Miałem taki problem, ze świetlówki kompaktowe używane w łazience dość szybko się przepalały. Najczęstszą przyczyną było przepalenie jednego z włókien żarzenia i w związku z tym nie zapalanie sie świetlówki.
- pierwsza proba polegała na zwarciu obu końców żarnika. Świetlówka ożyła ale niestety po miesiącu spaliła sie elektronika.
- proba druga - równolegle do spalonego żarnika wstawilem konsensator 47n z innej spalonej elektroniki (myśle że wartość nie jest krytyczna) i obecnie świetlówka działa juz ponad 3 miesiące i jest OK.
Wiem ze kiedyś i tak padnie z powodu zapalania na "zimno" ale myśle ze jest to dobry sposób na przedłużenie jej życia.
Oczywiście część uszkodzeń to problemy z elektroniką i wtedy to juz chyba nie opłaca sie naprawiać.
- pierwsza proba polegała na zwarciu obu końców żarnika. Świetlówka ożyła ale niestety po miesiącu spaliła sie elektronika.
- proba druga - równolegle do spalonego żarnika wstawilem konsensator 47n z innej spalonej elektroniki (myśle że wartość nie jest krytyczna) i obecnie świetlówka działa juz ponad 3 miesiące i jest OK.
Wiem ze kiedyś i tak padnie z powodu zapalania na "zimno" ale myśle ze jest to dobry sposób na przedłużenie jej życia.
Oczywiście część uszkodzeń to problemy z elektroniką i wtedy to juz chyba nie opłaca sie naprawiać.