Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samoróbka - wzmacniacz audio!

dwoje19 18 Kwi 2006 14:25 1565 9
  • #1 18 Kwi 2006 14:25
    dwoje19
    Poziom 25  

    Witam wszystkich!
    Chcę zmontować poniższy wzmacniacz,ale potrzebuję porady co do pewnych spraw.A mianowicie:

    1.którym opornikiem zmienia się czułość wejścia?
    2.czy mogę zastosować inne diody zenera niż w opisie?
    3.czy oznaczenia ukł.scalonego na schemacie odpowiadają oznaczenią realnym układu?
    4.czy zasilanie wynosi 2x110V czy 1x110V (czyli 2x55V) :)
    5.czy opornik R3 musi mieć taką dokładną wartość jak na schemacie?

    Dziękuję za pomoc.

    0 9
  • #2 18 Kwi 2006 15:40
    janek11389
    Poziom 42  

    Witam! To nie ma prawa ruszyć, gdzie takie schematy publikują, u was w szkole?
    Pozdrawiam

    0
  • #3 18 Kwi 2006 17:24
    Tremolo
    Poziom 43  

    masz poniżej prawidlowy schemat, ten Twój to nie chce go sprawdzac ani bo widze pare dziwnych rzeczy na nim.

    wiadomo ze te napiecie nie może być 1 x 110
    tylko 2x ileś (pojedyńcze zasilanie odpada)

    Wszyskto jest OK ale napiecie troche wielkie (nie ma takich wielkich baterii na 110V) - to by było kilkadziesiąt ogniw w szereg) Zasilacza żeby nie zaciemniac schematu się nie rysuję.


    Dużo taniej wyjdzie zrobic w całości na tranzystorach lub darowac sobie te kombinatorstwo i złożenie jednego 7294 bo różnica w mocy nie wielka a w cenie już tak. prościej bedzie zrobic mostek na 7294.

    0
  • #4 19 Kwi 2006 03:37
    dwoje19
    Poziom 25  

    Ten schemat zaczerpnąłem z elektrody i muszę powiedzieć iż kilka osobistości się pozytywnie na jego temat wypowiadało.
    A poza tym,nie zawsze przecież chodzi oto aby szybko i łatwo zrobić wzmaka...czasami ważna jest też edukacja! :)
    I ja się uprę i go zrobię...dam znać o efektach :)
    Pozdrawiam!

    PS.a do szkoły już nie chodzę od dawna :) :) :)

    0
  • #5 19 Kwi 2006 09:07
    janek11389
    Poziom 42  

    Witam! Po głębszym przeanalizowaniu układu, stwierdzam, że to jednak ruszy bez problemu, ale zastanawiam się, jaka jest korzyść puszczenia zasilania w szereg przez wtórniki prądowe, takie rozwiązanie stosuje się przy kościach nisko napięciowych, ale przecież ta kość sobie doskonale poradzi z napięciem 45-ciu wolt, gdyby te tranzystory pracowały jako wzmacniacze napięciowe, tym samym zwiększając amplitudę sygnału tej kości, to pozwoliłoby to na uzyskanie bardzo dużej mocy przy tym zasilaniu, ale te tranzystory pracują jako wzmacniacze prądowe, a w zasadzie jako zasilacze szeregowe i stąd to wielkie napięcie zasilania, na ale jaka w tym jest korzyść? Chyba tylko taka, że napięcie jest ustabilizowane, w zasadzie to też wielka zaleta, ale mac strat, która odłoży się na ciepło tych tranzystorów będzie bardzo duża i czy to jest warte świeczki?
    Pozdrawiam

    0
  • #6 19 Kwi 2006 13:21
    chaka
    VIP Zasłużony dla elektroda

    To jest przerobka tda do pracy w trybie klasy G. Ma to na celu zminimalizowanie mocy strat(ograniczenie wydzielania ciepla) Uklad przydatny gdy nie masz miejsca na duzy radiator, a maksymalna moc potrzebna jest jedynie sporadycznie (np kino domowe) Jak dla mnie gra nie warta swieczki.

    0
  • #7 19 Kwi 2006 15:00
    janek11389
    Poziom 42  

    chaka napisał:
    To jest przerobka tda do pracy w trybie klasy G.

