat [1 wersja] podłączenia zwierciadła do bojlerów na prośbę paru osób .PS.ma ktoś pomysł na uszczelkę ,o której mowa wcześniej? Kolektor słoneczny za 1500 zł ?

  • Fibaro
  • #7112 22 Cze 2013 04:57
    saskia
    Poziom 38  

    Uszczelka jak uszczelka, im ciensza tym lepiej, ale to zalezy jak dokladnie wykonasz plaszczyzny pod nia.
    Problemem bedzie polaczenie miedzi z nierdzewka. Nierdzewka jest sztywna i ma maly wspolczynnik rozszezalnosci w porownaniu z miedzia i bedziesz szybciutko zmienial pofaldowana blache miedziana.
    Nierdzewke mozna poczernic, a juz samo spawanie zebrowania zmieni jej kolor na fioletowy. :-)

  • #7113 22 Cze 2013 08:53
    jack63
    Poziom 40  

    saskia napisał:
    Jack, zapominasz ze w dzisiejszych czasach wiekszosc polega na elektronice, a stare sprawdzone metody sa wymiewane. :-(
    Ciekawi mnie ilu jest jeszcze takich co nie bedac elektrykiem, czy elektrotechnikiem, poradzi sobie z zasada dzialania starej automatyki przemyslowej. :-)

    To co opisujesz to chyba najtansza i najmniej zawodna automatyka w ktorej da sie nawet zrobic automatyczna korekcje polozenia, gdyby zegar przyspieszyl lub opoznial sie. ;-)


    Automatyka jest automatyką (dobre co? :D) i nie ważne czy masz koła zębate i mechanizmy czy przekaźniki czy mikroprocesor! Liczy się pomysł jak to ma działać. Czyli algorytm. Nie napisałem o nim ani słowa, a niektórzy już wprowadzają modyfikacje...pomijając najważniejszy etap "prac". Może każdy już wie jak to zrobić? To dobrze, bo nie będę się musiał wysilać :D
    Osobiście użył bym mikroprocesora, który jest najbliższy "umyślnemu" kręcącemu korbą i patrzącemu jak lustro puszcza zajączka. Ma to największą zaletę, bo dzięki umyślnemu mamy układ ze sprzężeniem zwrotnym - nadążny.
    Ponieważ jest tendencja do taniości i prostoty zaproponowałem to co wyżej. Układ regulacji "swobodnej" opierający się tylko na dograniu czasów, a w zasadzie prędkości. Te kilka przekaźników i krańcówek mogłoby zapewnić powrót do pozycji wyjściowej (porannej) i wyłączenie zasilania "mocy". Zegar musiałaby czuwać.
    tadek-67 Czemu "szukasz miodu" w tym prostackim ( mogę tak napisać bo to mój pomysł) układzie sterującym? Jaki sens ma wyłączanie go bo "przyszła chmurka" ??? W czym będzie to przeszkadzało? Jakieś oszczędności? A może po prostu jesteś wciąż urażony??? Poza tym ten układ zapewnia sterownie tylko w jednej osi obrotu, więc twojego pomysłu nie dotyczy.
    Natomiast przeniesienie obrotnicy wyżej uważam za bardzo dobry pomysł!
    W kwestii uszczelnień. Jak pisał saskia, żadna uszczelka nie zapewni szczelności, jeżeli konstrukcja ją "obejmująca/ściskająca" nie jest wystarczająco SZTYWNA. I nie chodzi o wytrzymałość, bo ta z reguły jest wystarczająca. Chodzi o to aby powierzchnie "trzymające" uszczelką nie odkształcały się na tyle aby uszczelka przestawałaby być ściskana. Dlatego w układach ciśnieniowych połączenia są nieproporcjonalnie wielkie/ciężkie, ale przez to sztywne.

  • #7114 22 Cze 2013 13:51
    tadek-67
    Poziom 20  

    Już pisałem , że nikt się nie obraził , mając na myśli solartracker mówię o sterowaniu w dwóch osiach. Są też solartrackery jak wiesz , sterujące jedną osią,więc wystarczy założyć takie 2, nawet na wspólnym zasilaniu.W moim przypadku mam obiecaną pomoc,,prawną,,w sprawie elektroniki, od kolegi z forum, który ma takie problemy za sobą .Skoro z miedzią może być problem dam płytę czołową z nierdzewki ,trzeba pomyśleć ,jak ją poczernić.Jak widzicie nie obstaję uparcie przy swoim,celem samym w sobie jest zbudowanie działającego zwierciadła.

