Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

auto na wode? - dla każdego

teflon 24 Paź 2007 08:14 168924 206
  • #61
    leszekraczka
    Poziom 23  
    Moi drodzy tok Waszego rozumowania jest błędny. Żaden z Was nawet nie otarł się o właściwą zasadę działania takiego silnika. Najlepszym dowodem na to jest to , że -...ŻYJECIE. W dzisiejszych czasach kiedy przemysł paliwowy jest tak mocno rozwinięty wyprodukowanie takiego pojazdu spowodowałoby ogromne straty wśród korporacji naftowych. Kraje arabskie wydobywające ropę stanęłyby na krawędzi bankructwa. Podobnież z gopodarką np. naszego kraju. Lwia część ceny paliwa jest wyciągana z naszej kieszeni w formie ukrytych opłat. Załóżmy teraz, że jest taki pojazd. Co by się stało? Przecież wyprodukowanie go nie lezy w interesie hm... kogo? Dopowiedzcie sobie sami. A czym by było jedno , no może kilka żyć? Za jakie pieniądze ludzie giną?
  • PCBway
  • #62
    ZGG
    Poziom 27  
    I dlatego w wielu przepowiedziach Mowa jest o tym że wszelkie ukrywane wynalazki ujrzą światło dzienne dopiero po upadku naszej cywilizacji. A najwcześniej po 3 swiatówce. Pamietacie co było jak w rosji padało wszystko. I co można było kupić. Nawet materiały radioaktywne. A wielu najwyższej klasy naukowców zrobiłoby i oddałoby wszystko żeby ich ktos ztamtąd zabrał.
  • #63
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Dlaczego przejmujemy się Krajami Arabskimi albo tym z czego utrzymuje się nasz własny? Przecież tak naprawdę pobieranie opłat w formie akcyzy jest niczym innym jak rozbojem w świetle prawa.Dawniej robili to zbóje na królewskich traktach a dziś robią to politycy. Jeśli z braku akcyzy kraj zbankrutuje lub upadnie gospodarka to oznacza że to tylko kolos na glinianych nogach i niech leci gdzie chce.To problem rządzących a nie nasz.A kraje arabskie? Już dawno zarobili co swoje.Wystarczy im.A jeśli nie... no cóż kto kazał być tak rozrzutnym? W imię czego mam ich finansować jeszcze przez 40 lat póki nie wyczerpią się ich złoża? Cena ropy nie będzie rosła w nieskończoność bo już dziś można jeździć np. na rzepaku albo pędzić bimber.Obecna cena jest właściwie prawie graniczną.Owszem jeszcze siłą rozpędu pójdzie w górę ale dni przemysłu naftowego w jego obecnej postaci i tak są policzone.Szkoda tylko zanieczyszczenia środowiska jakie jeszcze nastąpi zanim ostatnie auto z napędem benzyna/diesel opuści ten padół.

    Wielu ludzi oddało swe życie w imię nauki np.Rudolf Diesel wyrzucony za burtę na środku oceanu.Miało to jednak miejsce w czasach gdzie trudno było rozprzestrzeniać wiedzę.Dziś w jednej chwili Twoje wypociny może obejrzeć teoretycznie ktokolwiek na ziemi w 5 sekund po tym jak je zamieścisz w internecie.Nie bójmy się CIA UB SB KGB Mosadu i innych.Trudno zablokować tysiące komputerów tylko dla tego że paru nawiedzonych tego chce.Raczej należy pokonać mur ignorancji przeciętnego niedowiarka.

    Ja dopiero tydzień temu zdałem sobie sprawę że np. auto przerobione na elektryczne w przydomowym garażu może przejechać np.170 km i osiągać nawet 140km/h.Raczej stawiałem na max 50 km i nie szybciej niż 50 km/h.

    Przepraszam wszystkich za te ciut przydługie i nie na temat wypociny ale uważam aby zacząć na tej stronie pisać bardziej fachowo i niech to będzie jeden z ostatnich postów w stylu teorii wielkiego spisku.Przestańmy zajmować się polityką a bierzmy do działania.

