Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego

mbhp 10 Gru 2009 01:54 545908 506
  • #211
    Pawel1812
    Poziom 26  
    Zastanawiam się czy dobrym dodatkowym zabezpieczeniem nie byłoby zastosowanie tłoka całkowicie zamykającego komorę z opałem.

    Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego

    Czy całkowite zamykanie plus krańcówka ustalająca pozycję tłoka nie byłaby skutecznym zabezpieczeniem?
  • OptexOptex
  • #212
    wylon
    Poziom 11  
    Hi.
    Dziś rozpocząłem budowę podajnika i pierwsza przerwa techniczna. Kątówka się spaliła hmmm no cóż, złośliwość rzeczy martwych...

    a co do konstrukcji _JAG_ nawet nawet tylko ja bym zrobił jak inni ale dospawał ścianki efekt był by ten sam i było by szczelne....

    ps. do Pawel1812 to rozwiązanie nie jest dobre po tam gdzie masz czerwoną kropkę może być większy lub mniejszy kawałek eko... i zablokuje ci tłok a jak będziesz miał 1cm luzu do góry i ok2cm w bok(czyli żeby też nie zatykał całkowicie zasypu) to będzie oki...
  • #213
    szukaj4
    Poziom 10  
    widzę że temat żyje swoim życiem a mój podajnik nadal w garażu, większość konstruktorów zastanawia się nad problemem dymu w kotłowni uważam że każdy zasobnik powinien być szczelnie zamknięty ta samo jak cały napęd podajnika, nieszczelności w konstrukcji samego podajnika będą powodować zadymianie i pylenie gdy węgiel zablokuje się we wsypie
  • #214
    wylon
    Poziom 11  
    witam
    mam szybkie pytanie jak ma albo jak będzie lepiej z grubością(wysokością) tłoka w stosunku do tunelu
    Który rysunek jest prawidłowy??

    Zrobiłem tak że między grubszą częścią tłoka a górną ścianką jest 10mm luzu tylko czy to będzie dobrze czy ma być taki sam jak tunel???
    pozdr.
  • OptexOptex
  • #216
    _JAG_
    Poziom 15  
    Ja ma 8mm, 48mm, 49mm(tak żeby luźno tłok przechodził)- wymiary wg twojego rysunku. U mnie jest jak na drugim rysunku i nic się nie mieli. Próbowałem wcześniej z wymiarami 8, 40 ale praca tłoka wymagała bardzo dużej siły i większość tego co wychodziła było zmielona. Radzę samemu spróbować jeśli cię to nie przekonuje.

    Reszta wymiarów w/g wcześniejszych opisów szanownych kolegów z forum.

    Paliłem ostatnio miałem(460zł) ale do ekogroszku(680zł) to się ma prawie jak 1,5 do 1 objętościowo nie mówiąc już o proporcjach wagowych. Do tego część bardzo małych ziarenek zostaje po prostu wydmuchanych przed spaleniem. Na 50kg było tego ze 200g (na moje oko) więc pewnie przesadzam, ale i tak wolę ekogroszek. Obserwacje prowadziłem w podobne do siebie dni naprzemiennie spalając oba typy opału.
    Teraz kupiłem Czeski eko za 540zł i będę go testował.
  • #217
    robipacz
    Poziom 9  
    witam ile kg. eko spalacie na dobę

    Zgodnie z zasadami regulaminu i pisowni polskiej należy pisać poprawnie - po polsku
    Proszę poprawić
    mod - mirrzo
  • #218
    wylon
    Poziom 11  
    witam przesyłam zdjęcia mojego podajnika wersja próbna nieskończony
    i obiecany film mam nadzieje że go nie skasują....

    Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego

    <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VLT31BboUdo&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param></object>

    i drugi film

    <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UsAhV4tz75g&hl=pl_PL&fs=1&color1=0x3a3a3a&color2=0x999999"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param></object>
  • #219
    Pawel1812
    Poziom 26  
    Solidna robota widać. Podoba mi się łożyskowanie zbyt długiego wałka wciągarki. Czy kupiona przez kolegę wciągarka miała okrągły wałek? Moja Einhell ma sześciokątny, ale sam się zastanawiałem czy wałek ten się nie wygnie od obciążenia nadmiernym momentem gnącym - oryginalnie we wciągarce wałek był podparty z drugie strony.
    Jaki jest używany sterownik? Ja jestem w trakcie pisania oprogramowania dla mojego sterownika - nie kupiłem gotowego, ponieważ planuję strefy czasowe co i cwu oraz okresowe podawanie zużytego oleju czego żaden sterownik dostępny na znanym portalu nie oferuje.
  • #220
    wylon
    Poziom 11  
    Dziękuje
    Jeszcze raz podkreślam, że podajnik jeszcze nieskończony...
    Wyciągarka to produkt "MAKRO" (tj.sklepu hipermarketu hurtowych), czyli też inaczej zwykła "Chiny" 125/250kg uciągu. Wszystkie one są produkowane ta tych samych częściach, itp. czyli mój wał też jest 6-kątem.
    Też się martwiłem ze jak skrócę wał to może on po pewnym czasie się rozwalić, więc moja konstrukcja była tak zaplanowana gdyby coś się stało to mogę zawsze złożyć wyciągarkę tak jak ją kupiłem nie zmieniłem jej budowy…
    Ale wał mam podparty łożyskiem, czyli nie ma luzu przy działaniu a miał, gdy nie było łożyska… podparcie łożyska u mnie polega na wytoczeniu tulei i w kręcenie w nią 3 śrub, co ma za zadanie ułożenie 6-kątnego wałka w jednym miejscu
    Sterownik będę montował jak tylko zrobię zbiornik. Sterownik kupiłem „perfekt T” firmy ELSTER z oprogramowaniem 1.25 Oczywiście PID (pełne PID) zobaczymy jak będzie działał …
  • #221
    _JAG_
    Poziom 15  
    Jakie zrobiłeś wymiary?

    Jak będziesz wybierał popiół?
    Widzę, że prace poszły ci dość szybko - Gratuluję!!!
  • #222
    wylon
    Poziom 11  
    Święta i brak czasu...
    Palę w podajniku od 23-12 pierwsza noc nie przespana, bo co 2-3 godz. zaglądałem czy czasem nic się nie dzieje... Miałem jakąś resztkę miału, więc było wszystko ok.
    W miarę, bo sterownik, PID też troszeczkę trzeba po ustawiać wiadomo mój piecyk to 12 KW wiec miałem wątpliwości czy taki sterownik będzie działał na tak małym piecu (Np ciepła z kotła itp.).
    Ale zadziałał w drugi dzień pożyczyłem 2 worki miału od sąsiada w sypałem i...
    Zaczął się problem, bo się zawieszał po 6 godz. "wnerwiania" myślałem, że będę musiał kupić eko... lub przerobić pojemnik na miał. A rozwiązanie było proste miał był strasznie mokry, więc rozsypałem miał na podłodze troszkę wyschną i jest Oki. Czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze...
    Teraz pali się wysuszonym miałem i jest super nic się nie zawiesza a temperatura wacha się od zadanej +/- 1’C sterownik jest super …
    Zobaczymy, co i jak po tygodniu będzie …

    Do _JAG_
    To wymiary tak jak na fotce

    Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego

    A popiół wybieram dolnymi drzwiczkami 2 razy rano i wieczorem przynajmniej teraz, bo miał jest hmmm kiepskiej jakości.. Ale efekty mnie naprawdę zaskakują..
    PS.może ktoś pomyśli, że za często wybieram popiół, ale przy budowaniu podajnika głównym zamierzeniem było utrzymywanie stałej temperatury w piecu. Bo z tym miałem NAJGORSZY problem. A popiół wybiera się max. 5 min
    Moim sromnym zdaniem cel jak na tą chwile został osiągnięty a o oszczędnościach hmmm powiem po dłuższym czasie żeby nie zapeszyć…

    Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego

    I podkreślam, że jak na razie sterownik jest naprawdę super…

    I jeszcze niestety nie pomalowany ale farba już kupiona...
  • #223
    RAFAŁ Wojczuk
    Poziom 11  
    Witam!
    Mam pytanie do kolegi wylon, bo widzę że masz podajnik-palnik wstawiony w miejscu drzwiczek. W jaki sposób odpalasz opał-miał? Drzwiczki zasypowe masz zablokowane przez kosz. Pytam ponieważ sam chcę taki podajnik zrobić i również chcę go wstawić w drzwiczki, lecz nie wiem jak rozwiązać problem odpalania, czy za każdym razem trzeba odsuwać całość od pieca (widzę ,że podajnik jest na kółeczkach)......
  • #225
    wylon
    Poziom 11  
    Hej.
    Drzwiczki są oddalone od podajnika o 13 cm. więc się otwierają tak żeby włożyć drewno i papier a więc u mnie wygląda to tak:

    Wysuwam miał na palnik na 3/4 długości(no całą długość) w rzucam papier(wytłoczki z jajek hihi) i potem drewno tyle ile się zmieści pod sam czubek. Potem otwieram drzwiczki popielnika wkładam trochę papieru i zapalam. Jak papier pod drewnem się rozpali to włączam sterownik. Zaczyna działać nadmuch(tryb rozpalanie) temperatura na piecu wskakuje BŁYSKAWICZNIE!!!. Jak zobaczę, że drewno się wypala to załączam na sterowniku tryb "praca" i tyle. Nie mam większych problemów, więcej miałem przy normalnym rozpalaniu przed budową podajnika…
  • #226
    Mariuszz79
    Poziom 13  
    wada napisał:
    Kiedyś rozmawiałem ze znajomym co serwisuje piece na miał i ekogroszek i pożary pieców i nie tylko to bardzo częsty przypadek, jemu się trafiają tacy klienci od 4 do 10 przypadków miesięcznie.

    Szczelny zasobnik, i dobre uszczelki na klapie zasypowej, plus mikro-wyłącznik wyłączający piec po otwarciu klapy to podstawa - aby uniknąć pożaru.
    Niestety niektórym Debilom przeszkadza ten wyłącznik i często go blokują aby móc sobie zaglądać do zasobnika, czy wsypywać opał, często nie zamkną klapy, albo uszkodzą uszczelnienie wsypując opał - i nieszczęście gotowe.

    .


    Dawno tu nie zagladałem... Odniose sie troszke do tego co kolega napisał. Przy moim podajniku nie miałem problemu z cofaniem sie ognia do kosza. Pierwsza rzecza tego stanu, jak mi sie wydaje, była odleglosc paleniska od kosza. Ze wzgledu na to żeby było dojscie do paleniska kosz musiał byc troche odsuniety. Druga sprawa było to, ze palnik znajdował sie bezposrednio pod poziomymi połkami pieca, nie był oddzielony żadną półką pionową itp. Wiec ciag był na tyle mocny, ze piec przy otwartych drzwiczkach ani poł grama dymu nie wypuscił, no chyba, ze był strasznie zabrudzony.
    Od tego sezonu pale w takim oto piecu ( ten na samym dole ) http://www.zgoda-wieprz.pl/kotly.php i musze niestety potwierdzic, ze w takich piecach ogien sie cofa do kosza. Mimo, ze opał spada z tłoka o wysokosci ok 120 mm i pozniej jest popychany na palenisko, to odległosci te nie gwarantuja, ze opał sie nie cofnie. Pierwsza rzecza podstawowa jest to, ze piec ten jest nieszczelny... Co z tego, ze gorna klapa kosza jest uszczelniona, a ja nie jestem DEBILEM i jej sobie nie zostawiam otwartej, jak połaczenie kosza z podajnikiem ma szczeliny i to nie małe! Wszystkie piece tak maja podobno... a ja jestem jednym przypadkiem na ilest tam ( bardzo rzadkim ), ze mi sie opał w koszu zapalił. Napewno swoja role odgrywał opał. Pale ekogroszkiem o bardzo duzej kalorycznosci i on duzo łatwiej sie zapala niz np eko, ktorym paliłem przy wczesniejszym podajniku, ze o miale nie wspomne. Trzecia rzecza, ktora ma wplyw na zapalanie sie jest budowa pieca.
    Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego

    Przy takim rozwiazaniu gdy sie chce otworzyc drzwiczki w czasie pracy pieca to zaczyna on dymic tymi swoimi dziurami przy koszu i podajniku. Powietrze ciagnie sobie przez drzwi, a komora spalania jest "odseparowana" od ciagu kominowego. Pal licho otwarcie drzwiczek... idzie sie nauczyc, żeby za kazdym razem wyłaczyc piec ale najgorsze jest to, ze gdy sie da dmuchawe na szybszy bieg, to w tej komorze zaczyna sie tłamsic dym pod połka i łatwiej jest sie mu jego czesci wydostac przez szczeliny kosza, ktore sa duzo blizej, niz z przeszkodami kominem. Zaznaczam, ze komin mam dobry, załozne wkłady , cug ma bardzo dobry etc. Gosciu z firmy, ktora piec zakładała i robi przeglady tym piecom ( nie jest to serwis producenta ) powiedział, ze jest to wina ustawien hehe, bo za rzadko podawany jest opał i za długa jest przerwa, przez to ogien sie cofa. Poustawiał po swojemu ogien jak był przy koncu paleniska, tak jest do teraz ( tak jak pisałem za dobry opał tez widocznie nie jest dobry dla tego pieca ) tylko teraz nawet nie zdazy mi go dopalic, bo za czesto podaje, a dmuchawy nie moge dac na wyzszy bieg, bo zaczyna dymic sie z pieca... i kołko sie zamyka. Gdybym moj podajnik mogł zamontowac nizej w starym piecu, przez co wieksza czesc pieca byłaby ogrzewana, to ten fabryczny piec ani byc stanac koło tego starego nie mogł...

    A odnoszac sie jeszcze do postu kolegi, to niech kolega uwierzy, ze w tych piecach z atestami i innymi dopuszczeniami, sa robione takie fuszerki, ze az głowa boli. I nie jest to wina Debila, ktory sobie bez wyłaczania pieca chce dosypac opał, tylko w wiekszosci zle wykonanym piecem... Ja sie tych piecow troche naogladałem, fakt, ze piec wybrałem taki a nie inny był spowodowany tym, ze inne by sie w kotłowni nie zmiesciły/trudno by było je eksploatowac itd...ale o zgrozo były jeszcze gorzej wykonane piece niz moj!
  • #227
    Pawel1812
    Poziom 26  
    Zastanawiam się w takim razie po co kolega Mariuszz79 zmienił swój dobry samorobny piec na lepszy, niemało kosztujący? W moim przypadku celem całej budowy jest przecież oszczędność tych kilku tysięcy.
  • #228
    Mariuszz79
    Poziom 13  
    Bo przedobrzyłem...:cry: Tak jak juz wczesniej pisałem miałem złożony wniosek na ekologiczny piec do ktorego Urzad Miasta dopłacał i to nie mało :D. Nie moge powiedziec, bo jednak teraz bardziej stabilnie utrzymywana jest temperatura i troche mniej pali, jednak pale o ponad 100 zł droższym groszkiem, bo tym co paliłem w poprzednim piecu nie dało sie palic w tym, nie dopalał, jakos koksował sie ten groszek, nie dawał tak temperatury jak ten droższy. No powiedzmy, ze troche na opale zaoszczedze, w tamtym szło duzo ciepła w komin, ze wzgledu na zbyt wysokie umiejscowienie podajnika. Jednak samo wykonanie podajnika jest nie lepsze od mojego :D, a jak zobaczyłem "blaszki" z ktorych jest wykonany to mi sie smiac chciało, a ja takie blaszyska dawałem hehe. Tylko ruszto jest dosc grube, złozone z wyciaganych segmentow, takich żeberek. Dziurek jest tylko dwa rzedy a reszta to minimalne szczeliny pomiedzy żeberkami.
  • #229
    daru
    Poziom 11  
    Witam wszystkich.
    Trzeci dzień testuję swój podajnik i zauważyłem jedna przypadłość a mianowicie (to już było poruszane na forum) piec błyskawicznie zarasta mi sadzą. Dziś zatem czeka mnie czyszczenie pieca i komina ale nasunęło mi to też przypuszczenia, że prawdopodobnie jest to związane z nastawami temperatury na kotle. Ja mam nastawione 46 C i temperatura waha się w granicach 43 - 50. Jestem ciekaw jakie nastawy temperatury macie ustawione?
  • #230
    Mariuszz79
    Poziom 13  
    daru napisał:
    Witam wszystkich.
    Trzeci dzień testuję swój podajnik i zauważyłem jedna przypadłość a mianowicie (to już było poruszane na forum) piec błyskawicznie zarasta mi sadzą. Dziś zatem czeka mnie czyszczenie pieca i komina ale nasunęło mi to też przypuszczenia, że prawdopodobnie jest to związane z nastawami temperatury na kotle. Ja mam nastawione 46 C i temperatura waha się w granicach 43 - 50. Jestem ciekaw jakie nastawy temperatury macie ustawione?