  • Fibaro
  • #7115 22 Cze 2013 15:36
    GanzConrad
    Poziom 21  

    jack63 napisał:
    Jaki sens ma wyłączanie go bo "przyszła chmurka" ??? W czym będzie to przeszkadzało? Jakieś oszczędności?

    może ja odpowiem, mimoże to nie do mnie. Osobiście nie widzę sensu stosowania jakiegokolwiek układu podążaniu za słońcem, który nie będzie miał czujnika poziomu nasłonecznienia. Nawet pomijając miesiące poza sezonem, których jest 3/4 w roku, pochmurne i chłodne dni zdarzają się w lipcu i sierpniu, więc idea całego wątku skupionego na oszczędnościach idzie w las bo marnowany prąd zje wszystkie oszczędności (a najwięcej tego prądu pobierają silniki + pompa i w porównaniu z zyskiem nie są to wcale małe ilości)

  • #7116 22 Cze 2013 18:36
    saskia
    Poziom 38  

    To teraz wyobraz sobie ze rano nie bylo slonca i lustra staly w pozycji poczatkowej, ale po poludniu zaczelo grzac, wiec lustra musza dojsc do pozycji ustawienia jak powinno byc po poludniu. Czyli silnik musi wykonac ta prace tak czy innaczej. :-)
    Poza tym, taki silniczek ma w sumie ok. 15 minut pracy dziennie i mozna by powiedziec ze pobierze mniej energii niz cala elektronika nim sterujaca przez 24h/ dobe. :-)
    Unikajac elektroniki mozna zaoszczedzic o wiele wiecej niz ten silnik pobiera.
    Prosty rachunek, 100W silnik przez 15 min/dobe pobierze 25Wh/dobe, a elektronika np. 2W pobierze 48Wh/dobe, jesli oczywiscie bedzie pobierala tylko 2W, bo jezeli np. 10W, to wyjdzie 240Wh/dobe.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Tadek, ten drugi streownik to zmarnowana kasa. Wystarczy raz w tygodniu podkrecic korbka pozycje luster, przeciez slonce nie zmienia kata w ciagu jednego dnia az tak bardzo aby sterowanie musialo to nonstop kontrolowac.
    Sadze ze nawet raz na 2 tygodnie by wystarczylo nieznacznie podkrecic lustra. :-)

  • #7117 22 Cze 2013 22:03
    GanzConrad
    Poziom 21  

    saskia, mówimy tu o celowaniu lustrem w punkt, a słońce porusza się w ciągu dnia ruchem zbliżonym do paraboli, więc ruch pionowy występuje codziennie.

  • Fibaro
  • #7118 22 Cze 2013 22:50
    saskia
    Poziom 38  

    Slonce z pewnoscia nie porusza sie po paraboli, no chyba ze Kopernik walnal sie w swojej teorii. :-)
    Wszystko zalezy od tego jak masz skonstruowana obrotnice luster.
    Ja pisze o poprawnie zbudowanej.

  • #7119 23 Cze 2013 04:56
    tadek-67
    Poziom 20  

    Elektronikę zostawiam sobie na później .Na urlopie dam radę zrobić zwierciadło + wymiennik , żeby zrobić ,, próbę wodną,,.Jak uda mi się przebrnąć przez problem wymiennika ,to wyłania się w miarę poprawna konstrukcja z szansą na sukces . Szukałem w necie info. o poczernianiu nierdzewki ,ale nic nie znalazłem. Są co prawda jakieś powłoki ,ale jak one zobaczą skupione słońce ,to pójdą z dymem ,a razem z nimi wydana kasa. Myślałem też o przebarwianiu palnikiem ,tylko nie wiem ,na ile trwałe będzie to przebarwienie.a gdyby zamiast blachy miedzianej [z wcześniejszych postów] zastosować zwykłą blachę na płytę czołową ,jest czarna ,matowa ,a jak zajdzie rdzą ,dalej będzie dobrze pochłaniać ciepło .Po sezonie odkręciłbym tą blachę, wyczyścił , zakonserwował. w końcu odkręcić kilkanaście śrub wkrętarką ,to żadna straszna praca. Rozszerzalność cieplna tych blach też jest na pewno podobna.Takie rozmyślania przed snem...

  • #7120 23 Cze 2013 10:15
    GanzConrad
    Poziom 21  

    saskia, parabola to skrót myślowy - sądziłem, że jest to oczywiste. Czy mógłbyś mi pokazać "poprawnie" skonstruowaną obrotnicę, która poruszając się tylko w płaszczyźnie wschód-zachód wykona taki ruch?
    Kolektor słoneczny za 1500 zł
    tadek-67, jeśli dobrze pamiętam, w tym wątku (lub gdzieś na elektrodzie) ktoś wykonał już taki wymiennik i pokazywał zdjęcia z postępu prac prawie identycznej konstrukcji.
    Co do obrotnicy, zerknij tu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=9971063#9971063
    może się przyda.

