Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

parowanie tranzystorów MOSFET

TheMonter 29 Mar 2006 02:07 7577 16
  • #1 29 Mar 2006 02:07
    TheMonter
    Poziom 17  

    Witam,
    Przedstawiam w załączniku przystawkę do multimetru pozwalającą na parowanie tranzystorów z izolowaną bramką. Układ może mierzyć tranzystor na 2 sposoby (prąd drenu i porównanie mostkowe dwóch sztuk). Przykładowo układzik ten pozwolił mi dobrać 3 sztuki IRF540 gdzie maksymalna różnica w porównaniu mostkiem wynosiła ok. 30mV. Dokument zawiera opis i schemat.

    Pozdrawiam, Grzegorz

    0 16
  • #2 29 Mar 2006 21:41
    irek2
    Poziom 40  

    30mV???
    Jak na rezystorze zrodlowym we wzmaku wystepuje typowo 10mV. To co to za parowanie? Pozatym co zrobic z reszta tranzystorow? Wyrzucic?

    0
  • #3 30 Mar 2006 18:29
    _jta_
    Specjalista elektronik

    irek2, to ja nie rozumiem: czy chcesz dobierać tranzystory dokładniej, i jeszcze więcej odrzucać,
    czy używać wszystkich niezależnie od tego, czy są do pary, czy nie? Bo to dwie sprzeczne rzeczy...

    0
  • #4 30 Mar 2006 20:47
    irek2
    Poziom 40  

    uklad powinien byc tak zaprojektowany aby mozna bylo wlozyc do niego tranzystory bez dobierania.
    Takie parowanie to strata czasu i zadna firma produkujaca wzmacniacze nie bedzie sie w to bawic. Nikt nie bedzie wyzucal tranzystorow do kosza!
    Zreszta jak kolega napisal po wybraniu trzech tranzystorow ma 30mV roznicy a to duzo. Ciekawe ile odrzucil i co z nimi zrobi?
    Z pradem spoczynkowym trzeba sie pogodzic ze nie bedzie plynal przez wszystkie tranzystory. Wazniejsze jest jedna to zeby przy maksymalnym wysterowaniu prady byly w miare rowne.

    0
  • #5 30 Mar 2006 22:11
    nemo07
    Poziom 36  

    Układ jest OK, ale można by dać stabilizator 1A, np. 7812, "grubsze" rezystory drenowe, np 50Ω i poszerzyć zakres prądów drenu do 200mA++ przy pomiarze mostkowym. Radiatory można by sobie wtedy ewentualnie podarować i pomiar byłby szybki (para będzie się nagrzewać współbieżnie). :idea:
    Firmy testują tranzystory na superszybkich skanerach charakterystyk (praktycznie na zimno).
    Pozdrawiam

    0
  • #6 31 Mar 2006 10:56
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Akurat firma mogłaby parować tranzystory (jak wezmą do tego tysiące, to odpadnie np. kilkanaście), jeśli tylko
    hasło "nasze wzmacniacze mają parowane tranzystory i przez to lepszą jakość" pozwoli je sprzedać 20% drożej.

    Robiono już trudniejsze dobieranie parametrów - na przykład kabli telekomunikacyjnych, mierzono setki, może nawet
    tysiące szpul (takich ważących po kilka ton) i wybierano, które mogą być połączone, by na połączeniu nie powstawały
    odbicia, które by zakłócały łączność. Nie oznaczało to, żeby którąś szpulę wyrzucano - a tylko wybór konkretnej szpuli
    kabla do konkretnego odcinka linii telekomunikacyjnej. Robiono tak przez stanem wojennym - oficer wojskowy, który
    zarządzał telekomunikacją uznał, że to bzdura, i poukładano według jego zarządzeń źle działające linie.

    No ale w przypadku linii telekomunikacyjnych wiadomo o co chodzi, sprawa jest opisana w podręcznikach (pewno oficer
    ich nie czytał - według hasła "nie nauka, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera") - a w przypadku wzmacniaczy?