    Zwieksz moc dmuchawy albo otworz bardziej klapke przy dmuchawie jesli takowa posiadasz...powinno troche pomoc. Ja tez walczyłem w swoim piecu z sadzą, czytałem, dowiadywałem sie i podobno zalezy to od kilku czynnikow. Zbyt niska ilosc tlenu doprowadzona do paleniska, od opału, a nawet przekroju komina. O ile sobie przypominam na poczatku w momencie gdy byłem w piwnicy i dokładałem opał, to uchylałem sobie drzwiczki, niekiedy dorzucałem kawałek drzewa, żeby sie ta sadza opalała. Na nastepny sezon jakos tak ustawiłem dmuchawe, ze juz sadza nie zbierała sie w taki ogromnych ilosciach jak na poczatku. Myslałem, że w oryginalnych piecach nie ma tego problemu, że żadna sadza nie wylatuje przez komin i osiada na wszystkim dookoła...:D Nic bardziej mylnego, jakież było moje zdziwienia jak po tygodniu palenia w fabrycznym piecu, piec zawalony był sadzą? Ostatnio dzwignałem troche dmuchawe, gdy były te mrozy i w piecu było duzo mniej sadzy.
  • #231
    _JAG_
    Poziom 15  
    W moim piecu powstaje dużo sadzy kiedy piec jest w stanie podtrzymania. Zwłaszcza w cieplejsze dni. Po prostu na ruszt zostaje podana nowa partia węgla bez odpowiedniej ilości powietrza - często kilkakrotnie pomiędzy okresami pracy. W moim sterowniku mam ustawiony max. czas podtrzymania.
    Przed czyszczeniem ustawiam temperaturę na 85 i po osiągnięciu 80st. wyłączam podajnik i otwieram drzwiczki - większość sadzy udaję się wypalić. Oczywiście stosuję od początku porady przedmówców - klapka całkowicie otwarta itd.

    Nie miałem tego zjawiska w retorcie - tam ogień przygasał i sterownik musiał go podtrzymywać co 10-17 min (w zależności od gatunku opału). W tym podajniku klapa dmuchawy musiała być zamknięta grawitacyjnie bo ogień potrafił cofnąć się do podajnika.
  • #232
    daru
    Poziom 11  
    Jestem po czyszczeniu pieca sadzy nagromadziło się sporo ale spoko poradziłem. Podniosłem też temperaturę na piecu na 56 C regulując też zaworem trójdrożnym temperaturę na grzejniki na ok 46 C. Mój podajnik włożony jest jak u większości w górne drzwiczki natomiast dolne były szczelnie zamknięte. Wczoraj spróbowałem rozszczelnić je tak żeby piec dostawał dodatkowe powietrze. Efekt jest taki że temperatura na piecu waha się w granicach 50-70 C. Jedno jest pewne sadza osadza się ale nie w tak dużej ilości pozytywną stroną zwiększenia temperatury jest to że pod wpływem temperatury opala się i jest jej mniej a opał spala się w pył nie ma ziaren. Odnośnie dmuchawy (nadmuchu) na sterowniku pieca (Płomyk) mam ustawione pełne obroty bez przedmuchów ( palę groszkiem) mam jedynie grawitacyjny regulator ciągu powietrza (klapka na dmuchawie). Próbowałem też na żar podawać katalizator Sadpal ale nie widzę efektu. Zastanawiam się jeszcze nad założeniem deflektora spalin podobnie jak to jest w retortach ale w wolnej chwili potraktuje to jako fazę testową.
  • #233
    wylon
    Poziom 11  
    witam mój podajnik skończony więc przesyłam ostatnie fotki...

    Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego



    Jak na razie sprawdzałem ile pali za każdym razem wychodzi mi że pali 30-35kg miału na 24h. więc nie wiem czy to dobrze czy nie (kaloryczność 25kj)
    Temperatura w domu 24'C w nocy ok22'C ( teraz mam 24,5 i minus 6 na dworze )
    a ile wasze podajniki spalają ...???

    pozdr.
  • #234
    suzi12
    Poziom 2  
    Witam
    Zdecydowałem się również zbudować podajnik szufladowy do mojego pieca CO i w związku z tym zacząłem szukać informacji w internecie; trafiłem na ten temat i prześledziłem go od początku. Muszę przyznać że większego zasobu informacji niż tu nigdzie nie znalazłem (wyrazy uznania i podziękowania dla wszystkich aktywnych w tym temacie).

    W wyniku zebranych informacji powstał projekt mojego podajnika, który zamieszczam poniżej. Jednak przed rozpoczęciem prac wykonawczych chciałbym jeszcze zasięgnąć opinii i uzyskać odpowiedzi na kilka pytań.

    1. Czy niezbędne jest pochylenie całego podajnika o ok. 10st.? (mam niestety niskie drzwiczki i w związku z tym nie mam zbyt dużego pola manewru)
    2. Jako napęd tłoka chcę zastosować silnik od wycieraczek samochodowych z połączeniem jego oryginalnej przekładni ze śrubą; czy taki silnik nie będzie za słaby?
    3. Jako palenisko chcę zastosować wymienną płytę żeliwną z powierconymi otworami pod odpowiednim kątem tak żeby płomień ognia był kierowany na tylną i boczne ścianki pieca przez co ogrzewałby większą powierzchnię pieca. Czy ktoś próbował takiego rozwiązania z odpowiednim kierowaniem płomienia i czy ma to w ogóle sens?
    4. Moje palenisko będzie miało wymiary 215x220mm, piec jest mały ma 10kW (1,2 m2). Czy wobec tego palenisko nie będzie zbyt duże a przez to wpłynie ujemnie na ekonomię zużycia miału?

    Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego
  • #235
    chip46
    Poziom 11  
    Do suzi12
    Według mojej wiedzy palenisko masz za duże. Paląc pełną mocą 10 kW spalisz
    mnie więcej 2 kg miału na godzine. Przy tak szerokim palenisku będzie się miał spalał na pierwszych 5 do 7 centymetrach rysztu. Pozostałe dziurki będą dmuchały zimne powietrze i studziły niepotrzebnie kocioł. Dłuższe palenisko jest potrzebne przy grubszym węglu. Paleniska nie skracaj tylko zrób w połowie długości komory powietrznej blaszke rodzaj szyberka odcinającego nadmuch na ostatnie dziurki rusztu.
    Ja u siebie zalałem szamotem pół komory i na groszek było dobre, a na miał jeszcze za długie. Moje palenisko miało 25 na 25 cm. Teraz myślę nad palnikiem węższym, tak żeby paliwo na wysokiej kupce dotleniane było z dołu i z boków, może wtedy unikne rozsiewania sadzy po całym placu. Prawdopodobnie zrobie to z żeliwnej rury jakieś 120-150 mm a podawał będę też rurą z tłokiem, tak że odstęp paliwa od palnika będzie około 50 cm. Z poprzednich doświadczeń mi pozostał napęd od bramy z listwą zębatą, to może wykorzystam.
    Pamiętaj...
    Latwiej kijaszek pocieniasić, niż pogrubasić.
    I to by było na tyle..
  • #236
    _JAG_
    Poziom 15  
    Ja mam zastosowaną wymienna płytę żeliwną ale jak powiercisz w niej otwory pod kątem dam ci medal :D. A i tak powietrze przejdzie przez warstwę opału i zmieni kierunek....

    Podajnik musi być pod kątem min. 10 st.
    Skok tłoka min 70mm (mam 80mm), tłok min. 90mm (mam 100mm), a zasyp o 20-40mm dłuższy od skoku.(dobierałem te wartości doświadczalnie)
    Tłok nie może być w tylnej części zabudowany ze względu na pył.

