Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik do ładowania akumulatorów 30A

turek: 05 Kwi 2006 15:21 28854 6
  • Założeniem mojej pracy był remont istniejącego prostownika do ładowania z równoczesną jego modernizacją.
    Prostownik został dostarczony do naprawy z całkowicie spalonym transformatorem (10A).
    Po przeliczeniu okazało się że można na nim nawinąc transformator 30A.
    Z orginalnego prostownika zostało tylko zastosowane sterowanie włączeniem i mostek prostowniczy główny (4 diody 30A).
    Zastosowany regulator umożliwia płynną regulację prądu ładowania do 30A, akumulatorów 6,12,24V. Ze wzgledu jednak na to że przy akumulatorach 6 i 12V prąd osiągany (przy maksymalnym ustawieniu potencjometru) jest znacznie wyższy bo sięga nawet do 60A zastosowałem przełącznik włączający w obwód potencjometru rezystor ograniczający prąd ładowania.
    Efekt mojej pracy można obejżeć na załączonych zdjęciach.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #2
    turek:
    Specjalista - spawarki
    Teraz to jeszcze tylko schemat
  • #3
    lechoo
    Poziom 39  
    Przy obecnym łatwym dostępnie do półprzewodników średniej mocy taki prostownik można wykonać jako przetwornicę elektroniczną. Przy tych samych parametrach urządzenie będzie kilkakrotnie mniejsze i lżejsze...
  • #4
    turek:
    Specjalista - spawarki
    Po pierwsze to nie nowy prostownik tylko modernizacja starego po drugie nie umiem zaprojektować przetwornicy.
    Po trzecie jeżeli to takie proste to dlaczego nikt tu jeszcze nie dał takiego projektu.
    Po czwarte skala trudności wykonania przetwornicy jest dużo większa.
    Po piate układ można zaaplikować do starych istniejących prostowników np z uszkodzonymi przełącznikami zakresów lub sterowaniem do których nie idzie znaleźć schematów.
    np. tutaj mozna by zastosować https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic487088.html
  • #5
    inkognito09
    Poziom 29  
    Kolego lechoo: Owszem, mniejsze, lżejsze ale na pewno nie tańsze! 30A, to już całkiem, całkiem, można by ładować aku 300Ah 12V. Jak dla mnie – prostownik niczego sobie. Ciekaw jestem tylko, jak z napięciem. Tyrystor na schemacie, połączony w szereg z aku stawia po prostu pewien opór i może mieć różne napięcie na pełnej i na minimalnej mocy. Podłącz go pod aku tak na chwilę. Pomierz woltomierzem różnice pomiędzy max a min. Co do przewijania trafa. Prostownik ma transformator który ma wytrzymać ciągłe działanie nawet przez baaardzo długo. Rozumiem, że jego możliwości były obliczone na podstawie bloku rdzenia. Czy testowałeś go już na „dłuższą metę”? Nie grzeje się przypadkiem? Rdzeń może w teorii przenieść taką moc, ale lepiej zawsze zostawić margines bezpieczeństwa. Widzę, że poza wspomnianą regulacją nie ma innego stabilizatora napięcia? Pomijając takie szczegóły, prostownik spoko. Aku kwasowe nie jest tak delikatne jak z jakieś tam telefoniczne i inne. Myślę, że nie mam większych zastrzeżeń do projektu.
  • #6
    turek:
    Specjalista - spawarki
    Dane transformatora:
    przekrój kolumny 8x5cm
    uzwojenie pierwotne 230zw DNE 1,5mm
    uzwojenie wtórne 40zw DNE 4,0mm
    Próba obciążenia prądem 35A na akumulatorach 24V 240Ah trwała przez godzinę transformator stał się lekko ciepły niestety nie można było dalej prowadzić takiej próby bo diody prostownicze osiągnęły ok 80°C.
    Tak więc ze strony transformatora nie obawiam się niczego gorzej z samym mostkiem prostowniczym .
    W planie miałem opcję ze wspomaganiem rozruchu ale właśnie ze względu na diody nie zrealizowałem jej.
    Co do napięcia na tyrystorze to nie mierzyłem jego (prostownik już wrócił do właściciela) ale na wyjściu transformatora jest 32V i tyrystor działa nie na zasadzie regulacji napięcia ale regulacji prądu a stabilizacja w układzie typowego zastosowania tego prostownika jest niepotrzebna.
    Jedyne co mogłoby się tu przydać to układ czasowy i układ rozróżniania kierunku podłączenia akumulatorów (zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem), ale klient tego już sobie nie zażyczył
  • #7
    inkognito09
    Poziom 29  
    Układ czasowy jest praktyczny, gdy chodzi nam o lekkie doładowanie aku, lub gdy zostawiamy je pod opieką laika. Myślę, że bardziej praktyczny był by tu układ reagujący na napięcie. Akumulatory kwasowe mają to do siebie, że wraz z rozładowywanie/ładowaniem dość mocno spada /rośnie napięcie. Wahania mogą osiągnąć od 10-10,5V (kompletny trup) do nawet 15V (przeładowany). Zrobienie klasycznego wskaźnika naładowania aku na 5 diodach, działających na zasadzie wskaźnika wysterowania to kwestia 4-5zł (chyba że czyta to jakiś laik, to powie że będzie 30-40zł – bo tyle kosztuje np. w leclerku). Co do obliczania trafa – nie mam już zastrzeżeń. Przeliczyłem sobie z nudów, ze rdzeń może przenieść nawet 40-45A, czyli nie jest szczególnie przeciążony, a co za tym idzie będzie długo służył. Mostek... hmm... tu zaczynają się dołki. Na miejscu właściciela nie zastanawiał bym się i dorzucił 50-70zł na porządne 50A krzemowe diody prostownicze (cenę zgaduję, nigdy nie kupowałem aż tak potężnych), ale to tylko moje zdanie. I tak skoro prostownik wrócił do właściciela – nie ma już sensu filozofować. :D
    Za ogół roboty należy się pochwała :D.