    Uzupełnienie (może nie na temat - do hasła z oficerem): http://pl.wikipedia.org/wiki/Marian_Cimoszewicz
    http://www.polonica.net/czerwone-zyciorysy_Cimoszewicz.htm http://www.polonica.net/ListaZydow_zmienione-nazwiska.htm
    - tylko coś mi się wydaje, że polonica.net z tą zmianą nazwiska to sama sobie przeczy...

    0
  • #7 06 Kwi 2006 12:56
    TheMonter
    Poziom 17  

    Witam,

    :arrow: irek2
    1) Chyba nie doczytaleś mojego pierwszego postu. Te 30mV różnicy to nie różnica spadków napięć na rezystorach drenowych we wzmaku tylko różnica w pomiarze mostkowym tranzystorów gdzie obie sztuki są nasycane równobierznie.
    2) Pozatym nie mówimy tu o prarowaniu tranzystorów w produkcji seryjnej wzmacniaczy tylko o sposobie dla ludzi samodzielnie składających swoje konstrukcje na własne potrzeby. Amatora (w znaczeniu hobbysty niejednokrotnie z dużą wiedzą) przeważnie nie stać na zakup profesjonalnego chrakterografu a czasem się to mija z celem.
    3) Nic z nimi nie robię bo kupuję tylko te, które sparowałem ;)

    BTW: 3 sztuki dobrane zostały z pośród 35 które były akurat dostępne.

    :arrow: nemo07
    Dziękuję za uznanie :) Układ jest w zasadzie konstrukcją pozwalająca na elastyczne modyfikacje dla wałasnych potrzeb. Jednak nawet przy pomiarach większymi prądami dobrze byłoby połączyć tranzystory termicznie czyli powinny leżeć na jakimś wspólnym kawałku blachy (podkładki mikowe/silikonowe pod tranzystory) - tak jak domyślnie będą na radiatorze wzmaka.

    Z tego co mi wiadomo, każda szanująca się firma robiąca sprzęt z wyższej półki paruje tranzystory (lampy)... ale zasadniczo temat nie dotyczy kwestii "parować czy nie" tylko przystawki do parowania, więc Wasze sposoby na parowanie są mile widziane.

    Pzr

    0
  • #8 07 Kwi 2006 14:12
    irek2
    Poziom 40  

    Z tego co mi wiadomo, każda szanująca się firma robiąca sprzęt z wyższej półki paruje tranzystory (lampy)...

    A skad to wiesz??
    Byles w fabryce i widziales?

    Ja tez moge napisac ze wysokiej klasy firma dobiera nawet kolor rezystorow zeby ladnie wygladaly na druku.

    Prawda jest taka ze parowanie tranzystorow wymyslili amatorzy ktorzy nie maja o tym pojecia wiec maja jakies zajecie.

    Dawno dawno temu parowalo sie tranzystory bo byly tak beznadziejne ze bylo to konieczne ale czasy 2N3055 juz dawno minely. Wiec jak ktos chce wykonac wysokiej klasy wzmacniacz to musi kupic wysokiej klasy tranzystory ktorych zapewniam ze nie tzreba juz parowac bo robi to producent! Cechujac je na dwie lub trzy grupy. To ze amator sparuje sobie jakies znalezione w szufladzie tranzystory to wcale nei znaczy ze zrobi na nich wysokiej klasy wzmacniacz.

    0
  • #9 07 Kwi 2006 15:18
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Na początku lat 70-tych "parowane" tranzystory miały dopuszczalną różnicę wzmocnienia 30%, jak jest teraz?