    Pozdrawiam - jaszczur1111
  • #64
    leszekraczka
    Poziom 23  
    Kolego, przelicz ile Cię będzie kosztowało przerobienie autka na elektryczne. Mnie osłabiło. Dodaj do tego przyczepę z akumulatorami. Brałem pod uwagę wydudłanie czegoś takiego, ale rozsądek zwyciężył..
  • #65
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Tu się niestety zgadzam.Auto zaczyna się zwracać dopiero po 5 ciu latach intensywnego użytkowania.Nie znaczy to że nie można pokombinować i zrobić to taniej.
  • PCBway
  • #66
    leszekraczka
    Poziom 23  
    Kombinowanie ZAWSZE kosztuje drożej, nie taniej. Oszczędności są tylko POZORNE. Jak długo trzymasz autko? Standart w naszych czasach to 3 lata.
  • #67
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    tu Cię zadziwię ale gustuję w starych Passatach średnia wieku 20 lat
    mam też Omegę A TDI z 1991 roku.Pasatem jeżdżę już chyba 11 lat

    Nie zgadzam się z teorią że aby mieć coś dobrego trzeba zapłacić dużo.Może to się sprawdza w przypadku wiertarki marki wiertarka za 29 zł ale w przypadku własnych nietypowych rozwiązań mam zupełnie inne doświadczenia.
  • #68
    Tom11108
    Poziom 1  
    poszukuje schematu do wykonania instalacji wodnej w aucie. Czy ktoś mi jest wstanie pomuc.Lub warsztatu który to robi. Bo wiem że jest taki w Śedlcach lecz niemam adresu.
  • #69
    misiaty1985
    Poziom 16  
    Tom11108 Nie wiem czy chodzi ci o instalacje z wodna podgrzewaną na kolektorze czy sam wtrysk wody do komory spalania. Jeśli o to drugie to tu można kupić cały zestaw

    http://sklep.tuning.jcauto.pl/oferta/silnik/system_nitro_i_wtrysku_wody/art68.html

    Jak masz dostęp do warsztatu i trochę pomysłów to możesz się pokusić o samodzielne zrobienie całego systemu. Schemat masz na pierwszej stronie. Możesz podgrzewać samą wodę na kolektorze wylotowym lub rurze. Później rozdzielić parę wodną do każdego cylindra.
    Sam bym spróbował ale nie mam dostępu do wystarczającego warsztatu i trzeba mieć trochę czasu :)
    Gdybyś coś skonstruował to daj znać o wynikach.
  • #71
    chemik143
    Poziom 12  
    trochę policzyłem... Wychodzi na to ze objętość pary powstalej z wody ma sie nijak do objętości pary wydzielonej podczas spalania paliwa. Teraz już pewny jestem na 100% ze to bujda:)
  • #73
    adams987
    Poziom 35  
    Zmniejszenie zużycia paliwa stosując parę wodną (wodę) jako dodatek do paliwa , można można wytłumaczyć w ten sposób, że ilość wydzielonego ciepła ze spalenia mieszanki "paliwo- powietrze" jest w około 35% oddawana w postaci energi mechanicznej a 65% w postaci ciepła ucieka z cylindra. W momencie gdy mamy jeszcze wodę w cylindrze, to część tego ciepła (tych 65% ulatujących do wydechu) podgrzewa wodę( tą w cylindrze) i woda czy para wodna odbierając ciepło od spalin zwiększa swoją objętość(dodatkowe źródło energii mechanicznej) . Sprawność układy z tych 35% wzrośnie np do 45% co oznacza , że przy tej samej ilości spalonego paliwa mamy większą moc , lub przy stałej wielkości oddawanej mocy na wał spalanie paliwa spada.
  • #74
    Patryk987
    Poziom 17  
    ale czy obecność pary nie wpłynie negatywnie na zdolność zapłonową mieszanki??