  • #7121 23 Cze 2013 14:53
    saskia
    Poziom 38  

    Wiem ze jest to skrot myslowy, dlatego dodalem usmiech na koncu zdania.
    To zdjecie nie odzwierciedla ruchu slonca bo jest niesymetryczne, daje ono jedynie przyblizony obraz tego jak to mniej wiecej wyglada.

    Co do obrotnicy to takowe urzadzenia sa dosc powszechnie stosowane w innej dziedzinie.
    Jesli ci powiem to bede cie musial zlikwidowac. :-) :-)

    Najblizszy do prawidlowej konstrukcji jest kol. iskrownik (brak jedynie prawidlowego ustawienia), oraz kol. YureQ ktorego zdjecia obrotnicy sa w twoim linku i poscie "Post#26 13 Aug 2012 23:03 Re: Sterowanie obracanym kolektorem słonecznym".
    Jego obrotnica jest jedynie zle ustawiona, ale ma wszystko co potrzeba (choc nie do konca dokladnie), aby dzialala tak jak pisalem.

    Dodano po 4 [godziny] 21 [minuty]:

    Cos mi sie widzi ze glowny problem z obrotnicami do solarow lezy w prawidlowym ich ustawieniu. :-)
    Niby drobny szczegol, a jednak najwazniejszy. :-)

  • #7122 24 Cze 2013 11:49
    iskrownik
    VIP Zasłużony dla elektroda

    saskia napisał:
    :(ze ze nawet raz na 2 tygodnie by wystarczylo nieznacznie podkrecic lustra
    Pojechałeś :) .
    saskia napisał:
    brak jedynie prawidlowego ustawienia

    Nie rozumiem o co Ci chodzi? To że na zdjęciach nie jest wycelowany prosto w słońce?
    saskia napisał:
    Cos mi sie widzi ze glowny problem z obrotnicami do solarow lezy w prawidlowym ich ustawieniu

    Najwięcej czasu zajmuje właściwe ustawienie wszystkich luster w jednej płaszczyźnie i skalibrowanie ich do głowicy "naprowadzającej". Bardzo dobrze się sprawują diody odbiocze IR od transoptorów odbiciowych. Na tym forum https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.ph...+tracker&sid=9914a2df802f92fdd1a2408a957ea425 jest bardzo dobry i prosty schemat solar trackera. Po modyfikacji w postaci wykonania stopnia końcowego na tranzystorach STP60NF06 można sobie sterować silnikami pobierajacymi ok 20A.

  • #7123 24 Cze 2013 17:16
    jack63
    Poziom 40  

    Coś mi się zdaje, że dyskutujecie o dwóch różnych pomysłach na kolektor zwierciadlany... :D
    Jednak iskrownik jest bliższy prawdy dla obu przypadków.
    Dla pomysłu tadka pewne położenia kątowe słońca są nie do wykorzystania. Chyba, że użyje giętkiego światłowodu :D lub będzie przemieszczał absorber....

  • #7124 24 Cze 2013 18:43
    saskia
    Poziom 38  

    Sadze ze Tadek tez wykozystal by calosc kata, w ktorym slonce daje w miare dobre (grzejace :-) ) swiatlo. Poza tym jego lustra nie musialy by sie przesuwac przez caly kat, a raczej tylko polowe, choc zasieg beda mialy szeroki.
    Caly diabel siedzi w szczegolach, a dokladniej w jednym. :-)

    Zrobienie rysunkow, opisu dzialania i ustawiania zajelo by sporo czasu, wiec raczej nie podam tego na forum, bo kosztowalo by mnie to zbyt duzo czasu pracy. :-(

    Dodano po 9 [minuty]:

    iskrownik, chodzi mi o to co proponowalem tadkowi, aby uzyl tylko jednego ukladu naprowadzania, a reszte mozna 1 na 2 tygodnie podkrecic recznie. W dwa tygodnie bedziesz mial na elewacji ok. 3 stopnie roznicy, a to daje zaleznie od odleglosci wymiennika 2-8 cm odchylki od centrum wymiennika, ktory u tadka ma miec wymiar 25x25cm. Poza tym pisalem o 1 tygodniu, a te 2 tygodnie bylo w znaczeniu, gdyby w ktorys weekend zapomnial poprawic elewacji.
    Tak jak masz teraz nie jest zle, ale musisz uzywac 2 mechanizmow sterowania, prawo-lewo i gora-dol.
    U ciebie wystarczyla by zmiana ustawienia i mozesz wyrzucic sterowanie gora-dol. :-)
    Boje sie ze jesli wytlumacze wszystko dokladnie to, reakcja moze byc, jak mawial moj ojciec, "tak jak z robakiem ktory cale zycie siedzial w chrzanie, az raz przypadkiem wlazl w marchew i z zalu zdechl." :-)

    Dodano po 11 [minuty]:

