Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Muzyka z PC, a jakość. Sposoby na polepszenie jakości dźwięku.

14 Kwi 2006 14:16 13474 69
  • Poziom 11  
    Witam wszystkich maniaków dobrego brzmienia, konstruktorów, elektroników, akustyków – zaawansowanych jak i dopiero początkujących (tak jak ja :) )
    Na pewno wielu z Was korzysta z komputera przeważnie do słuchania muzyki w formacie mp3. Podłączamy pod kartę dźwiękowa solidne wzmacniacze i całkiem dobre kolumny (również DIY), jednak często jakość dźwięku nie jest zadowalająca słychać w głośnikach jakieś dziwne odgłosy, czy równomierne „pykanie” (które często nasilają się , kiedy nasz twardziel zaczyna pracować, a w skrajnych przypadkach nawet gdy poruszamy myszką!!!).

    Do czego zmierzam?
    Otóż chciał bym abyście w tym temacie drodzy forumowicze zamieszczali swoje sposoby na polepszenie dźwięku z naszych „blaszaków” ;) , mile widziane są również linki i zdjęcia sprzętu i rozwiązań godnych uwagi (za czym idzie możliwie najtańszych ;) ) .

    Oczywiście podstawą jest ripowanie płyt cd audio z możliwie wysokim bitRate,czy używanie solidnych kabli, oraz dobra karta muzyczna. Ale czy to wszystko?

    Czekam na wasze pomysły i propozycje :)
    Pozdrawiam
    2mnemonic2
  • Poziom 21  
    foobar 2000 zamiast winampa.
    dobra karta dzwiekowa :)
  • Poziom 39  
    Kiedyś też mnie to wkurzało.
    Mam przeciętną kartę muzyczną (zintegrowaną z ASUS-em A7N8x-e deluxe), ale żadnych "trzasków, szumów, pików czy przydźwięków".
    Jak sobie z tym poradziłem (zresztą przypadkowo)?
    Podłączając wzmacniacz do komputera przez wyjście Coaxial (cyfrowo). W ten sposób omija się najbardziej zniekształcający element karty dźwiękowej - przetwornik C/A (jako ciekawostka - jest to przetwornik jednobitowy).
    Transfer z karty do wzmacniacza odbywa się z prędkością 640 kbps.

    Wady takiego rozwiązania:
    należy mieć kartę z wyjściem i wzmacniacz z wejściem cyfrowym (obecnie to standard w większości kart i w lepszych wzmacniaczach - nawet w zestawach komputerowych).
  • Poziom 24  
    Uzywam Audigy 2ZS, ktora juz mozna tanio kupic - wczesniej Live! ktory rowniez polecam.
    Uzywam jej przez coaxiala (film, muzuka) jak moj przedmowca oraz po analogu MultiChannel - czyli 3 chinche stereo - do gierek.
    Moje uwagi aby polepszyc dzwiek:

    - wystaczy uzywany Live! ktory mozna juz sotac >50zł
    - dobre przewody. Stosujac tanie chińczyki mialem straszne szumy!
    - zakłocenia ? = wyjscie cyfrowe wszytsko nam załatwia (światło lub prąd) jezeli karta takowe posiada
    - nie ustawiamy suwaków karty na maxa!!! bardzo wazne - bezpieczne na 3/4 jak lepsza karta tak na 80-85% bedzie dobrze.

    pozdrawiam[/img]
  • Poziom 37  
    Ja zrobiłem karty na USB na układach PCM2906 i drugą PCM2702.Nie ma żadnych szumów i zniekształceń.Mam jeszcze na PCM2706 ze wzmacniaczem słuchawkowym ale jest gorsza i nie używam jej.
  • Poziom 37  
    Ja nie używam komputera do słuchania muzyki (chyba, że w wyjątkowych sytuacjach) tylko stacjonarny odtwarzacz CD!
  • Poziom 35  
    No właśnie -
    1 sposób - dorzucić 100zł i kupić sobie jakieś stare Onkyo R1. postawić koło kompa
    2 sposób - ominąć przetwornik karty i cyfrowo podłączyć zewnętrzny (karta na USB albo live + zewnętrzny przetwornik podłączony przer SPDIF)

    No i warto zwracać uwagę co ściągamy, itp. Wiele mp3jek brzmi fatalnie, bo były 10 razy konwertowane, itp. Jak się zgra samemu płytę na mp3, to brzmi prawie jak oryginał.


