Witam!
Od jakiegoś czasu poszukuje odpowiedzi na te samo pytanie, które zadał autor tematu. Po przekopaniu kilku forum i napatrzeniu się na dzieła niektórych forumowiczów, stanęło na tym...
- monitorki na wysoko i nisko tonowcu, o niewielkim litrażu (7-13l)
...co praktycznie możnaby stwierdzić od razu. Pomysł rozbija się o przetworniki. Im mniejszy średnicowo głośnik, tym cena niby spada, ale też podobno dramatycznie spada jakość dźwięku. Będzie napewno lepsza od "komputerowych pierdziawek", ale zastanawiać się można czy nie lepiej troszkę dopłacić, pokombinować i kupić te większe głośniki. Z tego co widać po cennikach, to dobry (mocowo i jakościowo) mały głośnik kosztuje znacznie więcej od głośnika większego, o tych samych parametrach - miniaturyzacja kosztuje swoje

.
U mnie dodatkowy problem, to brak miejsca nad biurkiem (biurko narożnikowe). Nie ma szans na sensowne ułożenie monitorków o standardowych kształtach. Na forach piszą, że bezproblemowo można tworzyć obudowy w różnych kształtach, np. trójkątne i to zdaje się, że to jedyne rozwiązanie dla mnie. W wakacje zabiorę się do roboty i zobaczymy co z tego wyjdzie.
P.S: Może są na forum osoby, którzy mieli podobny problem z ułożeniem głośników nad biurkiem?
Pozdrawiam