    moim zdaniem sprawdziło by się takie rozwiązanie wtylko w silnikach diesla gdzie zapłon następuje samoczynnie i iskra nie jest potrzebna

    ale nie zapominajmy że podobne rozwiązanie już istnieje
    nowsze diesle posiadają coś co się nazywa bodajże recyrkulacją spalin
    gdzie część spalin jest zasysana spowrotem do komory spalania wraz z powietrzem i jest ponownie "dopalana"
    a więkrzość spalin to przecierz para wodna
    zmniejsza to emisję szkodliwych związków azotu i czadu
    zwiękrza sprawnośc silnika oraz zmniejsza jego temperaturę pracy
    pozdrawiam
  • #75
    gondoljerzy
    Poziom 23  
    Pomysł z parą do silnika spalinowego zagra na dobre dopiero w takim systemie gdzie spalinami z silnika będziemy podgrzewać wodę i parę do wysokiego ciśnienia i następnie przegrzaną parę wtryskiwać do cylindrów żeby wykonała pracę jak w normalnym, tłokowym silniku parowym.
  • #76
    Patryk987
    Poziom 17  
    moim zdaniem jest to nie realne
    po 1 ze względu na korozję która przy tak wysokim ciśnieniu i tak wysokiej temperaturze następowała by bardzo szybko
    po 2 jeśli śilnik miał by byc na zmianę napędzany raz parą raz paliwem bardzo długo trwało by osuszenie komory spalania zamim można by do niej wtrysnąć paliwo
    po 3 konieczność stosowania kotłów przewodów parowych bardzo wysokiego ciśnienia co w przypadku awarii czy tez wypadku zachowało by się jak bomba na kółkach
    po 4 wysoka awaryjnośc takiego układu
    no i po 5 co by się stało gdyby n trasie zabrałkło wody a akurat nie zbierało by się na deszcz ? :D
  • #77
    gondoljerzy
    Poziom 23  
    Korozję i awaryjność silników parowych opanowano już w XIX wieku zwanym wszak wiekiem pary i elektryczności. Osuszanie komory spalania nie było by potrzebne przy operowaniu parą przegrzaną. Cylindry mogły by być zasilane podwójnie: do momentu rozgrzania pary cały silnik pracował by na paliwie, a po rozgrzaniu pary część cylindrów nadal pracowałą by na paliwie, a część na rozgrzanej parze. Gdyby zabrakło wody to dalej na samym paliwie. Pojemność gorącej części ,,kotłowej" trzeba by dla bezpieczeństwa ograniczyć do minimum i uzupełniać ją zimną wodą.
    W normalnym silniku kilkadziesiąt procent ciepła wylatuje ze spalinami. Gdyby odzyskać choćby połowę tego to gra jest warta świeczki.
  • #78
    Patryk987
    Poziom 17  
    z tym że korozję silników parowych opanowano to się zgodzę ale tu mowa jest o silnikach spalinowych
    które mają troszkę inną budowę
    ciekawe ile pochodził by taki silnik np z miedzianymi zaworamipewnie z 30 sekund zanim wydechowy by się nie roztopił
  • #79
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Temat korozji raczej jest opanowany.Chodzi o to że silnik przed zgaszeniem można osuszyć przez pracę na normalnym paliwie.Poza tym jeśli korzystamy z pary przegrzanej to nawet po wyłączeniu silnika temperatura w cylindrach przekracza 100 st. a to uniemożliwia skraplanie wody.Jedyny problem to pewna ilość wody w misce olejowej gdzie nie zawsze będzie cieplej niż 100 st.Szczególnie na krótkich przebiegach.

    Moje ostatnie próby z parą wtryskiwaną do kolektora ssącego w omedze A 2.3 TDI dały zniechęcające rezultaty.Ilość pary ok 3-7 litrów wody /100 km.
    Efekt? Brak jakiejkolwiek reakcji ze strony silnika. Na wolnych obrotach i przy delikatnym przyśpieszaniu do ok 1400 obr. /min jakby wypadanie zapłonów.