    Oj, widzi mi sie ze przydalo by sie aby ktorys z Moderatorow zablokowal mi pisanie na 2-3 tyg. bo czuje po kosciach ze nie bede mial teraz spokoju.:-(
    Dlaczego oni blokuja pisanie tylko wtedy, kiedy nie chcemy. :-)

  • #7125 24 Cze 2013 23:37
    iskrownik
    VIP Zasłużony dla elektroda

    saskia napisał:
    U ciebie wystarczyla by zmiana ustawienia i mozesz wyrzucic sterowanie gora-dol.
    Z całym szaczunkiem,domyślam się o co Ci chodzi..... położyć całą płaszczyznę na glebie, poziomo.... Tak..?
    Tadek samo jaki i j ja widzi słońce z poziomu grutu, a patrząc z tego poziomu widzimy parabolę( wysokość nad horyzontem w funkcji czasu).
    saskia napisał:
    Oj, widzi mi sie ze przydalo by sie aby ktorys z Moderatorow zablokowal mi pisanie na 2-3 tyg
    Gdzieś kiedyś do mnie dotarło takie powiedzenie...Jeden ruch i kula w brzuch... Urlop Ci się marzy...? hmm...?
    Merytorycznie tak na przyszłość. Pozdrawiam.

  • #7127 25 Cze 2013 03:28
    tadek-67
    Poziom 20  

    Witam ,na początek pokażę ,co mi się trafiło z demobilu,nic lepszego mnie nie mogło spotkać,oto moje ,,cudo,, Kolektor słoneczny za 1500 zł Jest to jak widać masywna przekładnia ślimakowa- obudowa z blachy żelaznej 6 mm , pamiętająca komunę i na długo zapomniana. Luzów na przekładni praktycznie nie ma ,a wałki są osadzone na łożyskach stożkowych,nie oceniajcie po obudowie-doprowadzę ją do porządnego stanu,w środku za to wygląda jak nowa. Po wielu postach i wymianie doświadczeń przyszedł czas na podsumowanie i podanie szczegółów projektu zwierciadła. Dla ułatwienia podzielę na segmenty,dodaję rysunki z opisem PODSTAWA; Kolektor słoneczny za 1500 zł SPRZEGŁO; Kolektor słoneczny za 1500 zł PIASTA; Kolektor słoneczny za 1500 zł tu jest zmiana , miała być od ŻUKA,ale dam mocniejszą ,jest masywna na 2 łożyskach stożkowych, z dużą flanszą. SŁUP Z PODSTAWą DLA WAŁKA; RUCH ZWIERCIADŁA GóRA -DółKolektor słoneczny za 1500 zł WAŁEK-RUCH ZWIERCIADŁA Kolektor słoneczny za 1500 zł Góra-Dół. Może te rysunki trochę objaśnią jak to będzie wyglądać. Pewne elementy zmieniłem na mocniejsze [słup,piasta], niektóre elementy wiem , są przewymiarowane ,ale muszę mieć pewność co do wytrzymałości . Po montażu,szlifowaniu i pomalowaniu powinno to mieć wygląd . Napędu nie ująłem ,bo i tak nie zdążę go zrobić ,ale koncepcja dzięki przekładni ślimakowej bardzo się uprościła .Jako wymiennik ciepła dam dennicę od starego bojlera, zaślepioną blachą z tyłu jak na rysunku Kolektor słoneczny za 1500 zł Szczerze mówiąc nikt nie może określić jaka będzie temperatura na wymienniku, którego pojemność będzie wynosić około 5-7 litrów .Na początek wolę podejść do tego z rezerwą, żeby nie ,,topić,, niepotrzebnie kasy,zawsze mogę regulować prędkość przepływu, dzięki temu będę miał wpływ na temp.wody w wymienniku i prawdopodobnie uniknę częstego gotowania,jakby to było w przypadku zbyt małego wymiennika .Zastosuję oczywiście sterownik różnicowy SP-09 2P. Mam taki i jestem z niego bardzo zadowolony,na razie tyle.Pozdrawiam .
    ]

  • #7128 25 Cze 2013 10:17
    GanzConrad
    Poziom 21  

    mam poważne obawy co do wielkości Twojego wymiennika:
    moje ostatnie experymenty wykazały, że skupiając 0,5 m.kw w punkt o średnicy około 5cm (w pełnym słońcu) 0,3 litra w ciemnej butelce po piwie, zagotuje wodę po około 4 min. Twój projekt nie będzie ani soczewką, ani lustrem wklęsłym, więc powierzchnia skupienia będzie wielkości pojedynczego lustra co bardzo zmniejszy wydajność całości. Moim zdaniem 5-7 litrów to zdecydowanie za dużo, pompa będzie się rzadko włączać, a w chłodne dni duża powierzchnia wymiennika będzie wychładzać wodę i straty będą większe od zysków. Moim zdaniem zasada powinna być inna: szybko nagrzać małą ilość wody i przetransportować ją możliwie szybko i z minimalnymi stratami do zasobnika. Celowałbym wręcz w ilości około 1L. Na cele testowe możesz go zlutować z blachy miedzianej 0,6 mm , dolutować złączki i w razie potrzeby przelutować na inny (chyba, że spawanie jest łatwiejsze od lutowania).