    Witam! Nie rozumie, dla czego tak wielu przypisuje to jakiejś tam klasie!, Jak to nie ma nic wspólnego z klasą, to jest najzwyklejszy klucz, tak zwany,,Power envelop” działa na zasadzie dołączającego stopień wyjściowy do wyższego napięcia zasilania, który normalnie zasila stopień sterujący. Dodatkowa energia jest pobierana z dużych kondensatorów elektrolitycznych zasilacza. Zasada działania układu jest następująca: W stanie ustalonym, oraz gdy wysterowanie nie przekracza założonego poziomu, dioda zenera Z1 przewodzi obniżając potencjał odniesienia, co powoduje, że tranzystory, T1 i T3 są zablokowane, a stopień końcowy wzmacniacza jest zasilany ze źródła napięcia niższego, plis minus 20V, dioda D3 zabezpiecza złącza baza-emiter tranzystora T1-T3, przed przepięciem. Gdy amplituda napięcia wyjściowego przekroczy dany poziom, przy którym potencjał stanie się dodatni względem niższego napięcia zasilającego, to klucze z tranzystorów T1 i T3, przejdą w stan przewodzenia podając tym samym wyższe napięcie zasilania. Takie rozwiązanie zapobiega obcięciu przebiegu wyjściowego przy pojawieniu się krótkich impulsów przy dużej amplitudzie. Ale przecież to nie ma nic wspólnego z klasą wzmacniacza!
    Pozdrawiam

    0
  • #8 20 Kwi 2006 15:24
    dwoje19
    Poziom 25  

    No i zrobiłem...i cisza.W kolumie ani nie dycha.Chyba mieliście rację,że nie ruszy ten układ :(

    0
  • #9 20 Kwi 2006 15:53
    chaka
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Opis wzmacniaczy PLX ze strony ADS

    Cytat:
    Klasa H - jak to działa?
    Można powiedzieć, że wzmacniacz pracujący w klasie H sam wytwarza w szczytach wysterowania wyższe napięcie, które umożliwia uzyskanie znacznie większej mocy wyjściowej. Gdy występuje zapotrzebowanie na większą moc, napięcie zasilania stopnia mocy jest zwiększane (najczęściej dwukrotnie). Dzieje się tak dzięki układowi zawierającemu klucz i dodatkowe baterie kondensatorów. Załączanie zasilania odbywa się w czasie o wiele krótszym niż okres fali akustycznej o największej częstotliwości (20kHz). Tylko najszybsze tranzystory i specjalny układ są w stanie podołać tak szybkiej zmianie napięcia zasilania bez wpływu na przebieg wyjściowy. Dzięki temu nasze stopnie końcowe znalazły również zastosowanie w zgrzewarkach ultradźwiękowych. Warto zauważyć, że napięcie zasilające zwiększane jest w takt sygnału tylko w tym kanale i tylko wtedy gdy jest to konieczne. Oprócz zwiększenia mocy, tak skonstruowany wzmacniacz, daje też poprawę sprawności energetycznej oraz niezawodności. W porównaniu z konwencjonalnymi wzmacniaczami w klasie G, pracuje cały czas jeden stopień mocy a nie dwa. Nie istnieje więc problem przewidzenia podziału mocy pomiędzy stopnie, który teoretycznie może być 100% na jeden stopień i 0% na drugi stopień. Dzięki temu wzmacniacz w klasie H z jednym stopniem mocy jest bardziej niezawodny, niż z dwoma stopniami lub ich większą ilością. Klasa H to przede wszystkim efektywniejsza praca stopnia końcowego. Dzięki większej efektywności w porównaniu z klasą AB, mniej ciepła wydzielane jest w stopniu końcowym, a w związku z tym mniej energii pobierane jest ze źródła zasilania.


    EP tez twierdzi ze jest to oddzielna klasa wzmacniaczy bo niby nieduza modyfikacja a calkowicie zmienia sprawnosc wzmacniacza, chociaz nie zmienia sie prad spoczynkowy ktory byl chyba pierwszym wyznacznikiem klasy.

    0
  • #10 20 Kwi 2006 16:15
    janek11389
    Poziom 42  

    dwoje19 napisał:
    Mo i zrobiłem...i cisza.W kolumie ani nie dycha.Chyba mieliście rację,że nie ruszy ten układ :(

    Witam! Nie załamuj się, musisz to uruchamiać etapami, najpierw uruchom samą kość, omijając te klucze i podając odpowiednie napięcie bezpośrednio na nią, a jak ruszy to dopiero robisz podejście z kluczami, bo tak to nie wiadomo, co nie chodzi.
    Pozdrawiam

    0