    Woda podawana pod ciśnieniem 8 atm. do wstępnego wymiennika ciepła podgrzewanego wodą z układu chłodzenia do pobliża 100 st następnie woda kierowana do rury miedzianej wewnątrz rury wydechowej na odcinku ok 1,5 m. Z końca rury miedzianej leci para ale nie przegrzana jak sądzę.Parę podawałem zarówno przed jak i za turbiną tuż przed kolektorem ssącym.Przed turbiną to strasznie długa droga i przelot przez intercooler co z pewnością powodowało ochłodzenie i skroplenie-żadnych efektów.Następna próba=podawanie pary tuż przed kolektorem ssącym.Efekt jak opisałem wcześniej.

    Ogólnie załamka i brak pomysłów co dalej z tym robić.

    Pozdrawiam.
  • #81
    mlynek13
    Poziom 11  
    koledzy my tu nawet niemówimy o sprawnosci 100% a kilkaset lub kilkatysięcy % najpierw rozszczepienie cząsteczki wody a następnie jej ponowne związanie nawet ten proces niesie ze sobą straty to jak kozystając z prądu ładowania i temperatury silnika spowrotem dostarczyc tą energie plus napędzic dość spore i ciężkie auto... perpetum mobile?
  • #82
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    adams987 napisał:
    100 lat temu ktoś tam mógł sobie wyliczyć ile dostanie energii z 1 g wodoru i na pewno nie przypuszczał , że aż tyle można uzyskać co w syntezie. Więc dla człowieka z przed 100 lat synteza to perpetum mobile.
    A my dzisiaj jesteśmy pewni że nic w domu nie da sie wymyślić tylko w ogromnym labolatorium przez grupę specjalistów i jeszcze po kilku latach badań, Nic bardziej mylnego.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Z drugiej strony to ja nie słyszałem o rozczepieniu cząsteczki przy użyciu mniejszej energii niż później można uzyskać w wyniku spalania . Odwrotnie tak , to własnie jak z w/w wodorem , spalanie to tysięczna cześć jaką można uzyskać przy syntezie.


    Czy z faktu,że ileś lat temu nic nie wiedziano o syntezie jądrowej wynika, że należy zaśmiecać to forum bezwartościowymi postami? Kilka linii wyżej mamy link do miejsca, gdzie zwolennicy tego typu metafizyki, czy mistyki mogą się wymieniac poglądami, więc dlaczego tak uparcie się czepiają elektroda.pl.
  • #83
    adams987
    Poziom 35  
    100 lat temu ktoś tam mógł sobie wyliczyć ile dostanie energii z 1 g wodoru i na pewno nie przypuszczał , że aż tyle można uzyskać co w syntezie. Więc dla człowieka z przed 100 lat synteza to perpetum mobile.
    A my dzisiaj jesteśmy pewni że nic w domu nie da sie wymyślić tylko w ogromnym labolatorium przez grupę specjalistów i jeszcze po kilku latach badań, Nic bardziej mylnego.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Z drugiej strony to ja nie słyszałem o rozczepieniu cząsteczki przy użyciu mniejszej energii niż później można uzyskać w wyniku spalania . Odwrotnie tak , to własnie jak z w/w wodorem , spalanie to tysięczna cześć jaką można uzyskać przy syntezie.
  • #84
    chemik143
    Poziom 12  
    adams987 napisał:
    Zmniejszenie zużycia paliwa stosując parę wodną (wodę) jako dodatek do paliwa , można można wytłumaczyć w ten sposób, że ilość wydzielonego ciepła ze spalenia mieszanki "paliwo- powietrze" jest w około 35% oddawana w postaci energii mechanicznej a 65% w postaci ciepła ucieka z cylindra. W momencie gdy mamy jeszcze wodę w cylindrze, to część tego ciepła (tych 65% ulatujących do wydechu) podgrzewa wodę( tą w cylindrze) i woda czy para wodna odbierając ciepło od spalin zwiększa swoją objętość(dodatkowe źródło energii mechanicznej) . Sprawność układy z tych 35% wzrośnie np do 45% co oznacza , że przy tej samej ilości spalonego paliwa mamy większą moc , lub przy stałej wielkości oddawanej mocy na wał spalanie paliwa spada.