  • #7129 25 Cze 2013 13:38
    tadek-67
    Poziom 20  

    GanzConrad, każda opinia jest cenna i cenię sobie dyskusje prowadzoną w ten sposób .Podobny wymiennik ,jaki opisujesz wykonał kolega Sa2k ze str. 16,17....Niestety ,z jego opisu wynika .że przy czaszy anteny o średnicy 2 m wymiennik spłonął , a luty się wytopiły .Jak widzisz tyle opinii ,ilu kolegów uczestniczy w dyskusji .Twoje tezy są słuszne ;szybko nagrzać i wyprowadzić ciepłą wodę. W mojej konstrukcji wymiennika CWU podgrzana już do około 50 °C będzie pchana już do bojlera .Mój wymiennik zrobię tanim kosztem i będzie to baza do późniejszych obliczeń i porównań. Jak widzimy, nie wiadomo za bardzo jak to będzie mocno grzać, już po pierwszych próbach podam wyniki przy rożnych przepływach i kto wie, możesz mieć rację -wymiennik trzeba będzie zmniejszyć. Jednak duży łatwo zmniejszyć , a mały powiększyć no to już problem.

  • #7130 25 Cze 2013 22:31
    jack63
    Poziom 40  

    Nie wiem czemu z uporem projektujesz spawanie w przy łożyskach tocznych i dlaczego znów stożkowych??? Ten reduktor obróciłby czołg w błocie i jest ze 100x przewymiarowany.
    Do napędu, jak pisałem, będziesz musiał użyć bardzo mocnych silników. Oby koszty napędu nie były większe od ogrzania wody gazem zamiast solarem.
    Nie wiem gdzie przeczytałeś, że wymiennik spłonął?? A jak spłonął to skąd się wzięły topiące się luty??
    GanzConrad tłumaczy ci z dobrego serca, a ty wypisujesz o spłoniętym wymienniku zamiast się zastanowić i logicznie odpowiedzieć.
    Więc ja odpowiem.
    Wymiennik nie może być za mały, bo układ jako całość musi mieć pewną bezwładność, aby zmiany temp. nie były zbyt szybkie. Reszta ukłądu poza wymiennikem musi zdążyć zareagować na zmieniające się warunki na tyle szybko aby delikwent nie "spłonął". Dlatego odpada pompa wł/wył. Przepływ musi być ciągły ale mocno zmienny. Opory przepływu małe aby można było szybko odprowadzić ciepło.
    Wg. mnie odpada woda jako medium nośne dla ciepła. Pomimo wielu zalet ma jedną wadę: potrafi parować "z nienacka" w różnych dziwnych miejscach. Niekoniecznie bardzo gorących.
    Z tego i innych powodów wymiennik powinien być w miarę "obły" i nieposiadający zakamarków. Jak nie, to występuje groźba korków gazowych.
    Na razie dość tych wymagań.

  • #7131 26 Cze 2013 04:05
    tadek-67
    Poziom 20  

    Jack63, cenię sobie Twoje zaangażowanie, więc postaram się odpowiedzieć Ci na zadane pytania,no to po kolei ; ŻADNEGO spawania przy łożyskach nie było .Piasta główna została przyspawana do flanszy 200 mm,a następnie przetoczona pod łożyska stożkowe. Wiem,że masz do nich awersję ,ale je stosuję, jeżeli dana konstrukcja tego wymaga[stara szkoła] ,one doskonale wytrzymują działanie sił bocznych ,w tym przypadku nacisk od góry,przy małych oporach tocznych.Tak masywna piasta zapewni mi długą, bezawaryjną pracę. Czop piasty był toczony z jednego walka fi 80 mm. Wałek osi góra-dół nie jest spawany ,tylko mocowany do podstawy na 2 jarzma .Zadaniem reduktora jest przekazanie napędu,ale głównie to utrzymywanie zadanej pozycji zwierciadła[a małe nie będzie] między jego przesunięciami, byle przekładnia mogłaby tu z czasem dostać luz na kołach zębatych ,w tym przypadku nie muszę się oto martwic.jako napędu użyję 2 silniki 12 V od wycieraczek dla ruchu góra -dół i wschód -zachód . Napęd na linii silnik-przekładnia ślimakowa przekaże łańcuch i zębatki od motoroweru Simson, zębatka mała na silnik ,duża na przekładnię ślim. Przy takim przełożeniu nie ma mowy o braku mocy,a że prędkość obrotowa mała?-taka ma być .O koszty napędu się nie martwię ,dobrze wiesz ,że będą małe.Dla mnie każdy post merytoryczny ma wartość,ale no niestety nie zawsze każdy ma rację.Kolega Sa2k napisał;