    --
    pozdrawiam
    Hefi
  • Poziom 11  
    Widze że większość z was proponuje rozwiązanie problemu z użyciem technologii cyfrowej, Jednak pamiętajmy panowie że starsze klasyczne wzmacniacze stereo nie mają wejść cyfrowych czy optycznych.
    Tutaj proszę troszkę info o standardzie http SPIDF, o którym wyżej mówił Hefajstos: http://spdif.republika.pl/

    Cytat:
    1 sposób - dorzucić 100zł i kupić sobie jakieś stare Onkyo R1. postawić koło komputera

    Swoją droga pomysł z odtwarzaczem cd to tez jest ciekawe rozwiązanie, tylko powstaje pytanie czy opłaca nam się kupować już dość lleciwy sprzęt hi-fi jak zaproponował Hefajstos, czy może lepiej zamiast takiego cd kupić tani odtwarzacz dvd za podobna bądź niewiele większą cenę jak np. Ten http://allegro.pl/item97731153_manta_emperor_3_czarny_warszawa_z_nowym_softem_.html
    (osobiście jestem chwilowo w posiadaniu wersji Emperor2 jak na moje jeszcze nie zbyt wprawne ucho dźwięk jest ok nie słyszę jakichś rażących zniekształceń dźwięku, ogolnie, podoba mi się)

    Taki sprzęt daje nam dużo więcej możliwości takich jak jak czytanie płyt cd-rw czy płyt z mp3, a od czasu do czasu przeciez można przytaszczyć sobie do pokoju telewizor i obejżeć coś na większym ekranie. Pozostaje tylko kwestia jakości odtwarzanej przez takie dvd muzyki, niestety nie syszałem nigdy dobrego cd więc nie mogę nic na ten temat powiedzieć.

    Oczywiście dalej czekam na wasze pomysły, w jaki sposób poprawić jakość dźwięku z naszych PC'tów, szczególnie w wypadku gdy nie ma możliwości połączenia cyfrowego z wzmacniaczem:)

    Pozdrawiam
    2mnemonic2
  • Poziom 33  
    kupujemy cdplayera z allegro bez zadnych udziewien typu mp3 itp. z internetu jesli sciagamy muze to tylko loseless - ape, flac, wavpack itp... tego jest pelno - http://www.metalmadness.org/ :). mp3 odchodzi do lamusa ;) - ja preferuje takie rozwiazanie. niestety sluchacze innej muzyki niz metal beda mieli utrudnione zadanie...

    jesli upieramy sie przy karcie dzwiekowej to kupujemy najtanszego live na allegro. instalujemy kxy. czyscimy caly DSP i zostawiamy jedynie to co jest niezbedne czyli src i k1lt i odpowiednio je ustawiamy w zaleznosci czy stosujemy "lacze" cyfrowe czy analogowe (zalecam to pierwsze, ale niezawsze jest taka mozliwosc). omijamy dzieki temu clipping, ktorego mozemy doswiadczyc przy sterownikach creative'a. jesli sluchamy jedynie muzyki bez filmow to zamiast kart creative'a lepiej kupic stara yamahe - obsluguje czestotliwosci probkowania kazde, a nie jak wszystkie creative'y procz x-fi jedno (live tylko 48000hz, co prowadzi do znieksztalcen)
  • Poziom 43  
    Ja zbieram na studyjna karte dźwiękową (uciekła mi okazja za 450 złotych), żadnych tam SoundBlasterów i innych wynalazków Creative.

    Po za tym tak jak wyżej Yamaszka..

    I jak słuchamy muzyki to wlaczamy tylko Wave w sndvol32 lub Mixerze.exe (wszysktie equalizerym podbijacze, DSP poglębiacze przestrzeni wyłączamy.