    Może i racja, ale odparowanie wody pochłania sporo energii, a to wiąże się z obniżeniem temperatury reszty gazu wokoło. Niższa temperatura da tutaj niższe ciśnienie. Innymi słowy: Każdy kij ma 2 końce :) Bez eksperymenty niema wyniku:) Do takich i innych celów powinien powstać jakiś ośrodek badań "ELEKTRODA"
  • #85
    adams987
    Poziom 35  
    Zgadza się że każdy kij ma dwa końce , ale pewnie energia odzyskana z gazów wylotowych z cylindra jest większa niż strata związana z ogrzewaniem wody przez tą część która byłaby wykorzystana na pracę mechaniczną. Można powiedzieć , że woda pełni również role koła zamachowego pobierając energię w momencie wybuchu mieszanki i spalania jej i oddając gdy z wody powstaje para.
    Pewnie w różnym zakresie obrotów silnika wpływ wody będzie różny, raz niewiele da innym razem znacznie polepszy ogólną sprawność.
  • #86
    bicz1987
    Poziom 14  
    Na jakiej zasadzie działał pojazd Stan Meyera
  • #88
    djpikus
    Poziom 11  
    Witam tematem wody już długo się zajmuję się i wiem że się da uruchomić silnik na wodzie ale do tego trzeba trochę wyobraźni, nie będę pisał co i jak ale wystarczy trochę poszukać. Najważniejsze że niemożna się poddawać a co do Meyera to było kilka wersji tego pojazdu począwszy od zasilania go hho z mieszaniną wody przez mieszaninę wody i zjonizowanego powietrza po plasmę wodną. Jest wiele pdf-ów patentów Meyera poszukajcie poczytajcie włączcie wyobraźnie i może do czegoś dojdziecie. Nie będę dawał gotowego przepisu bo to było by zbyt łatwe a zarazem niebezpieczne. Ja wiem jedno po ostatniej eksplozji w warsztacie woda ma wielki potencjał tylko trzeba znaleźć sposób aby uzyskać ten potencjał niskim nakładem energii ale to już każdy musi sam pokombinować. Ja dobrych parę lat siedzę nad tym tematem i niedługo pojawi się na w necie wszystko to co dokonałem bo mam dość tego wszystkiego a dokładnie napychanie kieszeni tych co mają władzę nad ropą naftową i itp. postanowiłem że moje prace mój czas i moje pieniądze (wszystko kosztuje) ujrzą światło dzienne. Po postach widzę że wiele osób nie dowierza, zasłaniają się fizyką i mówią nie da się, a tak nie jest. Wszyscy mi tak mówili ale ja się nie poddałem. i jeszcze jedno dla osób które się nie poddają poszukajcie dokumentacji takich ludzi jak: s1r9a9m9 , capacitor70 itp. a później odpowiedzcie sobie na pytanie jak się wykorzystuje zwykłe społeczeństwo, jesteśmy robolami i na innych pracujemy. Pozdrawiam.
  • #89
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Pochwal się chociaż zdjęciami, bo taki tekst jest mało wiarygodny.
  • #90
    Mice
    Poziom 14  
    Hmmm:) Text mało wiarygodny i rzeczywiście przydały by się chociaż fotki celi;)

    Też lubię poeksperymentować i jestem właśnie na etapie składania celi Stana.
    Na razie robię cele z 2 rurek. Zobaczymy jak to wyjdzie:)
    auto na wode? - dla każdego