    Pomiędzy tłokiem a paleniskiem min. 40 mm,

    Silniczek od wycieraczek się nie nadaje, a tak zamontowany jak u ciebie po pierwszym małym kawałku węgla się rozpadnie obudowa. Musiałbyś zastosować łożysko wzdłużne odciążające przekładnie. Ja chciałem zrobić napęd w oparciu o podnośnik śrubowy od fiata 125, ale temat upadł jak kupiłem motoreduktor za 50zł ze złomu (16obr/min 120W). Z powodów praktycznych miałem zamiar kupić docelowo wyciągarkę.

    W moim podajniku kanał powietrzny mam umieszczony z boku, a nie pod spodem żeby mieć lepszy dostęp do paleniska.

    Proponuję ci wymiar 40mm zwiększyć do 50mm (pisałem o tym wcześniej)
  • #237
    chip46
    Poziom 11  
    _JAG_ Chyba żeś mi dobrą nutkę podrzucił.
    Czy dobrze rozumiem?
    Masz nawiew z boków paleniska, czy tylko doprowadzenie powietrza z boku, a nawiew pod ruszt? Gdybym mógł obniżyć całe ustrojstwa to wsadziłbym wszystko w dolne drzwiczki i zamontowałbym wygarniacz popiołu. Dolne drzwiczki mają u mnie 170 mm wysokości i 270 szerokości. Spokojnie bym na tej szerokości zmieścił dwa kanały z nadmuchem po obu stronach paleniska i spalałbym opał prawie jak w retorcie.
    Tym razem się nie spiesze z podajnikiem i chcę wszystko dokładnie przemuśleć.
    W ciągu dwóch lat przebywania na tym forum widzę jak bardzo FORUM wzbogaciło się o wiedzę techniczną na wiodący temat, dlatego chcę z tego skorzystać.
  • #238
    Marksrz
    Poziom 21  
    wylon napisał:




    Jak na razie sprawdzałem ile pali za każdym razem wychodzi mi że pali 30-35kg miału na 24h. więc nie wiem czy to dobrze czy nie (kaloryczność 25kj)
    Temperatura w domu 24'C w nocy ok22'C ( teraz mam 24,5 i minus 6 na dworze )
    a ile wasze podajniki spalają ...???

    pozdr.


    mam nadzieje ze kalorycznosc miału masz w MJ
    a takie temp w domu lubisz czy nie da sie regulowac regulowac na 4-d ?
    bo widac na zdjeciu ze pompa jest w obwodzie kotłowym a drugiej nie widac
    raczej nie ma patrzac na zdjecia poprzednie
    wiec jak działa ten zawór zawsze otwarty na max ?
  • #239
    WAR
    Poziom 12  
    Do suzi12
    Ja również próbowałem z silnikiem od "wycieraczek"był to napęd obrotnicy
    od anteny sat.(patrz str.2 tego forum)Pomysł okazał się nietrafiony.
    Dodaję dwa zdjęcia.Na drugim widac skutki trafienia tłoka na większy
    kawałek węgla mimo wzmocnień Siły są bardzo duże.

    Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego Podajnik szufladowy/tłokowy pieca węglowego
  • #240
    suzi12
    Poziom 2  
    Witam.
    Dziękuje wszystkim za rady.

    Do chip46
    Tak przypuszczałem że moje palenisko moze być za duże, ale mając wymienną płytkę mogę najpierw powiercić mniejszą ilość otworów i ewentualnie póżniej dowiercić więcej otworów gdyby mi się miał źle spalał (myślę że dobiorę to doświadczalnie).

    Do JAG i WAR
    Wykonanie pod kątem otworów to nie problem, mogę ewentualnie skorzystać z frezarki. Jedak zastanawiałem sie właśnie czy pomysł ten spełni swoją rolę jak powietrze trafi na miał - mimo wątpliwości chyba jednak spróbuję.
    Wykorzystując silnik od wycieraczek zakładałem że będę musiał tak skonstruować śrubę aby nie przenosiła żadnych sił wzdłużnych na przekładnię, chodzi mi głównie o to czy wogóle wystarczy mocy silnikowi. Patrząc na zdjęcia jakie umieścił WAR w jego konstrukcji silnik dał radę pogiąć konstrukcję wsporczą tak więc mocy mu starczyło i gdyby odpowiednio zbudować samą konstrukcję to takie rozwiązanie sprawdziłoby się?