    No i Winampa zamienić na Foobara 2000 - nawet mniej wytrawni słuchacze dostrzegają lepszośc tego drugiego - w Winampie na sprzęcie wyżyłowanym do granic widziałem Cięcie muzyki.

    Innym problemem sa trzaski z sieci. Dokładniej: ktoś włącza światlo i w zwarciowym ogniwie robią się wzbudy przechodzace przez trafo, nie zawsze to się pojawia, ale zauważam, że im mocniejszy wzmacniacz tym to glośniejsze jest. (audiofile słuchają w nocy a instalacje elektryczną mieszkania wyłaczają, do układu audio mają osobne zasilanie). Czasami tez cuda się dzieją od jakichś elektrycznych silników, i zadko bo żadko ale może to wpłynąć na jakość.

    No i najgorsze co może byc w komputerach: szum wiatraków, kiedyś odpowiadało mi wpakowanie jak największych i najszybszych dzisiaj omijam to poprzez tunele powietrzne do procesora (troche się kurzy ale pozwala oszczędzić wentylator na obudowie.
  • Poziom 24  
    Trzaski i zakłócenia często są przyczyną kiepskiego zasilacza. Ja używam w miarę dobrego Modecoma 350W. Nie ma żadnych zakłóceń od światła itp.

    Druga sprawa to sama karta. Ja używam E-MU 0404, ta karta kosztuje jakieś 400-500zł.
    Efekt? po włożeniu płyty CD gra to lepiej niż mój odtwarzacz po tuningu który kosztuje 2500PLN.
  • Poziom 16  
    2mnemonic2 napisał:

    Swoją droga pomysł z odtwarzaczem cd to tez jest ciekawe rozwiązanie, tylko powstaje pytanie czy opłaca nam się kupować już dość lleciwy sprzęt hi-fi jak zaproponował Hefajstos, czy może lepiej zamiast takiego cd kupić tani odtwarzacz dvd za podobna bądź niewiele większą cenę
    2mnemonic2



    Szczerze mowiac nie polecam takiego rozwiazania - sam jakis czas temu przeszedlem z tradycyjnego CDka na DVD coby sobie moc sluchac mp3 bez szumu wiatraka, ale w najblizszym czasie wracam do poprzedniego rozwiazania. Moj dawny CDk to Harman/Kardon HD710, a obecnie uzywane DVD to Panasonic S35 - ten odtwarzacz moze sluzyc najwyzej jako podstawka albo oslonka przed kurzem dla Harmana, mimo ze kosztowal wiecej (ten panasonic). Az sie boje myslec jak wyglada kwestia dzwieku w odtwarzaczach noname... Generalnie stary, dobry CDk rulezzz :d
  • Poziom 39  
    Cytat:

    Trzaski i zakłócenia często są przyczyną kiepskiego zasilacza. Ja używam w miarę dobrego Modecoma 350W.

    W moim siedzi Tagan 380 U-01 - jeden z cichszych i lepszych na rynku. Gdy używałem wyjścia analogowego - szumy i przydźwięki i tak były (mniejsze niż przed wymianą PSU, ale były).
    Zaletą tego zasilacza jest to że go nie słychać :)
  • Użytkownik obserwowany
    DUŻO robi też dobre zerowanie sprzętu, ja mam wszystkie części obudowy wieży w tym KOMPUTER połączony przewodem 2,5 przykręconymi to śrubki komputera w wieży mam takowe śrubki już fabrycznie przystosowane. Efekt jest taki że jak mam odłączoną dzwiękówkę od wieży to jak odłącze przewód zerójący to nieźle iskrzy,pewnie i by kopnęło. I jak podłącze przewód zerójący to szumy cichną, bo jednak ekranem przewodu sygnałowego jakiś prąd niezrównoważony płynie i robi szumy. CO do SB live to są lepsze o 1 poziom od pokładowych dzwiękówek.
  • Poziom 33  
    Cytat:
    CO do SB live to są lepsze o 1 poziom od pokładowych dzwiękówek.
    faktycznie sa lepsze, ale jeszcze lepsze sa stare yamahy, ktore mozna bez problemu dorwac na allegro za 2-3 dychy, a tego live'a kupisz za dwa razy tyle co yamahe...
  • Poziom 13  
    W ostatnim czasie zacząłem słuchac z komputera muzyki bezposrednio z CD-ROMu. Czyli wkladam plytke do napedu i naciskam play. Kabel podłączam do wyjscia słuchawkowego w CD-ROMie i do wzmacniacza.

