Witam,
To zależy z jakiego źródła chcesz go zasilić - czy ze źródła prądu stałego (np. akumulator 12-24V, lub zasilacz) czy z sieci energetycznej prądu przemiennego 230V.
Z tego co widać jest to typowa rura neonu reklamowego, a konkretnie litera "o". Sądząc po całkowitej długości rury, to napięcie 1kV na pewno będzie za małe do zapłonu tej rury - tutaj wkraczamy w technikę wysokich napięć i mocy, naprawdę niebezpiecznych dla życia (taka moja uwaga - bo na fotce widać, że ktoś zdjął kołpak ochronny z jednej strony rury.
1kV to wystarcza do zaplonu rurki np. w skanerze.
Jeżeli chodzi o zasilenie z sieci, to są specjalne trafa do zasilania takich neonów (jeden egzemplarz takiego trafo nota bene posiadam z demontażu jakiejś reklamy, więc oprę się na jego danych znamionowych). Otóż ten transformator przekształca napięcie 230V na 15/10 kV (15 000V przy zapłonie /10 000V przy podtrzymaniu wyładowania. Prądy są odpowiednio na uzwojeniu pierwotnym 1,5 A, a na wtórnym 20 mA. Całość konstrukcji jest hermetycznie zamknięta (dostęp powietrza spowodowałby upływy i przebicia), a jego wyprowadzenia wysokonapięciowe posiadają odpowiednie "kominki" również z kołpakami ochronnymi.
Tutaj moja uwaga - owszem można zbudować inwerter lub jak sugerujesz powielacz napięcia sieciowego z kondensatorów i diod - tyle że napotkasz parę trudności:
W przypadku budowy powielacza napięcia sieciowego: musisz dysponować całą baterią kondensatorów i diod - do tego wysokonapięciowych, co nawet przy uzyskaniu 1 kV wymaga pięciokrotnego stopnia powielenia. Po za tym przy częstotliwości sieci 50 Hz - sprawność takiego układu będzie bardzo słaba. Dodatkowo takie rozwiązanie ma pewien jeszcze jeden mankament - napięcie z powielacza jest napięciem o określonej polaryzacji - więc jedna elektroda w rurze stanie się anodą, a druga katodą - co wydatnie skróci jej żywot - bo one nie są do tego konstrukcyjnie zaprojektowane.
Przy zasilaniu prądem przemiennym bezpośrednio z transformatora - elektrody pracują na przemian, więc są równomiernie po połowie obciążone.
Konkluzja: transformator - budowa powielacza napiecia sieciowego - czy budowa inwertera - wybór należy do Ciebie (są opisy na elektrodzie - patrz lampy jonowe, transformatory Tesli etc.), w każdym razie bądź ostrożny, bo samemu można eksperymentując przy odrobinie nieuwagi prędzej zobaczyć "światełko w tunelu" zanim ta rura się zaświeci.... wiem co mówię bo miałem okazję, że mnie raz już zdrowo "trzepnęło" z tego trafa, więc mogę przypuszczać co może odczuwać skazaniec na krzesełku elektrycznym

na szczęście do takich eksperymentów biorę sobie 2 osobę, która w każdej chwili może zdjąć zasilanie.
Pozdrawiam M.P.