    0
  • #10 08 Kwi 2006 19:10
    TheMonter
    Poziom 17  

    Z całym szacunkiem dla "Specjalisty sprzętu audio" Pana irek2 . Nie byłem w fabryce i nie widziałem... nie muszę być, żeby częściowo ufać w to, że proceder parowania jest popełniany przez firmy konstruujące sprzęt audio, choć nie zaprzeczam, że hasełko "parowane tranzystory" jest często chwytem marketingowym. Sam napisałeś, że kupując wysokiej klasy tranzystory nie trzeba ich parować bo zrobił to już producent. Wynika z tego, że tak czy inaczej były parowane a że zrobił to producent i je pocechował w grupy zaoszczędza Ci jedynie czas na zabawę w "nic nie wiedzącego amatora" za co płacisz pare(dziesiąt) złotych więcej za sztukę. Pozatym nie powiedziałem, że do zrobienia wysokiej klasy wzmacniacza wystarczy sparować tranzystory. Tak na marginesie to parowanie tranzystorów nie przeprowadza się tylko na potrzeby zbudowania sprzętu audio.

    irek2 napisał:

    Ja tez moge napisac ze wysokiej klasy firma dobiera nawet kolor rezystorow zeby ladnie wygladaly na druku.


    Osobiście podobają mi się ładnie ułożone elementy na druku (jednolicie wyglądające rezystory itp.), w zasadzie nikt na to nie patrzy bo całość jest np. zamknięta w obudowie ale staranność montażu połączona jednocześnie z eststyką dobrze świadczą o osobie która zaprojektowała/wykonała układ. Nie ma nic gorszego jak fuszerka zamknięta w "pudełku po butach" na zasadzie "byle grało i działało"...

    Pozdrawiam, Grzegorz

    1
  • #11 08 Kwi 2006 23:35
    irek2
    Poziom 40  

    czyli jednak nie widziales na wlasne oczy jak sie paruje tranzystory. To chociaz pokaz jakeis materialy reklamowe gdzie producent napisal ze to robi.

    Obecnie popularne toshiby 2SC5200 i 2SA1943 sa cechowane na dwie grupy wzmocnienie pradowego. To wzmocnienei jest okreslane litera w oznaczeniu ale jak to bywa amator nie ma o tym pojecia bo albo wogule nie chcialo mu sie spojzec w dane katalogowe albo nie czytal tego co malymi literkami.
    Akurat w bipolarnych tranzystorach mocy rozrzuty wzmocnienai moga sie co najwyzej skonczyc nieco wiekszymi znieksztalceniami. Wazniejsze jest tu parowanie wejsciowych par roznicowych jesli jednak uklad ma DC servo to nie ma ta znaczenia wiec mozna sobie odpuscic ten zabieg.

    0
  • #12 09 Kwi 2006 00:37
    TheMonter
    Poziom 17  

    Ku woli formalności.

    1) Jak pisałem wcześniej post dotyczy sposobu na parowanie tranzystorów MOSFET a nie kwestii czy parować czy nie. Jeśli masz jakiś sposób to proszę przedstawić.
    2) 2SC5200 to bipolar więc jakoś nie trzyma się ten przykład tematu postu.
    3) Silver 300 firmy Ancient Audio (Audio 11/99) - przykład lampowca, a wiele innych można znaleźć w gazetach dotyczących tematu Audio gdzie przedstawiane są opisy i parametry wzmacniaczy.
    www.ancient.com.pl/recenzje/ANCIENT_AUDIO_SILVER%20300.pdf

    0
  • #13 09 Kwi 2006 18:15
    KaW
    Poziom 34  

    myslalem nad tym aby parowac tranzystory polowe-ale w momencie
    przeczytania ze
    mozna na swiecie zdobyc tranzystory polowe /liniowe -analogowe/
    sparowane przez TOSHIBE
    to dalem sobie spokoj . W zakresie tranzystorow polowych cyfrowych

    ktore maja rozne napiecia zalaczenia -autor pieknych schematow na tych tranzyztorach podal sposob -i rozroznia dobor par jednego rosdzaju
    wg napiecia zalaczania -.
    Jest to do zrobienia i droga jaka pokonal TheMonter jest wlasciwa-
    przemyslana.
    Dodam ze ,paruje met. impulsowa bipolarne tr.-dzieki wspolpracy ze
    sprzedawca- oczywiscie nie psuje ani jednej sztuki -a co widze ze stanowi pare oznaczam i wiaze w pare.
    w porownaniu z czasami poprzednimi -wyroby PRL -jakies BD 284 ITP
    bYly tragiczne- jak pnp bylo dobre to npn z ogonem impulsu.-

    Teraz -w sprzecie - sa jeszcze pary tranzystorowe -ale tylko nieliczni naprawiaja to prawidlowo - reszta cuduje -parujac UMYSLOWO i wierzac
    ze pod wplywem mocy ich umyslu tranzystor dowolny wykrzywia sie i paruje ./

    Zasada jest rowniez i taka , ze tranzystory przeciwstawne -czasami sa na rynku -nie wiem przez kogo rozbijane z par -sprawdzalem to u siebie -kupujac po kilka szt. u roznych sprzedawcow w danym okresie .