    Jakość jest naprawde dobra

    Co sądzicie o takim rozwiązaniu???
  • Poziom 25  
    Osobiście posiadam komputer ze zintegrowaną na płycie kartą dźwiękową stereo, płyta ECS, komputer ma około 3 lat. Nie jest to żadna rewelacja.

    Z doświadczeń wiem, że najlepszy w moim przypadku sposób to nagranie płyty audioCD za pomocą programu Nero i odtwarzanie jej w standardowym odtwarzaczu CD.

    Drugim wyjściem jest stosowanie MP3 ze zmiennym próbkowanie (VBR). Efekty o niebo lepsze niż standardowe 320kb/s.

    Co do podłączenia wyjścia słuchawkowego CDROMu do wejścia wzmacniacza bezpośrednio mogę stwierdzić, że lepszym rozwiązaniem jest transmisja dźwięku przez kartę dźwiękową komputera, ale z ominięciem przetwornika CDROMu. Windows XP posiada taką opcję. Konwersja D/A realizowana jest dopiero przez procesor lub kartę dźwiękową.

    Na koniec napiszę, że warto zainwestować w porządne kabelki połączeniowe, sygnałowe, zwłaszcza gdy ma się kilka metrów do pokonania od komputera do wzmacniacza.

    Mam jeszcze taki pomysł, trudny niestety w realizacji. Zastosować oddzielne zasilanie dla karty dźwiękowej, zrealizowane najlepiej na zasilaczu z tradycyjnym transformatorem i stabilizatorem. Może wtedy da się pozbyć zakłóceń wydobywających się z impulsowego zasilacza komputera?
  • Poziom 43  
    Raczej zasilacz mam dobry (bardzo ciężki, mnóstwo elementów, moc niekłamana 300W), wczesniej na najtańszym rubiconie było to samo, to raczej jedna z wad wzmacniacza ADS,wystarczy żarówkę w ubikacji wlaczyć żeby zaczęło trzaskać (więc czynnik wzmacniacza tez ma cos do siebie). Po wylaczeniu komputera od wzmacniacza jest to samo.

    Trzeba więc zastosowac jakiś filtr sieciowy. Na innym prostym wzmacniaczu nie miałem żadnych problemów.

    Karte mam zwykła Analog Devices integre. Szumy na poziomie 95dB (mierzone programowo w SpectraPlus)
  • Poziom 33  
    kkoperekk napisał:
    W ostatnim czasie zacząłem słuchac z komputera muzyki bezposrednio z CD-ROMu. Czyli wkladam plytke do napedu i naciskam play. Kabel podłączam do wyjscia słuchawkowego w CD-ROMie i do wzmacniacza.