    Cytat:
    Co do bloku wodnego , to spaliłem ich juz kilka i wiem z czego wykona by był wmiare odporny.
    Prawdopodobnie będzie to 1mm blacha miedziana łączona lutem twardym.
    Z testów wynika że powinna wytrzymac.
    Pozatym bez odpowiednich zabezpieczeń termicznych , w przypadku uszkodzennia lub nie działania pompki obiegowej, blok wodny spłonie w 30s.
    Ostatnia taka nieudana próba skonczyła sie stopieniem lutu miekkiego i rozpadem na cześci pierwsze
    Jeszcze lepszy był blok wykonany z aluminium, poprostu spłynoł .
    Cytat:
    Chciałbym tu zaznaczyć ,ze kol. Sa2k ma czaszę 2 m średnicy, wyklejoną folią CHROM,dla której współczynnik odbicia wynosi około 65 procent,reszta światła jest pochłaniana i zamieniana na ciepło. Moje zwierciadło ma 4,6m² pokryte lustrami współczynnik odbicia 99,5 procent.Jak widać z porównania temp. na wymienniku będzie większa , zresztą doszliśmy wspólnie wcześniej do tego wniosku.Dlatego postanowiłem,że na początek,na czas prób i testów dam większy wymiennik, sprawdzę, jak się nagrzewa ,jak jest odprowadzana gorąca woda-[na wymienniku zamontuje tez termometr] . Jeżeli się nie będzie nagrzewał,zmniejszę go ,wtedy się okaże ,czy będzie lepiej, jeżeli nie,wymienię na miedziany, chociaż osobiście wątpię. czy wytrzymają luty twarde.Woda ,jako medium nośne ciepła nadaje się idealnie,tu się nie zgadzam z Tobą w całości niestety,dlaczego?Przy zastosowaniu sterownika różnicowego ,po nagrzaniu wymiennika woda jest pchana do bojlerów , jeżeli słońce świeci non stop ,układ przy odpowiednim przepływie pracuje non stop. Są chmury układ stoi,wyjdzie zza chmur- nagrzewa wymiennik i dawka gorącej wody do bojlera,znowu chmury -układ staje,wyjrzy słońce,znowu ten sam cykl,dzięki odpowiedniej histerezie na sterowniku można ustawić optymalny moment załączenia i wyłączenia pompy. Mój wymiennik ,jak widać na rysunku ,nie ma żadnych zakamarków , będzie okrągły.Zastosowanie w tym przypadku grzania poprzez wężownice z glikolem ,no, może być kłopotliwe tj.zapowietrzanie,pilnowanie ciśnienia w układzie,szybki odbiór ciepła . W grzaniu bezpośrednim CWU mamy ciśnienie z wodociągu[oczywiście z naczyniem przeponowym,zaworem bezp.]. Jak pisałem, na zimę odcinam wodę do zwierciadła ,spuszczam tą z rurek i przewodów na zewnątrz,a zwierciadło do pozycji start ,wymiennik zdemontowany ,ponieważ w sezonie grzewczym jest CWU z grzania piecem.Jak na razie, to mamy tylko teorię , nikt przynajmniej na forum nie robił tego na tą skalę i prawda jest taka , że nie wiadomo tak do końca, co osiągnie zwierciadło po zrobieniu .Tego typu konstrukcja jest nietypowa i tylko w praktyce można zweryfikować pewne twierdzenia.Kto będzie miał rację, będzie miał zasłużoną satysfakcję i szacun na forum.

  • #7132 26 Cze 2013 12:33
    saskia
    Poziom 38  

    tadek-67 napisał:
    Skoro z miedzią może być problem dam płytę czołową z nierdzewki ,trzeba pomyśleć ,jak ją poczernić.Jak widzicie nie obstaję uparcie przy swoim,celem samym w sobie jest zbudowanie działającego zwierciadła.