    Ale nie zawsze tak jest - obecnie wiekszosc tranzystorow to na rynku podrobki

    Dodano po 31 [minuty]:

    patrzac na to co zrobione jest i wymyslone przez autora pomyslu
    chcialbym dodac takie drobne pomocnicze uwazki
    1- dopilnowac zeby radiator byl wiejszej pojemnosci cieplnej - np
    blok Cu 10x40x200 .
    2. moze byc mocowanych kilka tranzystorow naraz i przy duzej pojemnosci cieplnej latwiej jest fizycznie dobierac ..
    3.dociski sprezyste do wszystkich tranzystorow badanych .w danej grupie - obowiazuje rygor temperatury -
    4- dodac diode zennera -lub ti 431 -i zrobic tak POMIAR aby rozrozniac dobrze te
    tranzystory ktore startuja razem w jednym punkcie z bledem +- 10mV.
    5-NAJGORSZYM MOMENTEM We wzm tego typu jest start w warunkach zimnych i wyrownywanie punktow pracy elektrycznych ,ale nikt nie chce dostrzec
    ze tranzystory polowe sie ratuja przez zwiekszanie swej w;lasnej opornosci wewnetrznej .pomoze im tylko b dobre sparowanie -dokladne -ale tez i w mozliwe stalych war temperatury..

    6-przyszlosc w pomiarach met. impulsowa -zrodlo napiec schodkowych
    ze schodkami stalymi ale ruchoma /nastawiana podstawa/...
    cos mi sie wydaje ,ze tak tez mozna ..

    0
  • #14 11 Kwi 2006 17:02
    KaW
    Poziom 34  

    jest jeszcze inna regula -mowi ona , ze jezeli cos -w parze rozni sie
    ok. 25 % to mozna to wstawic i sie nie przejmowac parowaniem .

    Owszem jest to dobre wtedy , gdy wspolczynnik wzmocnienia i pasmo
    tranzystora sa duze - czyli bierze sie dobre /b. dobre/ tranzystory.

    I tak prawie jest juz z tymi tranzystorami ...

    tyle tylko ,ze proste pracy w okreslonych punkatach pracy nie sa idealnie rowne i w rezultacie sprzezenie zwrotne prostuje to co namotal czlowiek -a jak sprzezenie zwrotne -to caly stopien wzmacniacza nie
    HASA JAK kon na luzie -tylko jest spiety -i potrzebuje wiecej pradu

    0
  • #15 11 Kwi 2006 19:59
    _jta_
    Specjalista elektronik

    25% to chyba w CEMI (było, bo już nie ma tej firmy). W innych firmach 30%. :(

    0
  • #16 11 Kwi 2006 20:53
    KaW
    Poziom 34  

    nie wiem gdzie-nie pamietam- ale ten patent nie ma zadnego zwiazku -z firma -wynika tylko z czystego rachunku elektronicznego i teorii-

    i jest nie do obalenia ..DOBRZE BYLOBY GDYBY odezwal sie tutaj

    Pan FESZCZUK z /Radioelektronika /- lub Pan RUDNICKI ...

    0
  • #17 21 Paź 2014 14:37
    vgw
    Poziom 15  

    cyt. "Z pradem spoczynkowym trzeba sie pogodzic ze nie bedzie plynal przez wszystkie tranzystory."

    totalna bzdura ! przez wszystkie tranzystory w koncówce powinien plynąć jednakowy prąd ( do tego dążymy dobierając tranzystory i rezystory emiterowe )

    0
  Szukaj w 5mln produktów