    Jakość jest naprawde dobra

    Co sądzicie o takim rozwiązaniu???
    bez sensu. przetwornik D/A w cdromach komputerowych jest najslabszy z mozliwych - zrobiony jako dodatek jeszcze w czasach kiedy w komputerach karta dzwiekowa byla luksusem... jego jakosc jest na poziomie jakosci zintegrowanych kart dzwiekowych tylko ze nie ma clippingu, jak prawdopodobnie wszystkie integry
    Cytat:
    Drugim wyjściem jest stosowanie MP3 ze zmiennym próbkowanie (VBR). Efekty o niebo lepsze niż standardowe 320kb/s.
    standardowe 320kb/s bedzie lepsze, ale bitrate to niewszystko. bardzo wazna jest wersja enkodera LAME (inne pomijam, bo sa dnem) i uzywanie presetow. Na insane bodajze mamy wlasnie 320kb/s CBR co jest najlepsza mozliwa jakoscia mp3. na extreme co nam daje okolo 256kb/s w VBR jest juz praktycznie nie do odroznienia od oryginalu, ale niestety muzyka zajmuje "swoje" i z tego tez powodu duzo lepiej uzywac musepacka, ktory na xtreme (bitrate okolo 200) daje juz "przezroczysta" jakosc, a na dodatek enkodowanie i dekodowanie mpc zajmuje duzo mniej czasu procesora. wada jest jedynie to, ze nie odtworzymy mpc w przenosnym odtwarzaczu mp3, ale do tego celu mozemy sobie wygodnie w foobarze przekonwertowac do mp3 dwoma kliknieciami myszki ;) - rekompresja z mpc do mp3 faktycznie przyniesie wieksze straty jakosci niz bezposrednio z plyty, ale na przenosnym sprzecie bedzie to prawdopodobnie niezauwazalne (wystarczy preset medium)...
  • Poziom 27  
    Witam!
    aktulanie mam zintegrowanego realteka R880 w plyte INTEL 915GEV , i do tego hexfeta , to co pisze tremolo to prawda , jak sie wlancza swiatla itp to trzaska :/ , nie wiem jak to ominac,
    co do jakosci dzwieku to musze powiedziec ze napewno nie jest to jakies cudo techniki ale chodzi o niebo lepiej od starego SB 128pci ktory brzmial jakby byl mono , nie wspominajac ze pasmo konczylo mu sie chyba na 14kHz tak mi sie wydawalo :)


    Pozdrawiam!
  • Poziom 13  
    zintegrowany Realtek na płycie MSI KT4AV, kabel dobry własnej roboty, wtyczka oczywiście pozłacana, do tego Unitra PW8040 i żadnych zakłuceń nie ma :) ja nie narzekam dla mnie jakośc dźwęku jest dobra

  • Spec od akustyki
    Może mi ktoś wytłumaczyć skąd różnica pomiędzy Foobarem a Winampem? Nie podważam, tylko pytam.
  • Użytkownik obserwowany
    Tak przyłączam się do pytania Kwaczora , co ma program do jakości hardware?
  • Poziom 18  
    tak naprawde to dźwięk jaki "wypływa" z kompa nie zależy od tego czy używamy foobara czy winampa, bo to zależy od decodera którym jest jakczęściej lame. Foobar dodaje do muzy szumy, przez co dźwięk wydaje sie lepszy.
    Ja do muzy używam kompa tylko wtedy gdy z niego kożystam (czyli prawie cały dzień). Używam foobara, karta muzyczna to SB X-Fi najwyższy model, dźwięk leci cyfrowo (niedawno jeszcze analogowo) do wzmaka. Gdy komp jest wyłączony oczywiście odtwarzacz CD, bez żadnego badziewia typu MP3 :P
  • Poziom 33  
    foobar ma dithering czyli wspomniany wczesniej szum, dzieki ktoremu wrazenia sluchowe sa lepsze niz odtwarzajac z winampa. oprocz tego moze przetwarzac pliki z dokladnoscia 64bitowa (winamp 16bitowo). Dodatkowo w foobarze mamy dokladnie wypisane, ktore DSP wlaczylismy - w winampie bedziemy musieli grzebac po wszystkich ustawieniach (np wlaczone EQ jest ledwo zaznaczone). w foobarze wchodzimy w preferences>playback>dsp manager bodajze - mamy wszystko jak na tacy... oprocz lepszej jakosci dzwieku oferuje tez wiele przydatnych opcji, jego dzialanie, wyglad w 100% do naszych upodoban ;). poza tym nie zawiera wielu bugow, ktorymi winamp moze sie poszczycic i trzeba go latac :P
  • Poziom 16  
    Jest Polska wersja tego odtwarzacza? ja pobrałem wersje 0,9.
  • Poziom 33  
    raczej nie ma, chociaz polak jest autorem :P
  • Poziom 16  
    Swoją droga jest to śmieszne :|. Trudno pobawie się tą wersja dzieki.


    Pozdro
  • Poziom 18  
    A zna ktoś jakies forum dyskusyjne, na którym wałkuje sie te rzeczy szczególowo?Chodzi przede wszystkim o zagadnienia związane z obróbką dzwięku.