    Mozesz galwanicznie pomiedziowac nierdzewke i wtedy poczernic jak miedz. :-)
    Oczywiscie dopiero po wspawaniu zebrowania. :-)

    Kiedys musialem zrobic efekt starego brazu na mosieznym elemencie i miedziowanie dalo zaje......e efekty. :-)

    Jack ma racje, zbyt masywna przekladnia zezre cala moc silnika i nic nie zostanie do krecenia lustrami. Slyszales chyba o oporach przekladni, to takie cos :-), tylko znacznie mniejsze od oporow skrawania. :-)
    Nawet smar, czy olej stawiaja niewielki opor, nie mowiac o lozyskach i zebatkach. :-)
    A ty chcesz dodatkowo uzyc lancucha. :-)

  • #7133 26 Cze 2013 13:45
    jack63
    Poziom 40  

    Sprawność przekładni ślimakowej to ok 60-70% przy mocy znamionowej. Przy mniejszej jest gorzej. Z doswiadczenia wiem że grzeją się mocno.
    Popatrz na proporcje średnic. Wałek silnika wycieraczek fi ok 8-10 mm. Wałek wejściowy przekładni fi 20-30 mm na oko ze zdjęcia.
    Czy w ogóle obrócisz ręką wałek przekładni?
    Przekładnia łancuchowa daje siły poprzeczne. Wałki kół sa skręcane i zginane. Wałek silnika wycieraczek ma malutkie fi. Obawiam się, że się ugnie a łożyskowania nie wytrzymają długo, bo nie były projektowane do takiej pracy.

  • #7134 26 Cze 2013 17:53
    saskia
    Poziom 38  

    Tadek, powinienes sprawdzic dokladnie jakie jest przelozenie tej przekladni, bo widzi mi sie ze (biorac pod uwage rozmieszczenie dekli lozysk i odleglosci od krawedzi) to moze byc przelozenie od 1:4 lub do max. 1:10, a to by znaczylo ze nic z niej nie uzyskasz na momencie obrotowym, a bardzo duzo stracisz na mocy silnika, bo jest toporna w stosunku do zakladanej mocy silniczka (ok. 80W).

  • #7135 26 Cze 2013 18:55
    jack63
    Poziom 40  

    Tadek Jak juz chodzisz po złomach rozejzyj sie za przekładnią kierowniczą od Stara. Taką bez wspomagania. To były super przekładnie śrubowe toczne z zamknietym obiegiem kulek jak w nowoczesnych rozwiązaniach. W kazdym razie dało się tą ciężarówką kierować. Nie wiem jak z zakresem kątowym? Czy wystarczy?
    A tą ślimakową daj tam gdzie jej miejsce... Przekładnia nie może byc samohamowna z wielu powodów.
    No chyba że robisz na tony jak za komuny...

  • #7136 27 Cze 2013 00:10
    iskrownik
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Tadek przekładnia jest w porządku i zostaw ją.

    saskia napisał:
    to moze byc przelozenie od 1:4 lub do max. 1:10

    Litości :) , to jest przekładnia ślimakowa i przełozenie będzie w granicach 1:60.

  • #7137 27 Cze 2013 04:26
    saskia
    Poziom 38  

    iskrownik napisał:
    Tadek przekładnia jest w porządku i zostaw ją.
    saskia napisał:
    to moze byc przelozenie od 1:4 lub do max. 1:10

    Litości :) , to jest przekładnia ślimakowa i przełozenie będzie w granicach 1:60.


    Sadzisz ze nie powinien sprawdzic przelozenia, tylko instalowac jak leci? :-)

    Widziales kiedys slimak 4-ro krotny? :-)
    Jakie sily wedlug ciebie moze przenosic ta przekladnia? :-) 60 zebow na ok. 80mm, lub mniejszej srednicy to bedzie pewnie modul 1.25, ile moga takie zabeczki przeniesc? :-) Sadzisz ze ktos zaprojektowal przekladnie na walkach 30mm, aby przenosila 40-50Nm?
    Ta przekladnia ma min. modul zblizony do 3.0, jesli nie wiekszy. Juz przy module 3.0 musial bys miec slimacznice o srednicy 180mm, a taka nawet nie zmiesci sie w skrzynce tej przekladni. :-) :-)

  • #7138 27 Cze 2013 04:58
    tadek-67
    Poziom 20  

    Witam , odniosę się po kolei do postów; o grzaniu przekładni nie ma mowy ,dziennie ślimak zrobi kilkadziesiąt obrotów, ślimacznica- pół [wschód-zachód] i pól obrotu powrót,ten problem znika . Poprosiłem syna , żeby pokręcił wałkiem ślimaka-mówi, że bardzo lekko się kręci ,dwoma palcami bez wysiłku,czyli opory w czasie pracy przekładni będą znikome z racji przełożenia. Przekładnia samohamowna może być wg. mnie, a wręcz być powinna.Jak utrzymać daną pozycję zwierciadła np. w czasie słonecznego ,ale wietrznego dnia ?,[a są takie]. Na pewno są inne sposoby, a tu mamy w jednym bardzo wolne przesuwanie i pewne trzymanie pozycji między przesunięciami,jak saskia pisał to kawał ,, żagla,, .Kolega Iskrownik ma rację , przekładnia ślimakowa ma przełożenie około 1 do 50- zakładam błąd późno wieczornego pomiaru +- 2 do 3.Czyli 50 obrotów ślimaka na jeden obrót ślimacznicy . Przekładnia zostaje, jeżeli koledzy będziecie mieć rację z wątpliwościami dot. przekładni,posypię sobie głowę popiołem na forum TŁUSTYM drukiem.Co do napędu , żeby nie obciążać osi silniczka[trochę mnie to gryzło,nie ukrywam] wykorzystam przekładnię od starej dużej szlifierki kątowej .Będzie tak;na tokarce wytoczę tuleje z gwintem w środku nakręcaną na oś silniczka[gwint metryczny], a za tulejką będzie ośka na tą małą zębatkę przekładni. Silniczek poprzez tą ,, przejściówkę przekazuje napęd z małej zębatki na dużą zębatkę ,a ta poprzez oś w obudowie tam ,gdzie się zakładało tarczę do cięcia, będzie miała koło zębate łańcucha,a dalej do przekł. ślim. poprzez łańcuch. Mamy dzięki temu małą ,ale mocną przekładnię[+ dodatkową redukcję obrotów ], która zdejmie działanie niepożądanych sił na oś silniczka .Ta mała zębatka będzie obciążać silniczek w stopniu minimalnym ,narysuję to dla rozjaśnienia mojego pomysłu. Kolektor słoneczny za 1500 zł Kolektor słoneczny za 1500 zł

  • #7139 27 Cze 2013 05:11
    saskia
    Poziom 38  

    Z jednej skrajnosci popadasz w druga. Za duzo tych stopni przelozen. Im mniej tym lepiej, mniejsze straty.

    Jesli ta przekladnia slimakowa ma przelozenie 1:50 to swiadczy o tym ze jest to konstrukcja amatorska, dorobiona do jakiegos malo obciazonego urzadzenia i jej zabki moga nie wytrzymac sil kreowanych przez ten 4-ro metowy zagiel. :-)
    Najczesciej stosowany material na slimacznice to fosforbronz.
    Patrz poprzedni post.

    Jesli syn liczyl ci przelozenie , to pewnie robil pol obrotu palcami i liczyl jako jeden obrot. :-) :-)
    Znasz powiedzenie Pana Adama Slodowego? :-)

    Jesli chodzi o ten zagiel, to jednak popytaj na forum zeglarskim, jak radzilem bo widze ze nie masz nadal zaufania do informacji podawanych tutaj.
    Sa metody zmniejszania sily zagla do zadanego poziomu.
    Rysunek z jednego z wczesniejszych postow odnosnie przerw miedzy lustrami, wlasnie do tego nawiazuje, ale widzi mi sie ze wybierasz tylko informacje ktore tobie pasuja, a ignorujesz te istotne, a to mnie zniecheca do dalszej dyskusji :-(

  • #7140 27 Cze 2013 11:57
    GanzConrad
    Poziom 21  

    saskia, czasem się zastanawiam, czy Ty tu zaglądasz, żeby pomagać, czy żeby bić pianę? Traktujesz swoje opinie jak prawdę objawioną i irytujesz się gdy ktoś ich nie bierze pod uwage... trochę to dziecinne. Może przemyśl ten pomysł o wyjściu z dyskusji, chociaż na jakiś czas.
    Od kilkunastu lat obserwuję zachowanie anten o średnicy 3,6m wiszących na wysokości nawet 120m i nie zauważyłem, żeby potrzebowały zabezpieczeń w postaci dwóch przyspawanych szyn kolejowych.. Myślę, że same stopnie przełożenia dadzą wystarczający opór dla wyhamowania tej konstrukcji na wietrze i nie to jest problemem. Największa siła skręcająca będzie w miejscu sprzęgła (trochę nie rozumiem sensu jego istnienia) i styku pierwszej zębatki. Należy pamiętać, że główne zagrożenie ze strony wiatru nie polega na obracaniu konstrukcją wokół własnej osi, ponieważ siły wiatru będą się mniej-więcej równoważyć - przecież konstrukcja jest symetryczna względem osi obrotu. Największe zagrożenie to możliwość przewrócenia całości.
    Co do napędu. jeśli ma to być silnik od wycieraczek, a "duża" przekładnia ślimakowa daje się obracać ręką, to ja połączyłbym bezpośrednio oś wychodzącą z obudowy silnika (ale oś wewnętrznej przekładni ślimakowej) z kolejną przekładnią "dużą". W ogóle zastanowiłbym się nad uproszczeniem napędu, ponieważ trochę dużo jest tych stopni przełożenia.
    tadek-67, w Lęborku masz kilka szrotów, kupowałem tam silnik za 30zł. Jego wewnętrzna przekładnia ślimakowa (podłączana do wycieraczek) daje na tyle duży moment obrotowy, że nie da się go zatrzymać ręką.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo